22.10.05, 20:27
Na czym polega dobry system mlm?
Mysle tu o wsparciu pracy dytrybutora.
Obserwuj wątek
    • gxpert Re: System 22.10.05, 21:52
      Rzecz jasna, że na skutecznym i prawdziwym treningu. Nie sztuką jest pozyskać
      człowieka do współpracy, sztuką jest podtrzymać jego wolę przez silne działanie
      motywacyjne które może się pojawić tylko skutkiem intensywnego treningu,
      zaufania i wiarygodności. Polecam.
        • gxpert Re: System 26.10.05, 08:43
          Praktyczne stosowanie. Teoria to nie wszystko. Treningiem jest choćby
          uczestnictwo w spotkaniach handlowych wraz z partnerem którego zaprosiło się do
          współpracy. Często wpierw partner jest tylko statystą przy rozmowie handlowej -
          uczy się. Potem dla odmiany opiekun przygląda się umiejętnościom swego
          naśladowcy, w trudnych momentach wyręczając go. Prócz tego trening grupowy,
          autoanaliza, praca w czasie pasywnym i wiele wiele innych elementów.
            • gxpert Re: Myślę,że trzeba ten wątek pociągnąć 26.12.05, 16:35
              Vitalio :) jak miło, że odwiedziłaś forum <kwiatek> - ciut się za Tobą stęskniłem.
              Masz rację, temat jest wart pociągnięcia. Ale czy wypowiedzi nie będą traktowane
              jako wymądrzanie się? To temat prawdziwego treningu networkowego. Sam prowadzę
              takie zajęcia, nie tylko indywidualne ale i zbiorowe. Aha, nie tylko z kobietami
              :)))
                • gxpert Re: Myślę,że trzeba ten wątek pociągnąć 26.12.05, 17:20
                  Vitalio, tego typu treningu nie da się zaliczyć eksternistycznie czy też wirtualnie.
                  Komunikacja to normalne emocje. To stres związany z potrzebą wykreowania siebie.
                  Ponieważ moim pierwszym zadaniem jest nauka motywacji a więc unikanie
                  manipulowania to osoba przyjmująca naukę musi przeżyć stres związany ze zmianą
                  typowych zachowań handlowca. Stres wywołuje np. obserwowanie takiej osoby przez
                  kilka osób z grupy. Stres jest związany także z faktem, że trzeba nauczyć się
                  kontroli negatywnych emocji, myślenia w kategoriach motywacyjnych, unikania
                  przekonywania czy składania propozycji. Motywacja polega na tym, że znajdujemy u
                  naszego rozmówcy jego indywidualne potrzeby i wskazujemy przez rozmowę cele
                  jakie sam chce osiągnąć. Nie możemy nikomu narzucić czegokolwiek, nie możemy
                  rozwijać wizji opartych na niewidzialnych pieniądzach... Przede wszystkim trzeba
                  człowiekiem poruszyć, wstrząsnąć, uświadomić mu jego autentyczne potrzeby. To
                  nasz rozmówca ma sam sobie zdać sprawę z tego, że np. stoi w miejscu podczas gdy
                  obok dzieją się rzeczy które mogą odmienić jego los. Dzieją się a on ich nie
                  dostrzega! W życiu przechodzimy dziesiatki razy obok szans których nie
                  dostrzegamy...

                  cdn.
                    • gxpert No to ciągniemy, nawiązując do innego... 26.12.05, 19:08
                      Pod warunkiem, że istotnie jest to taka wiedza jak to napisałaś powyżej. Nie
                      chcę się wymądrzać. W mojej przygodzie z network marketingiem przede wszystkim
                      liczy się MLM. To ten system w networku mnie najbardziej pociąga. Ale to także
                      tego systemu ludzie najbardziej nie rozumieją. Zapewne to wady w duplikacji. Po
                      prostu (w mojej ocenie) osoby które trafiły do firmy z systemem MLM nie mają
                      pojęcia co to tak naprawdę oznacza. Ich wprowadzający są najczęściej nauczeni
                      dobrego DS (direct selling) czyli sprzedaży bezpośredniej. Nie wątpię, że mogą
                      być w tym dobrzy. Ale mogą jednocześnie mieć to tak mocno zakodowane, że nie
                      rozumieją, że MLM może obywać się bez sprzedaży, a przynajmniej, że nie od niej
                      on zależy.
                      Bo tak, powstaje pytanie: za co otrzymuje prowizję człowiek w MLM skoro sam nie
                      sprzedaje? Ano, odpowiedź jest prosta: za fakt wykonywania pracy nad rozbudową
                      sieci sprzedaży. Taki człowiek zwyczajnie wkłada swój trud w zbudowanie
                      wizerunku marki i produktu oraz uczy ludzi efektywnej sprzedaży i/lub rozbudowy
                      struktury (budowy własnej każdego nowego współpracownika). Niektórym z nas
                      wydaje się, że to nie jest praca. O jakże się mylą. W życiu jest znacznie
                      trudniej uczyć innych niż samemu być uczonym. Gdyby nie to, to pewnie szkoły i
                      zawody nauczycielskie nie byłyby potrzebne?
                      Za rozbudowę sieci, a więc stworzenie potencjalnie znacznie większej sieci
                      dystrybucyjnej producent bądź dystrybutor produktu/usługi czy też gamy
                      produktów/usług z chęcią płaci prowizję, bo idzie za tym zwiększony obrót i
                      większa rozpoznawalność produktów.
                      To ekonomia. No i matematyka. To tak trudno zrozumieć wielu.

                      CDN
                        • gxpert Re: No to ciągniemy, nawiązując do innego... 26.12.05, 19:44
                          Obrót struktury jest pochodną aktywności w budowaniu struktury.
                          Najczęściej osoby które mają w strukturze 500, 1000 czy 5000 osób zapominają, że
                          i tak biorą kasę za aktywność kilkudziesięciu osób. Tych do których sięgają albo
                          tych którzy zwyczajnie stale sprzedają by mieć kasę.
                          Kiedy struktury są rozbudowywane zbyt głęboko to naturalne staje się, że
                          pieniądze przestają przychodzić. Dlatego tak ważna jest praca nad budową
                          struktury. Trzeba umieć planować i prowadzić budowę struktury w pionie i w
                          poziomie. Jeśli ktoś oprze się tylko 2-3... max 4 osobach i struktura poleci w
                          dół... to po jakimś czasie zwyczajnie nie ma pieniądzy z tego. Dla odmiany jak
                          ktoś zacznie budować tylko w poziomie, to jak osiągnie np. 10-ciu
                          współpracowników w linii... to nie umie ich nauczyć dzieła. I tu też jest źle.
                          Tak więc PLANOWANIE i pilne przestrzeganie planu moi mili :)
                      • jkw2 Re: No to ciągniemy, nawiązując do innego... 26.12.05, 21:58
                        Chyba nie mozliwosci abysm do konca sie wzajemnie zrozumieli. Podejscie do
                        sprzedazy bedzie w duzym stopniu zalezalo od planu marketingowego firmy i
                        produktu. Istnieja dwa sposoby obrotu - osobisty i grupowy. Osobisty obrot jest
                        tak samo wazny poniewaz on uczy innych /duplikacja/ i jego tez mozna podzielic
                        na dwia czesci uzytek wlasny i sprzedaz. Dopiero jak to spelnimy sami mozemy
                        liczyc na dobra duplikacje obrotu. Musimy sami byc przykladem. Nie mozna uczyc
                        ludzi czegos czego sami nie robimy. Tak robie ja.
                        • gxpert Re: No to ciągniemy, nawiązując do innego... 26.12.05, 22:20
                          Janusz, może masz rację. Ale co jest jeśli jednak jej nie masz? Przyjrzyj się
                          temu tekstowi który napisałem dla Ciebie.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34463&w=32024294&a=33983857
                          Przemyśl to, może zrozumiesz jak ja widzę MLM. To rzecz jasna mój pogląd i mój
                          punkt widzenia. Ale czy uważasz, że mógłbym robić skuteczną multiplikację nie
                          umiejąc poprowadzić pojedyńczego człowieka?
                          Nie umiejąc stworzyć z nim listy 100, nauczyć planowania, prowadzenia
                          króciutkich rozmów telefonicznych na skuteczne umówienie spotkania? Nie umiejąc
                          przeprowadzić skutecznej rozmowy handlowej? Nie znając produktu i jego zastosowań?
                          Fakt, pewnie za często mówię o wyższej szkole jazdy. Ale tu są ludzie którzy
                          wszystkie podstawy mają! A często brak im dalszego zrozumienia.
                          Tak to odbieram. Jeśli się mylę, to poproszę w tym miejscu o głosy krytyczne. Z
                          pokorą zamilknę.
      • gxpert Re: System 26.12.05, 20:12
        Hejka Virago :)
        Święta, qrde... dobrze, że niezawodna Vitka dołączyła bo już nie wiedziałem co
        robić, a teraz Ty.
        Słuchaj, skoro wiesz, że to wierzchołek góry lodowej to pisz co wiesz! Możesz
        nawet pisać o tym co siedzi pod wodą... a tam jest średnio 8/9 tego co nad wodą.
        Masz swoje poglądy, przemyślenia czy doświadczenia to wal!
        I przestań myśleć, że się spieramy. Bo to ma być konstruktywna dyskusja, ot to!
      • gxpert Re: System 26.12.05, 20:14
        Vitalio, Ty sobie doskonale radzisz w tematach. Choć coś mi się widzi, że
        ostatnio więcej zaczynasz czytać a mniej zabierać głos. Coś jest nie tak?
        • vitalia Re: System 26.12.05, 20:26
          gxpert napisał:

          > Vitalio, Ty sobie doskonale radzisz w tematach. Choć coś mi się widzi, że
          > ostatnio więcej zaczynasz czytać a mniej zabierać głos. Coś jest nie tak?

          Powiedzmy,że niektóre tematy analizuję i wprowadzam w życie..OK/
          • gxpert Re: System 26.12.05, 20:28
            OK, choć nie bardzo rozumiem. Co wprowadzasz w życie? Czy wyciągasz wnioski z
            dyskusji i przenosisz je na własny grunt? To dobrze, chyba temu ma służyć takie
            forum. Ale proszę, dziel się z nami swoimi doświadczeniami. Jestem pewien, że
            możemy skorzystać i z Twoich metod dla własnych celów.
            • vitalia Re: System 26.12.05, 20:44
              Słowa jak zapewne wiesz, mają wielką moc.Wyciągam wnioski..Znalazłam pewien
              błąd który popełniłam jeśli chodzi o głębokość struktury i muszę coś z tym
              zrobić..
              -
              שלום-שלום
              • gxpert Re: System 26.12.05, 20:47
                Niewiele Vitalio można z tym zrobić. Trzeba zbalansować ten błąd budując nowe
                odnogi struktury. Nie wiem czy w Twojej firmie działa kompresja (kompensacja
                struktury) i nie wiem jak wygląda wyprzedzanie przez liderów którzy byli pod
                Tobą a osiągają wyższe pozycje menedżerskie.
                Network Marketing z założenia ma być SPRAWIEDLIWY.
                Jeśli firmy stosują inne zasady niż te oparte o sprawiedliwość, to takie firmy
                nie są w kręgu moich zainteresowań. Po prostu.
                • vitalia Re: System 26.12.05, 21:36
                  Dokładnie,,już nie mogę z tym nic zrobić..Nie ma mowy o żadnej
                  manipulacji,,skoro ja nie dopilnowałam czegoś,to poniosę konsekwencje.Natomiast
                  cieszę się że komuś, na kim mi bardzo zależało, tak doskonale sobie
                  radzi..Uwierzył w ducha...
                  • gxpert Re: System 26.12.05, 21:39
                    Vitalko, tak jest w tym biznesie. Ale jak znam życie to los wynagrodzi Ci
                    zadowolenie innego człowieka. Nie ma co żałować czy zazdrościć. Ten biznes tak
                    ma, że czasem popchniemy kogoś a ten ktoś bardzo szybko wzniesie się na wyżyny.
                    I to jest piękne w tej robocie.
                    • vitalia Re: System 26.12.05, 21:48
                      Ostatnią rzeczą jaka przyszła by mi do głowy to zazdrość czy żałować.Mogę być
                      dumna, że udało mi się wykreować kogoś tak wspaniałego..i nie żałuję ,bo rośnie
                      mi wspaniały partner właśnie, na którego mogę liczyć..
    • gxpert Re: System 26.12.05, 22:06
      Janusz, zainicjowałeś wątek. Podziel się więc z nami tą swoją zasadą o której
      wspominasz. Może trochę więcej szczegółów. Bo pytasz o wsparcie dystrybutora a
      sam nie piszesz jak go udzielasz, tylko ogólniki.
      • jkw2 Re: System 27.12.05, 00:19
        Wsparcie i mozliwosci uczenia sie potrzebuje kazdy z nas i w brew pozorom czym
        wieksze osiagniecia tym potrzebna wieksza wiedza. Umiejetnosci robienia listy
        itd. to tylko podstawy ktore musi znac kazdy. Biznes ten jest prosty, ale
        wymaga pewnej wiedzy, a przede wszystkim umiejetnosci motywacji do pracy.
        Moim zadaniem jest pomoc w znalezieniu wiedzy i motywacji. I temu sluzy dobrze
        zorganizowany system szkolen /nie koniecznie organizowany przez firme/ dlatego
        ze ja sam nie dla wszysktich moge byc przykladem i autorytetem. Zawsze "moja"
        grupa jest czescia innej duzo wiekszej i majacej liderow o wiekszym
        doswiadczeniu ode mnie. Jezeli umozliwimy ludziom dostep do nich wezma z nich
        przyklad i maja szanse cos zrobic. Jezeli tylko my bedziemy ich uczyc to
        poprostu zmeczymy ich swoja osoba. Nigdy nie uwazalem sie za wszechwiedzacego
        bo to tylko moze byc zgubne. Najlepsza motywacja do pracy jest kontakt z ludzmi
        sukcesu. Znalezienie osoby mentora w biznesie, ktory jest tam gdzie my
        chcielibysmy byc i zduplikowanie tego co on zrobil tylko w ten sposob mozemy
        miec sukces.
        Jezeli chodzi o marketing jest to bardzo szerokie pojecie, ale zawsze zwiazane
        z handlem produktem. Jezeli nawet tylko przygotowujesz innych do sprzedazy to
        tez jest dzialanie majace na celu handel.
        Mozna podchodzic do tego tak jak Ty, zalezy to tez od produktu jaki mamy.
        Jezeli ja mam do dyspozycji kilka tysiecy produktow i wiekszosc z nich to
        rzeczy ktore musze na codzien kupowac byloby glupota kupowanie ich
        odpowiednikow w sklepach. Jezli ktos z moich znajomych chce cos z tych
        produktow dlaczego mam ich nie sprzedac? Tym bardziej ze z zona mamy podzielona
        prace ona zajmuje sie zaopatzreniem domu i sprzedaza, a ja praca z ludzmi i
        budowaniem grupy z tym ze pomagamy sobie na wzajem. Ja osobiscie nie mam
        zachamowan przed sprzedaza i nie mam z tym problemow. Uwazam ze tak powinno byc
        musimy byc przykladem dla innych. Zawsze jesli cos robie staram sie robic tak
        jak bym chcial aby robila to moja grupa. Dlatego jezeli ja robie osobiste
        obroty i wprowadzam ludzi jest szansa ze inni tez beda to robili. Jezeli ja nie
        bede robil obrotu beda tacy ktorzy powiedza on nie robi ja tez nie musze i jak
        wtedy beda wygladaly moje dochody?
        Sposobow na ten biznes jest wiele ja pracuje tak jak ci ktorzy osiagneli sukces
        i mysle ze jest to dobrze bo jest to sprawdzone.
          • gxpert Re: System 27.12.05, 10:44
            Virago, może nie tuzy - raczej praktycy. Zabieram tu głos bazując na swoich
            doświadczeniach. To nie są teoretyczne dywagacje. Ponadto nie ukrywam przecież,
            że jestem trenerem. Tak naprawdę lubię uczyć ludzi jak mają lepiej wykorzystywać
            swoją szansę. Mam ich przed oczyma a nie tylko kasę :)

            A tak na marginesie. Powiedz mi jak jest? Sam kiedyś jeżdziłem na taxi ale nie
            znałem wtedy marketingu sieciowego. Czy pozyskałeś do współpracy jakiegoś
            pasażera? W czasie kursu jest trochę czasu na rozmowę, udało się? Powiedz nam.
            To ciekawa informacja.
            • virago535 Re: System 27.12.05, 19:34
              Myslę, każdy z nas przynajmniej przez jakiś czas ma przed oczyma kasę, w końcu
              po to robimy biznes, by mieć kasę. Później powstaje odpowiedzialność za
              człowieka, który przyjdzie i z nadzieją w głosie i w oczach zapyta:"pomożesz?"
              To jest pułapka tego biznesu. Wiesz zapewne, że zawód taksówkarza jest średnio
              poważany w społeczeństwie w dodatku na prowincji, wobec tego niezwykłą trzeba
              miec postawę by przejść z banlnej rozmowy o pogodzie, do poznania potrzeb
              pasażera. Ponieważ pracuję głównie w nocy, wyjątkowo rzadko zdarza się ktoś wart
              rozmowy.
              • gxpert Re: System 27.12.05, 21:14
                Tak właśnie myślałem i powiem Ci, że moim zdaniem taksówka nie jest dobrym
                miejscem na prowadzenie rozmowy rekrutacyjnej, ale całkiem niezłym do umówienia
                takiej rozmowy. Spróbuj, to może zatrybić.
        • gxpert Re: System 27.12.05, 10:37
          Witam.
          Nie powiedziałeś Janusz niczego czego nie powiedziałem ja. Czyli z gruntu się
          zgadzamy. Oczywiście, że im więcej osiągasz tym więcej dalej się uczysz. To jest
          właśnie samokształcenie. Nigdy nie będziemy doskonali i najmądrzejsi ale grunt,
          że dążymy do samodoskonalenia.
          Co do handlu. Wszak tu także napisałem, że jeżeli rozwijam strukturę to służy to
          dystrybucji bazowych produktów. Czyli i tu jesteśmy zgodni.
          Twój podział zadań z małżonką jest niezłym posunięciem. Jednym słowem tworzycie
          zgrany tandem, jedziecie w jednym kierunku choć wykonujecie różne czynności w
          czasie jazdy. Gorzej mają tacy gdzie jedna połowa chce robić marketing a druga
          za nic nie chce o tym słyszeć :) Często działa destruktywnie na kogoś kto widzi
          swoją i rodziny szansę w dobrze robionym marketingu sieciowym. Trzeba dążyć do
          consensusu... i nie dać się storpedować. No, ale trzeba to wynagrodzić układnym
          życiem w stadle.
          Skoro starasz się wprowadzać standardy które mają byś naśladowane przez Twoich
          współpracowników to bardzo dobrze. Musisz jednak precyzyjnie sprawdzać czy
          wszyscy przestrzegają tych standardów. Na ten przykład pilnie śledzić czy ktoś z
          Twojej struktury nie zaniża cen detalicznych oferowanych produktów. To bije nie
          tylko w Twoją strukturę, ale w całą firmę, produkt. Jednym słowem w wizerunek i
          wiarygodność. Trzeba tępić tego typu poczynania.
          Co do reszty też jesteśmy zgodni. Dzięki za pełniejszą wypowiedź.
          • jkw2 Re: System 27.12.05, 10:51
            Czyli z gruntu mamy takie samo podejscie do tematu.
            Swietnym argumentem dla wspolmalzonka sa dochody z biznesu. Znam takie
            przypadki gdzie jedno rozbudowalo biznesa, a druga osoba wlaczyla sie mowiac ze
            to ona to zrobila od poczatku i dopiero wtedy biznes naprawde ruszyl.
            Wspolpraca w domu miedzy malzonkami jest nastepnym tematem na ktory chyba warto
            porozmawiac. Ktos madry powiedzial ze 1+1 to nie jest 2 ale 11. Wdaje mi sie ze
            mial racje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka