tapatik
09.10.25, 20:46
www.fakt.pl/wydarzenia/lukasz-zak-zaczal-krzyczec-ze-to-oszczerstwa-po-chwili-wyszedl-z-sali/k0lkk9m
Kojarzycie Łukasz Żaka, który urządził sobie wyścigi samochodowe i zabił innego kierowcę?
Biedaczek zdenerwował się podczas zeznań świadka.
Kobieta opowiadała, że widziała dziewczynę w bardzo ciężkim stanie. Paulina K. miała obrażenia głowy, była czymś przykryta i leżała na zewnątrz auta. Znajomi świadka chcieli opatrzyć ranną, ale wtedy padły przekleństwa z ust mężczyzn będących przy samochodzie. Byli agresywni. Nikt do Pauliny nie mógł podejść, ale oni również nie próbowali udzielić jej pomocy.
Natalia J. zeznała również, że koledzy Żaka zachowywali się bardzo dziwnie. Kiedy na miejscu pojawili się świadkowie, jeden z nich pytał, co to za wypadek, jakby udawał, że w ogóle nie brał w nim udziału i dopiero pojawił się na miejscu. Dwóch innych zamieniało się w tym czasie ubraniami. Byli bardziej zainteresowani sobą niż tym, co się stało na Trasie Łazienkowskiej. Zeznania kobiety tak bardzo oburzyły Łukasza Żaka, że zaczął krzyczeć podczas rozprawy. Rzucił też, że zeznania to oszczerstwa, których nie będzie słuchał. Zareagował wyjątkowo emocjonalnie, a kiedy sędzia go upomniał, zażądał opuszczenia sali. Po niespełna dwóch godzinach od rozpoczęcia rozprawy policjanci wyprowadzili go w kajdankach.
Łukaszowi grozi do 30 lat więzienia.