Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się!!!

25.08.05, 14:26
Młode małżeństwo po wizycie u lekarza siedzi w poczekalni.
Po chwili lekarz wzywa samą kobiete i mówi:
-... Pani mąż cierpi na bardzo rzadką przypadlosc, ktora jest zwiazana
bezposrednio z codziennym stresem.
Jezeli nie bedzie pani postepowala wedlug moich wskazowek, maz umrze.
Prosze pamietac, aby dostal kazdego ranka zdrowe
sniadanie do łóżka.
Musi pani byc dla niego mila i dbac o jego dobre samopoczucie.
Obiady powinny skladac sie tylko i wylacznie ze zdrowej zywnosci, podobnie
kolacje.
Niech pani nie dzieli sie z nim zlymi wiadomosciami, wszelkie problemy
powinna pani sama zalatwic.
Proponuje, aby po domu chodzila pani w samej bieliznie, to go uspokoi i
zrelaksuje.
Wszystkie robotki domowe prosze wykonywac sama, bo zdrowie meza
jest najwazniejsze.
Wiekszosc czasu maz powinien spedzac w lozku,ogladajac telewizje.
Ach, i jeszcze jedno.
Prosze uprawiac seks siedem razy w tygodniu, dwa razy dziennie przez dziesiec
miesiecy.
Maz z tego wyjdzie.
W drodze do domu zaciekawiony mąż pyta zone o to, co powiedzial lekarz,
a ona: Niestety...... wkrotce umrzesz.


Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do domu, którego właścicielka nie
ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, wiec zatrzaskuje mu drzwi przed
nosem.
Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem.
Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie się
odbijają się i stoją otworem.
Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę miedzy drzwi a framugę,
kobieta cofa się, aby wziąć taki zamach, który nauczy akwizytora grzeczności.
Wówczas odzywa się akwizytor:
- Musi pani najpierw odsunąć swojego kota...


Rozmawia dwóch kolegów:
- Żonę w domu trzeba trzymać krótko!!!
- Święta racja - góra dwa, trzy lata!!!


Tesciowa powoli umiera.
Leżąc w lózku rozglada sie za latajacą muchą.
Na to zięć:
- Niech mama sie nie rozprasza!



Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym.
Odbiera telefon,zgłoszenie do wypadku.
Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i kierowca-sanitariusz.
Stres, trema, wilgotne dłonie.
W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna
charczeć i wybałuszać oczy.
Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką
z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja.
Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa...
Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos,
piana z ust, wychodzące z orbit oczy.
Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj mąż jej się
powiesił.


Siedzi dwoch pijaczkow pod Palacem Kultury i popijają tanie wino.
Patrzą w niebo i widza faceta na lotni.
W pewnej chwili lotnia uderza w Palac Kultury, łamie się, a pilot spada na
ziemie z wysokosci 30 pietra i ginie na miejscu.
Jeden z pijaczkow mowi do drugiego:
Widzisz, k...a, jaki kraj takie zamachy terrorystyczne.



Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz.
- Przepraszam, ze niepokoje, ale zaszla pomylka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co sie stalo?
- Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy cyjanek.
- No a co to za roznica?
- Cztery piecdziesiat!



- Mamo, dzis na lekcji pan od matematyki pochwalil mnie!
- To bardzo ladnie, a co powiedzial?
- Ze wszyscy jestesmy idiotami, a ja - najwiekszym!


Sukcesem jest:
- w wieku 4 lat: nie sikac w majtki
- w wieku 12 lat: miec przyjaciól
- w wieku 16 lat: posiadac prawo jazdy
- w wieku 19 lat: uprawiac seks
- w wieku 35 lat: zarabiac duzo pieniedzy
- w wieku 60 lat: uprawiac seks
- w wieku 70 lat: posiadac prawo jazdy
- w wieku 75 lat: miec przyjaciól
- w wieku 80 lat: nie sikac w majty


Dwóch zapijaczonych gości popija sobie tanie wino pod sklepem.
Nagle podjeżdża samochód, z którego wysiada jakieś eleganckie małżeństwo.
Kupują w sklepie niegazowaną wodę mineralną i zaczynają sobie
popijać.
- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę!
Na to drugi podnosi wzrok, ustawia ostrość widzenia i mówi:
- Jak zwierzęta, jak zwierzęta ..


W Rosji na fali powrotu do starego, komunistycznego hymnu,
padł pomysł powrotu do flagi w jednolitym kolorze czerwonym.
Putin czytał właśnie tekst projektu rozporządzenia w tej sprawie, kiedy
zadzwonił do niego prezes Coca-Coli:
– Panie prezydencie, słyszałem, że macie wrócić do jednolitej czerwonej flagi?
– No… są takie projekty – mówi Putin.
– A gdybyście tak w górnym rogu umieścili nasze małe logo?
W zamian za to zapłacilibyśmy pensje wszystkim urzędnikom państwowym za dwa
lata z góry.
– Hmmm – zamruczał Putin – muszę się skontaktować z moim doradcą –
i przełączył się do doradcy.
– Sasza?!
– Tak, panie prezydencie?
– Słuchaj, Coca-Cola chce, abyśmy przy zmianie flagi na czerwoną umieścili na
niej ich małe logo. Kiedy kończy się nasza umowa z Aquafreshem?
Obserwuj wątek
    • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 26.08.05, 08:57
      nie do smiechu zal mi kotasad
      • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 31.08.05, 00:46
        zgadzam się z Tobą ,ten dowcip jest okrutny.
        Moja córka przeczytawszy go była oburzona faktem ,
        że ktoś mógł coś takiego wymyślić.

        Na szczęście mój kot nie umie czytać.wink
        • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 31.08.05, 11:34
          smile))))))))))))))))))))))))))))))
          • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 31.08.05, 11:50
            też się do Ciebie Malwinko uśmiechamsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 31.08.05, 11:52
              ***
              Idzie zupełnie zielony student na egzamin z pediatrii. Siadł, dostał papier z
              pytaniem i się gapi. Pytanie brzmi: "Podaj cztery zalety mleka z piersi". Co tu
              napisać ... Myśli, wzdycha, patrzy w sufit ... W końcu zdecydował się napisać
              cokolwiek mu przyjdzie do głowy:


              Nie trzeba gotować.
              Koty nie mogą go wypić.
              Dostępne zawsze kiedy potrzebne.
              .
              .
              .
              Jak narazie nieźłe. Ale trzeba napisać CZTERY zalety. Znów wzdycha, myśli,
              patrzy w sufit ... i nagle olśnienie! Złapał długopis i dumnie napisał:
              .
              .
              .
              .
              .
              .
              .

              Dostępne w atrakcyjnych pojemnikach.
              • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 31.08.05, 12:15
                Pan Wasserman przybiega do sąsiadki ,pani Cukerman,wielce wzburzony.
                -Och,pani sąsiadko,co moje oczy widziały!
                -Co się stało?
                -Widziałem,jak pani mąż zdradzał panią z moją żoną.
                -To co robić?
                Uradzili w końcu,żeby tak samo się zemścić.
                Pan Waserman już zabiera się do wyjścia,kiedy pani Cukerman mówi mu,
                że też widziała żonę pana Wassermana ze swoim mężem w jednoznacznej sytuacji
                i uważa,że trzeba jeszcze raz się zemścić.
                Ale że pani Cukerman nie była zbyt ponętna,pan Wasserman oświadcza:
                -Wie pani co,sąsiadko,ja nie jestem taki mściwy.
                • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 01.09.05, 22:39
                  Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
                  Kontroler:
                  - Co to jest to zielone i pomarańczowe?
                  Pani ze stołówki:
                  - Zielony jest metaforą - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a
                  pomarańczowy jest alegorią - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku
                  ukraińskiego...

    • knidyjka Re: z wokandy 04.09.05, 15:42
      W sądzie zeznaje kobieta:
      - Wiek świadka?
      - Trzydzieści lat i kilka miesięcy...
      - A konkretnie, to ile miesięcy?
      - Dziewięćdziesiąt osiem...



      Sąd w USA wymierzył wyrok 130 lat więzienia. Sędzia pociesza skazańca:
      - Niech się pan nie martwi - nie jesteśmy biurokratami. Odsiedzi pan tyle ile
      pan będzie mógł.



      Kupiec łódzki w przededniu rozprawy sądowej musiał wyjechał w interesach do
      Krakowa. Prosi więc swojego adwokata, aby ten telegraficznie zawiadomił go o
      wyniku rozprawy.
      Po rozprawie adwokat nadaje depeszę:
      - "Sprawiedliwość zwyciężyła!"
      Kupiec przesyła odpowiedź:
      - "Natychmiast wnieś pan apelację!"


      Przed sądem zeznaje świadek łysy jak kolano:
      - A kiedy to zobaczyłem, wysoki sądzie, wszystkie włosy stanęły mi dęba...
      - Zwracam świadkowi uwagę - przerywa sędzia - że zeznaje pod przysięgą i
      powinien mówic prawdę, i tylko prawdę...



      W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża:
      - A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie
      ukrytego jakiegoś mężczyznę?
      - Tak jest.
      - I to było powodem nieporozumień?
      - Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.


      Facet ma sprawę za pobicie żony.
      Prokurator:
      - Czym pan uderzył małżonkę?
      - Pomidorami.
      - Pomidorami??? To skąd te siniaki na głowie żony??
      - Nooo.. Pomidory były w puszce...

    • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 05.09.05, 07:11
      Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
      - Dasz mi swój nr telefonu?
      - No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnoscia pierwszej. Czwarta i
      szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu
      cyfr to 23, a iloczyn 2160.
      - W porzadku, zapisałem - 256 343.
      - Zgadza się. Nie zapomnisz? - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.

      *******************************************************************

      Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsš na kierownicy.
      Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na
      światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. wysiada
      z
      niej dwóch karków:
      - i co dziadek, przyjebałeś...
      - tak (cienkim, wystraszonym głosem)
      - masz kasę?
      - Nie
      - a ubezpieczenie?
      - Nie
      - a syna?
      - Mam
      - to masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się
      do roboty nie nadajesz...
      Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 mercedesy s-klasa, wysiada kilku karków i
      jeden z nich mówi:
      - i co tatuś???? przypierdolił jak cofał?
      *******************************************************************











      • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 05.09.05, 13:36
        kocham świat cyfr
        i podobnie jak w pierwszym dowcipie zapamiętuję np.kody cyfrowe,piny i inne nr.
    • knidyjka Re: Uśmiechnij się!!! 14.09.05, 11:46
      --------------------------------------------------------------------------------
      Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
      dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
      wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
      zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
      Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy
      fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w
      nadziei na zarobek.
      - Dzień dobry, madame, ja jestem ...
      - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
      środka.
      - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
      specjalizuję się w dzieciach.
      - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po
      chwili pyta spłoniona z emocji:
      - To gdzie zaczniemy?
      - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie
      na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa
      - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i
      z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w
      salonie. Naprawdę można się wyluzować.
      "Dywan w salonie." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry\'emu
      nic nie wychodziło."
      - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -
      kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji,
      jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że
      będzie pani zadowolona z rezultatu.
      Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
      - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas
      roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę
      i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
      wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania.
      Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia.
      - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
      Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
      współpracy.
      - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
      - Straszliwie. Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale
      był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć
      mnie w akcji. TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
      TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała
      tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
      spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy
      wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt.
      - Sprzęt. - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,
      że wiewiórki naprawdę obgryzły panu. khem.. sprzęt..?
      - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana
      stal. No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się
      zabierać do roboty.
      - STATYW ?
      - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
      nosić. Proszę pani! Proszę pani!!!
      Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
      • malwina52 Re: jutro bedzie lepiej!!! 21.09.05, 07:41
        www.ewa.bicom.pl/humor/h16.htm
    • krysta_w-wa Re: Uśmiechnij się!!!-------Moje dowcipy....... 21.09.05, 08:28
      Rozmawia dwóch dresiarzy :Ty co to za gostkowie Bach, Mozart, Bethoveen ?
      To równi kolesie.Pisza melodyjki do komóry.......


      Jasiu jak nazywa sie ten Niemiec, co mi ciagle chowa okulary ???
      Alzheimer dziadku, Alzheimer.....
    • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 30.11.05, 08:45
      smile
      • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 30.11.05, 08:51
        tak,oba dowcipy Krysty sa wspaniale smile)))
        • dziewczynka15 Re: Uśmiechnij się!!! 01.12.05, 01:54
          Wszystkie sa wspaniale.
    • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 18.05.06, 17:53
      Powodowana nagła potrzeba fizjologiczna zakonnica wchodzi do baru.
      W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gasnie swiatło i cała
      sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie
      toaletę .
      - Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
      - Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica
      - Bo w toalecie stoi posag nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie
      listkiem figowym.
      - Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę .
      Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy
      hałas. Jednak kiedy goscie zauważaja jej wejscie, przerywaja rozmowy i
      zaczynaja bić jej brawo.
      Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
      - Proszę pana, o co im chodzi, bija mi brawo, bo byłam w toalecie?
      - Nie, bija brawo, bo została siostra jedna z nas - odpowiada barman.
      - Nadal nie rozumiem - mówi zaskoczona zakonnica.
      - Widzi siostra, ilekroć ktos uniesie listek na posagu, w barze gasnie
      swiatło, a siostra tu zrobila prawie dyskotekę.

      • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 31.05.06, 07:06
        smile))
    • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 31.05.06, 08:19
      A co ja to od macochy???
      1.
      Zomowcy dostali rozkaz, by stawić się na zbiórkę tylko z rzeczami osobistymi.
      Jeden
      z nich przyniósł futrynę.
      - Nie było rozkazu, żeby przynosić trofea - krzyczy dowódca.
      - A piwo czym będę otwierał?

      2.
      Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się
      do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału,
      a ksiądz bez wstępów pyta:
      - Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
      - Co ksiądz mówi?
      - Kto mi mąkę kradnie?
      - Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
      - Co ty opowiadasz!
      - Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
      Zamienili się miejscami.
      - A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
      - Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

      3.
      Terrorysta przychodzi do fryzjera.
      - Co się panu stało w ucho? - pyta fryzjer.
      - Źle podłączyłem przewody, bomba wybuchła i urwała mi kawałek ucha.
      - Proszę się nie martwić. To drugie zaraz ładnie dotniemy i wyrównamy.

      Reszta jutro.


      • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 31.05.06, 10:56
        smile)))
        zajrze jutro
        • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 31.05.06, 11:09
          tez czekam smile
    • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 01.06.06, 07:52
      Oto obiecana porcja humoru:

      1.
      W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza
      zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i przechodząc się po pokoju...
      - Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
      - A tak cholernie mi się kobity chce... - odpowiada małżonek.
      - No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
      - Eee.. Jakoś to rozchodzę...

      2.
      Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
      - Masz cos do jedzenia? - pyta samiec.
      Samica podaje mu jabłko.
      - O nie, - protestuje samiec - nie będziemy tej idiotycznej historii
      powtarzać od początku!

      3.
      W auli wykladowej siedzi dwoch studentow. Nie daleko siadla ekstra
      panienka. Jeden z nich postanowil ja poderwac. Napisal na kartce :
      "Masz ladna noge"
      i rzucil do niej. Panienka się usmiechnela i odpisala : "
      Druga tez mam ladna".
      Koles zaraz napisal:
      "To moze się umowimy miedzy pierwsza a druga?".
      Rzucil i w trzy minuty pozniej wyszedl z panienka z auli.
      Student ktory zostal terz upatrzyl sobie niezla koleżankę i dawaj ten sam numer:
      "Ladna masz noge"
      "Druga tez mam ladna"
      "To moze się umowimy miedzy trzecia a czwarta"
      Panienka się oburzyla, cos napisala, rzucila i wyszla.
      Facet czyta:
      "Miedzy trzecia a czwarta to ty się umow z krowa!".
      • muraszka1 Re: Uśmiechnij się!!! 01.06.06, 09:12
        dzieki smile)))
        • krysta_w-wa Re: Uśmiechnij się!!! 01.06.06, 17:14
          Zniknęła Grenka, która pisała swietne kawałysad(..na szcżęście pojawiła
          sie Kazia, która równie swietnie nas rozśmieszasmile)))))))))))
    • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 09:50
      1.
      Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca
      linę cumownicza na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:
      - Dierżi linu!
      Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca cumę krzycząc:
      - Dierżi linu!
      Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:
      - Gawarit pa ruski?
      Cisza.
      - Parlez vous francais?
      Cisza.
      - Szprechen Sie Deutsch?
      Cisza.
      - Do you speak English?
      - Yes, I do.
      - No to dierżi linu!

      2.
      Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a
      one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
      - Dojadę tym autobusem do Centrum?
      - Nie - odpowiada kierowca.
      - A ja? - pyta druga.

      3.
      Jak po japońsku nazywa się gabinet szefa?
      - Yamahama.

      Wystarczy na piątek.

    • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 12:59
      No i dlaczego nikt się nie śmieje???? CO ???
      • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 13:35
        jakto nie,ja rechocze az trzeszcza scieny smile)))))))))
      • malwina52 Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 14:34
        az mi lzy se smiech polecialy
        pozdrawiam
        • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 17:52
          U mnie nic nie trzeszczy,
          nie słychać, aby ktoś się śmiał.
          • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 18:01
            Moze teraz uslyszysz,hi hi,cha,cha,cha...fajne to,co piszesz Kaziu smile
            • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 02.06.06, 19:38
              Nooo, teraz to było słychać !!!
    • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 03.06.06, 08:49
      1.
      Idzie baca przez wieś i pod nosem mruczy:
      -Wachom się, wachom się...
      Spotyka go policjant i pyta:
      - Co wy tam mruczycie?
      Na co baca:
      - Ano panocku wachom się.
      - A czemu się wachacie?
      - A bo byłem na weselu, jednego syna mi zabili, drugiego ciężko pobili,
      żonę mi zgwałcili i wachom się...
      - A czemu się wachacie?
      - Ano wachom się czy iść na poprawiny.

      2.
      Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ciąga majtki.
      - Ależ droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentystą, ginekolog
      przyjmuje piętro niżej!
      - Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba
      - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę?
      - Tak.
      - No to teraz ją pan wyciągaj!

      3.
      -Ważna nowina!- oznajmia kierownik pracownikom.
      -Teraz w związku z reformą gospodarczą wprowadzają
      nowe badania okresowe dla wszystkich pracujących.
      - A co będą badać?
      - Krew i kał.
      - A czemu?
      - Żeby się przekonać gdzie macie pracę. We krwi czy
      gdzie indziej.

      Koniec i bomba ...
      • kamize5 Re: Uśmiechnij się!!! 03.06.06, 09:33
        smile))))))))))))))))))))
        Jadę na działkę.
        • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 03.06.06, 13:33
          a ja juz z dziaki wrocilam wink))))))))))))
          • kazia_x Re: Uśmiechnij się!!! 04.06.06, 08:32
            Porcja humoru na niedzielę :

            1.
            Córka skarży się matce, że mąż wieczorami zamiast się nią interesować czyta
            książkę. Matka na to:
            -To zrobimy tak, dziś ja się koło niego położę w seksownej bieliźnie i
            zobaczymy, co zrobi - córka przystała na propozycję matki.
            Następnego dnia matka zdaje relację:
            -Ledwo co się koło niego położyłam, a on wsadził mi rękę do majtek i to
            kilkanaście razy! - córka na to:
            -No tak, włożył palec, zamoczył i przewrócił kartkę.

            2.
            Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
            - Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
            - Nie miałeś ze sobą pistoletu? - dopytuje żona.
            - Oczywiście, że miałem, ale dobrze go schowałem!

            3.
            Kilku informatyków po pracy wybrało sie na piwo. I jak to "komputerowcy"
            prowadzą rozmowy tylko o chipsetach, twardych dyskach, itp. W końcy jeden z
            nich głośno się odzywa:
            - Panowie! Tak nie można, tylko rozmowy o robocie. Porozmawiajmy o czymś innym.
            - A o czym? - pyta jeden z kolegów.
            - Na przykład o d...ch - odpowiada ten pierwszy. Zapadła dłuższa chwila ciszy.
            W koncu jeden się odzywa:
            - Moja karta graficzna jest do d..y!!!

            Wystarczy, bo obiadu nie ugotujecie.
            • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 04.06.06, 09:52
              dzieki,zapomnialam rozmrozic schabowe wink
              • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 07.06.06, 20:14
                usmiechne sie jeszcze,bo jutro za pasemsmile
                • grenka1 Re: Uśmiechnij się!!! 07.06.06, 22:29
                  JANO w nagrodę za wytrwałość na tym pustym Forum należy Ci się nagroda

                  1.
                  Góral wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go
                  zaraz do sypialni. On sprzeciwia się i wyprowadza ją na spacer.
                  - Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?
                  - No widzę! Chodź do sypialni.
                  - A widzisz te piękne wzgórza?
                  - Widzę, no choć już!
                  - A widzisz te piękne łąki?
                  - No widzę, widzę! No choć do...
                  - No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.

                  2.
                  Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
                  - Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
                  Po tygodniu pacjent wraca.
                  - Panie doktorze, nie pomogło.
                  - Niech pan pije samo mleko!
                  Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec
                  wychodzi i pyta:
                  - A ciacho gdzie?

                  3.
                  Przychodzi facet do sklepu i pyta:
                  - Ile kosztuje ten akordeon?
                  - Jak dla pana, panie władzo, to poł darmo.
                  - Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po cywilnemu?
                  - Bo dzisiaj było juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten kaloryfer.
                  • jana2706 Re: Uśmiechnij się!!! 08.06.06, 07:05
                    hymm... czasem warto poogladac sufit wink
                    dzieki za nagrode smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka