george_85
16.03.10, 11:50
Zreflektowałem się ostatnio nad brakiem uszkodzeń modeli przeciwników w grach
FPS +18. Pomijam GTA 3 i pochodne oraz F3, bo to nie są FPS. Obejrzałem
najnowszy zwiastun Metro, bohater strzela komuś w twarz i nic. Tzn, zapewne
postać umrze, ale z głową i mózgiem na miejscu. Dlaczego? Czy istnieją jakieś
ograniczenia technologiczne, czy wydawcy nawet w grach +18 boją się takie
elementy umieszczać. Ostatnią grę, w której zaobserwowałem dziury po kulach
był Far Cry, czego zresztą nie ma już w Crysis. Wtf? Pamiętam jak w Kingpinie
możliwość rozsmarowania czyjegoś mózgu na ścianie za pomocą shotguna,
kapitalnie podkreślała klimat gry i ogólne wrażenia zeń płynące. Obecnie niby
się strzela, przeciwnicy padają jak muchy, ale w ogóle nie czuć, że w grę w
chodzi broń palna... Cholernie przeszkadza mi brak tego elementu w obecnych
grach. Byłem bardzo zawiedziony GTA4 kiedy okazało się, że wszystko wygląda
bardzo fajnie, za to ludzie mają skórę z włókna szklanego czy innego grafenu.
Czy komuś to jeszcze przeszkadza, czy tylko ja jestem taki zwichrowany?
P.S. I nie piszcie "włącz SoF & stfu", bo nie chodzi by rzecz o której piszę
stanowiła esencję rozgrywki, a tylko jej pełnoprawny element.