Dodaj do ulubionych

Humor z dzienniczków szkolnych

08.11.06, 11:27
Szczerzy zęby do nauczyciela.
Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki.
Naraża kolegów na śmierć, rzucając kreda po klasie.
Na wf-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego twierdzi, że takie są
bardziej sexy.
Rzuca w koleżanki spreparowana żaba.
Kowalska i Jóźwiak nie chcą podać swego nazwiska.
Pociął koledze sweter, chcąc sprawdzić jakość wyrobu.
Zjada ściągi po klasówce.
Powiedział do pani woźnej, która zwróciła mu uwagę: "Niech pani uważa, bo
jutro może już pani nie pracować w tej szkole".
Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.
Obserwuj wątek
    • grenka1 Oryginalne 08.11.06, 17:35
      Są to oryginalne teksty wpisywane przez nauczycielki do dzienniczków uczniów.
      • jaga_22 Re: Oryginalne 08.11.06, 17:52
        Archiwum "wpadek" nauczycieli
        -----------------------------
        -Ja uczę ludzi poszkodowanych na umyśle.
        -Przeżyłam wiele książek.
        -Takie tam głupoty sadzisz.
        -Odpowiadaj a nie poleruj rękawem.
        -To nie mogą być lektury typu dziewczyńskiego.
        -Przestań się bawić, bo będzie potem trochę smutno.
        -Nie mądruj się.
        -Selekcja jest to swoisty…narzędzie……jest to swoisty miecz doboru naturalnego.
        -Człowiek odruchowo wprowadza mimośródem swoją kanapkę.
        -Jakie to były autotrofy…te które nie były.
        -Ja jestem dobry ojciec.
        -Patrzycie jak te cielaczki na tą tablicę.
        -Jest postulat o zwiększenie potencjometru.
        -Rzeź Pragi dokonana przez mieszkańców Pragi.
        -Jesteście nudni od początku nauki.
        -Z was można by komedię zrobić.
        -Mam tu taką książkę, ona jest źle zszyta bo jest sklejona.
        -Oczekuję od was pewnych zastanowień.
        -Wiecie jak wy smutno wyglądacie ze zwieszeniem tych głów.
        -Za szybko, tak nie można mielić.
        -Mnie wściekniętej jeszcze nie widzieliście.
        -Pociąg może być spóźniony - Plane can be delayed.
        -Jestem przewrotny człowiek
    • grenka1 Wpisy nauczycieli do dzienniczków 09.11.06, 13:41
      "Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: "Jak kocha, to wróci"."
      (Bo to prawda.)
      "Rzucił w nauczyciela doniczka i krzyknął: "Trafiłem!"."
      (A nauczyciel nie mógł odrzucić?)
      Przyłapany na paleniu w toalecie broni się, mówiąc ze "wykurza robale z kibla".
      (Kto pije i pali ten nie ma robali.)
      "Zwalnia się z lekcji. Mówi, ze boli ja głowa, a potem widzę ja z przystojnym
      brodaczem."
      (Chyba nauczycielkę zazdrość zżerała.)
      "Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem cala klasę."
      (Ależ ten pomidor musiał być olbrzymi.)
      "Pije wodę z kranu, mówiąc: "Kaca mam"."
      (To miał pić z muszli klozetowej?)
      "Z radości, ze nie ma nauczyciela, zwalił tablice."
      (Tablica stała na pustumencie jak pomnik?)
      "Śmieje się parszywie."
      (Tego to nawet ja nie wyobrażam sobie.)
      "W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtrąca słowo "facet"."
      (To jak miał mówić? Niecenzuralnie na 3 litery?)
      "Nie uważa i biega na lekcjach wf-u."
      (To miał tańczyć? Przecież bieg należy do wychowania fizycznego.)
    • grenka1 Re: Humor z dzienniczków szkolnych 10.11.06, 17:36
      "Rozmawiałam z nią i nie dała mi dojść do słowa."
      Widocznie miałe lepsze gadane.
      "Na melodie hymnu szkolnego ułożył pieśń zagrzewającą uczniów do walki z
      nauczycielami."
      Czyżby ułożył nową "Marsyliankę"?
      "Przyszła do szkoły w samym swetrze."
      Nawet bez majtek?
      "Na lekcji dłubie w nosie i mówi, ze to jak narkotyk."
      To gdzie ma dłubać?
      "Ukradł ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze."
      Jak ten sedes tam mu się zmieścił?
      "Nie wiesza się w szatni."
      Uczeń powinien się uczyć, a nie wieszać?
      "Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z która to
      babcia jechałam dziś rano tramwajem."
      A może babcia zmartwych wstała?
      "Namalował na ławce gołą babę goniąca knura."
      To co knur miał gonić babę?
      "Na wycieczce szkolnej zerkał nieznacznie ku sklepowi z napojami alkoholowymi,
      gdzie potem dokonał zakupu pamiątek."
      Czy te pamiątki były procentowe?
      "Śpiewa na lekcji muzyki."
      To co ma robić? Fikać koziołki?
      "Wyrwany do odpowiedzi mówi, ze nie będzie zeznawał bez adwokata."
      No nie dziwię się jemu skoro został wyrwany.
      "Przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na
      wychowawcy."
      A skąd o tym wiadomo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka