Dodaj do ulubionych

7 grzechów fabularnych gier cRPG

IP: 82.160.104.* 15.09.08, 16:27
Do 7 grzechy w chlubnych wyjątkach powinien być gothic 3 jeszcze no chyba ze masz kradzież na fulasmile
Obserwuj wątek
    • rafmazz Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG 15.09.08, 16:37
      Autor tym artykulem chyba chcial powiedziec ze lubi Fallout'a smile
    • Gość: kolega Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 16:56
      zgadzam sie w 100%
      'inne' gry, ale schemat i wykonanie niemalze identyczne. zal
    • Gość: fable Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 17:07
      punkty 1, 3 i 7 nie odnoszą się do fable.. i misji opisanych w pkt 6 też nie pamiętam
    • Gość: fable Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 17:13
      sorki za 2 posty.. fallout wyjątkiem w pkt 7? chyba najlepszy przykład. nigdzie indziej nie ukradłem całej zawartości sklepu
    • Gość: Ender Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.org.pl 15.09.08, 18:00
      Co do punktu 5 można by jeszcze wykluczyć Planescape Torment
    • Gość: ehhh Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.derby.waw.pl 15.09.08, 18:23
      dobry artykul, autor wydaje sie wiedziec o czym mowi, czy planuje on wziac udzial w konkursie?
    • Gość: ehhh Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.derby.waw.pl 15.09.08, 18:25
      wedlug mnie Durne misje powinno byc na pierwszym miejscu i byly gry gdzie ktos chcial by cos przyniesc z pokoju obok, bo sam byl zbyt wazny by to zrobic. stalker nowy szokuje tym, ze tam czasami inni wykonuja misje za ciebie big_grin
    • Gość: buhahahah Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.chello.pl 15.09.08, 18:28
      Pierwsza linijka ujawniła kto jest autorem. Niestety
    • Gość: VT Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.autocom.pl 15.09.08, 19:10
      Co do punktu 5 - pierwszego Fallout'a można ukończyć bez oddania jednego strzału (w ogóle bez rozwijania żadnej z umiejętności używanych w walce), fakt że czasem wymaga to uciekania przed zwykłymi szczurami ale jest wykonalne - całą grę można przejść tylko dzięki rozmowom z NPC (i ewentualnie kradnąc trochę po drodze), co do drugiej części nie jestem pewien ale na 99% jestem przekonany że jest podobnie.
    • Gość: lmpk Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: 85.14.109.* 15.09.08, 19:22
      W większości się zgadzam, z paroma wyjątkami:

      a) Durne misje - w wielu nowych grach jest to coraz lepiej rozwiązywane. Wiele misji okazuje się mieć wymyślną fabułę, drugie dno, zaskakujący zwrot akcji. Fakt, że większość z nich, niezależnie od otoczki, sprowadza się do wycięcia w pień wszystkiego, co się rusza, nie zmienia faktu, że wcale nie jest tak źle, jak to autor opisuje.

      b)Niewiarygodne i niedorzeczne - tutaj niestety autor jawi nam się jako romantyczny ideowiec, nie patrzący na praktyczny wymiar omawianego problemu. W jaki sposób twórcy mieliby nagrać dziesiątki kwestii dialogowych dla postaci? Ile czasu i pieniędzy trzeba by zużyć, aby stworzyć reakcje postaci na wszystkie możliwe akcje gracza?
    • Gość: marloon Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.chello.pl 15.09.08, 19:25
      VT: A jak chcesz przejść zdarzenia randomowe np? Grzecznie prosić radoskorpiona żeby sobie poszedł?wink
      Chociaż trzeba przyznać, że twórcy dali ogromne możliwości wyboru stylu rozgrywki. Za to punktu 7 z powyższego zestawienia nie udało im się uniknąć, kraść można dosłownie wszystko i wszędzie na oczach NPCów
    • Gość: VT Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.autocom.pl 15.09.08, 19:30
      marloon: Wtedy się to się nie ma co zastanawiać, trzeba spie***** smile Jest to irytujące ale chodzi o fakt, że gra daje taką możliwość.
    • Gość: marloon Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.chello.pl 15.09.08, 19:40
      No chyba że tak. Ale to już przy tworzeniu postaci trzeba sobie takie rozwiązanie założyć, bo przecież nie raz się trafia na przeciwników którzy mają więcej punktów akcji niż my i czasem poprostu nie da się uciec.
    • Gość: popydo Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 19:45
      "7 grzechów fabularnych gier cRPG"

      A są jakieś nie-fabularne cRPG?

      Ogólnie tekst można skrócić w ten sposób: autor ma problem, bo wśród cRPG popularny jest gatunek fantasy.
    • Gość: GJ Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.acn.waw.pl 15.09.08, 19:57
      O boże, co za bzdura indifferent

      1) Ratowanie świata jest cool i daje poczucie ważności (wzmacniania kości nie stwierdzono). Zawsze oczywiście można zamiast tego postawić sobie za cel zaliczanie lasek (hmm... Wiedźmin? smile), rozwiązanie waśni rodowej, lub BRAK celu, ale przecież chodzi o to, żeby fabuła była wciągająca i fascynująca. Ratowanie świata jest, nieratowanie raczej nie.

      2) A dlaczego w największych polskich radiach puszczają Pop a nie Jazz? Przecież większość ludzi po prostu woli pop od jazzu! Jakkolwiek prymitywny by on nie był. Tak samo jest z fantasy - gry nie-fantasy powstają ale nie są tak popularne bo ludzie WOLĄ fantasy. Mass Effect jest po prostu bardzo dobrą grą.

      3) If it's not broken - don't fix it

      4) Oczywiście, że magia musi być! Zrobienie dobrego świata bez magii jest cholernie trudne.
      Co do tego, że magia jest za powszechna i podobna wszędzie zgodzę się, ale nie sądzę żeby wielu osobom to przeszkadzało, bo najważniejsze jest żeby ona w ogóle była.

      5) Gry komputerowe, nawet w dzisiejszych czasach, nie dają dużych i zróżnicowanych możliwości użycia rozwiązań 'niesiłowych'. Przecież chyba nie chcemy przekształcić gry RPG w tzw. 'przygodówkę'? Cały myk w grach fabularnych jest taki, że grę prowadzi MISTRZ GRY. MG ma nieskończone możliwości wymyślania nowych wątków, gadania bzdur oraz losowego zabijania graczy w czasie rzeczywistym. Jak ktoś chce takie coś odwzorować w komputerze?
      Argument w teorii jest właściwy, ale w dzisiejszych grach komputerowych po prostu nie da się tego osiągnąć.

      6) Uch. Popieram indifferent Nie-durne misje są dużo bardziej czasochłonne i trudne do zrobienia (w dużej ilości niemożliwe do zrobienia - za duży nakład środków), ale część producentów gier to już jednak przesadza...

      7) Również się zgadzam. To wydaje się nawet dużo łatwiejsze do zrobienia niż pkt. 6. Ciekawie przedstawia się świat MMORPG - czy dało by się tam uniknąć wszystkich wpadek tego typu? (patrz: te same questy powtarzane przez wielu graczy)

      Podsumowując: wydaje mi się, że autor przedstawia swoją niszową opinię jako to co 'powinno być'. Tak jakby 'metalowiec' pisał wykład na temat trendów w Jazzie czy R&B - po co to komu? Nie można napisać sensowniejszego artykułu próbując wczuć się w zwykłych ludzi? Kolegów można popytać czy coś...

      Chciałbym również zwrócić Waszą uwagę na takie Diablo (I i II). Ile z tych grzechów jest również grzechami Diablo? Pewnie, że możecie powiedzieć, że to są złe gry, ale 90% ludzi uważa inaczej!
    • Gość: marloon Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.chello.pl 15.09.08, 20:06
      To ja tylko wtrące dwa słowa:
      "Chciałbym również zwrócić Waszą uwagę na takie Diablo (I i II). Ile z tych grzechów jest również grzechami Diablo? Pewnie, że możecie powiedzieć, że to są złe gry, ale 90% ludzi uważa inaczej!"

      Diablo to świetna gra, pod warunkiem, że nie zwraca się uwagi na to co jest napisane na pudełku, tylko traktuje się ją jako zwykłą zręcznościówkę z elementami cRPG. Od Hack & Slash`a nie wymaga się tyle co od prawdziwego RPGa, a wiele z tych punktów odnosi się do najlepszych gier w tym gatunku (Fallouty, Baldury, serie TES i Gothic).
    • Gość: Gość Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:15
      Wyjątkiem od punktu 7 jest Morrowind, na pewno i Oblivion, chyba, za każdym razem gdy coś kradłem na oczach właściciela to byłem atakowany
    • Gość: marko Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:29
      Zgodził bym się tylko z dwoma ostatnimi argumentami. Rozumiem, że jest problem gdy gra odchodzi od pierwowzoru, od filmu , książki, itp., ale do licha c autor ma na myśli pisząc o magi w kotr'że. Po pierwsze jest to najlepszy cRPG w jaki grałem, po drugie jeśli by autor znał którąś z dwóch trylogii o książkach i komiksach już nie wspomnę, to wiedział by, że "magia" tj. Moc jest nieodzownym elementem świata Star Wars.
    • Gość: RF Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 21:23
      Baldur's Gate podpada pod każdy z 7 grzechów, a i tak jest najlepszą grą cRPG tongue_out.
    • Gość: bleee Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.acn.waw.pl 15.09.08, 21:37
      ad.5
      Tormenta mozna bylo przejc praktycznie bez uzycia sily .. nawet glownego bosa mozna bylo pokonac bez miecza. rozwiazanie silowe bylo tylko jedna z trzech mozliwosci
    • skrzynka_02 Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG 15.09.08, 21:44
      z tym okradaniem domów w obecności ich właścicieli to chyba akurat Wiedźmin jest liderem
    • Gość: Fundak Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.debica140.tnp.pl 15.09.08, 21:48
      To ja już mam. Zaczyna się gra jak nasz bohater budzi się rano i wyrusza do pracy. Jeżeli nie zdąży to straci pracę. Jako że ma zaciągnięty kredyt zrujnowałoby to jego życie. Ucieka mu autobus (bo pracuje w innym mieście) więc żeby zdążyć postanawia zamiast remontować mieszkanie (z pieniędzy z kredytu) kupić samochód żeby spokojnie dojeżdżać do pracy. No i idzie kupić ten samochód. No i tyle. Nie ratuje świta, bez elementów fantasy, nie ma elfów, orków ani magii, nikogo nie musimy bić, nikt nas nigdzie nie wysyła. Nie jest to aż tak niedorzeczne (nasz bohater mieszka w USA i jak kupi samochód to nie musi czekać tylko prosto z salonu wyjeżdża), poza tym akurat nasz bohater miał dylemat remontować mieszkanie czy kupić samochód, więc to był impuls (taxi nie weźmie bo go kiedyś napadli w taksówce i teraz woli nimi nie jeździć- w końcu nasz bohater nie ma żadnych mocy nadzwyczajnych i ma normalne ludzkie odchyły). No i co? Fajna gra? Mnie się nie wydaje.

      To jest wpadanie w skrajności.

      Ratowanie świata jest złe? To co? Mam po bułeczki wpaść do sklepu w grze? Bzdura numer 1. Dobrym motywem jest rozpędzanie fabuły. Od pomszczenia dziadzia na wilku zabójcy z lasu szerłód po ocalenie świata przed całkowitym złem. Poza tym jeżeli mnie pamięć nie myli to w falloucie mieliśmy po oddaniu waterchipa uratować świat przed mutantami, co nie??

      Rpg fantasy wychodzi najlepiej. z fajnych gier rpg nie fantasy mogę wymienić jedynie fallouta, i to tylko pierwszego. No i deus ex ale on się w pierwszej kolejności do fps zalicza. Ale gdyby wymyśleć coś w innym klimacie grywalnego to jestem całym sercem za.

      No a orki i elfy to mnie uderzyły najbardziej. Bo to bzdura, bzdura po siedmiokroć. Te elfy które widzimy pochodzą z mitologi nordyckiej i wcale nie są wymysłem Tolkiena. Poza tym mroczne elfy są również wyjątkowo popularne a ciężko je dostrzec w dziełach tolkiena. Orki które znamy z gier wyjątkowo odstają od tych tolkienowskich, mimo iż zostały przez niego wymyślone. Krasnoludy- też mitologia nordycka. Niziołki- rzadka rasa wśród gier. U tolkiena nie kojarzę typowych nieumarłych typu chodzące kości, latające czaszki. Poza tym w mojej skromnej karierze growej (bo gram niby dużo, ale jakościowo moje granie jest słabe) spotkałem tony innych potworków nie wymyślonych przez tolkiena. Tak samo innych ras.

      Tu się zgodzę z ostatnim zdaniem- magia powinna być rzadsza. Ale tylko z tym. Bo to że są cały czas te same czary? Fakt niezaprzeczalny, no ale nic z tym zrobić nie można. Czy da się coś wymyślić innego co by było równie skuteczne? Pozatym większość podstawowych czarów wygląda tak same. Te bardziej zaawansowane już różnią się bardziej.

      Roleplaying ale GAME. Nie zapominajmy że to tylko gra. To nie jest tak że naglę staje się kimś innym. Ja tylko nim steruję, kontroluję w sposób bezpośredni, pierwszoosobowy. Rozwiązania siłowe dają mi wtedy to czego nie zrobię w normalnym życiu. Mogę iść po najmniejszej linii oporu. Mam iść i kogoś zabić. I tyle. Tu raczej problemem jest brak większej ilości rozwiązań danego zadania a nie to że mamy to zrobić siłą.

      Jeżeli chodzi o durne misje to je spotykamy najczęściej w grach online. No i się tam to sprawdza, bo oprócz expa i loota mamy dodatkowe itemki z questa. A sens mmorpg to temat na inny artykuł. A co do reszty. Dlaczego ktoś nie może sam pójść? Bo jest za dobry na zajmowanie się takimi pierdołami/za słaby żeby wykonać tak ciężkie zadanie. Dlaczego nie poprosi kogoś innego? Bo to my jesteśmy bohaterem który potrafi sobie z tym poradzić, a poza tym najczęściej gry są tak zbudowane że natrafiamy na zadanie akurat zaraz po jakimś wydarzeniu i jesteśmy pierwsi pod ręką. Czy może lepiej zrezygnować z questów, bo jest niskie prawdopodobieństwo żeby akurat myśmy natrafili na na dane zadanie? Zróbmy mapę, ludzika i niech se lata.

      Z ostatnim podpunktem się zgodzę, aczkolwiek wiem, że stworzenie takiego świata jest wyjątkowo ciężkie. To byłaby naprawdę nieziemska porcja roboty.

      No i na koniec fabuła gry a świat w którym jest osadzona, mimo że powiązane ze sobą praktycznie nierozłącznie to troszkę różne rzeczy. Z całego artykułu tylko pierwsza część tyczy się fabuły.

      Opisałem się jak głupi, a nikt i tak tego nie przeczyta, bo nikt nie czyta długich komentarzy. Wiem, bo sam robię to rzadko.
    • Gość: tess Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG IP: *.md4.pl 15.09.08, 21:50
      co do 7 pktu : wyjatek to tez morowind
    • radek.zaleski Re: 7 grzechów fabularnych gier cRPG 15.09.08, 21:54

      Opisałem się jak głupi, a nikt i tak tego nie przeczyta, bo nikt nie czyta długich komentarzy. Wiem, bo sam robię to rzadko.
      --
      ja czytamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka