Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 31.

06.10.06, 18:31
Opadające pożółkłe liście tworzą sugestywne tło nastroju samotności,
medytacji i wędrówki.

Obserwuj wątek
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 18:37
      pora na senchę i banany z mlekiem
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 21:39
        usiąde spokojnie i będę typowała liczby do niemieckiego Lotto, tam jest do
        wygrania trzydziesci kilka milionów euro. Trudno pojade za granicę, a co mi
        tam ... 30 kilometrów - niewiele. Oby tylko nie było tłumów z pogranicza bo w
        ubiegłym roku podobno kolejki Polaków były takie jak "za mięsem" na kartki.
        Herbatę wypilam, teraz pora na czerwone wytrawne i chałwę.
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 21:53
          Alfredko, zycze szczescia, jest do wygrania 35 milionow, ja tez gram tylko nie
          zdradze moich cyfr.Podziele sie wygrana z wszystkimi znajomymi od herbatkismile))))
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 22:02
            Witam w herbaciarni po pieknym, dlugim spacerze, kiedy las byl ciemny, a niebo
            nad nim jeszcze w churkach i szrych niebieskosciach - cudo. Mamy zaprzyjaznionego
            doga canario, ktory cwierka zawsze do Truszki jak ptak (przez siatke0, a po
            odejsciu zawodzi smutno. Uroczy! Placek ze sliwkami swiezo upieczony stawiam do
            herbaty!
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 22:35
              Zagladam ponownie z filizanką, placek kusi, ale mowy nie ma. Minąl tydzień i
              nastepny tez szybko przeleci.
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 22:02
            Dziekuję, już się usmiecham na to dzielenie. Popayku, czy ty też zaszalałeś? ja
            wiem że to niemądrze tak pieniądze wydawać ale odrobina hazardu nie zaszkodzi.
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 06.10.06, 23:15
              dobry wieczor Herbaciarzom smile

              Wodniku,-
              jestem, do bolu realista.
              Naturalnie zycze Alfredce wygrania nawet pelnego Jackpot-a (35 mln.€ w tym
              tygodniu) ale ja - nie gram.
              Prawdopodobienstwo wygrania (szczegolnie w LOTTO) jest taka, ze ja w moja
              ew. wygrana nie wierze.
              Bedac b.mlodym czlowiekiem - zaryzykowalem w grze zwanej malzenstwem
              (z Popayowa) - doswiadczenie pozwalajace mnie do konca zycia wyzbyc sie
              wszelkich zludzen, choc prawdopodobienstwo iz moja (wtedy) Oblubienica dopelni
              przyrzeczen bycia dobra, kochajaca, wyrozumiala i sympatyczna towarzyszka zycia
              bylo nieporownanie wieksze (50%)! smile)
              Hazardu wszelkiego mam dosc do konca zycia sad

              Serdecznie pozdrawiam,-

              pE
              (przy filizance
              Liptona)
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 07.10.06, 19:44
      Pusto dziś w herbaciarni. Mimo wielkiej miłości do niej cieszy mnie dziś
      bulgotanie ciepłej wody w kaloryferach, a nie w samowarzewink
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 07.10.06, 21:23
        Jestem! U mnie kaloryfery zimne, nawet jeszcze nie pale w kominku. Pozostaje
        bulgot czajnika, z braku samowarusmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 07.10.06, 21:27
        O bulgocie w kaloryferach moge na razie tylko pomarzyć. Pozostala gorąca
        herbata z prądem i kaloryferek na noc.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 13:17
          Dostałam kilka puszek rozmaitych wybornych herbat, od osoby ktorej nigdy nie
          chce sie parzyc w czajniczku. Bede musiala przejsc na parzona, bo gatunki przedni smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 17:17
      Pora na senchę i chociaz wirtualnie rozpalic w kominku.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 17:47
        Wolałabym kominek, ale ciepłe kaloryfery też sprawiają radośćwink
        Yunan, a obok miseczka z różnymi orzechami.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 21:45
          Lipton z cytryna. Placek ze sliwkami juz zjedzony, ale zostalo wspomnienie smile
          Moze jutro napale w kominku smile
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 21:54
            Nawet najcieplejszy kaloryfer nie zastąpi żywego ognia w kominku.
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 22:35
            Marzy mi sie kominek i iskierki tryskajace z kominka,przy kominku lezacy kotek
            z pieskiem, do tego lampka czerwonego wina na dlugie jesienne wieczory.
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 08.10.06, 22:40
              Dla kominka zrezygnowalabym z lampki wina smile)
              Czubatku, czy ty tylko wieczorami siadasz do komputera? czekam na odpowiedz
              jutro przy herbacie smile)) a teraz dobranoc.
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 09:47
                Alfredko,pije moja ulubiona poranna herbate" Yunnan black Tea",slucham
                mruczenia mojej koci ,podziwiam piekny jesienny poranek,wychodze na spacer ,
                bede podziwiala przesliczne kolory jesieni,radze Tobie zrob to samo smile))
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 11:26
                  Sama sobie gratulujęsmile Byłam na zakupach w trzech sklepach , w banku ,
                  pokroiłam toneę warzyw na zupę fasolową , nastawiłam pranie.
                  Zaraz skonczę zupę, zamarynuję mięsko na mięsko po chińsku , nastawię zmywarkę.
                  Wykonam kilka ważnych telefonów po norwesku.
                  cdnsmile
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 12:44
                    ja ci też gratuluje smile)Niewiele zrobiłam, posłuchałam rady Czubatka i poszłam a
                    wlaściwie pojechałam do miasta, odwiedzilam zaprzyjażnioną księgarnię ,.
                    potem jeszcze zrobiłam dwie rundy wokól Wałów Chrobrego /schodami w górę,
                    schodami w dół/ i w ten oto sposób wysapałam z siebie czarne myśli i wredny
                    nastrój.
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 08:36
      Zaczynam dzien muzykę Kronosu i Szarym Księciemsmile Już prawie zdrowasmile)
      Kran
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 15:39
        To bardzo dobrze Janie Kranie
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 20:59
          Muszę się czegoś napić, koniecznie - może być nawet bawarka albo koniaksmile)
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 21:23
            Alfredko , czy nie za wiele zachcianek, lepiej napij sie czerwonego wina i do
            lozeczka
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 21:28
              Chyba czegos doleje do tej wieczornej herbatki, taki smutny nastroj!
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 21:34
                Ja juz zrobilam mieszanke herbaciana cytryne ,miod i rum,jestem w blogim
                nastroju, po ciezkiej pracy w ogrodku.
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 22:25
                  Piję czerwone wino i słucham Grechuty.
                  Ja chcę do fabryki !!!!
                  Dziś pierwszy dzien po chorobie tzn. jakieś resztki się plączą a ja zrobiłam
                  i zakupiłam jedzenia na pułk wojska.
                  Mięso , zupa , Junior zrobił quiche cebulowy , kolejny , niedługo fabrykę
                  quichów otworzy bo produkuje ciąglesmile)
                  Sałatka owocowa ... Ufff!!!
                  Dziś szefowa zadzwoniła bardzo przejęta , bo ja nigdy nie choruję a tu trzydniówka.
                  Bardzo delikatne się pytała czy bym nie wpadła w środę na taśmę, oczywiście Ona
                  nie nalega...
                  Jasne że się zgodziłam a potem mam sporo dyżurów zaplanowanych tak że wrócę do
                  robotysmile))
                  Nie jestem kobietą domową , choć lubię i gotować i prasować i sprzątać.

                  Telefony norweskie załatwiłam bez problemu , przełożyłam trzy rachunki do czasu
                  jak dostanę pensję .
                  Rachunki niewielkie na szczęściesmile)
                  Zawsze się dziwię jak Ci Norwedzy domyślają się co ja mówię....
                  Kran
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 21:17
      Herbata na orzeźwienie umysłu. Potem tylko spacwink
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 21:30
        Napewno , herbata orzezwia umysl a na jesienne chlodne wieczory dobrze jest
        dodac troche rumu w ten sposob chronie sie przed przeziebieniem
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 22:30
          wieczorna sencha i huk roboty
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 22:41
      Współczuję Omeri... Ta robota to jeszcze dzisiaj ?
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 22:50
        Moze nie musisz sie dzisiaj forsowac, Omeri! Kranie, siedznie w domu jest
        dobre, ale nie za dlugo... Chociaz ostatnio coraz bardziej mi podoba, niestety smile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 09.10.06, 22:53
          Robota na szczęście dzisiaj juz nie wchodzi w rachube. Właśnie bylam taka
          zdolna,ze zaplatałam sie w sznur od lampki przy kompie: efekt; stłuczona
          zarówka, rozlana sencha i zalana klawiatura. Wystarczy na dzisiaj. Wypiję druga
          senche i relaks.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 17:31
      Pora na chwilę relaksu z herbatą
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 17:34
        Jaki relakssad Muszę zrobić wołowinę która czeka zamarynowana od wczoraj...
        Może ktoś pokroić pieczarkismile))
        Karn
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 17:44
          Już kroję smile)
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 19:37
            Dziękuję .. ale pory i paprykę to już sama musiałamsmile)
            Obiad na jutro gotowy... plus zapakowana zamrażarka i lodówka.
            Mogę się rzucić w wir pracy od jutra...
            Do końca pażdziernika mam pełen kalendarz jak jakaś gwiazda filmowasmile)
            Idę po winko zasłużonesmile))
            Kran
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:01
              W międzyczasie przygotowalam kolejna porcję zupy "Toronto"
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:04
                Dzielna kuchareczkasmile))
                • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:14
                  Dobry wieczor,-

                  na marginesie Waszych kulinarnych sukcesow (pozazdroscic! smile ) - co sadzicie
                  o nowym programie KuchniaTV - jest w Cyfrze+ (Hotbird 13°E, 10892MHZ, 27500Ks/s,
                  AutoH)?
                  Dla mnie "bomba" - prawie tak samo dobry jak Nigela Lawson (Jej programy
                  kulinarne).

                  pE
                  - siorbiac Lipton´a
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:17
                    Niestety nie moge sprawdzic, nie mam cyfry +. Dzisiaj szary ksiaze bez
                    dodatkow, po zabieganym dniu.
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:22
                      Mój yunan też samotnysad
                      Kuchni nie oglądamsad Mój dostarczyciel TV nie ma ich w jadłospisie. Specjalnie
                      dziś sprawdzałam w ofercie programowej. A może ma zakodowane? Muszę jeszcze raz
                      poszukać.
                      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:29
                        Jak chodzi o DE to jestem fanką Biolka.
                        TV nie posiadam i im bardziej nie posiadam tym bardziej jestem zadowolona...
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:28
                    Wreszcie poczułam, że czujesz się w herbaciarni naprawdę dobrze i swobodnie,
                    posiorbiemy razemsmile Cyfry+ nie mamy, napisz troszeczkę o czym ten program
                    traktuje - o mięsach, napojach, słodkościach czy innych pysznościach. Opisz
                    jakiś przepis, który wydał ci się szczególnie smaczny, może wspólnymi siłami
                    rodzinnymi odtworzymy w realu.
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 20:34
                      Znalazłam stronę kuchenną www.kuchnia.tv/ Pozostaje nam czekać, aż
                      operatorzy włączą ten kanał do programu.
                      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 21:05
                        Ja tylko na chwileczkę . Jest tu Popajek? napisałem do niego coś tam o
                        śrubkach i tak się toto "umieściło", że sam z trudem odnalazłem. Wklejam tutaj,
                        jeżeli wpadnie to Mu przekażcie:
                        "Popaju, o śrubach można długo, masz rację. Na statkach jest ich bardzo dużo
                        ale
                        jedna jest najważniejsza. To śruba/y/ napędowa. Jak wiesz, są bardzo różne.
                        Przypuszczam że w czasie swoich wycieczek po Mazurskich jeziorach też
                        korzystałeś z pomocy śruby. A dalej, śmigło w samolocie spełnia dokładnie taką
                        samą rolę jak śruba okrętowa tylko w innym środowisku. A ja obecnie bardziej
                        interesuję się samolotami /tymi prawdziwymi/ z napędem klasycznym. I tam
                        wszędzie są te zwykle ale jak bardzo ważne śruby, śrubki i śrubeczki.


                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 21:11
                        Dzieki za link, weszlam - polazlam do sklepu ale jeszcze nieczynny. Bede
                        zagladac, narazie pozostane przy wlasnej kuchni.
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 10.10.06, 22:23
                          Tez nie mam cyfry+, może włacza do kablówki. Nowej anteny sat. też jeszcze nie
                          mam. Biolka tez lubiłam
                      • popaye Re: Herbata - Alfredka 10.10.06, 21:48
                        jak zawsze niezawodny Wedrowiec juz mnie wyreczyl smile
                        Ten kalal (Kuchnia.TV) to takie troche "mydlo i powidlo" bo.. trudno,
                        szczegolnie jak sie go oglada jak ja, znalesc w tym jakas systematyke.
                        Poniewaz to kanal nadajacy "na okraglo" wiec (moje wrazenie) leca tlumaczenia
                        programow z calego Swiata.
                        Mnie sie podoba bo.... zbieralem (i jeszcze nieraz kupuje) ksiazki kucharskie z
                        calego Swiata (nawyk z czasow gdy nie mialem pojecia co to znaczy "smak na
                        zupe" a... woda w czajniku mnie sie przypalala smile) ).
                        Znajomy ktory (ku mojemu zdziwieniu - wtedy), Austriak - zreszta, umial
                        ugotowac WSZYSTKO na co mial ochote, "zdradzil" mnie wtedy najwieksza (dla mnie)
                        "tajemnice" kulinarna: "kto umie czytac ten... umie gotowac!" smile)
                        Za Jego porada zaczalem od ksiazek kucharskich "dla idiotow": ( a) do garnka
                        wlac wody, b) 1 Funt wolowiny "na zupe" - poprosic o taki Rzeznika! - umyty
                        wlozyc do wody - zagotowac!, c) odszumowac lyzka cedzakowa .... itd! smile))) )

                        Po kilku miesiacach "praktyki", coraz lepszego wyposazenia kuchni - hmmm....
                        i nabytej z czasem umiejetnoscia (wazne!) robienia zakupow! (co, kiedy i gdzie)
                        - ja sie nie "chwale" ale co lubie i mam na to ochote - he, he - to JEM! smile)
                        Od poczatkow minelo juz kilkadziesiat lat wiec - glodny nie chodze smile)

                        Programy KuchniaTV (dla mnie) to jak przegladanie ksiazek kucharskich
                        (wloskich, amerykanskich, polskich itp) a nieraz i niespodziewanie "eureka"!
                        - trafia sie inna wersja czegos co znasz i nieraz gotujesz! smile
                        Probuje i... to jest TO!.
                        W ten sposob wlasnie, kiedys, w programie Nigeli Lawson trafilem na LEPSZA
                        od mnie znanej wersje "sernika amerykanskiego" ktory (nieraz) robie na prosbe
                        Popayowej (bez tluszczu! jest wiec jedyne ciasto ktore Ona "lubi" smile ).
                        Nauczylem sie go kiedys robic z ksuiazki p.Nely Rubinstein (ciotka
                        W.Mlynarskiego!) i wydawalo mnie sie iz to jest genialne! (szybko sie robi!
                        - najdluzej - piecze!) ale mozna LEPIEJ i.. jeszcze prosciej smile)

                        Rozpisalem sie sad
                        Chcialem Was tylko zachecic do zapoznania sie z tym kanalem TV - dla rozrywki smile
                        Jest napewno w ofercie programowej Cyfry + ale... hmmmm - ja nie
                        uzywam "oficjalnego" dekodera tej firmy (kupuje tylko karte!) - wiec nie wiem
                        jak na takim (w Polsce raczej "mus") to odbierac.
                        Chyba trzeba wlaczyc "przeszukiwanie programow" - wtedy musi zlapac! dla tych
                        co maja Cyfre+ smile)
                        pozdrawiam,
                        pE
                        • omeri Re: Herbata - Popaye 10.10.06, 22:29
                          O Rubinsteinach czytasie świetnie, tylr,że caly czas bylam glodna.Mozesz nam
                          podać przepis na ten fenomenalny amerykański beztłuszczowy sernik?
                          • popaye Re: Herbata - Omeri :) 10.10.06, 23:45
                            smile)
                            O.K - dla Ciebie wszystko smile

                            Sernik jest "amerykanski" bo (ponoc) typowa Amerykanka "narobic" sie (w kuchni)
                            nie lubi a smakowe upodobania Ich mezow i tak sa na "poziomie" produktow
                            F-my McDonald smile

                            Poczatek "upierdliwy" bo... trzeba przygotowac naczynie do pieczenia smile

                            Mala tortownica - wykladasz jej dno folia aluminiowa (najlepiej taka podwojnej
                            szerokosci!) w ten sposob, zeby srodek formy pokrywala srodkowa czesc m/w
                            kwadratowego kawalka folii - przypinasz pierscien wysmarowany odrobina masla
                            (od wewnatrz! - naturalnie) w ten sposob by jej brzegi wystawaly na ZEWNATRZ
                            pierscienia(!) - zaginasz to co wystaje z formy do gory!.

                            To jest najbardziej "skomplikowana" w tym przepisie - operacja smile

                            Paczke herbatnikow (ca: 150 Gramm)np.:typu: "Chocolate Cookies" (z kawalkami
                            czekolady - zapieczonymi, jak lubisz mozna kazde inne - kruche, p.Rubinstein
                            uzywala do tego wafli - ale to gorszy wariant!) - wrzucasz do... miksera
                            (malaksera) i... "mielisz" na "proszek" - trwa kilka sekund.
                            Do tak pokruszonych herbatnikow dodajesz lyzke masla (to jedyny tluszcz!) ca:
                            75 Gramm! i... wlaczasz znow na sekundy malakser a uzyskana "mase" PALCAMI
                            rozprowadzasz na dnie wylozonej uprzednio podana metoda - formy!
                            Calosc - do lodowki! na czas przyrzadzania ... sera smile

                            3 opakowania serka (twarogu) a´200 Gramm typu Doppelrahmstufe (Ty juz bedziesz
                            wiedziec smile ) - ja uzywam serka Philadelphia (F-a Kraft) - do miski i do tego
                            wlewasz 4-ry cale jajka + 2 zoltka oraz dodajesz 200 Gramm drobnoziarnistego
                            cukru i mieszasz (MIESZASZ - nie ubijasz! bo serek z jajkami "ubity" podczas
                            pieczenia wyrasta i niestety pozniej ... opada ) najlepiej (najszybciej idzie!)
                            plaska ... ubijaczka ze sprezyna ( sklep z prof. sprzetem sie klania) - mozna
                            czym kto "lubi" ale ja ... nie lubie sie narobic smile
                            Wszystko musi sie polaczyc na jednolita mase!
                            Jak za gesto, to mozna od razu dodac sok z 2-ch cytryn (lub 4-ch limonek! -
                            lepszy) - wszystko ma byc rzadkie! - b. "plynne" niz konsystencja "polplynna"
                            (nie do uwierzenia ale fakt!) - jak za geste dodac soku z jeszcze jednej
                            limonki!
                            do tej mocno polplynnej masy mozna dodac jak kto lubi: rodzynki (namoczone
                            wczesnie np. w rumie albo koncentrat zapachowy a.. najlepiej (moj sposob)
                            - miazsz ze straka wanilii (prawdziwej!).
                            Mozna "nic" nie dodawac - smak bedzie slodkawo-kwasny i lekki zapach limonek!smile

                            Wyjmujemy uprzednio wstawiona do lodowki forme z "stezalym" juz spodem
                            (herbatniki+maslo) i wlewamy mase serowa do tortownicy.
                            Tortownice wstawiamy do wiekszego naczynia (brytfanna albo stalowy duzy plaski
                            garnek) i przestrzen miedzy tortownica (z podniesionymi do gory brzegami na
                            zewnatrz wystajacej z tortownicy - folii) a naczyniem zewnetrznym zalewamy
                            goraca woda do wysokosci ca 9/10 pierscienia tortownicy.
                            Wszystko wstawiamy do nagrzanego piekarnika - przy wlaczonym wentylatorze
                            i grzaniu gora/dol - ca: 45 - 50 min. na "srodku" wysokosci piekarnika!

                            Nic sie nie przypali! (woda!) ale sernik jest gotowy jak jego powierzchnia
                            zabarwi sie na jasniutko-brazowy kolor!.

                            Wyjac z piekarnika - ostudzic i... najlepiej (schlodzony) wlozyc do... lodowki!
                            tylko... kto ma tyle samozaparcia smile)

                            Po wyjeciu z tortownicy (latwo bo... folia!) spod (ten z herbatnikow) jest
                            jak prawdziwe "kruche ciasto" a sernik ma konsystencje ... kremu!
                            Nic dziwnego bo to rodzaj.... sufletu smile).
                            Trzymac w lodowce i.... podzerac - smacznegosmile

                            Jak Wam nie bedzie smakowac - wyslecie mnie - wcale sie nie obraze smile

                            pozdrawiam,-
                            pE


                            • popaye ps: 11.10.06, 00:07
                              jak juz opanujemy taki sposob przyrzadzania deseru to...
                              mozna zrobic wersje "luksus" : zalac wierzch (upieczonego!) sernika wymieszana
                              gesta smietana (Creme Double) z cukrem i "zapiec" pod gorna spirala
                              piekarnika! az sie cukier w mieszaninie rozpusci! (nie przypalic!)

                              Po zastudzeniu i schlodzeniu w lodowce zrobi sie z tej zalewy (serio!)
                              cienka "prawie stalej kosystencji" warstewka karmelowo-smietanowa - mniam-
                              mniam smile
                              Mialem w rodzinie cukiernikow hmm... wiec ja nie mam oporow z eksperymentowaniem
                              i wiem, ze warto, bo to jeszcze bardziej wzbogaca smak deseru.
                              Kalorii, mimo braku "tluszczu" - liczyc jednak nie polecam smile)

                              pE
                              • alfredka1 Re: ps: 11.10.06, 11:31
                                Dziękuję, w piątek upiekę sernik wg tego przepisu, wydaje się, że sprostam ....
                                Piekę w piątek, sprzątam /dokładnie/ w piątek i potem mam SZABAS aż do
                                zakończenia dnia niedzielnego:}}
                                • omeri Re: ps: 11.10.06, 12:43
                                  Dzięki za przepis, spróbuję,ale nie wiem kiedy? smile)
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 11.10.06, 20:21
      Czas na herbatę. Dziś jakiś dziwny naparsad Zapomniałam uzupełnić zapasy
      herbaciane i musiałam kupić coś, co było w sklepiku oboksad
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 11.10.06, 21:04
        Wpadlam po pracy, zaraz sencha i pan doktor do kompa na przegląd.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 11.10.06, 22:15
          komp ok, biorę się za czytanie
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 11.10.06, 22:21
            Herbata z sokiem malinowym, przepis Pop. na sernik bardzo zachecajacy! Pozdrawiam!
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 11.10.06, 22:28
            No to dobranoc,jaka ksiazke bierzesz na dobre spanko, ja dopijam resztke
            czerwonego wina i tez zaglebiam sie w lekture.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 12.10.06, 18:19
      Chwila wytchnienia przy senchy
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 12.10.06, 19:28
        Witaj Omeri Niezawodnasmile)
        Ja popijam czerwone winko... i mam mały kłopot bo mi komputer powoli działa.
        Wczoraj było ok.
        Chyba Junior napakował za dużo gier , można zrobić back up ale wtedy rózne
        rzeczy przepadną.
        Junior śpi więc muszę się uzbroić w cierpliwość...
        Kran
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 12.10.06, 21:08
          Obudź Juniora, niech oczyści komputer.
          Herbata z ulotką Amplico Prywatny Plan Inwestycyjny. Zaczynam poważnie myślec o
          przyszłość. Na dużą państwową emeryturę nie mam co liczyćsad
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 12.10.06, 23:04
            Wieczorny earl grey przed padnieciem w ramiona Morfeusza...
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 12.10.06, 23:13
              wieczorna sencha. Jak tam wernisaż?
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 13.10.06, 17:32
                Junior zadziałał i jest gut.
                Tylko skype nie działa ... muszę poczekać aż Młoda pojawi się na horyzoncie.
                Flaszka szeri patrzy na mnie zachęcająco... Zastanowię się czy otworzyć.
                Kran
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 13.10.06, 18:04
                  Otwórz, bo przestanie jej przykro za lekceważenie mimo oczywistej zachetywink
                  Dzis piję napar z dziurawca. Gdy zadziała łatwiej będzie oglądać dzienniki i
                  otwierać gazetysad
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 13.10.06, 18:05
                    Otworzyłam Wędrowcze...
                    Otworzyłam tez nowy wątek.
                    K.
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 13.10.06, 21:35
                      Zaglądam z senchą
                      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 13.10.06, 21:58
                        Kto mi pomoze zlikwidowac w szybkim tempie przeziebienie, w tej chwili pije
                        napar z lipy z miodem, wolalabym cos smaczniejszego, z gory dziekuje za porade.
                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 13:21
                          Nie pomoge, niestety - ale mnie pomaga poprostu duza dawka poplopiryny lub
                          aspiryny, rutinoscorbin i duzo goracej herbaty z cytryna. No i chociaz 1 dzien
                          posiedziec w cieplym domu!
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 16:28
                            Wchodzę z sencha i wreszcie mam cieplo w domu!
                            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 16:43
                              Omeri, jeśłi jeszcze nie rozgrzałaś, się to pooglądaj (z włączonymi głośnikami)
                              okolice wodopoju na afrykańskiej sawannie. Wspólnie ze znajomymi widzieliśmy
                              już antylopy, zebry, jakieś ptaki i stwora psopodobnegowink
                              Dźwięk, szczególnie w nocy jest niesamowity. Będzie mi towarzyszył przy
                              czytaniu powieści dziejących się w czasach kolonialnychwink
                              ps. Na tej samej stronie jest link (ze zdjęciem) do kolibrów i niedźwiedzi
                              grizzli. Niedźwiedzie jeszcze nie sa aktywnesad
                              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 16:51
                                Zapomniała o linku, bo akurat pasły się dwie antykopywink
                                www.wavelit.com/index.asp?ch=Wildlife&sh=africam#
                                • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 16:56
                                  Swietne, podejrze zaraz misie grizzli
                          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 18:54
                            Mammajko,dziekuje za porade, zapomnialam o polopirynie zaraz wezme,aspiryne z
                            wit.C juz wzielam jest lepiej,pije duzo herbaty z sokiem malinowym , trzeba
                            troche polezec w lozeczku, czego nie lubie,wolalbym pojsc przy tej ladnej
                            pogodzie na jesienny spacer,usciski, czubatek
                            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 20:39
                              A my nie mieliśmy ładnej jesiennej pogody, mokry wiatr od wód /szkoda, że nie
                              od Badów/i ziąb paskudny. Na szczęście w domu już ciepło, herbata paruje w
                              filiżance, słucham koncertu w tv Deutsche Welle /a może jedno "l" /. Zyczę
                              zdrowia Czubatku.
                              • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 21:29
                                chyba dobrze sluchasz Alfredko smile

                                Przez jedno "l" to bylby jednak Fehler - ale ten to juz napewno przez jedno!

                                pozdrawiam,-
                                pE -Teetrinker
                                (Lipton-schwarz)
                                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 21:45
                                  Drogi "schwarztrinkerze" , posiedż trochę przy tym Liptonie, może ktoś jeszcze
                                  przybędzie, będzie gwarno i wesoło chociaż powodów niewiele do "rozśpiewanej
                                  chaty". A propos, czy jeszcze są domy w których się spiewa? niekoniecznie
                                  chóralnie rodzinnie ale tak od serca, bez przyczyny. Ja chyba jestem ostatnia
                                  co tak piosnki zawodzi smile)
                                  • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 21:52
                                    Dzieki za pozdrowienia , jak wykuruje moje gardlo, tez bede podspiewywac, moze
                                    stworzymy wspolne spiewaniesmile))))
                                    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 22:09
                                      No to już będzie trio, tylko za bardzo bedziemy musieli wytężać struny głosowe
                                      bo Ty gdzieś daleko za rubieżami smile) możemy sie umawiać na konkretną godzinę,
                                      konkretną melodie i śpiewem zagłuszyć wewnętrzne smuteczki.
                                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 14.10.06, 23:00
                                        Chętnie posłucham smile
                                      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 20:53
                                        Gardlo prawie wyleczone , zaczynam spiewac , dolacz ,jakie lubisz melodie?
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 17:00
      czas na herbate. dzisiaj jablka pieczone także
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 18:00
        Od wczesnej wiosny nie jadłam pieczonych jabłek. Jutro kupię antonówki, albo
        renetysmile
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 20:47
          Bardzo prosze o przepis na pieczone jablka,jesli nie dostane antonowek lub
          renet czy moga byc inne?
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 21:07
            Mogą byćsmile Najlepsze są jabłka twarde, tzw. zimowe.
            Piekę je w kuchence mikrofalowej. Wkładam jabłka do naczynia do zapiekanek,
            albo do głębokiego talerza z duralexu (?). Przykrywam je dziurkowaną folią i
            nastawiam termoobieg i "średnie" mikrofale. Temperatura ok. 170 stopni. Czas
            trzeba ustalić metodą prób i błędów. Na ogół wystarczy ok. 5 minut, ale czasami
            trzeba dłużej. Same mikrofale też mozna stosować. Przejście od jabłka jeszcze
            twardego do musu jabłkowego następuje błyskawicznie. Dlatego przekrywam folią.
            Usuwanie zapiecznych jabłek ze wszystkich ścianek mikrofali nie jest przyjemnewink
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 21:12
              Do wydrążonych jabłek można włożyć trochę konfitur lub nasypać cynamonu
              odrobinę.
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 21:19
                Mikrofalówki nie posiadam ale można w piekarniku. Wydrążyć i nadziać rodzynkami
                , migdałami , dodać cukru , cynamonu , co kto lubismile)
                Kran
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 21:32
                  W prodiżu też można. Szybciej i mniej energożerczowink
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 21:59
                    Dobrze ze przypomnialyscie o tych jablkachsmile Pieke w mikrofalowce z nadzieniem
                    jakiejs konfiturki lub dzemu. Sa przepyszne i nigdy mie sie nie "rogotowaly".
                    Wieczorny lipton - jeszzce dzisiaj bez jablka. Jutro napewno upieke!
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 22:14
                      jabłka robie jak Jan.Kran, takze w piekarniku, mikrofalo nie posiadam i nie
                      planuje!
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 22:49
                        Omeri, ty nie musisz miec mikrofali - napewno nie przypalasz garnuszkow
                        odgrzewajac zupe, co nagminnie robili czlonkowie mojej rodziny smile
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 15.10.06, 22:51
                          nie doceniasz moich zdolności, szczególnie odnośnie czajnikow. Mam juz
                          elektryczny!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 19:26
      Zdrożona zaglądam, a tu pustki... Nastawiam czajnik...
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 19:38
        Czajnik, to coś, co jest mi potrzebne. Teraz obiad (kolacja?) a potem filiżanka
        herbaty.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 19:43
        dopijam jeszcze kawe (zimna juz,- swinstwo sad ).

