hen26
06.02.02, 22:35
Muszę koniecznie porozmawiać z kimś mądrym o starym, dużym i bardzo pięknym
dębie, który stoi na skraju pola. Poza wierzbą pustą w środku, jest to jedyne
(jak na razie) nasze drzewo.
Nieszczęście polega na tym, że dąb jest ranny. Na wysokości około pół metra od
ziemi ma dziurę - taką na głębokość ok.15cm, szerokość ok.20cm i wysokość
ok.30cm. Jest tam bardzo mokro (stoi woda i błoto), jesienią gnieździły się
tam stonogi :(((((( Nie wiem, skąd wzięła się ta dziura, bo wcześniej tutaj nie
bywałam.
Co zrobić? Jak osuszyć? Jak opatrzyć, odkazić? Jak zabezpieczyć, zamknąć i
zlikwidować tę ranę drzewa?
W imieniu dębu i swoim - z góry serdecznie dziękuję za radę.
Pozdrawiam - Henryka