k.chmura
11.02.02, 09:42
Coś mi ryje w ogrodzie! Kupiliśmy dom na 4 a działce i od roku nie możemy sobie
poradzić z dzikimi lokatorami. Z pewnością mamy kreta/y, ale oprócz typowych
kopczyków ziemi na naszym trawniku i w kwietnikach pełno jest płaskich otworów
o ok. 5 cm —może to nornica? Cały ogród jest przeryty, trawnik zapada się pod
stopami; najintensywniej okopana jest jedna ze śliw i boję się, czy się w końcu
nie przewróci. Ten stan ogrodu jest nie do przyjęcia, choćby ze względu na
nasze dzieci, które mogą połamać nogi na tych wykrotach. Szkoda mi też roślin,
którym zwierzątka te niszczą korzenie (w ubiegłym roku zniszczyły mi mieczyki,
irysy i słoneczniki) i nie wiem , czy w takiej sytuacji jest sens cokolwiek
sadzić czy siać (ogród jest stary i wymaga gruntownych inwestycji, talże
nasadzenia krzewów i iglaków, które nie są tanie). Nie chcę drastycznie
wkraczać w świat tych stworzeń stosując trutki, ale podpowiedzcie nam inne
SKUTECZNE ROZWIĄZANIE —PROSZĘ!!!