14.10.08, 20:05
Dostałam wiadomość, że nasza chochlik5 leży w szpitalu, ale już jest lepiej i
może w tym tygodniu wróci do domu. Czytam Jej książkę "Póki pamięć nie
zawodzi, póki jeszcze czas" Pięknie napisana.
Obserwuj wątek
    • filut Re: chochlik5 14.10.08, 20:24
      ditula-31 napisała:
      > ... Czytam Jej książkę "Póki pamięć nie zawodzi, póki jeszcze
      czas" Pięknie napisana.

      Przysłała mi tę książkę w marcu 2004r. Przeczytałem ją i czasem
      przeglądam fragmenty.
      Chochlik miała trudne ale ciekawe życie. Porównuję je do swego -
      wychodzi mi, że łatwego nie miałem [z powodów odmiennych od
      chochlikowych] ale ciekawego to wcale ...
      Przyglądam się, z boku, życiu mego syna i wydaje mi się, że ma
      ciężej/gorzej ode mnie, choć żyje w dostatku jakiego ja nigdy nie
      zaznałem. Cieszą mnie efekty jego ciężkiej pracy, ale mu nie
      zazdroszczę ...
      To prawda, że pieniądze szczęścia nie dają, ale ...
      Zawsze jest jakieś ALE wink

      Życzę Numerowanemu Chochlikowi szybkiego powrotu do 100%-owego
      zdrowiasmile!!
      • ditula-31 Re: chochlik5 14.10.08, 20:50
        Dziękuję w imieniu chochlika.
        • maria73 Re: chochlik5 14.10.08, 21:26
          przekaż jej proszę
          życzenia szbkiego
          powrotu do zdrowia !!
          • jaga_22 Re: chochlik5 15.10.08, 10:49
            Ode mnie też przekaż Edytko dla Chochlika5 życzenia szybkiego powrotu do zdrowia kiss
            • aga-kosa Re: chochlik5 15.10.08, 11:08
              i ode mnie też . Dołącz Jej spóźnione życzenia z okazji Dnia Nauczyciela.aga
              • graga211 Re: chochlik5 15.10.08, 11:18
                Przecież ona jest lekarzem, więc raczej z ok. Dnia Służby Zdrowia,
                czyż nie?
                • dede43 Re: chochlik5 15.10.08, 13:28
                  Wracaj chochliku do zdrowia i do nas. Czekamy.
                  • kumpelka15 Re: chochlik5 15.10.08, 21:20
                    Dużo, dużo zdrówka - i wracaj na nasze forum !!!
                    • muraszka1 Re: chochlik5 15.10.08, 22:48
                      trzymaj sie chochlik5,wracaj do zdrowia i do nas
                      • ditula-31 Re: chochlik5 16.10.08, 12:27
                        Życzenia zdrowia dla chochlik przekazałam przed chwilą. Jeśli jest jeszcze w
                        szpitalu, to syn Jej przekaże.
      • ditula-31 Re: chochlik5 16.10.08, 13:52
        Zastanawiam się o co właściwie Tobie chodzi, piszesz o synu, który ma ciężej i
        gorzej od Ciebie, ale żyje w dostatku jakiego Ty nie zaznałeś. Czyli rozumie, że
        Twój syn ciężko pracuje i zarabia pieniądze Ty też pracowałeś i niczego się nie
        dorobiłeś a było to prawdopodobnie w okresie PRL prawda? Chciałabym być w wieku
        Twojego pracować i coś z tego mieć. Wszyscy wiemy, że pieniądze szczęścia nie
        dają i co miałeś na myśli pisząc "ale" bo ja myślę, że żyć bez nich się nie da.
        • dede43 Re: chochlik5 16.10.08, 15:18
          ditula-31 napisała:

          > Zastanawiam się o co właściwie Tobie chodzi, piszesz o synu, który
          ma ciężej i
          > gorzej od Ciebie, ale żyje w dostatku jakiego Ty nie zaznałeś.
          Czyli rozumie, ż
          > e
          > Twój syn ciężko pracuje i zarabia pieniądze Ty też pracowałeś i
          niczego się nie
          > dorobiłeś a było to prawdopodobnie w okresie PRL prawda?
          Chciałabym być w wieku
          > Twojego pracować i coś z tego mieć. Wszyscy wiemy, że pieniądze
          szczęścia nie
          > dają i co miałeś na myśli pisząc "ale" bo ja myślę, że żyć bez
          nich się nie da.



          Nie rozumiem i chyba nie tylko ja - do kogo to Edystko?
          • ditula-31 Re: chochlik5 16.10.08, 17:24
            Mój post dotyczy postu filuta a nie książki którą czytam, na forach były jakieś
            zakłócenia i miałam trudności zamieszczenia go, w rezultacie nie trafił pod wpis
            filuta stąd to zamieszanie.Przepraszam.
    • super222 Re: chochlik5 16.10.08, 15:37
      Ditula czyta książkę: "Póki pamięć nie zawodzi, póki jeszcze czas".
      Autorką jest chochlik5 i pewnie zawarła wątki autobiograficzne i
      rodzinne. Ditula natknąła się - podczas lektury - na fragment, który
      jest trudny do zrozumienia. Nie wiem - nie czytałam.
      Myślę jednak, że pragnie zasygnalizować swoje odmienne zdanie na
      temat czasów zamierzchłych i dzisiejszych. smile
      • jaga_22 Re: chochlik5 16.10.08, 16:51
        Super222 złośliwość jeszcze bardziej niż złość piękności szkodzi.tongue_out

        Dede,przeczytaj post naszego nowego Fila,smile)
        • kumpelka15 Re: chochlik5 16.10.08, 22:23
          Chętnie przeczytałabym tą książkę którą napisał "chochlik5-wybieram
          się do biblioteki, ale nie znam autora.///
          • ditula-31 Re: chochlik5 16.10.08, 22:44
            Krystyna Litwiniuk-Płatakis. "Póki pamięć dopisuje, póki jeszcze czas" bardzo
            polecam. Edyta
            • kumpelka15 Re: chochlik5 16.10.08, 23:48
              Dziękuję Edytko- zapisałam sobie na karteczce i jutro idę
              wypożyczyć.Edytko, ale u mnie teraz okropnie leje aż stuka po
              parapetach a tak dzisiaj było ładnie.Jutro też deszcz- dlatego
              najlepiej zrobi mi książka.Życzę dobrej nocy.///
    • graga211 Wiecie co? 17.10.08, 09:09
      Tak sobie czytam te posty i myślę, że w wypowiedzi filuta jednak coś
      prawdy jest.
      Też porównuję życie mojej córki ze swoim i czasami bardzo mi jej
      żal. Ona, owszem, zarabia i stać ją na to, o czym ja nawet nie
      marzyłam, chyba, że psim swędem udało mi się to zobaczyć gdzieś na
      zagraniczymym filmie i wtedy zostałam "oświecona", jednak ona nie
      zna bezinteresownej pomocy ani atmosfery zwykłej, ludzkiej
      życzliwości, po prostu nie zna ludzi, którzy nie skąpią czasu innemu
      człowiekowi na rozmowę z nim, wysłuchanie, wsparcie dobrym słowem.
      No, popatrzcie chociażby na netowe dyskusje - ile w nich
      podejrzliwości o złą wolę, ile złości, zajadłości, nienawiści! Te
      uczucia również kiedyś istniały, wiadomo, jednak ludzie nie
      poddawali się im tak łatwo i tak z byle powodu. Mieli w sobie więcej
      cierpliwości, wyrozumiałości i ciepła.
      A może po prostu byłam młoda i 'przywar' zgredów nie dostrzegałam?
      • ewa553 Re: Wiecie co? 17.10.08, 09:43
        a nie uwazasz, ze to kwestia wyboru? Dawniej bylo jak bylo, bo
        inaczej byc nie moglo. Dzis masz wiele mozliwosci i dlatego mlodym
        trudno powiedziec sobie w pewnym momencie DTOP, jest jeszcze cos
        innego oprocz robienia forsy. Pewnie, wszystkiego pelono, reklamy
        kusza, wiec chcialoby sie wszystko miec. Ale to od nas zalezy czy
        poswiecimy zycie gonitwie za pieniadzem, robieniem kariery, czy
        bedziemy klasc nacisk na inne wartosci. Z cala pewnoscia trudny
        wybor dla mlodych.
        • jaga_22 Re: Wiecie co? 17.10.08, 10:09
          Młodzi widzą to inaczej niż my.I chyba to niemożliwe,żeby ktoś młody ocenił
          dobrze tamte czasy.To trzeba przeżyć.Gdybym ja powiedziała
          swoim,że w jakiejś części kiedyś było lepiej,to pokładliby się ze
          śmiechu.Zresztą... też tak nie uważam.
          • graga211 Re: Wiecie co? 17.10.08, 12:26
            Obie macie rację, jednak w dzisiejszym świecie trudno wybirać własny
            styl życia.
            Styl narzucony jest nie tylko przez reklamy, ale przez wszystkie
            każdym czasopisma, audycje, wywiady, filmy.
            No i otaczające środowisko nawet najbliższych, którzy też są podatni
            na trendy.
            Nie płyniesz z prądem - odpadasz z gry.
            Głównie towarzysko.
            A bez kontaktów i nabytej ogłady towarszyskiej nie da się
            funkcjonować w wieku produkcyjnym.
            Presja jest ogromna, a otaczający ludzie bezwzględni, co widać po
            zachowaniach oraz sposobie działania.
            Wybierzesz życie spokojne, bez gonitwy za suskcesem (także
            finansowym) to po prostu - mówiąc nader delikatnie - jesteś
            dziwakiem i wokół ciebie szybko powstaje towarzyska pustynia.
            W naszym wieku możemy już sobie pozwolić na ten luksus swobodnego
            wyboru, gdyż my już cenimy sobie ciszę i spokój. Zwykle wystarcza
            towarzystwo najbliższej rodziny i kilku sprawdzonych przyjaciół,
            którzy zresztą szybko się wykruszają z racji upływu lat oraz
            zdrowia...
            Takie są moje subiektywne przemyślenia na powyższy temat.
            • chochlik5 Re: Kochani, jestem 19.10.08, 13:19
              Wzruszyło mnie żainteresowanie i troska o moją skromną osobę.
              Serdeczne dzieki. Postaram się jeszczez trochę pożyć. Trochę, a może
              nieco dłużej. Z Waszych wypowiedzi przebija refleksja że mniej ważny
              jest wypchany portfel i posiadanie wielu współczasnych atrakcji i
              udogodnień. Wazna jest możliwość dysponowania swoim czasem,
              kontatkty z przyjaciółmi w spotkaniach towarzyskich a nie tylko
              okazjonalnie od czasu do czasu przez telefon albo na ślubach dzieci
              i nuyków albo pogrzebach. A przyjaciół poznaje się nie tylko w
              radości, ale w biedzie i kłopotach, a nie na kanapie przy
              telewizorze. Na razie. Pozdrawiam chpchlik
              • muraszka1 Re: Kochani, jestem 19.10.08, 13:40
                ciesze sie,ze juz jestes z mami smile
              • zgred.polarny Re: Kochani, jestem 19.10.08, 15:19
                Witaj, znowu wśród swoich smile
                • filut Re: Kochani, jestem 19.10.08, 15:23
                  zgred.polarny napisał:
                  > Witaj, znowu wśród swoich smile

                  Znowu Fil się nie przelogowałsad
                  Skleroza nie boli, ale ...
                  W zależności od pogody i humoru używam kilku nicków, ale tylko
                  filuta traktuję poważnie smilesmile
                  • jaga_22 Re: Kochani, jestem 19.10.08, 15:45
                    http://i37.tinypic.com/v3dda1.gif
                    Witaj Chochliku,jak dobrze być znowu razem.kisskiss
    • super222 Re: chochlik5 19.10.08, 15:35
      Owink wink! ja cie kręcę...
      • graga211 Re: chochlik5 19.10.08, 18:01
        Uff...ale się namartwiłam...
        kiss piwo
        • chochlik5 Re: chochlik5 26.10.08, 08:41
          Znów straszyli mnie szpitalem.Nawet dali skierowanie. ale
          szcześliwie sie wykreciłam. Wystraszyłam się sali na której
          towarzyszki niedoli wolały smrodliwe ciepełko niż strumień
          świerzego, ale chłodnego powietrza, gdzie w prawdzie serwowano bez
          mego udziału odpowiednie porcje leków i bez mojego trudu
          przygotowane posiłki, ale one na ogół nie były akceptowane przez
          zmysł smaku i powonienia co zdecydowanie nie wpływało na poprawę
          kondycji i nadziei na poprawę tak psychiczną jak i fizyczną. Okazało
          się że mam lepsze sp[osoby dbania o ciebie i oto nadal jestem.
          Dzieki za zainteresowanie moją książką. Na pytania chetnie odpowiem
          i pozdrawiam serdecznie chochlik
          • pia.ed Re: chochlik5 26.10.08, 10:22
            chochlik5 napisała:
            "Okazało się że mam lepsze sposoby dbania o siebie
            i oto nadal jestem ... "


            Jesli masz zapewniona dobra opieke w domu, to oczywiscie jest
            to duzo lepsze niz szpital.
            Jesli mieszkasz sama, to mozesz zalatwic opiekunke spoleczna
            czy prywatna. Takie rozwiazanie wybral moj ojciec
            i jego druga zona.
            Dla ojca pobyt w szpitalu - bez mozliwosci patrzenia
            na Dziennik o godz 19 30, i innych rutynowych czynnosci
            mozliwych tylko w domu,
            oznaczalby skrocenie mu zycia o kilka lat ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka