Dodaj do ulubionych

Los rolnika

26.12.18, 16:32
Wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy z prowincją mają niewiele wspólnego, patrzy na rolników w bardzo uproszczony sposób – dom, stodoła, pole, traktor, kombajn. Tak wygląda wasze życie?
Powiem panu na swoim przykładzie. Wstaję rano, żegnam się, jem śniadanie, idę do obory i myślę przed wejściem do niej, czy żyją wszystkie zwierzęta, czy nie żyją, czy któreś nie zdechło, czy któregoś coś nie zabiło. Dalej – czy maszyny wszystkie są na podwórku, czy nikt niczego nie ukradł, czy huragan niczego nie wywalił, czy zbiory żadne nie wymarzły. Miasto w zimę cieszy się, jeździ na nartach, a my myślimy: o, zboże ozime wymarznie, rzepak wymarznie. Przejdzie zima, nastanie wiosna, to z kolei wszyscy martwimy się, czy uprawy nam nie wymokną, jak dobrze posiać zboże. Codziennie rolnik jest w bardzo dużym stresie. Nie ma tu lekko. Mówi się „Rolnik śpi, jemu rośnie”, ale to bzdura. To przysłowie trzeba odwrócić do góry nogami.

Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24298880,spowiedz-polskiego-rolnika-musimy-podjechac-ciagnikiem-z.html#s=BoxOpImg3

Prawda, zazdroscic im nie ma czego...
Obserwuj wątek
    • banowanyzaprawde1 Re: Los rolnika 26.12.18, 16:35
      "Mówi się „Rolnik śpi, jemu rośnie”, ale to bzdura. To przysłowie trzeba odwrócić do góry nogami."
      Teraz będzie "Rolnikowi rośnie nawet jak ziemia śpi."
      • banowanyzaprawde1 Re: Los rolnika 26.12.18, 16:36
        Albo "Ziemia śpi, jemu rośnie."
        • aga-kosa Re: Los rolnika 26.12.18, 17:26
          Szkolna koleżanka naszej córki wyszła za mąż za rolnika. Dziewczyna wykształcona w tym kierunku.
          Byłam przerażona, kiedy opowiadała o "opłacalności" produkcji rolnej.
          Nie zazdroszczę, nie zazdroszczę a zazdrośnicy powinni z rok popracować. aga
          • iryska2604 Re: Los rolnika 26.12.18, 18:10
            banowanyzaprawde1 26.12.18, 16:36
            Albo "Ziemia śpi, jemu rośnie."

            Pod waruinkiem że mu słońce nie spali,woda nie zaleje...
            • czuk1 Re: Los rolnika 27.12.18, 14:27
              W porównaniu do lat (około) 1950-1980 , kiedy pracowało się fizycznie - w polu i zagrodzie. Później wchodziły stopniowo maszyny i urządzenia , też w hodowli - było lżej. Teraz typowi polscy rolnicy dożywają na gierkowskich emeryturach. Gospodarstwa przekazali dzieciom lub sprzedali. Dominują prywatne fermy i farmy specjalistyczne powstałe z pgr-ów i rsp.
              Powierzchnie małych gospodarstw wykupywane są przez farmerów.
              Lubię usiąść z starymi ludźmi przy drodze i wspominać. Przepytuję. Na dużej wsi Tereszpol jest kilka koni , kilkanaście krów. Odłogi na skraju Puszczy Solskiej .... dlatego, że wszystko niszczą dziki. Wieś pustoszeje. Młodzi wyjeżdżają za granicę. A u nas - na Powiślu k/Opola Lub. sadownicy w dużych sadach ... . wegetują. Ceny owoców/ pięknych jabłek kształtują się na poziomie 50 gr/kg (a w mieście kupujemy je po ok 2-3 zł). Samo życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka