iza481
02.03.03, 01:02
W czwartek wieczorem zajrzałam do programu telewizyjnego w portalu, żeby
zobaczyć o której godzinie następnego dnia, czyli w piątek rano, będzie
powtórzenie odcinka "Samego Życia". Podano tam, że o 9.10, więc tak sobie
zaplanowałam poranek, żeby go obejrzeć. O 9.10 zaczęli się "Graczykowie".
Po "Graczykach" był odcinek jakiegoś serialu, chyba nazywa się "Rozwód po
amerykańsku". Wkurzyłam się więc i poszłam na zakupy. Kupiłam m.in. "Gazetę"
wraz z "Gazetą Telewizyjną". A w niej jak byk stało napisane, że "Samo Życie"
było o 10.10, czyli wtedy, kiedy byłam na zakupach.
Moje pytanie: dlaczego w programie podanym w portalu, który w każdej chwili
można zmienić i uaktualnić, podawane są złe informacje (nie pierwszy zresztą
raz, naprawdę!)
I druga sprawa: dlaczego w programie TV Regionalnej, która transmituje
posiedzenia komisji sejmowej, codziennie podawane są informacje, że o 9.00
będą jakieś pierdoły, skoro od dawna wiadomo, że o tej porze rozpocznie się
transmisja (np. o tym, że komisja będzie pracowała w sobotę 1 marca było
wiadomo już tydzień naprzód, bo Nałęcz to zapowiedział).