wadera3 16.11.09, 22:36 Gdzie w Warszawie rośnie rokitnik? Chciałabym sobie zrobić sok witaminowy, ale tam gdzie widzę,że rośnie, to ulice, a tam gdzie chciałabym żeby rósł, nie widzę:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: Kto wie 17.11.09, 07:59 W Warszawie rokitnik nie rośnie dziko, tylko posadzony. Jest go trochę właśnie blisko ulic na skwerach miejskich i na osiedlach (u mnie przy sąsiednim domu). Pozostaje szukać w środku dużych parków, lub kupić gotowy sok. Widziałam w sklepie w kartonowych litrowych opakowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Kto wie 17.11.09, 10:22 Gdzieś rośnie, bo wiem, że kiedyś widziałam, ale bladego pojęcia nie mam gdzie. Nie chcę kupować gotowca, bo wolę sama;) Wczoraj zeszłam park henrykowski wzdłuż i wszerz, i znalazłam jeden dość rachityczny krzew, ale właściwie pod domem u ludzi, i wstydziłam się(choć pusto dookoła) obrywać owocki;) Myślałam(o tym rośnięciu dzikim)o miejscach takich jak pozamiastowe ogródki działkowe. Kurde, no, a tak mi się chciało.... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Kto wie 17.11.09, 10:48 W Polsce rokitnik rośnie dziko chyba tylko nad brzegiem Bałtyku. Jest zresztą pod ścisłą ochroną. Ale może trafisz na uprawiany, ewentualnie na "uciekiniera" z czyjejś działki w czystej okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Kto wie 17.11.09, 16:07 Rokitnik pod ochroną???? Tu mnie zażyłaś. Skorzystam z dobrych chęci znajomej, która w Białej Podlaskiej chce się pozbyć rokitnika z działki, zapuszczę go na swojej warszawskiej, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Kto wie 17.11.09, 16:34 to teraz takich rzeczy nie ucza w podstawowce ? jeszcze ze szkoly pamietam, ze rokitnik jest pod ochrona :) swietny pomysl z ze znajoma i jej rokitnikiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Kto wie 17.11.09, 16:42 Wiesz, ja podstawówkę kończyłam.....aaaa, już przypomniałam sobie, w 68 roku, może i o tym uczyli, ale w ogólniaku to na pewno nie, bo bym pamiętała;) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Kto wie 17.11.09, 17:59 Na pewno tego nie uczyli, jak chodziłaś do szkoły. Rokitnik jest pod ścisłą ochroną od 1983 roku. Może trochę wcześniej był pod ochroną częściową, tego nie wiem. W czasach mojej młodości nie był pod ochroną np. bluszcz pospolity, z wyjątkiem egzemplarzy kwitnących. To się zmienia i warto znać aktualne przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Kto wie 17.11.09, 20:32 jako, zem znad Baltyku to pamietam zuchem bedac nie pozwalali nam "napastowac" rokitnika, dzialo sie to w radosnych latach 70-tych. moze byl wtedy pod czesciowa ochrona :) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Kto wie 17.11.09, 22:21 Nad Bałtykiem był wtedy chroniony w rezerwatach. Ale co bardziej światli nie pozwalali napastować i poza rezerwatami, bo wiedzieli, że jest to roślina w Polsce rzadka. Przybysze z innych regionów wpadali w dziki zachwyt na widok rokitnika, bo dawno temu rzadko bywał uprawiany. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Kto wie 17.11.09, 08:32 sok z rokitnika rosnacego w miescie odradzalabym ze wzgledu na wzbogacenie o srodki malo odzywcze, np. metale ciezkie :? do wyboru albo sok z kartonu albo wycieczka poza miasto Odpowiedz Link Zgłoś
jerrykot1 Re: Kto wie 18.11.09, 09:13 popatrzylam w guglu, jak wygląda poszukiwany osobnik:-) i stwierdzilam, ze dużo tego rośnie u mnie na osiedlu:-) i żółte jagodki, i czerwone, i szarozielone listki - wypisz wymaluj rokitnik. Ale samochody też tam jeżdzą, bo gosciu zamieszkal przy wjazdach do garaży.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwjejewo' 20.11.09, 19:14 Jesli mozna sie wtracic, bo ja nietutejsza, [znaczy na tym forum], to polecalabym rokitnik w wersji syberyjskiej pt. Obljepichowyje Maslo,lub 'Altajskoe diwjejewo' (cokolwiek to znaczy)pochodzacy z dziewiczo czystych terenow Altaju /zach. Syberia/. Bardzo chwalony przez uzywajacych. Poniewaz zaopatrzylam sie w taka buteleczke w miejscu znacznie bardziej oddalonym od Syberii niz Polska, mysle, ze produkt moze byc dostepny w "zdrowych sklepach". Potwierdzam magiczne dzialanie preparatu; odkad jest w domu, nie poparzylam sie ani razu;)) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwje 20.11.09, 21:11 No, ja bardzo dawno temu czytałam, jak jakiś mieszkaniec Syberii chwalił zalety rokitnika, czyli po ichniemu oblepichy. Otóż chwycił kiedyś ręką za rozpalone żelazo. Na szczęście obok rósł owocujący krzak oblepichy. Facet był półprzytomny z bólu, ale zrywał te jagody i gniótł ich duże ilości w poparzonej dłoni. Okazało się, że była to skuteczna kuracja na oparzenia III stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwje 20.11.09, 22:35 horpyna4 napisała: > No, ja bardzo dawno temu czytałam, jak jakiś mieszkaniec Syberii > chwalił zalety rokitnika, czyli po ichniemu oblepichy. Wiem, znam z opowieści, i dlatego szukam żywego nie przerabianego "materiału" sama sobie chcę przerobić :) Dzięki wielkie za żywe zainteresowanie. Już kiedyś miałam tu napisać, że wiadomości jakimi raczy nas Horpyna powalają na kolana - trwam w podziwie dla Twojej przeogromnej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwje 22.11.09, 18:40 Drążę temat dalej- dziś rozglądając się po mieście zoczyłam kilka okazów rokitnika(oczywiście zza szyb autobusu), ale w poblizu mojego rodzinnego domu(metro Wilanowska)naszłam na rokitnik, jak mi się wydaje, ale on nie ma długich, tylko dość krótkie listki i nie mechate, ale całkiem gładziutkie. Szłam z siostrą, która potwierdziła moje podejrzenie, że to rokitnik, ale czemu ma te liście inne?! Pomarańczową jagódkę ścisnęłam i spróbowałam - cierpko kwaśna. I co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwje 22.11.09, 19:24 Może to był ognik, albo jakaś irga? Kiedyś widziałam rokitniki na skwerze róg Woronicza i Puławskiej; przy przystanku tramwajowym, o ile dobrze pamiętam. To niedaleko i możesz sprawdzić, czy jeszcze tam rosną. W okolicy Metra Wilanowska czasem bywam, więc napisz dokładniej, gdzie widziałaś tam rokitnik. Sprawdzę przy okazji i odezwę się. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: polecam rokitnik z Syberii, 'Altajskoe diwje 22.11.09, 20:58 Dokładnie jest to na tym "wzgórku" przy boisku do kosza, przy wejściu do metra od strony kościoła(róg Alej i Domaniewskiej). Przy boisku są dawne tory dla deskorolkarzy, dziś dość zaniedbane, ale krzewy rosną. O, a na skwerze sprawdzę, dzięki:) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: Kto wie 22.11.09, 20:29 Ojej, Wadero, boje sie, ze nie dosc, ze sie narobisz jak dzika, to w efekcie otrzymasz cos, co zamiast leczyc, truje. Jedna z zalet rokitnika, wg przeczytanej ulotki, jest wyjatkowo skuteczna absorbcja ze srodowiska metali ciezkich. Miej to na uwadze uzywajac rosliny rosnacej przy ulicy. Bedzie wyposazona w cala tablice Mendelejewa. A co do innych wlasciwosci czarodziejskiego preparatu, donosze, ze wczoraj (dzieki temu watkowi pamietalam) potraktowalam poparzenie czarodziejskim 'altajskim maslem' i nie ma sladu. Ani bolu. Dziala, mimo, ze stare juz i lekko przeterminowane.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Kto wie 22.11.09, 21:00 Dzięki za zainteresowanie, nie dam się matalom ciężkim:D dlatego szukam "zdrowego", a ja uparta w poszukiwaniach jestem, i jeśli nie znajdę czystego, to niech mnie diabli, wyprodukuję swój ekologiczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Kto wie 22.11.09, 21:14 Produkować możesz, tylko pamiętaj, że on jest dwupienny. Żeby mieć owoce, sadzi się kilka egzemplarzy żeńskich i jeden męski. Zwróć uwagę, że na skwerach nie wszystkie krzaki owocują, ten bez owoców jest męski, a reszta to harem. Dlatego też warto rozmnażać rokitnik z sadzonek, a nie z nasion: żeby mieć jak najwięcej krzaków żeńskich, ale nie pominąć przynajmniej jednego męskiego. Podobno sadzonki zdrewniałe (czyli można teraz) ukorzeniają się bardzo dobrze. Można też sadzić odrosty korzeniowe. Rokitnik nie ma żadnych wymagań glebowych. Jak mało który krzew dobrze rośnie zarówno na piachu, jak i na glinie. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Kto wie 22.11.09, 21:59 Wiem, wiem, ale żeby zrobić owe sadzonki, to muszę wiedzieć, że to co sobie utnę , to na pewno rokitnik:D żebym nie wyprodukowała czego innego:) Odpowiedz Link Zgłoś