fakej
04.04.05, 21:05
Papież z pewnością sporo czasu poświęcał modlitwie. Wielu ludziom słowo
modlitwa pewnie w pierwszej kolejności kojarzy się z bezmyślnym
odklepywaniem "zdrowasiek" przez zdewociałe moherowe berety. Osobiście jestem
przekonany, że modlitwa Jana Pawła II, nawet jeśli odmawiał różaniec zawsze
była jakimś intelektualnym przeżyciem przy którym nie sposób byłoby zasnąć
lub popaść w otępienie. Osobiście zazdroszczę takim ludziom. Mnie msza św.
(pomijając kazanie i ewangelię) bardziej męczy od godziny treningu na siłowni.
Pozdrowienia,
Fakej