Dodaj do ulubionych

"PB": rusza wielka nagonka na supermarkety

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 09:22
W związku z planowaną budową kolejnego supermarketu na terenie
Krapkowic wyrażamy swój zdecydowany protest dla tej inicjatywy.
Powstanie kolejnego molocha handlowego w 20 tys. miasteczku, będzie
skutkowało drastycznym wzrostem bezrobocia, upadkiem wielu większych
i mniejszych firm, sklepów oraz punktów usługowych, a także wpłynie
negatywnie na stosunki społeczne w mieście.
Jako właściciele i dzierżawcy sklepów oraz rzemieślnicy płacący
podatki, zatrudniający wiele osób - mieszkańców miasta, gminy i
powiatu, mamy uzasadnione obawy, że nasze firmy będą musiały zostać
zamknięte, pracownicy zwolnieni, a zainwestowane środki przepadną.
Naszym zdaniem doraźne cele polityczne czy pozyskiwanie
jednorazowych zysków dla gminy, kosztem niszczenia lokalnej sieci
handlowej na rzecz zagranicznego kapitału jest niedopuszczalne.
Decyzje w powyższej sprawie zapadały bez jakiejkolwiek analizy
rynku, bez żadnych konsultacji i bez kalkulacji skutków dla lokalnej
sieci handlowej oraz bez opracowania prognozy skutków ekonomicznych
i społecznych budowy takiego molocha. Poziom nasycenia
wielopowierzchniowych sklepów w Krapkowicach będzie przewyższał
wszelkie dopuszczalne normy!!!
Dość już na naszym terenie supermarketów!
Żądamy zdecydowanego działania w tej sprawie Pana Burmistrza i Rady
Miejskiej zmierzającego do niedopuszczenia do planowanej inwestycji.


Obserwuj wątek
    • Gość: K0pytko Nagonka na gangsterów gospodarczych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 09:44
      Sposób w jaki wielkie sieci handlowe traktują swoich dostawców i pracowników to
      jest zwyczajne gangsterstwo gospodarcze. O jakiej nagonce tu mowa? Trzeba po
      prostu zrobić porządek z tym towarzystwem.
      • Gość: Tomek Re: Nagonka na gangsterów gospodarczych IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.12.07, 12:58
        W związku z planowanym powstaniem nowej linii autobusowej na terenie Żabkowic
        wyrażamy swój zdecydowany protest dla tej inicjatywy. Powstanie kolejnego
        molocha transportacyjnego w 20 tys. miasteczku będzie skutkowało drastycznym
        wzrostem bezrobocia, upadkiem wielu większych i mniejszych firm, dorożek oraz
        hodowli koni, a także wpłynie negatywnie na stosunki społeczne w mieście.

        Do przewiezienia 50 pasażerów autobusem wystarcza jeden kierowca, natomiast przy
        przewozie dorożkami tych samych 50 pasażerów znajduje pracę 25 dorożkaży. Biorąc
        pod uwagę liczbę ludzi poruszający się codziennie, oznacza to utratę tysięcy
        miejsc pracy.

        Jako właściciele i dzierżawcy dorożek oraz firmy dorożkarskie płacący podatki,
        zatrudniający wiele osób - mieszkańców miasta, gminy i powiatu przy powożeniu
        oraz hodowli koni transportowych, mamu uzasadnione obawy, że nasze firmy będą
        musiały zostać zamknięte, pracownicy zwolnieni, a zainwestowane środki przepadną.

        Naszym zdaniem doraźne cele polityczne czy pozyskiwanie jednorazowych zysków dla
        gminy, kosztem niszczenia lokalnej sieci transportowej na rzecz zagranicznego
        kapitału jest niedopuszczalne. Decyzje w powyższej sprawie zapadały bez
        jakiejkolwiek analizy rynku, bez żadnych konsultacji i bez kalkulacji skutków
        dla lokalnej sieci transportowej oraz bez opracowania prognozy skutków ekonomicznych
        i społecznych transportu takimi molochami. Poziom nasycenia środków transportu w
        Żabkowicach będzie przewyższał wszelkie dopuszczalne normy!!!

        Dość już na naszym terenie autobusów!

        Żądamy zdecydowanego działania w tej sprawie Pana Burmistrza i Rady Miejskiej
        zmierzającego do niedopuszczenia do planowanej inwestycji.

        W sprawie podobnej petycji stowarzyszonego z nami związku zawodowego, proszę
        zobaczyć również tu:
        pl.wikisource.org/wiki/Petycja_producent%C3%B3w_%C5%9Bwiec
        • Gość: Acan Do sklepikarzy !!! IP: *.centertel.pl 12.12.07, 14:21
          ja ciebie nawet rozumiem drobny skpelpikarzu:
          jesteś właścicielem szczęk, łóżka polowego albo budy przerobionej ze
          starego
          kiosku ruchu czy innego barakowozu i twój handlowy „biznes” jest
          bez „sztucznego blichtru, okropnego plastiku, kiczu, tandety,
          kretynskich
          promocji, zdetych od sztucznego usmiechu hostess, absurdalnych i
          prostackich
          dekoracji świątecznych przez dwa miesiące”.

          Bo u ciebie nikt się nie uśmiecha tylko „wita” klienta
          ponurym „czego” i od
          razu dodaje „nie ma”. U ciebie nie ma dekoracji nawet przez 2
          godziny,
          zamiast plastiku jest romantycznie przerdzewiała blacha a pęknięta
          szyba
          zaklejona plastrem to żaden kicz ale sztuka na miarę Hasiora.

          Pieniądze wydanie uciebie są jak najbardziej wydane „potrzebnie”, bo
          kupuje
          się dwa razy drożej niż w hipermarkecie a tego ty potrzebujesz. No i
          czas
          można też u ciebie spędzić, np. gapiąc się na ulicę albo dłubiąc w
          nosie.

          A wyzysku u ciebie nie ma w ogóle, bo zatrudniasz tylko żonę a co za
          różnica
          czy ona siedzi w domu czy 20 godzin na dobę za ladą? Niestety muszę
          nieraz u
          ciebie kupować, bo mam daleko do hipermarketu ale zrobię sobie dzień
          bez
          zakupów (u ciebie) i pojadę do dużego sklepu, mając nadzieję, że
          kiedyś taki
          i unas w dzielnicy powstanie.
          • Gość: Monika no to powiem ci baranie, że 10% IP: *.autocom.pl 12.12.07, 15:43
            towarów jest tańszych, reszta ma takie same ceny albo i wyższe niż w
            zwykłych sklepach, poza tym hipermarkety oszukują na każdym rachunku
            na kwotę 10% od jego sumy. Po prostu matołku na półce cena jest 5,
            49, a przy kasie płacisz 5.99. Oczywiście tego nie zauważasz bo
            kupujesz taka masę towarów, że nie masz jak sprawdzić, że sklep robi
            cię w buca.
            Bardzo zabawna była sytuacja przy otwarciu galerii krakowskiej. Duży
            sklep elektroniczny poobniżał ceny na sprzęt elektroniczny, w tym na
            telewizory. Wiele osób kupiło po dwa takie telewizorki. Obok był
            mały sklep z telewizorami gdzie ten sam telewizor kosztował 150zł
            taniej. Ale oczywiście hołota podjarała się niby promocją. I gdy w
            tym wielkim elektro sklepie brakło tych telewizorów, wykupili od
            małego całą dostawę, i sprzedawali "promocyjnie" takim debilom jak
            ty.
          • dzekson22 Re: Do acan 12.12.07, 16:14
            wiesz co z tego co piszesz twoje życie jest bardzo proste pewnie 18
            lub 20 godz w pracy i wiecz wracasz do domu o ile go masz bo myślę
            ze w 6 czy 8 osób wynajmujesz kawalerkę a czym tu się qrwa szczycić
            zakupami w markecie że przyjdzie taka ciota jak ty z żoną i 4 dzieci
            i macie w marklecie problem i musicie go w sklepie rostrzygnąć czy
            kupić 2 jogurty brzoskwiniowe czy truskawkowe i oczywiście to jedna
            z twoich wielkich rozrywek bo pewnie od sklepu mieszkasz ze 60km
            tylko pało niemyta ten usmarkany sklepikarz musi za wszystko
            zapłacić za podatki i inne opłaty a markety kombinują na wszystkim
            jak u.. producenta bo mają płatność 60 czy 90 dni a jak się coś
            nie sprzeada to i tak zwracają towar już po terminie pracownika na
            jakieś umowy o dzieło czy inne próbne a usmarkany sprzedawca na to
            nie może sobie pozwolić bo zaraz by go kontrole karami za..i
            sprzedawca nie pozwoli sobie na sprzedanie tobie kiełbasy za4.99 w
            skład której wchodzi chyba tylko flak z kiełbasy a tak papier
            toaletowy wióry z desek i oczywiście pies pomielony z budą te
            gołębie co giną w wielkich miastach podejrzewają o to chińczyków ja
            bym podejrzewał markety ale co ja ci będę tłumaczył prosty jesteś
            jak konstrukcja cepa i wiesz swoje kupuj dalej w marketach oni niech
            podatków nie płacą a potem emerytury dostaniesz650zł to na zakupy w
            markecie ci napewno starczy na stare lata
            s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
        • terion Brawo! 12.12.07, 14:27
          Lepiej bym tego nie napisał :-)
          • Gość: Miś Nagonka czy wpływ lobby dostawców? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.12.07, 14:42
            Artykuł pisze "wymuszanie na dostawcach obniżek cen produktów
            poniżej poziomu opłacalności". Brzmi to dla mnie jak walka
            o "sprawiedliwy zysk dla dostawców" przez opłacanych przez nich
            lobbyistów w Parlamencie Europejskim. Nie sądzę aby
            wprowadzanie "sprawiedliwości społecznej" w handlu wyszło na dobre
            konsumentom. Jeśli supermarkety zostaną zmuszone przez Unię aby
            płacić więcej dostawcom to podniosą ceny i konsumenci będą mieli
            droższe towary.

            Rząd powinien jedynie zapewnić wolną konkurencję i niedopuszczać do
            powstania monopoli. Wolny rynek najskuteczniej obniża ceny i
            zapewnia dopływ towarów aby zaspokoić popyt.
            • deerzet {Miś} jest napisany: 12.12.07, 14:51
              ... "lobby dostawców"...
              A gdzie lobby klientów?
              .
              Choć ci bardziej oblatani w wywodach "samoobronowych"
              przebąkują coś o zwolnieniach podatkowych dla klanów
              marketowych i o ich transferze zysków (u nas nie
              wyszczególnianych) za granicę...
        • deerzet Próbując zgłębić głębię tego wpisu nie widzę... 12.12.07, 14:46
          ...związku z superhipermegagiga-marketowym wątkiem...

          • terion Wyjaśnienie 12.12.07, 16:18
            Komercyjny transport masowy (autobusy tramwaje) zabija komercyjny transport niemasowy (riksze, taksówki, furmanki), podobnie jak handel masowy zabija mniejsze sklepy. Powód jest jeden: mniejsze koszty związane głównie z koniecznością mniejszego zatrudnienia na jednostkę obrotu. Utrata miejsc pracy w handlu przekłada się na zmniejszenie się marży - jeśli markety konkurują między sobą, korzysta na tym klient.

            Sklepy są dla kupujących, anie dla "zatrudnionych w handlu".
    • Gość: terion no i? IP: 217.147.104.* 12.12.07, 10:32
      Celem istnienia sklepu nie jest "zatrudnienie", ani "płacenie podatków", ani nawet "utrzyymywanie stosunków społecznych". Jest nim w zalezności od punktu widzenia, albo zysk właściciela, albo usługi jakie świadczy klientom. Jeśli klienci wybierają sklepy wielkopowierzchniowe, to znaczy, że wolą korzystać z ich usług.
      Nieuczciwe klauzule w umowach między dostawcami i supermarketami powinny zostać wyjaśnione. Sprawcy ukarani. Tu zgoda w całej rociągłości.
    • terion Re: "PB": rusza wielka nagonka na supermarkety 12.12.07, 10:32
      Celem istnienia sklepu nie jest "zatrudnienie", ani "płacenie podatków", ani nawet "utrzyymywanie stosunków społecznych". Jest nim w zalezności od punktu widzenia, albo zysk właściciela, albo usługi jakie świadczy klientom. Jeśli klienci wybierają sklepy wielkopowierzchniowe, to znaczy, że wolą korzystać z ich usług.
      Nieuczciwe klauzule w umowach między dostawcami i supermarketami powinny zostać wyjaśnione. Sprawcy ukarani. Tu zgoda w całej rociągłości.
      • Gość: Wienio Re: "PB": rusza wielka nagonka na supermarkety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:46
        terion napisał:

        > Celem istnienia sklepu nie jest "zatrudnienie", ani "płacenie podatków", ani na
        > wet "utrzyymywanie stosunków społecznych".

        Ci z Enronu i Parmaltu myśleli dokładnie to samo.
        • Gość: Miś Enron czy PRL czy zwykły kapitalizm IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.12.07, 14:34
          Gość portalu: Wienio napisał(a):
          > Ci z Enronu i Parmaltu myśleli dokładnie to samo.

          A twórcy ZSRR i PRL myśleli inaczej. Wracamy do PRL?
    • Gość: mmm Re: "PB": rusza wielka nagonka na supermarkety IP: *.ericsson.net 12.12.07, 10:35
      a czy ktos zmusza mieszkancow Krapkowic do kupowania w marketach a nie w
      polskich sklepach ?
      • Gość: wobo1704 Re: "PB": rusza wielka nagonka na supermarkety IP: *.chello.pl 12.12.07, 10:57
        W artykule:
        >Na tej liście jest m.in. wymuszanie na dostawcach obniżek cen
        >produktów poniżej poziomu opłacalności i narzucanie im nieuczciwych
        >warunków współpracy.

        Podaż wyższa niż popyt. I to jest przyczyna kłopotów dostawców.

        A z monopolem supermarketów trzeba walczyć przez utworzenie monopolu
        dostawców.

        Pomysły UE są rodem z XIX w.
    • Gość: renatka z LIDLA ale czy ktoś każe ludziom pracować w tych spędach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:10
      sami się tam zatrudniają-podobno juz nie mamy bezrobicia to czego tam szukają???najpierw skamlają o robotę i wszystko im pasuje ale jak porobią rok to zaczynają wydziwiać.0 szacunku.Nikt im na siłe nie każe zapier...alać nie muszą mogą iść do innej pracy np w gastronomi albo branży usługowej-tam jest zapotrzebowanie.
      A że trzeba dłużej zostać no to niech nie zostają - roztanię się pracownik z pracodawcą i po zawodach,jak nie będzie kim robić to sam market zacznie inaczej traktować pracownika.Uważam że przymusu nie ma i basta
      • Gość: vic Re: ale czy ktoś każe ludziom pracować w tych spę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:26
        Oczywiście. Gdyby Polacy byli narodem solidarnym i szanującym się, to nikt by do
        takiej pracy nie poszedł. Bo to nie praca, to łagier. Przyjęliby założenie:
        jest praca w Biedronce = nie ma pracy.

        Tylko że wtedy wielu ludzi nie miałoby nawet na jedzenie (odmawiając przyjęcia
        pracy straciliby zasiłek), a bandyci zwani nie wiem czemu pracodawcami całymi
        stadami skowyczeliby w mediach, że "nikomu nie chce się pracować", tak jak to
        zresztą robią już dziś.

        A bezrobocie, niestety, jest nadal duże, o czym właściciele sklepów doskonale
        wiedzą. Przypadkiem znam dwie młode dziewczyny, które od roku usiłują znaleźć tu
        NORMALNĄ pracę w sklepie (w jednym z największych miast w Polsce). Nie mają
        wielkich wymagań - wystarczyłaby UMOWA O PRACĘ i tysiąc złotych na rękę. Ale nie
        ma. Bandyci ze sklepów działają następująco: umowa zlecenia, bez ubezpieczenia i
        ZUSu, maksymalny wyzysk i poniewieranie pracownikiem, po dwóch-trzech
        miesiącach pracownik się zwalnia albo się go wyrzuca (zwłaszcza jeśli śmie sam
        poprosić o obiecaną stałą umowę), więc przyjmuje się następnego na takich samych
        zasadach. A ten pierwszy idzie do innego sklepu w nadziei, że może tam będzie
        lepiej. I tak w kółko.
    • Gość: Romek to jest szykowanie pracy dla urzędasów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:13
      a reszta to przykrywka.Urzędasom pali się pod tyłkami to wymyślają że są potrzebni.A to gu..wno prawda sam rynek wszystko ureguluje i nie potrzeba kontroli itp dupereli.Potrzeba natomiast pajaców z PIH PIP i US UKS powywalać bo śmierdzą lenistwem i nas pracodawców jak i pracowników również golą na podatkach akcyzach vatach i bóg wie czy jeszcze.
    • Gość: abc A co jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 11:47
      A co jeśli członkowie komisji która będzie badać sprawę marketów, będą w jakiś
      sposób powiązani finansowo z tymi marketami?
    • l.o.r.t.e.a Nie żadna nagonka, a tylko przestrzeganie prawa 12.12.07, 12:11
      pracy i innych reguł. O to się rozchodzi.
    • stedo Uwaga na rachunki... 12.12.07, 14:59
      .. w hipermarketach przed świętami.Robią klientów "w konia" licząc na ich
      zaaferowanie.Przyklejają na towarach kody z zakamuflowanymi cenami,których
      klienci nie są w stanie bez odpowiednich urządzeń sprawdzić i wychodzi to
      dopiero przy kasie.Przy dużych zakupach można się nie zorientować.Mnie wczoraj w
      Realu usiłowano tak wrobić na 75zł.
      • dzekson22 Re: Uwaga na rachunki... 12.12.07, 15:58
        ja zawsze przed kasą orientacyjnie liczę swoje zakupy mówie żonie że
        nie może być więcej niz np.150zł i zawsze mi się zgadza 2 czy 3zł w
        jedną czy drugą stronę nie gra różnicy ale zgadzam się rąbią ludzi
        aż miło s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
        • Gość: Lemur Nie podoba się? To won z półek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 16:46
          Współpraca z dostawcami wygląda tak: termin płatności za towar 90 dni, co się
          nie sprzeda wraca do producenta, opłaty za dobre miejsce na półce, "dobrowolne"
          opłaty za umieszczenie informacji o promocji w gazetce, transakcje wiązane -
          bierzemy tyle i tyle towaru X pod warunkiem, że dostaniemy towar Y po kosztach
          produkcji (albo poniżej) itd. itp.
          A jak się coś nie podoba to zabierać towar z półek i won!

          A znacie dowcip o handlowcach z francuskich sieci hipermarketów, którzy ustalają
          warunki dostawy z dostawcami:

          Pytanie: Jaka jest różnica między gestapowcem a handlowcem z francuskiej sieci
          marketów?
          Odpowiedź: Z gestapowcem można było negocjować.
          • Gość: misia102 Re: Nie podoba się? To won z półek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 10:40
            Zgadzam się ze markety to wyzysk!!!
            Mnie nurtuje jeszcze jeden aspekt...miamowicie,czy ktos z Was
            zwrócił uwagę na to ze to takich wielkich molochów jak
            Te..O,Au..n,Ka....nd i.t.d (nie bedę gnoi reklamowac!)Przyczepiaja
            sie mniejsze lub większe chieny,które robią interes w Galeriach tych
            ze sklepów.
            W identyczny sposób prowadzą swoją polityke handlu.są to sklepy z
            obuwiem De.....nn,C.c,Wó....ka,no i siec Francuskich pralni
            5..ec,gdzie postępowanie wobec pracownkiów przechodzi wszelkie
            pojęcie.Normalnie gestaposkie,jak wspomniał Lamur,metody!
            system piramidalny pracownik na zmianie po 12 godz robi wszystko(Bez
            ustawowej przerwy 0,5godz)Wszystko jest tak wyliczone że nie
            odpoczniesz nawet minuty.
            na zmianie jest tylko jedna osoba.Obsługa klienta,przegląda
            odzież,metkuje odzież,wypowiada ustaloną regułę,narzuconą przez
            szefostwo,kasuje,czasem i 30szt odzieży,rozmawia z klientym,musi się
            omówic każdą plamę i plamkę,posortowac rzeczy,zaprac wszystkie plamy!
            szczotą płynem odplam,wodą pod cisnieniem,powrzucac do dwu pralek
            wodnej i chemicznej(Czasem na pralni są tylko dwie pralki)a ciuchów
            setki.A oni obiecują gębą pracownika ze wypiora w ciągu godziny!
            Bzdura!
            a gdzie prasowanie,czyszczenie ręczne grzebieniem farfocli z
            płaszczy,prasowanie koszul,sukni ślubnych z błota ?
            do tego spisywanie reklamacji i wysłuchiwaniem od klientów wyzwisk?
            nastepnie do obowiązków pracownika nalezy umycie wszystkich sprzętów
            pralek,suszarek,podłóg,lad,witryn,zrobienie kasy,zestawienia,wydruku
            z kas,raportów,konwoju pieniędzy w tygodniu,telefonów z
            zamówieniami,meldowanie sie rano (telefoniczne z zarządzajacą)Do
            tego terror i zastraszanie że kontrola w każdej
            chwili,naloty,straszenie prokuratorem,gazetki wewnatrzfirmowe która
            to gdzie wywalono i w jakim miescie za kradzież...
            Do tego praca jest na 3/4 i niby masz wolny dzień lub dwa;)Ale nie
            ma co się łudzic...i tak musisz przyjśc w te dni do pracy bo
            normalnie się nie wyrabiasz i wracasz na zmiame do kolezanki i
            robisz "swoje" ciuchy...nie wspomnę o płacy najniższ krajowa! No ale
            przeciez na 3/4etatu!!!To naprawdę dużo tak twierdzą.Dłuzej jak rok
            tam nie wytrzymasz,człowieku.Tak traktuja człowieka Francuzi.A
            czynnie służy im polskie kapo nad zwykłym niewolnikiem.Taka sobie
            piamida ludzka.Co Wy na to?Kto do tego dopuścił?
            MYYYYY!!!!!!
            • Gość: misia102 Re: Nie podoba się? To won z półek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 10:45
              Acha,zapomniałam...reklamacje tez płacisz z własnej kieszeni.Jak ci
              nie starcza na zniszczony ci€ch,to ci odciągają miesiącami.I jestes
              niewolnikiem.Nie wspomnę o chenikaliach przy których musisz
              pracowac.I nie jest to praca w szczególnych warunkach!!!
              • Gość: stary Re: Nie podoba się? To won z półek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:43
                Gość portalu: misia102 napisał(a):

                > Acha,zapomniałam...

                zapomniałaś komu to zawdzięczamy ?

                ano tym pożydecznym idiotom
                wykształciuchom na ślepo do jewropy ciągnącym
                dla której otworzyli rynek i dali niewolników

                tfu psia mać balcerowiczowy pomiot
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka