24.06.05, 14:04
Spocznijmy na laurach. Albo na łóżkach szpitalnych. Albo paradę zorganizujmy.
Grafomanii stop!
Obserwuj wątek
    • quarantina Re: 2000 24.06.05, 14:07
      To gdzie będziemy sublimować popędy??
      • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 14:10
        Popędom również stop. Są niezdrowe.
        • quarantina Re: 2000 24.06.05, 14:34
          Ja mówię stop Twojemu stop. Mamy zatem dwie stopy. O dwie za mało.
          • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 14:56
            Nie myslałaś o autostopie? To dopiero byłby odjazd.
            • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 15:39
              Albo nie. Odjazd będzie wtedy, gdy skumulujemy swoje popędy.
        • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 16:44
          veto!!!! ja mam zdrowy popęd....
    • bogulo Re: 2000 24.06.05, 14:07
      chwileczke!
      stop to na 2005 prosze
      • bogulo Re: 2000 24.06.05, 14:21
        no tosmy sie przelecieli
    • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 16:44
      spocznijmy-po prostu,ja dopiero paradowałam po ulicy,więc paradę spoko-mogę
      sobie odpuścić,a spoczywać lubię...gdzie niebądź...
      • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 16:45
        Gdzie Ty z tym gipsem paradujesz? Manifa budowlańców czy cóś?
        • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 16:50
          cóś....namawiałam,prosiłam...nic z tego-po zakupy musiałam sama się
          wywlec,przyjść nie chcieli...
          • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 16:52
            To jak przyjdą, to gipsem ich, paskudników jednych sad
            • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 16:53
              ja już ich załatwię....
              • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 16:55
                Obawiam się, że jak na rasową waderę przystało za siedmioma lasami mieszkasz i
                strasznie mam do Ciebie daleko. Ale gdyby okazało się, że za łąką jesteś to
                jaką zupe chętnie podrzucę.
                • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 17:06
                  przed łąką nawet mieszkam ,bo choć rasowa,to nietuzinkowa ze mnie Wadera,ale za
                  zupę -dzięki-mam oswojonego Misia-Kucharza....on nawet nie pluje do
                  garnków/chyba/...
                  • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 17:07
                    Oswojony, ale nieszkolony chyba skoro po zakupy kuśtykasz.
                    • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 17:10
                      jest tak wyszkolony,że bez kontroli kupiłby wszysko,co mu baby na targu by
                      wcisnęły....a ja mieszkanko mam małe....
                      • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 20:00
                        Tym bardziej dziwię się Twoim zakupom- straciłaś szansę, że przyniósłby Ci
                        diamenty i inne precjoza nieopatrznie nabyte drogą kupna.
                        • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 20:07
                          precjoza są ciężkostrawne...i diamenty..
                          • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 20:25
                            No tak, tu wszystko jeśli nie do szlaucha to do gara się sprowadza.
                            Głodnemu chleb na myśli.
                            A gdyby Misio kupił Ci samochód?
                            • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 21:16
                              nie lubię samochodów....taki mało wyrafinowany smak-to szlaucha już wolę....;D
                              • mary.austin Re: 2000 24.06.05, 22:12
                                Ale miałabyś spiżarkę zaopatrzoną na długi czas.
                                • wadera3 Re: 2000 24.06.05, 22:20
                                  przemyślę to,sklepy i tak dziś zamknięte....big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka