Dodaj do ulubionych

Hardcorowiec a Casual ?

25.06.10, 08:55
Witam, przy czytaniu wątku o Nintendo naszła mnie ciekawa myśl, padało wiele zarzutów w
strone niny że robią gdy dla casuali itp. Ja tymczasem zacząłem się zastanawiać co to są tak
naprawde gry dla casuali i jakie jest tego pojęcie. Każdy w tym momencie pewnie pomyśli
o... ? No właśnie o czym ? Czy w dzisiejszych czasach grami dla casuali nie są Modern
Warfare ? God of War ? Gears of War ? GTA ? Wiele osób może się nie zgodzić ale moim
zdaniem (!) prawda jest taka że te gry wcale nie są trudne, każdy może w nie zagrać ( nie musi
posiadać jakiejś specjalnej wiedzy ) i masa osób w to gra, jeśli masa osób w to gra to na
pewno nie jest to tylko elita czyli......? Czyli casuale w większosci ? Każdy nastolatek w
dzisiejszym świecie który nie jest graczem hardcorowym a gry traktuje jako miłą rozrywkę
wybierze np Mario Galaxy czy Modern Warfare ? Ja myślę że to drugie. Być może większość
uważa że casual to matka po 40-stce albo babcia z dziadkiem, choć nie wydaje mi się żeby tak
było. Wkońcu nie można każdego nastoletniego gracza nazywać "graczem hardcorowym".
Sednem sprawy jest to że te pojęcia powoli się zacierają, no chyba że gracz hardcorowy to
taki który gra w jedną grę i się w niej doskonali ? Co o tym sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • nomis Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 10:08
      Ja jednak nadal jestem na stanowisku, klasycznego podziału graczy. Które
      niestety zaciera się przez mylenie pojęć, również przez wielu dziennikarzy
      branżowych.
      gracz casualowy, to gracz, który wymaga od gry tylko miłego i
      bezstresowego spędzenia czasu. Nie ma ochoty zagłębiać się w fabułę, czy uczyć
      się nowych elementów. Siada do gry i chce się beztrosko bawić. Gra w gry, które
      mają bardzo proste sterowanie i każdy, niezależnie od wieku, płci i ulubionej
      drużyny piłkarskiej, może je w ciągu kilku minut opanować.
      gracz Core, to gracz regularny, grający w standardowe tytuły, oczywiście
      w zależności od upodobań. Takich graczy jest zdecydowanie najwięcej i często
      sami nazywają się hardcorowcami, tylko dlatego, że dobrze opanowali multiplayer
      w MW2, albo przeszli Mass Effect 2 na poziomie insane.
      gracz hardcorowy, to gracz który wymaga sporych wyzwań, ale nie tyle w
      poziomie trudności, co w samej rozgrywce. Gry hardcorowe należą do niszy i są
      zwykle bardzo skomplikowane, często trzeba przeczytać spory manual, żeby
      wiedzieć o co chodzi. Wymagają cierpliwości i pochłaniają dużo czasu. Do takich
      gier mozna zaliczyć menagery piłkarskie, skomplikowane strategie (takie jak np
      Hearts of Iron, albo Space Empires), realistyczne symulatory, czy wymagające
      fpsy typu ArmA.

      Często w grach używa się określeń Casual i Hardcore jako poziom trudności, ale
      dla mnie w tych pojęciach nie o to chodzi. Super Mario Bros nie będzie dla mnie
      hardcorowe, tylko dlatego, że ostatnio poziom jest bardzo trudny (bo deweloper
      ustawił szybkie przeszkody). Gra nadal ma banalne sterowanie i każdy w 5 minut
      je opanuje.
      Grający w DCS: Black Shark uczą się podstawowego sterowania i systemów i zwykle
      zajmuje im to około miesiąca, a później stwierdzają, że wszystko jest takie
      łatwe i fajne, jak już się już potrafi.
      • coletrain Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 12:04
        Dokładnie zgadzam się z tym co napisałeś, więc wychodzi na to że te wszystkie super
        produkcje jak MW, GoW3 i inne hity to gry typowo dla casuali, nic trudnego w tych grach nie
        ma, sterowanie nawet bez samouczka mozna rozkminic, to rzuca nowe światło w sporze o to
        jakie kto gry wydaje.
      • robito Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 15:14
        Ja się zgadzam z nomis'em.
        Gram w to co mi się spodoba, nie zważając na to czy to "casualowe" czy "hardkorowe" i nie
        nazwałem się hardkorem.
      • lolo139 Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 17:05
        @nomis: więc sądzisz że gry dla hardcorowców to głównie gry strategiczne lub gry z domieszką taktyki?
        • nomis Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 19:25
          Nie. Oczywiście, że nie. Hardcorowe gry to (według mnie), takie które są na tyle
          skomplikowane, że przeciętny śmiertelnik musi poświęcić sporo czasu, by je
          opanować. Większość gier strategicznych wrzuciłbym do szufladki gier Core. Np
          serię Total War, czy Supremme Commander... są strategie o znacznie bardziej
          skomplikowanej mechanice i rozgrywce.
      • largo Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 20:25
        Dla mnie gracz hardcore'owy to ktoś taki jak Billy Mitchell, Steve Wiebe, itp.
        To taki człowiek który dąży do tego aby być najlepszym z najlepszych wink Dużo
        jest takich ludzi, choćby na TwinGalaxies i najlepsze jest to, że wcale nie
        trzeba grać w nowe super gry aby takim graczem być wink
    • sora_no_iro. Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 12:20
      No tak. Zacznijmy od tego że gracza hardcorowego nie definiuje poziom trudności gry, a treści jakie ma ona do zaoferowania. Przyjęło się że corowi gracze to tacy którzy siedzą zamknięci w pokoju, katując się najwyższymi poziomami trudności... No też, ale robią to by czerpać jak najwięcej z gry i ją wymasterować. I tu już jest pierwsza różnica między core a casual. Bez względu na trudność gry, core będzie próbował zgarnąć całkę, czyli zrobić wszystko, co jest do zrobienia. A czy casual przejdzie ją chociaż raz? 2 ważna różnica, preferencje. Gracza niedzielnego złapie hype na wii frisbee, kopanie piłek na natalu czy malowanie pędzlem z move, bo wyda mu się to zabawne. Właśnie, szuka zabawy. Nie potrzebuje fabuły, złożoności świata, super zaawansowanych mechanik, tylko dobrej zabawy. Nie kupi raczej konsoli dla modern warfare. Przeciwieństwem jest hardcore. Owszem może pograć w wyżej wspomniane "zabawki", gdy trafi się okazja, ale na pewno nie będą głównym argumentem do zakupu nowego sprzętu. Gracz corowy, nie szuka samej zabawy, a szerzej rozumianej rozrywki, wiążącej się z dużo głębszymi i dojrzalszymi doznaniami. Kupi wm2 dla rywalizacji sieciowej z innymi ludźmi, kupi gowa dla poznania dalszej części fabuły, dla świata którego chce być częścią, dla serii którą mile wspomina. Naprawdę, miedzy casualem a graczem hardcorowym jest spora różnica. I wiem to z własnego doświadczenia. Nieraz widziałem zachowanie gracza niedzielnego, starającego się pograc w coś co dla mnie wydawało się strasznie łatwe. To branie wszystkiego zbyt poważnie, stresowanie się że można zginąć, te nerwy, ta nieumiejętność opanowania 4 przycisków i lookanie co chwilę na pada. Naprawdę zabawna sytuacja, może nawet i żenująca, ale taka jest prawda. "Czysty" gracz niedzielny naprawdę potrzebuje dużo treningu i samozaparcia, żeby "awansować". I kim wtedy się staje? Zwykłym graczem(taki od poziom normal, który orientuje się już co jest grane w branży). Dlatego casual-hardcore nie zacierają się. Pomiędzy nimi jest całkiem spora grupa zwykłych graczy, która niejako wyewoluowała z niedzielniaków i z której swój początek wzięli core gamers. Wszyscy przez to przechodziliśmy/przechodzimy. Każdy najpierw uczył się grać. Bardziej zaciera się pojęcie normalnego gracza z hardkorowym. Wg. utartych mitów core ma strasznie ograniczone prawa. Bo co jeśli sięgnie po takiego Flowera? Czy jeśli nie jest to gra kierowana do niego, traci "prestiż"? Więc podsumujmy:
      casual/gracz niedzielny - często nie uważa się za gracza, do gier wraca gdy chce się pobawić, często wybiera "minigierki" gry które wyglądają "sympatycznie" lub okołogrowe fitnesy, kajaki itd. Nie wraca do gry "by zobaczyć co stanie się dalej. Definiuje go nie wiek, lecz bardzo krótkie doświadczenie growe. Może w dane grze spędzić setki godzin, ale jest nie wymasteruje
      Gracz codzienny - normal modebig_grin Interesuje się grami jako grałęziął branży rozrywkowo-kulturowej. Śęga po różne gatunki. Ma ogólne pojęcie
      Gracz hardcorowy - jak wyżej, nie straszna mu żadna gra, potrafi dobrze się bawić przy party grach i płakać przy zakonczeniu mgs4. Jedyna różnica, gra ukończona = wymaksowana. Masterowanie, próba bycia najlepszym, czy ściganie się w ilości calaków, to rzeczy o których mysli jeszcze przed zakupem gry.
      In My Opinion ofc.cool
      • sora_no_iro. Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 12:24
        mała poprawka, w paru miejscach pisałem core, ale oczywiście chodziło mi o hardcore, a nie o "rdzeń" branży
    • lubiemajonez hc i cs 25.06.10, 13:30
      Nie ważne w co gra hardcore, ważne jak w to gra wink hardcore masteruje gry chcąc dojść do perfekcji i wycisnąć z gry ostatnie soki pod względem fabularnym i gameplayowym,casual natomiast szuka w grze lekkiej rozrywki, często nie kończy gier. Ja tak to widzę. Co do GOW3, na YT pod gamepleami-solucjami ludzie płaczą że nie mogą przejść na tytanie, mi zajęło to aż 20 godzin i sam wątpiłem czy przejde, ale moja mała hardcoreowa część kazała mi się męczyć i nie obniżać poziomu smile
      • sora_no_iro. Re: hc i cs 25.06.10, 14:06
        Tytan to jest nictongue_out Na chaosie zaczyna się jazda. Odpaliłem tylko raz żeby sprawdzić, bo na razie znęcam się nad innym tytułem, ale po przejściu na niskim poziomie trudności i odzwyczajeniu się od "uważania", leviathian nie miał ze mną większych problemów. Widocznie na chaosie mini boss staje się prawdziwym hardcoremtongue_outbig_grin
    • jasniepan outsider 25.06.10, 14:57
      Jak patrzę na takie podziały, to czuję że jestem jakimś outsiderem smile Gram w to, co mi się podoba i na co akurat mam ochotę. Raz jest to Assassin's Creed, GTA, Bioshock, Red Dead czy CoD, innym razem gierki z Lego, Plants vs Zombies, Guitar Hero, Buzz czy jakieś inne małe rodzinne cuda. Miło mi się grało swojego czasu w Wii, a teraz czekam na Natala. Lubię porządne, wysokobudżetowe produkcje, ale etykietka "casualowatości" mnie nie odrzuca.
    • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 15:49
      Na obecne standardy gry są prostsze i to raczej się nie zmieni ,dziś gry są po
      to by je przejść (większość ludzi nudzi się gdy akcja nie tryska adrenaliną czy
      wspaniałą grafiką) Dla przykładu podam God of War III - na poziomie Tytan grę
      można ukończyć bez siedzenia przy niej non-stop,następnie seria CoD ostatnie
      dwie są łącznie na 8 h,Killozne 2 na najtrudniejszym jest czasem upierdliwy ale
      czy poziom trudności to zwiększone obrażenia i mniejszy pasek HP(Energii?) dziś
      tak! W większości grach poznikały paski energii i apteczki w grze,wystarczy po
      zebranych szlagach przysiąść na 10 sec i mamy full HP...Kiedyś grając na c64 czy
      wspaniałej Amidze nie było czegoś takiego jak Auto Save Game co 10
      min...Najnowszy splinter cell pokazał że można zrobić złą grę (jak dla mnie) i
      na tym zarobić,bohater nie potrafi gwizdać ,nie podnosi puszek by nimi rzucać
      (jak ktoś grał wie o co chodzi) Google są ale nie wiadomo co po ? Sam F. strzela
      niemal już sam (auto celowanie na "Y") egzekucja sad (grę ratuje fabularna część
      która jest dobra,ale to gra dla nowych,nowoczesnych każualowych
      graczy,nielubiących przegrywać i siedzieć przy grze po10 w kącie) Nie ma dziś
      trudnych gier ... Jedynym problemem jaki miałem z grą to gra "Deamon's Souls"
      sam ją kończę nez pomocy w coop ,gra kara gracza od momentu jej uruchomienia co
      mnie napawa radością! (Szczuje gracza i tak trzyma do końca) brawa dla autorów!
      Hmm gry ja kupuję gręto zawsze gram na Hard czy wyższym a czemu ? Bo skoro ją
      kupiłem to chcę się przy niej bawić a nie ukończyć w 4h <br />
      @coletrain każdy może "dziś" zagrać i grę ukończyć ,naprawdę rzadko zdarzało się
      to w czasach Amigi gry takie jak Legion ,Alieen Breed , Ultima VIII mało kto
      kończył czy przygodówki które było piekielnie trudne! Niedawno zakupiłem Final
      Fantasy XIII na ps3 gra jest tak liniowa że nie raz nie dwa usnąłem klikając
      tylko guzik "X" przy walkach ,totalna porażka "Square Enix" poprzednie FF były
      dla fanów którzy to jeszcze po ukończeniu gry (czyt.99%) szukali wyzwań z
      bossami i HC zadaniami ...(ostatnio słyszałem że Europejska wersja gry Deamon's
      Souls zostanie uproszczona) ale to tylko plotki MAM NADZIEJĘ! yghm "Hadrcore" -
      gracza nie należy mylić z kimś kto szczuje i narzeka np: na WII ,bo mu
      kontroler nie odpowiada lub że gry są dziecinne...(żal i zzuuoo) ,a sam nigdy na
      tym nie grał,Gracz to ktoś kto jest zatopiony po uszu w graniu, a nie że
      uruchamia grę raz na tydzień ( co prawda tu często dochodzi kwestia czasu ,np:
      ludzie pracują!,lub studiują a często wychowują dzieci) Jednak znam osoby
      wstydzące się przyznać że grają np: po 8 godzin dziennie ,(dla takich ludzi jest
      wstydem przyznać się że nadal gra jakby to była zbrodnia i rozrywka tylko dla
      dzieciaków do max lat 18) Ja mam 26 lat (czyli wpół do śmierci hehe ,znaczy się
      przed 30) nadal gram i kupuję gry które nie są tanie bo 200zł wydać nie jest
      łatwo zarabiając mało.Mój przypadek to czyste uzależnienie od grania ,bo ni będę
      tu walił ściem że jestem rozrywkowy i czasem gram jak to bywa w zwyczaju pewnych
      osobników (pseudo dorosłych) Na Casual można więcej zarobić niż na HC (NIESTETY!)
    • rashef Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 16:23
      Hardcore, casual. Imho podzial calkowicie bez sensu nadmuchany sztucznie przez samych graczy, ktorzy zgaduje chca sie dowartosciowac. Bo tak na prawde do czego mozna podpiac? Do dlugosci gier, w ktore gra? Do ich gatunku? Stylu graficznego? Ilosci krwi? Nope. Nie przychodzi mi element, ktory pasowalby tylko dla jednej z tych kategorii. Gry to gry, sa takie i inne, a gracze to gracze. Wazne zeby czerpac radosc z tego w co sie gra niezaleznie od tego czy gra sie dla 100% czy skonczenia fabuly or whateva. Byleby przy tym nie dyskryminowac tych, ktorzy robia to inaczej i nie fanbojowac. (ale to chyba temat na osobna dyskusje).
      • vaderpl Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 16:52
        Owszem jest różnica może w EU gracz to po prostu gracz,ale zobacz na Japonię
        ,jak oni podchodzą to tego poważnie ,są nawet szkoły w Korei gdzie można się
        uczyć grać w gry MMO (dostępne już od 9 roku życia)
        • vaderpl Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 16:54
          Oczywiście nie mylić Korei z Japonią tongue_out (w Japonii mamy fan kluby graczy
          grających w jedną grę,a i mają swojego mastera) wink
          • rashef Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 18:03
            Ktora Koree masz na mysli? Ta co ostatnio byl skandal ze sprzedaza meczy w starcraft? Dla mnie to juz nie jest granie tylko nolajfienie, ale moze troche jest to tez sposob na wyrwanie sie z biedy. Nie znam sytuacji ludzi tego kraju.
            A co do klubow to czy to cos zlego? Przeciez to tylko dodatkowa lokalna 'drabinka'. To tez sa gracze, ani lepsi ani gorsi, inni. smile
            • coletrain Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 18:32
              Czy Ty mówisz poważnie ? shock Jeśli mówisz o Korei PN to troszkę poczytaj jaka sytuacja
              panuje u nich, tam mało kto ma komputer nie mówiąc już o grach, nie ma czegos takiego jak
              internet a jakby ktos (jakims cudem) miał to zaraz by do obozu poszedł.
              • rashef Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 19:21
                Myslalem o tej niekomunistycznej. Ta pod tyrania Kima Dzong Ila to wiadomo. Jak raz na dekade rezim im pozwoli cos z rozrywki to akurat ich druzyna przegrywa 7:0. Ale... Zbaczamy z tematu chyba.
              • vaderpl Re: Gracz a Gracz. 25.06.10, 20:10
                Korea Południowa,niestety trudno znaleźć te informacje w necie (nie znając
                języku tongue_out ) ale jak znajdę (szkoły mmo w Korei) to dam znać,Oglądałem i w TV jak
                i czytałem w gazecie 100% prawda wink
                • vaderpl Re: Gracz a Gracz. 26.06.10, 00:48
                  Korea Południowa walczy z uzależnieniem od MMO. Nieletni nie będą mogli grać po
                  północy.
                  http://www.cdaction.pl/news/12097/korea-poludniowa-walczy-z-uzaleznieniem-od-mmo-nieletni-nie-beda-mogli-grac-po-polnocy.html<br
                  />
                  Niestety szkół MMO W Korei Nie znalazłem (trudna sprawa)
                  • vaderpl Re: Gracz a Gracz. 26.06.10, 00:49
                    Poprawny link --->
                    www.cdaction.pl/news/12097/korea-poludniowa-walczy-z-uzaleznieniem-od-mmo-nieletni-nie-beda-mogli-grac-po-polnocy.html
    • exlee Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 19:06
      Moim skromnym zdaniem, podział na graczy casual/core/hardcore to bardziej kwestia stylu
      życia niż samej ilości czasu jakie poświęcamy na gry, co (przynajmniej) potwierdzają moje
      obserwacje. Bo z czasem różnie, a podział graczy według tego jak dużą ilością wolnego
      czasu dysponują byłoby równoznaczne z podziałem na uczniów/studentów, singli, mężów/
      żon, ojców/matek.

      Dlatego też uważam, że podział jest następujący:
      - Gracz casual to taki, który czasami sięgnie po gry, ale nie jest to jego główna (lub też
      ulubiona) forma rozrywki. Sam się nie interesuje tematyką gier, ale zakupi konsolę, jeśli np.
      zauważy gadżet u znajomego i mu się spodoba. Jeśli nie wiecie jaką grę kupić danej osobie
      na prezent, to jest duża szansa, że jest to casual smile
      - Gracz core - gracz, który lubi gry, ale bez przesady. Tzn. ma pewną ulubioną linię, na
      którą wyczekuje z zapartym tchem (pozdrowienia dla fanów serii FIFA smile ), czasami jak
      ktoś coś mu poleci to zagra. Często są to gracze jednej serii/tytułu. Jeżeli wiecie, że dobrym
      prezentem (growym) byłby gadżet z ulubionej serii, lub preorder na kolejny tytuł serii -
      prawdopodobnie jest to ten typ gracza. Ale uwaga - są to też często ludzie, którzy grają w
      gry, ale którym absolutnie nie warto byłoby dawać gier (bo np. głównym hobby jest inna
      tematyka).
      - Gracz hardcore - gracz, którego głównym punktem rozrywki (i jednocześnie hobby) są
      gry. Wszystkie. Ogląda materiały z E3, czyta prasę branżową. Potrafi wymienić kilka
      głównych tytułów każdej wytwórni a także główne hity zeszłych lat. Często (choć nie
      zawsze) posiada N konsol + wypaśnego PCta. Kryterium zakupu gier - pierwsza lepsza
      oceniana powyżej 80% na Metacriticu, której dana osoba nie posiada(ła).

      Jeżeli chodzi o trudność gier albo typ gier - nie ma to żadnego znaczenia. Jakbym usłyszał
      kogoś, kto określa się graczem hardcorowym i DLATEGO nie kupi konsoli X, lub też gry Y
      to bym radośnie wyśmiał.

      A tak w ogóle - to po co się tym przejmować? big_grin
      • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 20:00
        @exlee zastanawiałem się nad poziomem trudności czy się obniżył itd Wydaje mi
        się że tak,prawie każda gra posiada coś takiego jak GPS mini mapy lub pkt gdzie
        co i jak by misję ukończyć ,naprawdę kiedyś tego nie było ,chcąc nie chcąc gra
        prowadzi cię za rękę.Mało kto zwraca uwagę co ma zrobić w danej misji (mało kto
        czyta ten "Briefing ") bo ma już wyświetlony pkt na mini mapie plus dodatkowo w
        3D jakiś "dinks" Kiedyś to miało miejsce tylko w grach Arcade dziś jest to już w
        niemal każdej grze ... Często się też zdarza że w grach nie trzeba NICZEGO
        CZYTAĆ! (kompletnie nic) W poprzedniej generacji czyli Ps2,NGC,Xbox (mini gry w
        grach były i to często po przejściu gry ,na new game +) a dziś zastąpili to
        Trofeami (ps3) i osiągnieciami (xbox360) Wiadomo że technologia poszła i się nie
        zatrzyma ,dzięki temu mamy filmowe gry ,pokazujące wszystko tak abyśmy się nie
        pogubili.Za czasów PC 80/90/95 bo to były lata świetności pc gry były trudne
        (wiadomo im większy archaizm tym gra może okazać się frustrująco trudna) Dziś
        brakuje mi najbardziej rozbudowanej inteligencji wrogów w grach TPP/FPP często
        stoją jak słupy nim ich trafisz ( to jak filmy z Jackie Chan gdzie każdy z 10
        przeciwników podchodzi pojedyńczo bym mógł go kopnąć ) Gry również zubożały i to
        strasznie ,no ale co się dziwić z hasłem reklamowym nowych firm "chcemy trafić
        do każdego" równa się z każualem...
    • marrond Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 20:43
      Panowie poruszacie w temacie 2 różne rzeczy. Graczy oraz gry.

      W obu przypadkach w dużej mierze zgadzam się z tym co przedstawił Sora_no_iro, z
      małym zastrzeżeniem co do gracza Hardcore i calaków/trofeów. Po prostu nie uważam,
      żeby maksowanie trofeów (często głupich i ciękich jak dÓpa węża) miało jakikolwiek
      związek z byciem graczem hardkorowym. Maksowanie gry, a zrobienie na zawołanie biegu
      po ścianie z obrotem i kopniakiem, tylko dlatego, że takie jest trofeum (Mirror's Edge mi się
      w tym momencie przypomniał, oczywiście trofeum zmyślone, ale w podobnym guście)
      jest zupełnie dwie różne rzeczy. I to drugie w żadnym stopniu nie determinuje
      hardkorowości graczy.

      Oprócz tego co naskrobał sora_no_iro chciałbym dodać, że gracz hardkorowy to taki,
      który uważa gry, za coś więcej niż samą tylko rozrywkę. Czerpie z grania zarówno
      przyjemność z samego grania (masło maślane, wiem wink ), poznawania przedstawionej
      historii, zagłębiania się w świat (niczym w książkach), oraz wyzwań (nie mylić z
      achievmentami) jakie każda z produkcji przed nim stawia. Oczywiście te wszystkie rzeczy
      na raz nie muszą być spełnione. Jeżeli gra nie oferuje ciekawej, poruszającej emocje historii
      wtedy własnie zwracają się ku mechanice i zawsze stawiają sobie wysoko poprzeczkę.
      Dlatego w hardkorowym kręgu, poza symulatorami, gry takie jak Demon's Soul, Monster
      Hunter, MGS4, Heavy Rain (zdziwieni? nie powinniście być) uchodzą za gry warte każdej
      ceny - mimo iż skrajnie się od siebie różnią, to właśnie z nich największą przyjemność
      będzie czerpać gracz hardkorowy (co notabene nie robi z nich gier hardkorowych). Takie
      jest moje zdanie. Amen.
      • marrond Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 20:44
        "ciękich" - analfabeta... oczywiście miało być "cienkich"
        • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 21:23
          @marrond maksowanie trofeów to jest dopiero gó..no wink Znam osoby kupujące gry
          tylko po to by właśnie maksować gry (osiągnięciami) straszny syf ,gra nawet w to
          czego nielubi....
    • waaagh Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 21:50
      Ja jeszcze do niedawna myślałem że HC to taki gracz co właśnie męczy te mocne
      tytuły klasy AAA. Ale niedawne doświadczenia pozwoliły mi to zweryfikować.
      Tak więc, oto moja opinia:
      Casual: Osoba która po prostu czasem pogra. Najczęściej w coś, co da się
      opanować i świetnie się bawić już po minucie obcowania z tytułem, czyli:
      WiiSports, JustDance, GuitarHero, cokolwiek prostego i co najważniejsze
      niefrustrującego, niewymagającego wysiłku intelektualnego (co ja miałem nacisnąć
      ?!?)
      Core: Ktoś kto już pogra wybiórczo w tytuły dostępne na rynku, wie o co biega i
      na słowo Assasins Creed kojarzy co to jest i wie, że pewnie dałby se z tym radę.
      Hardcore: tutaj nie chodzi o maksowanie, kochanie jakiejś serii, taki gracz po
      prostu... uwielbia grać, to jego główna forma rozrywki. Wie kto zrobił Assasins
      Creed, wie jak wygląda, jak się w to gra. Niekoniecznie gry kończy (bo gra w
      zbyt wiele tytułów na raz) ale czuje się w obowiązku być na czasie we wszystkim
      co się wiąże z branżą.
      To takie moje IMO
      PS. Jedną z najbardziej HC gier w jakie ostatnio grałem, to
      NewSuperMarioBrosWii, naprawdę po tylu latach gry w te wszystkie wielkie tytułu
      AAA taki Mario jest po prostu... trudny wink Niedowiarki niech spróbują jeśli nie
      grali.
      • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 22:14
        Dokładnie @waaagh New Super Mario Bros -skill
        www.youtube.com/watch?v=H4m3J3qbD7k&feature=related
    • akodoryu Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 23:10
      Lol, ludzie piszą, że Nintendo robi gry dla cassuali? Może przez ostatnie 2 lata
      na tym się skupiali na E3, ale przecież tym razem N pokazało chyba tylko tytuły
      core. Nie jest łatwo jednoznacznie powiedzieć, jaki "typ gry" jest core, a jaki
      nie, ale ogólnie gry cassual, to tytuły operujące w obrębie Wii Fit, Just Dance
      i wszelkich party i family games.
      Mario, Zelda, Kirby, Kid Icarus, DK Country = 100% dla core, chyba, że ktoś
      rozgranicza gry przez to, jak wygląda grafika i wstydził by się grać w nowego
      Kirby, dla którego ja mógłbym kupić Wii (nie, nie mam 10 lat)
      • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 25.06.10, 23:33
        Hardcorowiec to przede wszystkim ktoś kto kończy wszystko co dopadnie w swoje
        łapska ,stawia sobie wyzwania w grze po za ich zasadami np: kończąc grę bez
        skucia czy uszczerbku na HP ,nie robią save game przez pół gry ,kupuje zawsze
        oryginalne gry ,bo tylko w ten sposób może podziękować twórcom gry za ich
        wspaniały wysiłek jaką jest GRA. Wiem jak to brzmi wink jak gracz legenda których
        już nie ma big_grin Ale podam na własnym przykładzie ,(nie lubie tego robić bo to
        brzmi jak bym się przechwalał a i skromnie też tonie brzmi. Ukończyłem Ninja
        Gaiden 2 bez utraty życia w ten sam sposób ukończyłem Ninja Gaiden Trilogy na
        (SNES) w oryginale nie jakiś śmieszny emu wink Czas przejścia gry to dla mnie
        wyzwanie ,do dziś skilluje Resident Evil 2 (leon) w 1h i 36min ( polecam tą
        stronkę speeddemosarchive.com/gamelist.html ) są na niej speedrunning
        Gier np: Baldurs Gate 2 w 0:36:52 wink i inne. Hardcorowiec nie kończy raz gry BO
        TO HEREZJA i Marnotrawstwo.(wyciskajcie z gry ile się da) Swego czasu seria MGS
        miała poukrywanych dupereli od HoHo! Tak samo Final Fantasy (starsze) -(IV-VI
        snes) Ale w dzisiejszych grach np: Killzone 2 nie ma czego wyciskać po za czasem
        sad Ostatnio męczę grę After Burner Climax (Ps3) przeniesiona z automatu
        "LINDBERGH" i tu polecam stronkę ---> ( www.system16.com/index.php ) może
        się komuś przyda . Ostatnio łapie się każdego klasyka z lat 90/99 te gry miały
        magię! (niestety nie każda chodzi na nowych PC więc grzebania jest sporo)
        Zbieram też stare konsolki jak Sega Saturn czy NES lub Amiga (i tu kolejny link
        tongue_out AMIGA powraca pt "AmigaOne X1000" -->www.a-eon.com/ ) A co do Nintendo
        to jak na razie jedyna konsola z HC grami (sorka ale tak jest) Gry HC to nie
        nowości z super grafiką ale gry w których skill-gameplay ma pierwsze
        skrzypce.Nintendo zapowiedziało nowego "Donkey Kong Country Returns" i "Metroid:
        Other M" to są wielkie gry ,w takich grach jest wymagane mieć nerwy ze stali
        (wystarczy pograć w Super Metroid na SNES czy inne starsze gry i zobaczycie że
        dziś robi się o połowę łatwiejsze.
    • koleb Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 04:19
      Moim skromnym zdaniem najważniejsza różnicą pomiędzy hardcorowymi graczami
      nie są gry w które graja, wiek, czas spędzony przy grach, czy nawet wiedza o
      grach czy branży ale ich motywacja. Gracze tacy chcą być coraz lepsi w to co
      graja. Niektórzy maja wielka satysfakcje z przejścia gry na najwyższym poziomie
      trudności czy z przejścia ja na 100%. Inni wola grac w niekozaczące się gry
      arcade żeby tylko pobić swój czy kogoś innego high score. Sporo osób gra tez w
      gry wieloosobowe czerpiąc satysfakcje z bycia lepszym od innych i biorąc
      motywacje do dalszego doskonalenia się ze swoich przegranych. Hardcorowo grać
      można w praktycznie każdą grę ale bardziej skomplikowane gry mają więcej
      miejsca na doskonalenie sie w nich dlatego to głownie przy nich się tacy grace
      skupiają. <br />
      A teraz do casuali są to gracze którzy graja tylko i wyłącznie dla zabawy.
      Nie maja ochoty spędzać godzin żeby nauczyć się grać w daną grę dlatego też
      zazwyczaj wybierają proste krótkie gry. <br />
      Pomiędzy tymi dwiema skrajnymi grupami leży reszta graczy (Nie mam zamiaru
      nazywać ich "corem" gdyż brzmi to beznadziejnie. Wymyślcie lepszą nazwę zanim
      przymnie się ona na stałe.). Tacy gracze lubią mieć wyzwanie ale nie mają ochoty
      dniami poprawiać swoich rekordów w grach.
      • akodoryu Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 09:40
        A, no i tak ogólnie w Polsce zjawisko jak "cassual gaming" praktycznie nie
        występuje, chyba, że mówimy o grach na facebooku. Po prostu tak konsole, jak i
        gry są na tyle kosztowne, że jeżeli ktoś się już na zakup takowych decyduje, to
        zazwyczaj jest graczem.
        • coletrain Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 10:13
          No tak czyli większość jak widzę uważa że różnica hardcore a casual sprowadza się tylko do
          samego gracza a nie do gier, to bardzo ważne bo często w dyskusjach pada argument "ta
          gra jest dla hardcorów a ta dla casuali", który jest zupełnie bez sensu bo i tak wszystko zależy
          od podejścia samego gracza, ten argument powinien ucinać każdą bezsensowną dyskusję na
          temat rodzaju gier. Oczywiście ktoś może powiedzieć że są gry bardzo wymagające i mniej
          wymagające no ale to nie zmienia faktu że znów wszystko zależy od gracza smile
        • radek.zaleski Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 10:47
          Simsy to idealny przykład tego, że niedzielnych graczy jest w Polsce najwięcej. podobnie
          ma się ze świetnymi wynikami sprzedaży gier sportowych (Fifa) oraz rzeczy typu Maluch
          Racer.

          akodoryu napisał(a):

          > A, no i tak ogólnie w Polsce zjawisko jak "cassual gaming" praktycznie nie
          > występuje, chyba, że mówimy o grach na facebooku. Po prostu tak konsole, jak i
          > gry są na tyle kosztowne, że jeżeli ktoś się już na zakup takowych decyduje, to
          > zazwyczaj jest graczem.
          • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 12:15
            Nie tak dawno znajomy kupił konsolę (widząc ją u mnie,chciał też mieć)
            pomyślałem sobie fajnie będzie z km pograć na split-screen ,zaraził tym paru
            znajomych (dwóch) i już byłem pewien że będą zarwane noce przy Tekken (itp)
            Jednak rzeczywistość okazała się inna .... Im się podobało jak konsolka wygląda
            (przez pierwszy tydzień grali) potem zaczęli się pytać mnie czy nie lepiej wyjść
            z domu i przy okazji się opalić ? (w końcu mamy lato?) Dla nich granie okazało
            się gadżetem takim jak super komórka która nie służy do rozmowy ale do
            pstrykania fotek by przy piwie oglądać i słuchać muzyki granej z (fona) Trudno
            dziś o pasjonatów lub kompanów do tłuczenia zombiaków (tacy najczęściej są już w
            branży growej) tak że Każual siądzie raz na jakiś czas i to tylko z dobrymi
            znajomymi ( najlepiej w jakiś HIT który dostał 9/10 przy czym uprzednio
            sprawdził że dostał te 9 pkt) Konsola u znajomych skończyła jako odtwarzacz
            Blu-ray ....
            • matheok Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 17:30
              no tak, ale co z graczami bardzo zapalonymi na gry, którzy dostali PS3 na
              gwiazdke, ale nie mają pieniedzy na gry? Jak wybierze RDR między innymi, że
              dostał dobrą note, dlatego, bo chce od czasu do czasu dobrze wydać swoje
              oszczędności to źle? Ja zakładam, że wyciśnie z gierki wszystkie soki z singla,
              jak i multi, pozna jej wszystkie smaczki.
              • vaderpl Re: Hardcorowiec a Casual ? 26.06.10, 18:09
                Pewno wyciśnie ,a jest ktoś kto jeszcze sugeruje się ocenami gier serwisów
                IGN/Gamespot ? (nie patrzę na oceny serwisów bo one mi nie nie mówią ,po a tym
                że autor lubi taki klimat/nie lubi a co gorsza 90% recenzentów Myli pojęcia
                (Słaba gra z NIE MOJA BAJKA!) wink
                • matheok hm 26.06.10, 19:01
                  inną bajką mi sie wydaje to, co napisałeś teraz, ale co tamwink
                  • vaderpl Re: hm 26.06.10, 19:50
                    ?????
                    • waaagh Re: hm 27.06.10, 08:53
                      Jak przeczytasz co napisałeś, to zrozumiesz że tego... nie idzie zrozumieć wink
                      • vaderpl Re: hm 27.06.10, 15:08
                        zuuuooo chyba zamotałem big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka