berita
23.01.10, 23:40
Witam Was po mojej długiej absencji spowodowanej nawałem nauki - bardzo się za
naszym forum i za Wami stęskniłam ;)
Przede wszystkim to życzę Wam wszystkim w Nowym Roku szybkiej wiosny i samych
udanych nasadzeń ;)
A teraz chciałam pomarudzić: Kupiłam jesienią sadzonki winogrona. Odmiana
Regina. Strasznie się emocjonalnie zaangażowałam w ten mój winogron. Pergolę
mu piękną sprawiłam, ale... nie posadziłam go na działce, bo się bałam, ze do
wiosny ukradną mi sadzonki (co się często u nas zdarza niestety). No więc
winogrono wylądowało na balkonie z doniczką owiniętą folią bąbelkową i
podsypane ziemią "po samą szyję". Miało przeczekać do wiosny i potem
wylądowałoby na działce przy nowej pergolce. No i z dnia na dzień coraz
bardziej stresowałam mnie prognoza pogody... aż w końcu dzisiaj w akcie
desperacji zabrałam doniczki do domu (19 st C). Coś mi się zdaje, że to chyba
nie był dobry pomysł... Ale na balkonie pewnie by zmarzły (o ile już nie
zmarzły). I co ja mam teraz zrobić??? ;(