pastwa
27.08.02, 22:42
Temat ten był już tu poruszony, ale zawsze w odpowiedzi wytykane były jakieś
mniej lub bardziej realne niedopatrzenia ze strony forumowiczów odnośnie
zabezpieczeń przed wirusami na ich komputerach.
Pominę ten problem u siebie, bo nie ma on odnośnie tego, co napisze żadnego
znaczenia. Posiadam otóż dwa konta na Gazecie, "przyzwyczaiłem" się już do
dziesiątków wirusów od nieznanych mi osób, ale przesadą jest to, ze otrzymuję
również wirusy w e-mailach od siebie samego( z jednego konta na drugie) i to
w czasie, kiedy byłem akurat na wyjeździe, a zatem mój komputer "spał" snem
sprawiedliwego( bez wątpienia).
Co więcej, nawet gdybym miał włączony w tym czasie komputer, nie powinienem
otrzymywać od siebie e-maili, ponieważ nie mam w Outlooku adresu konta o
którym wspominam, więc ode mnie on nie mógł dojść, a doszedł, rozwiazanie
wydaje się zatem zaskakujące...
Przyjmując nawet za prawdziwe tłumaczenie, ze moje adresy są już w książkach
adresowych nieznanych mi osób, mogących posiadać i rozsiewać wirusy, to
nielogiczne w tym jest to, ze te osoby wysyłają do mnie częściej e-maile, gdy
skorzystam z danego loginu, by z czasem zanikła owa wirusowa korespondencja,
kiedy i mój login przestanie być używany. Na zdrowy rozum, powinienem
dostawać wirusy z jednostajna częstotliwością, a tak nie jest.
Pozdrawiam serdecznie Pastwa