Dodaj do ulubionych

Studenci z KRL-D

23.11.05, 12:54
Czy ktos z was poznał studenci z KRL-D którzy studiowali w Polsce? Co oni
teraz robią? Czy jezyk Polski jest im potrzebny? Jak dostrzegają nasz kraj?
Obserwuj wątek
    • kim_bar_tek Re: Studenci z KRL-D 23.11.05, 18:37
      ja poznałem kilku takich studentów, ale są to Ci sami ludzie, któtych znasz i Ty
    • hamhung Re: Studenci z KRL-D 23.11.05, 22:00

      Do końca lat 90-tych w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni studiowali młodzi
      ludzie z Marynarki Wojennej KRLD. Jednak gdy u nas system zaczął się chwiać ku
      upadkowi, praktycznie z dnia na dzień wszyscy (kilku studentów i dwóch
      opiekunów)wyjechało. Oficjalnym powodem wyjazdu było wzięcie udziału w
      manewrach. Nigdy już nie wrócili i nie ma już z nimi żadnych kontaktów. Wszyscy
      byli skoszarowani w akademiku (i nie mogli poruszać się swobodnie po mieście).
      Niech nikt nie myśi, że w akademiku AMW był taki luz jak w cywilnym DS-ie. To
      były normalne koszary z uzbrojonym wartownikiem.
      Spora część wykłądowców znała język rosyjski więc z komunikacją większych
      problemów nie było.


      P.s. Dopiero wczoraj znalazłe to Forum, siedziałem przy kompie prawie do rana.
      Nie moge wyjść z podziwu dla Untochables`a,. Sztuką był nie tylko wyjazd do
      KRLD, ale sposób opowiedzenia tego co tam zobaczył i przeżył. Dawno nie
      czytałem tak rozsądnych tekstów.
      • nicolas1981 Re: Studenci z KRL-D 23.11.05, 22:27
        bardzo ciekawa wypowiedz poddalesz...wciaz wierze w takim swiecie gdzie
        studenci z zagranicy przyjada do Polski
        Mam na mysli uniwersytet Lumumba w Moskwie. Dobrze funkcjunowal w lat 80tych
      • zorska Re: Studenci z KRL-D 23.11.05, 23:32
        Zgadzam się w 100%, untochables ma bardzo obiektywny punkt widzenia (zresztą w
        100% zgodny z moim) i świetnie to opowiedział, nic dodać, nic ująć.
        • chollima Re: Studenci z KRL-D 28.11.05, 15:12
          O studentach nie słyszałem ale czytałem kiedyś artykuł (chyba w jakimś dodatku
          do GW) o sierotach koreańskich, które trafiły do Polski po wojnie koreańskiej i
          mieszkały w tutaj przez około 10 (w ośrodku w Otwocku)... Wszyscy w tym czasie
          nauczyli się płynie mówić po polsku. Po osiągnięciu pełnoletności powrócili do
          KRL-D. Związali się z pracą w dyplomacji, w czym niewątpliwie pomogła znajomość
          polskiego. Obecnie są to starsi ludzie, słyszałem, że w 1999 roku grupa 7 osób
          przyjechała zobaczyć miejsce swojego dorastania i spotkać się z jeszcze
          żyjącymi opiekunami. Podobno w najbliższym czasie ma nastąpić kolejna wizyta...
          • nicolas1981 Re: Studenci z KRL-D 28.11.05, 15:22
            z moich zrodel to prezydent stowarzyszenia Polsko Koreanskie w Phenianie, poza
            tym Byly tlumacz z Ambasady Polskiej w KRL-D był tez jedna z tych sierot.
            w pismie KARTA w numerze 42 jest 7 strony artykul o tym temacie
            francuzwwarszawie.blog.onet.pl
            • kim_bar_tek Re: Studenci z KRL-D 28.11.05, 18:27
              jedną z tych sierot jest Pan Dzo Song Mu - prezes Towarzystwa Przyjaźni
              Koreańsko-Polskiej, który dość regularnie odwiedza Polskę.
              Miałem okazję nawet dwa razy gościć go u siebie w domu.
              • nicolas1981 Re: Studenci z KRL-D 28.11.05, 20:21
                Wlasnie chodzilo mi o Pana Dzo Sung Mu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka