quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:22 Podkowy kojarzą mi się z jednem, ale za cholerę nie powiem Wam z czym. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:23 To nieznany mi luksus. Marysia sypia na piecu, w kuchni. Poduchy u jaśniepaństwa tylko, co żem je w Sywestra haftowała. Odpowiedz Link
quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:29 Mario, no Ty już nie opowiadaj takich rzeczy. Jeszcze inspekcja pracy się przyplącze. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:32 Nie, makaronem. No, nitki takie to były Odpowiedz Link
quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:39 Nie wiem czy piła. Na pewno haftowała. Odpowiedz Link