taki-sobie-nick
13.06.15, 19:53
Przy okazji kolejnego zdjęcia typu prowadzącego do artykułu "prześladują biednych artystów zarzucając im profanację" mam pytanie:
Czy Agora nie miałaby nic przeciwko akcji artystycznej polegającej na s...niu na egzemplarze Gazety Wyborczej?
Wszak sami twierdzicie, że artysta jest wolny i mówi własnym językiem, a skoro mówi własnym językiem, nie może nikogo obrazić.
Swoją drogą, jeśli zrobię sobie sygnaturkę "Adam Michnik to ^54@@@!" w języku, powiedzmy, chińskim (albo wymyślonym przeze mnie), to nikogo nie obrażam?