Dodaj do ulubionych

Lubimy PIT-Y??? Ale numer...

27.06.07, 11:58
Ja tam nie wiem ale jak wypełniam PIT-a to wcale sie nie czuję tak jakbym sie
opchała czekoladą.Swego czasu śniły mi sie po nocach-jak jeszcze pracowałam i
nie umiałam odmówic pracownikom.Praktycznie od stycznia do kwietnia
wypełnialam,wypełniałam.....
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,4251210.html
Obserwuj wątek
    • del.wa.57 Re: Lubimy PIT-Y??? Ale numer... 27.06.07, 13:29
      Płacąc podatki przy każym zakupie jakoś nie czuje smaku czekolady w
      ustach,tylko ubytek z portfela.Owszem dawanie,obdarowanie kogos z dobrej i nie
      przymuszonej woli,sprawia przyjemnosć,ale przy wypełnianiu PIT-a przyjemości
      żadnej,ani trochęsmile)))))
      • jaga_22 Re: Lubimy PIT-Y??? Ale numer... 27.06.07, 13:52
        Ci uczeni to juz sami nie wiedzą co jeszcze wymyslić.
        Ja jak mam coś załatwione,zapłacone,to czuje ulgę.Moja mama mówiła,że kamień
        spadł jej z serca.
        Lubię smak gorzkiej czekolady ,ale namacalnej,a nie pitowej.
        Natomiast komuś pomóc,to faktycznie jakaś radosć w sercu gości dłuższy czas.
        Bardzo miłe uczucie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka