Dodaj do ulubionych

Bąkiewicz - obrońca "wiary".

24.10.21, 20:40
Obrońcy wiary, kibole, nacjonaliści, itd. Neonazistowskie bojówki... I do czego to zmierza prezesie państwa?

Dla opozycji taki przeciwnik jak twórca Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz przeciwstawiony Wandzie Traczyk-Stawskiej, jest idealny. A dla PiS taki sojusznik to potężne ryzyko.

Narodowcy z Prawem i Sprawiedliwością specjalnie wspólnego nie mają – stwierdził w poniedziałek rano wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w rozmowie z WP.pl. Poseł Fogiel jest niezłym piarowcem, więc zorientował się, jako jeden z pierwszych w obozie władzy, jak fatalnie wizerunkowo dla PiS przebiegły niedzielne manifestacje, a szczególnie ta w Warszawie. U wielu obserwatorów zapewne utrwali się podział na dwie Polski: jedną mającą twarz 94-letniej Wandy Traczyk-Stawskiej, która walczyła w Powstaniu Warszawskim i wzięła udział w zwołanej przez Platformę Obywatelską manifestacji przeciw próbom wyprowadzania Polski z UE przez PiS po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Druga to twarz Roberta Bąkiewicza, szefa Marszu Niepodległości, który zorganizował kontrmanifestację, przekrzykując mówców imprezy PO, zagłuszając nie tylko Donalda Tuska, ale też utrudniając wystąpienia innych, m.in. Traczyk Stawskiej.

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że Bąkiewicz jest znaczenie skuteczniejszy od PiS w graniu „patriotycznymi” nastrojami. To on od lat organizuje Marsze Niepodległości 11 listopada, wobec których PiS pozostaje zupełnie bezradne. Gdy na marszach pojawiają się członkowie zachodnich organizacji neonazistowskich, PiS musiał płacić za to polityczną cenę, bo nie miał odwagi przeciwstawić się narodowcom, a sam nie miał żadnej innej oferty dla osób spragnionych patriotycznych doznań. Ośmielony Bąkiewicz przejął organizację ulicznych obchodów 1 sierpnia, organizując przemarsz prawicy w rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego. Początkowo była to tylko narodowo-kibicowska oprawa, race itp. Ale w ostatnich latach narodowcy wygłaszali przy okazji coraz bardziej radykalne polityczne, antyunijne tyrady, sprawiając, że tzw. normalsom ciężko było się odnaleźć w tej formule świętowania. Rok temu Bąkiewicz ogłosił się obrońcą wiary i Kościołów i podczas protestów przeciw decyzji TK w sprawie aborcji, podczas których rzeczywiście doszło do przypadków profanacji świątyń czy zakłócania nabożeństw, wyręczał policję w ochronie budynków sakralnych znajdujących się na trasie Strajku Kobiet. Trafił wtedy na okładki prorządowych tygodników, jako prawicowa odpowiedź na działania Marty Lempart. W nagrodę rząd PiS sowicie wsparł organizacje, które zakładał Bąkiewicz. W tym roku dostały one, według posłów opozycji, 3 miliony złotych.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka