b4sh Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:16 "a czy przypadkiem nie napisałem, że konsole są dla biedaków, których nie stać na PC? czy to nie jest prawda przypadkiem? tania, prosta maszynka do grania, w zasięgu w zasadzie każdego niezależnie od dochodów - stąd ta popularność zresztą. Ja rozumiem, że ktoś się czuje źle z tym, że nie stać go na porządny komputer i musi zadowolić się konsolą (co zresztą nie jest prawdą, bo komputer o mocy konsoli nie jest wcale droższy) i bardzo nad tym faktem ubolewam, ale nie zmienia to faktu, że konsole właśnie są produktem dla mniej zamożnych graczy. " --- I tyle w temacie, pan Sławek jest niereformowalny Słoma z butów tak wysoko wystaje, że podrażnia centralny układ nerwowy do którego nie dociera żadna krytyka. Konsole to w przeważającej większości sprzęt kupowany po komputerze. Założę się, że każdy tutaj piszący posiadacz konsoli ma w domu PCta na którym może grać (a konsole ma podłączoną do całkiem dużego telewizora plazmowego lub LCD) Trzeba mieć nieźle na bakier z kulturą, żeby na publicznym forum pisać takie stwierdzenia. Kolejny raz pan redaktor pokazuje "klasę i wysoki poziom". Jak piszemy że "coś jest dla biedaków" to siłą rzeczy oznajmiamy że biedacy kupują to coś... to chyba oczywiste. Tłumaczenie jak wyżej to żałosna próba odwracania kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Mentalność Kalego IP: 213.94.215.* 16.02.10, 13:23 -> B4sh kup maca. kup osobny komputer pod linuksa. kup kup kup. Odpowiedz Link Zgłoś
snejki Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:24 SS: Teza, że konsole (na Zachodzie) są dla biedaków, czy ludzi ubogich byłaby poprawna, gdybyś napisał, że konsole są TEŻ dla biedniejszych, a pod pojęciem biednego rozumiesz zarabiającego, który ma zarobki powyżej 1/3 średniej krajowej i stać go na to, aby mieszkać samemu, opłacać czynsze itp i jeszcze mieć kasę na rozrywkę. Jednak bogacze, którzy mają po 7 zer na kontach, nie grają na super wypasionych pecetach, lecz na konsolach (gwiazdeczki, które pozakują co mają w domu i mają konsolę x360 -dla biedaków- ) Po prostu nie ma jakiejś większej korelacji na Zachodzie między rodzajem sprzętu (pc/konsola) , a poziomem dochodów, tak mi się wydaje. Róznice biorą się raczej z osobistych preferencji. Konsola na Zachodzie, jest tak silnie osadzona i zasymilowana w życiu, jak u nas w Polsce odtwarzacz dvd, czy mikrofalówka- prawie każdy z tego korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gacopierz Re: Mentalność Kalego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 13:24 Ja pierniczę uczepiliście się tego "Nie dla psa kiełbasa" jak Sheparda i to wasz w zasadzie jedyny fakt w walce ze Sławkiem. Oczywiście tego, że chodziło tutaj o grę (Crysis 2) która WYJDZIE na konsolę tylko z gorszą grafiką i stąd ta wasza nie dla psa kiełbasa. Znajdźcie więcej przykładów a wtedy możecie kogoś atakować jako hipokrytę. To wszystko się robi męczące... Shepard ratuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GruszkaNachi Re: Mentalność Kalego IP: *.as.kn.pl 16.02.10, 13:26 @SS, "mylisz się, poszukaj tego artykułu i go przeczytaj" Ok, udało mi się go odnaleźć. Faktycznie, dotyczył on słabszego silnika, a nie PeCetowego exclusive'a jak napisałem. Mój błąd. Co nie zmienia faktu, że zwrot "Nie dla psa kiełbasa" do grzecznych nie należy i można się spodziewać po nim negatywnych reakcji. "nie mniejszą, tylko zbliżoną - PC o mocy konsol w okolicach 1000 zł to całkiem realna sprawa" Dzisiaj pewnie tak. Ale Ty to pisałeś ponad rok temu. Gdy ktoś Ci udowodnił, że się nie da, to wtedy zacząłeś usuwać z komputera niektóre podzespoły (i nie mam na myśli monitora), twierdząc, że ich się nie wymienia (tak jakby wcześniej się za nie nie zapłaciło). "Dopóki większość moich przeciwników nie stosuje żadnej argumentacji lub też wydaje im się, że stosują, ale tak naprawdę tylko ośmieszają się swoją ignorancją, to nie mam zamiaru się do czegokolwiek przyznawać." A co z tą mniejszością "przeciwników" (a może lepiej zabrzmi: rozmówców), którzy jednak piszą sensownie i mają czasem racje? Nie jest przecież możliwe, by jeden człowiek był nieomylny i miał zawsze racje. Jakoś nie zauważyłem, byś w takich sytuacjach przyznał się do błędu. Co najwyżej nie odpisywałeś już w ogóle w dyskusji. Ale nie czytam 100% artykułów na GC, więc być może jakiś pominąłem, w którym jednak to się wydarzyło "Już pomijam kwestię, że typowe jest, że ktoś się nie przyznaje do błędu, nawet jeśli mu się to udowodni - przykłady takiego zachowania się tu mnożą." Oczywiście, że się mnożą. Ale co z tego? Nie mówimy teraz o małolatach, a o dorosłym redaktorze. PS. Jeśli komuś odpowiadasz, to czy mógłbyś zaznaczać komu? Przez chwilę myślałem, że z tym gg to do mnie i nie wiedziałem o co biega Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:26 O rany Sławek zbanował Cie na gg ! Mam nadzieję, że nie usunął chociaż ze znajomych na NK/facebooku, bo wyobrażam sobie jak musiałoby Ci być przykro --- no powiem Ci, że tak mi pojechał tym po rajtuzach, że aż mi irokez oklapł na parę minut Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:30 @d_pawel: " Przeniosłem punkt ciężkości, co zaznaczyłem na początku, bo zgadzam się z jego opinią, że cieszenie się z powodu braku gry na jakaś platformę jest "niskie"." _ _ _ Masz rację. Nie zamierzałem Cię zresztą atakować, bo to najlepszy Twój tekst, jaki tu czytałem. Po prostu wykorzystałem niecnie okazję, by dorzucić swoje trzy grosze do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:38 Oczywiście tego, że chodziło tutaj o grę (Crysis 2) która WYJDZIE na konsolę tylko z gorszą grafiką i --- no niekoniecznie www.gamesthirst.com/2010/02/13/crysis-2-we-didnt-compromise-anything-with-ps3-version-says-crytek/ (...)Cevat Yerli, who told the mag that PS3 development of Crysis 2 is happening simultaneously with the PC version and nothing is compromised. ?I don?t feel we?ve compromised anything,? he said.(...) no i oczywiście zupełnym przypadkiem jest, że Sławek tego newsa nie zamieścił na łamach GC... Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:41 I tyle w temacie, pan Sławek jest niereformowalny Słoma z butów tak wysoko wystaje, że podrażnia centralny układ nerwowy do którego nie dociera żadna krytyka. ------ taka jak to, co teraz napisałeś? to jest obrażanie ludzi, a nie krytyka. Musisz się jeszcze wiele nauczyć o dyskutowaniu, już ci to pisałem - obrażanie drugiej osoby w rozmowie jest tylko jeszcze jednym sposobem na przyznanie się do tego, że nie ma się już żadnych argumentów. Trzeba mieć nieźle na bakier z kulturą ------- ano trzeba, jak widać. Z osobistą kulturą. Dopóki nie przeprosisz ładnie za chamskie zachowanie, nie licz na to, że zniżę się do tego, by z tobą rozmawiać. Jednak bogacze, którzy mają po 7 zer na kontach, nie grają na super wypasionych pecetach, lecz na konsolach (gwiazdeczki, które pozakują co mają w domu i mają konsolę x360 -dla biedaków- ) ------- to się wiąże z modą (dla bogaczy) i presją otoczenia. Wiesz jak wiele osób kupuje konsole "bo znajomi mają"? Wielu ludzi jest bardzo mało odpornych na takie wpływy, zwłaszcza jeśli zewsząd atakują ich reklamy. Po prostu nie ma jakiejś większej korelacji na Zachodzie między rodzajem sprzętu (pc/konsola) , a poziomem dochodów, tak mi się wydaje. Róznice biorą się raczej z osobistych preferencji. --------- ale oczywiście - tyle że często chodzi o osobiste preferencje co do kosztów koronny argument w sporach konsola vs PC to zawsze cena Konsola na Zachodzie, jest tak silnie osadzona i zasymilowana w życiu, jak u nas w Polsce odtwarzacz dvd, czy mikrofalówka- prawie każdy z tego korzysta. --------- zgadza się. Ale weź też pod uwagę, że te rzeczy są po prostu tanie, coraz tańsze - nie bez powodu, chodzi o poszerzenie rynku o coraz biedniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:44 @don_wroc_love - a ty wierzysz, że jak Cevat Yerli coś powie, to jest święta prawda... LOL, nie mam więcej pytań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Mentalność Kalego IP: *.mikolow.multimetro.pl 16.02.10, 13:46 "Ten problem, wracając do punktu wyjścia, rozwiązują produkty na wyłączność. Ta praktyka nie ma początku w tej generacji, nawet nie ma początku w grach w ogóle. Tak działa od zawsze nasza szeroko pojęta branża komputerowa - sprzęt może być niesamowity, ale sam z siebie nic nie zrobi. Potrzebne są programy i to one przesądzają o sukcesie*. Dzięki biurowemu VisiCalc wybił się Apple II pod koniec lat .70, a Microsoft budował i buduje potęgę Windowsa** m.in. dzięki pakietowi Office. Na rynku gier tak samo - bracia Mario sprzedali NESa, a GT czy Metal Gear Solid na zawsze pozostaną ikoną Playstation. Skoro to praktyka tak stara, to coś chyba w sobie ma, prawda? A czy jest dobra? " -- Kompletnie nie rozumiem, jak w ogóle można w dzisiejszych czasach rozważać takie pytanie. Dla mnie odpowiedź jest tak bardzo oczywista - nie, to jest zła praktyka. Twierdzenie, że jakaś gra nie powstałaby, gdyby nie mogła być exclusivem jest pomyłką. Gdyby rynek konsol był normalny, nie byłoby dumpingu (sprzedawania konsol poniżej kosztów), nie byłoby exclusivów, to nadal byłby dobre gry, ponieważ na dobrych grach się dobrze zarabia. Taka sytuacja byłaby oczywiście niedobra dla producentów konsol, bo nie byłoby żadnego racjonalnego powodu do kupowania konsoli, jeśli ma się PC. Sławek ma rację, mówiąc o monopolu. Nie chodzi o monopol całego rynku, ale o monopol produkcji na dany sprzęt. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w jakimkolwiek innym segmencie rynku. Producent sprzętu powinien być całkowicie odseparowany od producenta oprogramowania. Serio, tylko taka sytuacja gwarantuje prawdziwy rynek i prawdziwą konkurencję. Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby Microsoft nie miało nic do powiedzenia o tym, jaka gra się ukaże na ich konsoli. Gdyby nie mogła wyznaczyć ceny, nie mogła pobrać za to żadnej opłaty, nie mogła zażądać exclusivu. Zapewne cena sprzętu by wzrosła, czyli wynosiła tyle, ile powinna. Za to gier byłoby na pewno więcej i byłyby 2 razy tańsze. Nie byłoby to w interesie producentów konsol, bo musieliby zacząć realnie ze sobą konkurować. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:47 @SS póki co wierzę mu bardziej, niż redaktorowi który pisze "nie dla psa kiełbasa" w stosunku do konsol Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:54 "taka jak to, co teraz napisałeś? to jest obrażanie ludzi, a nie krytyka. Musisz się jeszcze wiele nauczyć o dyskutowaniu, już ci to pisałem - obrażanie drugiej osoby w rozmowie jest tylko jeszcze jednym sposobem na przyznanie się do tego, że nie ma się już żadnych argumentów." Napisała to osoba, która nikogo nie obraża I wcale nie musisz ze mną rozmawiać jak nie chcesz - twoja sprawa. Kilka osób wyżej napisało jaki masz system, ja też na to zwracałem uwagę. Albo wyrwanie czegoś z kontekstu, albo po prostu pominięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:55 póki co wierzę mu bardziej, niż redaktorowi który pisze "nie dla psa kiełbasa" w stosunku do konsol ------- oczywiście, bo redaktor napisał to od tak sobie, wcale nie na podstawie dokładniej, dogłębnej analizy przedstawionej na filmach i screenach, porównujących CryEngine 3 i CryEngine 2. Zapomniałeś o niej? Dlaczego mnie to nie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 13:56 Hm, coś jest na rzeczy z tym dumpingiem. Możemy pofantazjować? Wyobraźmy sobie, że sen producentów konsol się ziścił i nikt już nie robi gier na PC (wyjąwszy paru garażowców). Czy wtedy firmy produkujące konsole nadal sprzedawałyby je poniżej kosztów produkcji, hm? Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:00 oczywiście, bo redaktor napisał to od tak sobie, wcale nie na podstawie dokładniej, dogłębnej analizy przedstawionej na filmach i screenach, porównujących CryEngine 3 i CryEngine 2. Zapomniałeś o niej? Dlaczego mnie to nie dziwi... --- wystarczy mi, że pamiętam jaki ma stosunek do konsol ww. redaktor Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:05 @Z: "Sławek ma rację, mówiąc o monopolu. Nie chodzi o monopol całego rynku, ale o monopol produkcji na dany sprzęt. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w jakimkolwiek innym segmencie rynku. Producent sprzętu powinien być całkowicie odseparowany od producenta oprogramowania. (...)" Nie ma racji - konsola M$ + gry na nią wydawane to usługa. Usługa z której możesz skorzystać lub nie. Nie możesz usługodawcy dyktować jak ma świadczyć swoje usługi. Był kiedyś taki news, że chyba Asus miał zamiar wypuścić konsolę "open", czyli OpenGL, OpenAL i wszyscy mieli mieć możliwość tworzenia na nią gier... jakoś ucichło. Ktoś chyba stwierdził, że nie ma sensu robić PCta z padem. Którego produkcja będzie kosztować, a za wydawane gry na ten sprzęt nie będzie kasy (open)... to się zwyczajnie nie opłaca. Dzisiaj elektronika nie jest droga, kasę się kasuje za duet, sprzęt + oprogramowanie. Rynek jest wolny, każdy może tworzyć sprzęt i oprogramowanie. I każdy może decydować w jaki sposób będzie świadczył swoją usługę - wniosek, nie ma żadnego monopolu. Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:06 mis_iu -> ">>i to właśnie wymieniłbym powód, dla którego konsolowe wersje strategicznych klasyków są często uproszczone.<< Jednak? ;D" Nie będę bronił tezy, że Civ Rev jest bardziej skomplikowany od Civ 4, bo nie jest, więc jaki byłby w tym sens? Tylko jaki z tego ma być wniosek? Dla mnie to po prostu produkcja skierowana do szerszej grupy docelowej - ani głupszej, ani gorszej. Jakbyśmy tak postawili sprawę, to łatwo można udowodnić, że wszyscy ci, którzy wolą Battlefielda od ArmA to skonsolizowani idioci. PC są na tyle konfigurowalną maszyną (da się do niego podłączyć prawie wszystko), że jasnym jest, że zazwyczaj nie wynika paląca potrzeba upraszczania czegokolwiek (inaczej jest trochę z konsolą, vide sterowanie właśnie). Tyle że to wcale sprawia, że każda gra może wylądować na PC, bo nadal mamy grupy docelowe i jeśli zajdą jakieś przesłanki, to gra po prostu nie wyjdzie na komputerach. Zresztą i kwestia upraszczania nie jest regułą. Bodajże jedną z przyczyn, dlaczego na PC nie ma FIFY nowej generacji jest to, że rynkowo komputery są zapóźnione pod względem procesorów (co daje sobie najprawdopodobniej znać przy Bad Company 2). Oczywiście można się z tym kłócić, ale jeśli nawet Xbox 360 ma bardziej wydajne CPU (trzy rdzenie) od większości PCtów na rynku (jednordzeniowce, dwurdzeniowce, nie zawsze najwyższych lotów), to taka masówka jak FIFA nie może sobie pozwolić na radykalne skurczenie bazy klientów, aby podwyższyć standardy FIFA Online to chyba było najlepsze wyjście z sytuacji, aby nie być oskarżonym o sprzedawanie gorszego produktu jednej platformie). ">>A teraz wyobraź sobie, że gdyby był jeden kufel do wszystkich piw, to części z nich nie było - czy byłby to stan lepszy?" A co jakby były jednak wszystkie? ;D<<" Fakt, że i ja i ty gdybamy, ale zwróć uwagę, że gdy Sega zarzuciła produkcję własnej konsoli, Sonic spsiał, a Shenmue jako seria gier nie było już kontynuowane. Nigdy nie robiłem w developerce gier, ale przypuszczam, że wyjątkowe możliwości pracy, jakie oferuje praca nad exlusivem już jest wartością samą w sobie, szczególnie dla twórców gier. Komentarz j_uk_dev zdaje się potwierdzać moje przypuszczenia . "DA jest złym przykładem: 3/4 gry stanowi walka, a ta na konsoli jest INNA niż na PC, czyli gra została zmieniona, co więcej: dużo graczy, UWAGA KONSOLOWYCH! (vide Poly), uważa, że wersja na konsole jest gorsza." Jest może i złym (nie grałem), ale DA nie musi być szczytowym osiągnięciem w dziedzinie RPGów na konsolach (jRPGi jak Final Fantasy chyba nie stronią od czarów, wyboru taktyk itp.?). "Albo dlaczego >>typowo konsolowy RTS<< w postaci Halo Wars wygląda jak uboższy brat RTSów z PieCa?" Formuła RTSów najprawdopodobniej się po prostu nie sprawdziła na konsolach, tak jak bijatyki nie są rozchwytywane na PCtach. Halo Wars był, jak sądzę, próbą pójścia na bardzo dalekie ustępstwa, bo wcześniejsze, standardowe formuły (C&C 3 i RA 3 chyba są całkiem wierne, poza sterowaniem, oryginałom) nie zdały egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:09 bosman_plama -> Sądzę że tak, bo śmiem twierdzić, że firmy konsolowe rywalizują głównie ze sobą, szczególnie na Zachodzie i w Japonii (tam to PC już w ogóle tylko do sieciowych randek się nadają ). Zresztą zarzynanie PC nie byłoby korzystne dla MS - nadal muszą się starać o wizerunek Windowsa jako systemu do grania, co umacnia jego konsumencką pozycję. Tyle że na razie na polu systemów do domowego użytku konkurencji większej brak, więc środki wolą kierować na wojnę konsol i exlusivy dla X'a. Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:15 Z -> Pozostaje mi się zgodzić z b4sh, gry to usługi, nie towary pierwszej potrzeby czy istotne narzędzie (jak internet). Być może kiedyś rynek się zmieni po twojej myśli, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
d_pawel Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:19 Z -> Btw. przykłady praktyk wpływania producentów sprzętu na developery są jeszcze bardziej widoczne na PC. Czy 3Dfx grał fair zapewniając swojej karcie VooDoo to, że będzie wykorzystana w takich grach jak Unreal? Czy Creative robił słuszną rzecz propagując swój EAX? Czy nVidia jest w porządku namawiając twórców do korzystania z PhysX i tym samym uniemożliwiając czasem nawet w pogranie w jakąś grę użytkownikom innych kart (Shattered Horizon)? Wg twojej definicji to patologia. Jak widać nawet PC są nimi przeżarte . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Mentalność Kalego IP: *.mikolow.multimetro.pl 16.02.10, 14:21 "Nie ma racji - konsola M$ + gry na nią wydawane to usługa. Usługa z której możesz skorzystać lub nie. Nie możesz usługodawcy dyktować jak ma świadczyć swoje usługi." -- Przeczytaj, co napisałeś. Konsola to nie żadna usługa, to towar, sprzęt. Koniec, kropka. Poza tym ja nie mówię o tym, jak to wygląda od strony prawa, mam to gdzieś i nie jestem prawnikiem. Ja mówię o tym, jak moim zdaniem powinno być, aby była zachowana wolna konkurencja. Wbrew pozorom na wolnym, niekontrolowanym rynku nie ma konkurencji, bo szybko tworzą się monopole. UOKiK i podobne instytucje nie zostały stworzone bezpodstawnie. Niedawno zresztą UOKiK nałożył karę na jednego producenta drzwi, ponieważ ten dyktował cenę detaliczną sprzedawcą tych drzwi (zewnętrznym), czego nie mógł robić i co było zmową cenową. "Nigdy nie robiłem w developerce gier, ale przypuszczam, że wyjątkowe możliwości pracy, jakie oferuje praca nad exlusivem już jest wartością samą w sobie, szczególnie dla twórców gier. Komentarz j_uk_dev zdaje się potwierdzać moje przypuszczenia ." Jako gracza średnio mnie obchodzi przyjemność pracy programistów. Zresztą, nie chciał nikomu nakazywać publikowania swoich gier na jedną platformę. Tylko niech nie będzie to wymuszone przez producenta tej platformy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Mentalność Kalego IP: *.mikolow.multimetro.pl 16.02.10, 14:24 "Pozostaje mi się zgodzić z b4sh, gry to usługi, nie towary pierwszej potrzeby czy istotne narzędzie (jak internet)." Kompletnie nie rozumiem, jakie to ma znaczenie, pomijając bełkot prawników. Tak przy okazji - gra planszowa to także usługa, "a nie towar pierwszej potrzeby lub istotne narzędzie"? Żyjemy w cywilizacji, w której ogromna większość sprzedawanych produktów nie jest pierwszej potrzeby, ani nie są istotnymi narzędziami. Nie widzę powodu, dla którego ich sprzedaż nie miałaby podlegać regulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
snejki Re: Mentalność Kalego 16.02.10, 14:26 SS napisał :"to się wiąże z modą (dla bogaczy) i presją otoczenia. Wiesz jak wiele osób kupuje konsole "bo znajomi mają"? Wielu ludzi jest bardzo mało odpornych na takie wpływy, zwłaszcza jeśli zewsząd atakują ich reklamy." Gry wideo już przekroczyły próg tymczasowości, czy mody i weszły na stałe do kultury zachodniej. Co ciekawe, zauważają i podkreślają to także rektorzy na polskich uczelniach. Granie w gry video jest czymś normalnym jak w przeszłości było słuchanie radia, potem oglądanie filmów w kinach, czy tv (no i gry także niosą też wiele niebezpieczeństw, ale to już inny temat) Jasne, że ludzie, zwłaszcza niedzielni gracze często kupują konsole, bo znajomi też grają i ogólnie społeczeństwo w większości gra na konsolach, jednak konsole sobie na to zasłużyły swoimi zaletami , dodatkowo są też jakimiś markami, nie to co "bezduszny" pecet. Gracze w usa w większości mają wolną rekę, nie muszą robić tabelek z kosztami co im się bardziej opłaci kupić, mają i konsole i pc, ale wolą grać na tym co jest w ich opinii lepsze i zastanawiaja się jak już muszą, to które konsole kupić. Osoby mniej zamożne także mogą kupić sobie konsolę, ale równie dobrze pc, bo to multimedialny kombajn i zamiast odtwarzacza dvd, konsoli, drogiego telefonu z wygodnym pisaniem maili mogą przecież kupić komputer. Inna ciekawostka, że kiedyś aktor Adam Sandler kupił dużo sztuk PS3 i rozdał je rodzinom które były poszkodowane (może w jakimś huraganie, albo po prostu były to biedne rodziny) -został za to zbesztany, bo te rodziny potrzebowały wtedy doraźnych środków, a nie nowego sprzętu do grania Każdy kto przeczyta zdanie, że konsole są dla biedaków zinterpretuje to jako fakt, że konsole stworzono dla biednych ludzi, a dla bogatych pewnie pc. Może to też zinterpretować wyraz biedaki, który jest nacechowany negatywnie (człowiek ubogi - to stwierdzenie jest bardziej neutralne) jako po prostu gorszych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Mentalność Kalego IP: *.mikolow.multimetro.pl 16.02.10, 14:34 "Z -> Btw. przykłady praktyk wpływania producentów sprzętu na developery są jeszcze bardziej widoczne na PC. Czy 3Dfx grał fair zapewniając swojej karcie VooDoo to, że będzie wykorzystana w takich grach jak Unreal? Czy Creative robił słuszną rzecz propagując swój EAX? Czy nVidia jest w porządku namawiając twórców do korzystania z PhysX i tym samym uniemożliwiając czasem nawet w pogranie w jakąś grę użytkownikom innych kart (Shattered Horizon)? Wg twojej definicji to patologia. Jak widać nawet PC są nimi przeżarte ." Nie jestem fanbojem PC. Oczywiście, że także na pececie można znaleźć przykłady prób (udanych bądź nie) monopolizacji jakiegoś segmentu rynku. Nie trzeba nawet się specjalnie wysilać, Windows to nic innego, jak produkt monopolu. Odpowiedz Link Zgłoś