        Posiedziec z Toba w Herbaciarni - sama przyjemnosc.
        Eeeh.. zebys Ty jeszcze "porzadna" herbate nauczyla sie pic Mila O smile
        Zamow w Ostfriesland "Senche" czy inne zielonosci - ze smiechu Ich skreci smile
        pozdrawiam,-
        pE
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 20:20
          Ostfriesentee tez pijam, liptona a i owszem. Także różne owocowe!
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 20:20
            Moja ulubiona mieszanka to Sachertee
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 20:57
              No taaaak,-
              Jak nie popluczyny z siana to: ..."prawdziwa" herbata (Jasminblüten
              mit einem Hauch von Earl Grey) smile)
              shop.sacher.com/sacher/SacherShop/index.jsp
              Boze, dlaczego ja nie umiem zrozumiec ...kobiet?

              Herbaty mnie sie chce to ORYGINAL - bez "eksperymentow": CZARNA (Lipton)! smile)

              Zaczynam rozumiec... J.Kaczynskiego smile
              Jak ma chlopak chec na herbate to ....
              no... chyba zeby mamusia podala Mu co innego smile)))

              pozdr.
              pE
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 21:09
                A probowałeś kiedyś? Nota bene nie cierpię samej jaśminowej ani earl greya, ale
                ta mieszanka jest nie do podrobienia. a jaka herbatę prawdziwą proponujesz?
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 21:12
                  Jaśminowa herbatka ...aż się obślinłiam. Może jeszcze gdzieś znajdę w domu jakąś
                  resztkęsmile))
                  • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 21:33
                    To nie w ramach męskiej solidarności z Popayem, ale czarny Lipton to jest to!
                    Czarny Yunan też nie jest zły."Herbaty" owocowe może są i smaczne ale traktuję
                    je jako napary na ewentualne dolegliwości /malinowa, miętowa../
                    • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 16.10.06, 22:03
                      Dokladnie tak! - Wodniku smile

                      Jasne, ze nic "zdroznego" w tym iz nasze Panie ida za moda i preferuja
                      nowosci (w naszym kregu kulturowym).
                      Zastanawialem sie dlaczego wlasnie smak mocnych, czarnych i nie-aromatyzowanych
                      herbat preferuje.
                      Jestem juz w tym wieku, ze nie wstydze sie mojego konserwatyzmu smakowego
                      i faktu iz dziecinstwo i mlodosc spedzilem w kraju siermieznym: zyta
                      i buraka smile.
                      Wzrastalem ze smakiem herbat: "radzieckich", chinskich i kompozycji
                      wyprodukowanych z najtanszych gatunkow herbat (odpadow) z miedzynarodowego
                      rynku.
                      Sila rzeczy byly to mieszanki herbaciane ktore charakteryzowaly sie duza moca,
                      zdecydowanym smakiem i blyskawicznie pojawiajacym sie po zalaniu wrzatkiem,
                      -zdecydowanym kolorem.

                      Mialem "zagraniczna" rodzine i przesylane (od czasu do czasu) przez Nia "paczki
                      smakolyki" zawieraly rowniez "porzadniejsza herbate" ale w odroznieniu od
                      dobrego kakao czy kawy ktore byly "lepsze" (smakowo) od dostepnych na ryku
                      krajowym - herbata nie wywolywala na mnie az takiego "wrazenia".
                      Z przyzwyczajenia pilem jakis "Madras" czy "Gruzinska" i... wcale nie bylem z
                      tego powodu "nieszczesliwy smile.
                      Dzisiaj, akurat czarny Lipton m/w odpowiada tym moim przyzwyczajeniom smakowym
                      i... pewnie przy nim juz pozostanesmile.

                      Dobrze, ze to koniec watku bo... zaczynam miec obawy iz nas a juz na pewno
                      mnie - nasz Wedrowiec "wyprowadzi za ucho z Herbaciarni" za takie banialuki smile)
                      pozdrawiam,-
                      pE
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 31. 18.10.06, 21:07
                        Jedni pracują /Omeri/ ,inni śpią /Kran iWędrowiec/ - cisza jak we strasznym
                        dworze smile). Czarny Lipton, tona chałwy, świetny koncert na Mezzo i prawie
                        szczęście.
                        • popaye Re: Herbata. Czajnik 31. 18.10.06, 21:35
                          Brawo Alfredko smile

                          zeby nie perspektywa jeszcze 2-ch dni pracy przed weekendem i (co gorsze!)
                          - zezarlem juz resztki zapasow wedlowskiej chalwy przywiezionej z Warszawy
                          - bylbym podobnie szczesliwy jak Ty.
                          Herbaty przynajmniej mnie nie brakuje.

                          milego wieczoru zycze,-

                          pE

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka