jaga_22
10.01.07, 11:01
Zagranica
2007-01-09
Zmarły od 75 lat wraca do życia!?
Polak badał to niezwykłe zdarzenie
To wprost niesamowite! Buddyjski mnich, zmarły 75 lat temu i pochowany w
klasztornej krypcie w Buriacji na Syberii, budzi się do życia.
Jego ciało zdaje się zaokrąglać, a nie przyjmuje pożywienia, dłonie są
miękkie i ciepłe, rosną mu paznokcie u rąk i nóg, głowa nadal pozostaje
ogolona. Czoło skrapla mu pot, a mózg przejawia aktywność.
Zdumieni naukowcy
Eksperci z Instytutu Anatomii Departamentu Medycyny Sądowej z Moskwy orzekli,
że tkanka organiczna pobrana z ciała mnicha posiada cechy charakterystyczne
dla żywego organizmu! Oczy mnich ma przymknięte, jakby medytował, co za życia
robił nieustannie. Jedynie żółta szata, w jakiej był pochowany, straciła
kolor.
Te rewelacje na temat buriackiego lamy, Khambo Itighilowa, który dziś miałby
ponad 150 lat, przekazali zdumieni naukowcy. W Polsce ujawnił je
miesięcznik "Nieznany Świat". Zgodnie z życzeniem duchownego po 75 latach od
jego śmierci, otworzyli kryptę, po czym ujrzeli niecodzienny widok. Zdumiało
ich także to, że lama znajdował się w pozycji lotosu, choć składano go do
krypty w pozycji leżącej... Zresztą odejście lamy też było niezwykłe. Mnich,
który od kilkunastu lat przebywał w samotności, medytując w pozycji lotosu,
naraz pewnego dnia po prostu przestał oddychać. A kilka minut przed tym
nietypowym odejściem ze świata żywych przekazał posłanie, że wróci... po 75
latach.
- I wrócił - tak komentują wygląd lamy naoczni świadkowie. A miejsce, gdzie
został, po przebadaniu, ponownie złożony do krypty, stało się miejscem
pielgrzymek.