Na cztery nogi...

22.06.05, 13:11
Podkowy?
    • quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:12
      To jest pytanie? Czy zachęta?
      • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:14
        Sugestia?
        • mary.austin Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:21
          Podco?
          • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:21
            Pod duchy.
            • quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:22
              Podkowy kojarzą mi się z jednem, ale za cholerę nie powiem Wam z czym.
              • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:24
                Z Koziołkiem?
              • wadera3 Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:41
                z kominiarzem?
                • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 15:11
                  Na wszelki wypadek odrdzewiam hacele.
            • mary.austin Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:23
              To nieznany mi luksus. Marysia sypia na piecu, w kuchni. Poduchy u
              jaśniepaństwa tylko, co żem je w Sywestra haftowała.
              • quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:29
                Mario, no Ty już nie opowiadaj takich rzeczy. Jeszcze inspekcja pracy się
                przyplącze.
              • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:30
                Kardynałem haftowałaś?
                • mary.austin Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:32
                  Nie, makaronem.
                  No, nitki takie to były
                • quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:32
                  Napoleonem.
                  • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:37
                    Piła w miejscu pracy??????????
                    • quarantina Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:39
                      Nie wiem czy piła. Na pewno haftowała.
                      • to.ya Re: Na cztery nogi... 22.06.05, 13:40
                        Haftowała, bo mieszała to, co piła.
Pełna wersja