...w akcie desperacji

23.01.10, 23:40
Witam Was po mojej długiej absencji spowodowanej nawałem nauki - bardzo się za
naszym forum i za Wami stęskniłam ;)
Przede wszystkim to życzę Wam wszystkim w Nowym Roku szybkiej wiosny i samych
udanych nasadzeń ;)
A teraz chciałam pomarudzić: Kupiłam jesienią sadzonki winogrona. Odmiana
Regina. Strasznie się emocjonalnie zaangażowałam w ten mój winogron. Pergolę
mu piękną sprawiłam, ale... nie posadziłam go na działce, bo się bałam, ze do
wiosny ukradną mi sadzonki (co się często u nas zdarza niestety). No więc
winogrono wylądowało na balkonie z doniczką owiniętą folią bąbelkową i
podsypane ziemią "po samą szyję". Miało przeczekać do wiosny i potem
wylądowałoby na działce przy nowej pergolce. No i z dnia na dzień coraz
bardziej stresowałam mnie prognoza pogody... aż w końcu dzisiaj w akcie
desperacji zabrałam doniczki do domu (19 st C). Coś mi się zdaje, że to chyba
nie był dobry pomysł... Ale na balkonie pewnie by zmarzły (o ile już nie
zmarzły). I co ja mam teraz zrobić??? ;(
    • yoma Re: ...w akcie desperacji 24.01.10, 09:46
      No witaj witaj, kopę lat :)

      IMHO by nie zmarzło, ale jak już zabrałaś do domu, to trzymaj, byle nie przy
      kaloryferze - spróbuj mu znaleźć jakieś miejsce jasne a w miarę chłodne.
      Najwyżej zacznie wcześniej wegetację.

      Tak ja to widzę, ale może kto widzi inaczej?
    • leloop Re: ...w akcie desperacji 24.01.10, 10:01
      no na pewno biedna roslinka zglupiala troche, zrob tak jak Yoma mowi w jak najchlodniejszy kat, nawet jak bedzie tam ciemno to trudno, najwyzej mu te odrosty poodcinasz, chlod najwazniejszy. - 19 to juz powazna sprawa dla roslin w doniczkach, tez bym sie troche obawiala ale pewnie bym zawinela dodatkowo w folie, gazety i zostawila na balkonie.
      www.winogrona.org/index.php tu jest forum, na ktorym poruszaja temat mrozoodpornosci winorosli, moze znajdziesz cos dla siebie
      no i dzien dobry po dlugim niewidzeniu i wszystkiego najowocniejszego (zeby bylo tak ogrodniczo ;) ) w Nowym Roku :)
    • yoma Re: ...w akcie desperacji 25.01.10, 12:32
      Aha, a kup sobie winorośl amurską, ta to znosi wszystko :)
      • lellapolella Re: ...w akcie desperacji 25.01.10, 15:46
        cześć Berita:)Odkąd po przedostatnich śniegach mój rokitnik rośnie w pozycji
        horyzontalnej, wątpię w super odporność:( Chyba go spróbuje ustawić do pionu,
        jak ziemia rozmarznie.
        • yoma Re: ...w akcie desperacji 25.01.10, 16:28
          Ale zmarzł, czy go przygięło?
          • lellapolella Re: ...w akcie desperacji 25.01.10, 16:54
            img710.imageshack.us/i/img2776.jpg/
            chyba żyje, ino leży. Zdjęcie (fatalne dosyć) zrobione wkrótce po wypadku ale
            teraz jest tak samo, tyle, że znów wszystko w śniegu. Zdziwiłam się po
            znalezieniu fotki, że w ogóle była jakaś odwilż:)
            • berita Re: ...w akcie desperacji 26.01.10, 23:02
              ...wróbelek zamarzł na moim balkonie... chyba zamarzł :( Leży sobie przewrocony
              na bok w skrzynce po pelargoniach, które nadal wiszą na barierce... I nikt nie
              ma odwagi sprawdzić co mu. Ale nóżki ma wyprostowane, tzn. podkurczone, ale nie
              przegięło ich na bok po upadku...
              ...kurde... to mój winogron raczej też nie dał rady...
              Pierwszy raz w życiu widzę, żeby ptak zamarzł.
              Czy jeśli zrobię mu fotkę to będzie nieładnie?
              • leloop Re: ...w akcie desperacji 27.01.10, 09:35
                biedaczek, pewnie nie on jeden w te mrozy :(
                pamietam z czasow studiow w Toruniu, pelno lezalo zamarznietych ptakow w lasku
                kolo akademikow, tez wtedy tak mrozilo -25. ptaki lataly cala noc, zeby nie
                zmarznac, nic dziwnego, ze niektore nie mialy sil ...
              • yoma Re: ...w akcie desperacji 27.01.10, 15:38
                Niedawno się dowiedziałam, że zimę przeżywa średnio 5% populacji myszy...

                [cichutko] Czy można uprzejmie prosić o "moje winogrono"? Nie winogron.
                • berita Re: ...w akcie desperacji 27.01.10, 22:14
                  się normalnie aż zaczerwieniłam ze wstydu... Oczywiście, że winogrono a nie
                  winogron. Dzieki :)
              • doroteja_z_brzozy Re: ...w akcie desperacji 27.01.10, 17:12
                berita:"...wróbelek zamarzł na moim balkonie..."

                u mnie też, berita, tylko nie na balkonie a na dachu domu, właściwie
                pod dachem, tak jakoś głupo zawisł i tak zwisa teraz. nic nie mogę
                zrobić, nie dosięgnę. :-(
                • berita Re: ...w akcie desperacji 08.03.10, 23:58
                  wracam do tematu, bo moja desperacja zaczyna przeradzać się w rozpacz :(
                  Winogrono jak je wyciągnęłam z balkonu tak stoi. Nic się nie dzieje. Gałązki
                  suche jak zapałki - łamią się z trzaskiem, więc raczej zero soków w środku.
                  Czyli, że co? Zamarzło jednak...? ;(
                  • leloop Re: ...w akcie desperacji 09.03.10, 00:36
                    fakt, trzaskajace galazki to nie najlepszy objaw:/ ale poczekaj jeszcze chwile,
                    moze pod ziemia jeszcze cos tam dycha, moze odbije na wiosne ...
                    zyczymy Wam z calej sily :)
                    • ewa9717 Re: ...w akcie desperacji 09.03.10, 09:25
                      Z pewną taką nieśmiałością: może jednak winorośl, bo winogrono to
                      ewentualnie pojedyncza kuleczka? ;)
                      • horpyna4 Re: ...w akcie desperacji 09.03.10, 09:40

                        Chyba raczej grono kuleczek...
                      • yoma Re: ...w akcie desperacji 09.03.10, 10:03
                        Generalnie bym poparła, ale już się zgodzę na winogrono, byle nie winogron...
                  • yoma Re: ...w akcie desperacji 09.03.10, 10:05
                    Berita daj mu szansę, jeszcze może odbić od korzenia

                    ale jak moje tamaryszki przetrwały dzisiejszą noc, to się zdziwię, aj, aj.
Pełna wersja