Dodaj do ulubionych

Raport z Mazowsza

18.02.10, 14:30
6 stopni na plusie, Cześka straciła całą czapę, czapy z drzew też lecą aż
miło, ptaszyska drą dzioby, żyć się zachciewa :)
Obserwuj wątek
      • yoma Re: Raport z Mazowsza 18.02.10, 15:58
        Tja, specjalnie włożyłam buty do kolan, a i tak mi się nasypało :) Ale podjazd
        odkopaliśmy i już nie musimy stawać pod sąsiadem.

        Prognoza piętnastodniowa: na początku marca mrózże hu hu.
          • lellapolella Re: ś[nieżne]liczności ;-) 18.02.10, 23:04
            jasne, a na Pomorzu odwet za nie tak duże mrozy- tylko 2 na plusie:(
            wiosna zawsze tak się tu ślimaczy... moje bałwany już w rzece, spłynęły, bo
            wkrótce spodziewam się pączków (końskich) i potrzebuję przejazdu:)I wiecie co?
            Buki to ja już nigdy nie ulepię:O
            • andziaos Re: ś[nieżne]liczności ;-) 18.02.10, 23:40
              u mnie nie wiem ile na plusie ale kapie... ślisko jak diabli tam
              gdzie ktoś odsnieżał chodnik do immentu. Już lepiej w miejscach,
              gdzie jest gruba warstwa śniegu - tam przynajmniej wiemy, po czym
              chodzimy.
              Dzisiaj oglądałam kalosze. w sklepie stacjonarnym - za 89 zeta można
              kupić i długie i takie za kostkę - kosztują tule samo.
              śmierdzą nieziemsko - chyba się nie skuszę na taką okazyję:/
              I dlaczego kiedyś wywaliłam kalosze mojej mamy ? Zielone, na
              obcasiku, z dopasowaną cholewką.. buuu
          • leloop Re: ś[nieżne]liczności ;-) 19.02.10, 00:28
            Doroteja_z_brzozy napisała
            śliczna! taka dzwonkowata i rezolutna. i ma ładne spojrzenie.


            ta "raczka do dzwonka" to jest koronkowy czepiec jakie noszą (nosiły) kobiety
            bigouden (to region Bretanii). to wprawdzie nie region, w którym ja mieszkam ale
            najbardziej kojarzy się z Bretania, no i stamtąd bretońskie naleśniki są ;)

            https://www.fclorient.net/local/cache-vignettes/L480xH310/Bigouden_ti_piak-37d42.jpg

            Dorotejo jestem "leloop" nie "leloopek" pliiiizzz :)
              • dorkasz1 Re: ś[nieżne]liczności ;-) 19.02.10, 05:35
                Jak patrzę na takie śmiesznościowe nakrycia głowy, to zawsze zastanawiam się jak
                to się stało, że takie są... Tutaj myślę, że jak zwykle chodziło o rywalizację
                kobitek we wsi. Najpierw jedna miała taki maluśki, zgrabny, koronkowy czepeczek.
                Druga kuma popatrzyła i myśli sobie: łe, taki mały... ja se zrobię większy. No i
                nadziergała tej koronki już nie na 3, ale na 6 cm wzwyż. A później to już
                poooooszło! Jak myślicie?
                • leloop Re: ś[nieżne]liczności ;-) 19.02.10, 08:55
                  i nadziergała tej koronki już nie na 3, ale na 6 cm wzwyż. A później to już
                  poooooszło! Jak myślicie?


                  nawet do jednego metra !!! jest takie zdjecie czterech kobitek, ktore jada
                  starym citroenem do kosciola, maja na glowach te czepce :D, jak je znajde to Wam
                  wkleje.
                  najprostsze wyjasnienia czesto sa najtrafniejsze. nie moge potwierdzic ani
                  zaprzeczyc. w innych regionach Bretanii czepce sa bardziej na ludzka miare ale
                  tez czasem calkiem fikusne :)
                  na dodatek owe "rury" pochodza z rejonu gdzie zdrowo wieje, Pays Bigouden lezy o
                  tutaj (czerwona szczalka)

                  https://img534.imageshack.us/img534/5332/400pxpaysdebretagne47jv.jpg

                • doroteja_z_brzozy czepce wiaterem łamane niechlujne ;-) 19.02.10, 21:37
                  dorkasz: "...myślę, że jak zwykle chodziło o rywalizację kobitek we
                  wsi."
                  z pewnością chodziło o pokazanie/potwierdzenie schludności i
                  gospodarności (swej). jeżeli wieją tam wiatry, to kiepsko
                  wykrochmalony czepiec prawdopodobnie "łamał się" na wietrze. (a
                  jakże to tak w połamanym czepcu po wsi?) posiadaczka owego była więc
                  nie dość chlujna i umiejętnie krochmaląca, z czego jasno
                  wynika, iż na żonę (oczywiście gospodarną i schludną) się nie
                  nadawała! bum! (cyk cyk) ;-)))
          • lellapolella Re: Raport z Mazowsza 19.02.10, 14:30
            zaczęło się pewnie tak, jak przypuszcza Dorkasz, a potem babeczki pokapowały, że
            wystarczy spojrzeć na sąsiadkę przez okno i już wiadomo, z której strony wiatr
            wieje:)
            swoją drogą, te czepce piekielnie nietwarzowe są, ciekawe, od którego roku życia
            noszenie ich było obowiązkowe:D
            • yoma Re: Raport z Mazowsza 19.02.10, 17:08
              Bo pewnie żadna nie wpadła, że można zrobić co innego, tak jak stare góralki z
              Koniakowa się obraziły, kiedy dziewczyny zaczęły dziergać stringi :)
            • leloop Re: Raport z Mazowsza 19.02.10, 18:12
              swoją drogą, te czepce piekielnie nietwarzowe są, ciekawe, od którego roku
              życia noszenie ich było obowiązkowe :D

              czepiec jak to czepiec, jak wszedzie - po slubie
              a zagladalas na strone czepcowa, ktorej linke podczepilam ? przeciez te
              dziewczyny slicznie w nich wygladaja :) poza tym to jest czepiec odswietny, na
              codzien nosily zwykly z materialu a ten koronkowy stal nakrochmalony na
              specjalnym stojaku. to byla bardziej lokata kapitalu, wiadomo, ze przechodzily z
              pokolenia na pokolenie.
              • lellapolella Re: Raport z Mazowsza 20.02.10, 12:19
                zaglądałam, ale wyświetliła mi się tylko jakaś tabelka,myślałam, że znów mi
                brakuje jakiegoś programu do otwarcia, a teraz się zorientowałam, że trzeba
                kliknąć na każdy rocznik i widać zdjęcia:P Gapa ze mnie. Uwaga o nietwarzowych
                dotyczyła zatem tylko tych wysokich:)
      • horpyna4 Re: Raport z Mazowsza 21.02.10, 17:18

        A teraz jeszcze następny dzień: słońce. Wczoraj i dziś warstwa śniegu
        zdecydowanie zmniejszyła się, odsłaniając w cieplejszych miejscach
        ziemię i wyłażące rośliny (całkiem sporo ich wylazło).

        I pomyśleć, że jeszcze przedwczoraj w Warszawie było więcej śniegu,
        niż w Zakopanem...
        • andziaos Re: Raport z Mazowsza 21.02.10, 17:29
          Dzisiaj udało mi się wejść do ogródka i powyciągać spod żmarzniętego
          śniegu biedne krzaczory. Nieźle oberwały - młode tuje, bukszpan i
          inne zimozielone przygniecione śniegiem prawie się połamały,
          powichrowane towarzystwo strasznie... no i bez połowy liści :(
          Odwilż - resztki śniegu powoli zsuwają się z dachu. wprost do
          ogródka.
          • yoma Re: Raport z Mazowsza 21.02.10, 20:23
            Dzisiaj nad Wisłą bywszy i w Justynę Kowalczyk się bawiwszy, spotkałam ludzi, co
            nieśli bazie jak hipopotamy. Zrobiłam im foto, jak dojdę, to wrzucę, sama nie
            szukałam, bo śnieg był trudny i całą inteligencję wysilałam na narty, ja jednak
            nie Justyna.

            Oprócz tego na balkonie krokusy rosną radośnie :)
                • lellapolella Re: Raport z Mazowsza 21.02.10, 21:44
                  ha! tom się nacieszyła- dziś ledwo zero, do tego lodowaty wiatr powodujący
                  miejscowe zadymki:( Mówiłam, że się będzie ślimaczyć.
                  Zielonego widzę tyle, co sobie wczoraj metodą archeologiczną odkopałam pod
                  oknem- stan katastrofalny- towarzystwo połamane i ogołocone. W ogrodzie
                  bielusieńko, wciąż się zapadam prawie po kolana.
                    • horpyna4 Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 07:57

                      U mnie od południa jest ogrodzenie wysokości bodajże 85 cm. Kilka
                      dni temu wystawało ze śniegu mniej, niż połowa. Dziś praktycznie
                      całe.

                      No i moja zmaltretowana peonia "Ursyn Niemcewicz" chce rozwijać
                      listki. Na razie maleńkie, ale widać nawet bez lupy. Wylazły też
                      tulipany, liliowce i zaczynają chyba trzykrotki wirginijskie. To tak
                      blisko domu, gdzie śnieg już znikł.

                      Szafirki też już w znacznej części bez śniegu, ale wyglądają, jakby
                      przejechał po nich walec drogowy. Za to tulipany stoją na baczność.
                      • bakali Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 09:28
                        horpyna, yoma i wszyscy, którym cebulkowe już wyłażą z ziemi:
                        przykrywałyście jakoś miejsca z cebulkami na zimę? Ja mam warstwę kory nad
                        tulipanami, szafirkami i krokusami i nie wiem czy już mi zaczynają wyłazić czy
                        nie. Rozgrzebac trochę tę kore czy czekać aż same się przez nią przebiją?
                        • leloop Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 09:43
                          Bakali, rozgrzeb szybciutko bo będą krzywe wyłazić.
                          wszystkie niżej wymienione nie boja się zimna, najwyżej im nosy na chwile
                          sczerwienieją ;) one wcale nie muszą być przykrywane na zimę no chyba, ze miedzy
                          nimi rosną jakieś większe zmarzlaki to wtedy tak.
                          u mnie zimy mało śnieżne ale czasem dość mroźne, jak im zimno po prostu później
                          zaczynają wyłazić, tak jak w tym roku. o tej porze zazwyczaj miałam już żonkile
                          gotowe do kwitnięcia a w tym roku ledwo wyściubiły nosy z ziemi :/.
                        • yoma Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 10:59
                          Ja niczym nie przykrywałam, ale nie wiem, czy co wyłazi, bo cały czas leży pół
                          metra śniegu.

                          Na balkonie też nie przykrywałam i ledwo ziemia rozmarzła po wierzchu (nie ma
                          śniegu), jak donosiłam wyżej, wyłażą ochoczo.
                            • yoma Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 15:34
                              Daj koniecznie. Mnie doświadczenie uczy, że one się mrozu i śniegu nie boją, jak
                              zimno, to nie rosną, a jak ciepło, to wznawiają wzrost i tak wkoło Macieju.

                              Ja się boję czegoś innego - że jak mi ten śnieg wreszcie zejdzie, to wszystko
                              już będzie przekwitnięte :)
                        • deerzet Ad kory zdzieranie 05.03.10, 18:00
                          {Bakali}:

                          ... Ja mam warstwę kory nad tulipanami, szafirkami i krokusami i
                          nie wiem czy już mi zaczynają wyłazić czy nie. Rozgrzebac trochę tę
                          kore czy czekać
                          ...

                          U rodziców na ich cebulicach [a są dość wiotkie] poukładałem jedną
                          warstwę grubokęsowej korowiny [też i na tulipanach, przebiśniegach
                          itd.]. Trudno ją nazwać korą.
                          Pięknie ją kiełki co rok przekręcają i strzelają w nieboskłon bez
                          kłopotu.
                          Tej mielonki korowo-trocinowej - jeśli taką {bakali} ma, nie warto
                          nawet dotykać, kiełkujące liście ją spokojnie pokonają!

                          D.E.Z.

                          P.S. Niesamowity, a dość konkurencyjny zakątek tu. Ciekawe, który
                          był pierwszy?

                          D.
                          • leloop Re: Ad kory zdzieranie 05.03.10, 23:02
                            deerzet napisał:
                            P.S. Niesamowity, a dość konkurencyjny zakątek tu. Ciekawe, który był pierwszy?


                            czy rozchodzi sie Tobie o Poradniczek ?
                            bo my jestesmy zgrana paczka. podobie Ci sie u nas ? zostan :)
                            • deerzet Ad zelówek zdzieranie 06.03.10, 13:17
                              ... czy rozchodzi sie Tobie o Poradniczek ?
                              bo my jestesmy zgrana paczka. podobie Ci sie u nas ? zostan :)
                              ...

                              Podobuje mię się :)
                              Posmakowawszy odpocznę tu ździebko od różnych {Iluzji}.
                              Jeśli Szanowne Zieloności, w zieloności swej, pozwolą.
                              [?]

                              D.


    • yoma Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 15:36
      Dzień czwarty

      osiem na plusie
      słoneczko piękne, acz przymglone
      bałwan pod oknem, cośmy go z młodym w sobotę ulepili, wygląda, jakby z
      mordobicia strasznego wyszedł
      bzy i tawliny mają pączki
      wszystko mnie świerzbi, a nic nie mogę, bo śnieg!
      • se_nka0 Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 15:41
        ,,wszystko mnie świerzbi, a nic nie mogę, bo śnieg! ,,.
        Yoma, proszę nie powtarzaj po mnie !!! :):) Dokładnie to zdanie dziś
        wygłosiłam. :D Tez słonecznie,zaorane czeka a tu śniegu ponad pół metra!!
          • se_nka0 Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 16:08
            To musiała bym bardzo daaawno zaginąć ;)
            Prognozy długoterminowe się zmieniły - nie ma już mrożnego końca lutego ;), ale
            ja oglądam te, które mi pasują :):)
            • yoma Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 16:29
              Ja też nie nastolatka :)

              Są takie wróżby wahadełkiem, kto ile będzie miał dzieci, i mamie twardo wychodzą
              dwie córki, co się zgadza, a tacie trzy. Możesz być owocem młodzieńczych ekscesów :)

              Patrzę na prognozę...

              O! Nie ma już mroźnego początku marca, a w najbliższą sobotę +10. I deszcz.
                  • leloop Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 21:23
                    yoma napisała:
                    Niczego sobie. Nie drążmy więc :)


                    w mojej blizszej-dalszej rodzinie wydarzyla sie taka historia. we wrzesniu
                    zeszlego roku rozchorowal sie pewien wuj, rokowania byly kiepskie jednakowoz nie
                    beznadziejne. w szpitalu wuja odwiedzala nikomu nieznana mloda kobieta ok. 25
                    lat. wujowi zrobiono operacje, ktora sie udala niestety pacjent nie przezyl,
                    zdazyl jedynie powiedziec swojej zonie i corce "wybaczcie mi". pogrzeb byl
                    huczny, wuj emerytowany pracownik Szkoly Morskiej, salwy, prezentuj bron i takie
                    tam, miedzy zalobnikami znow owa mloda kobieta z ogromnym wiencem z czerwonych
                    roz. w koncu ktos z rodziny nie wytrzymal i zapytal ja kim jest, z poczatku nie
                    chciala powiedziec, twierdzac, ze obiecala dochowac tajemnicy ale przypierana do
                    muru przez zainteresowanych oraz osobistego narzeczonego, ktory twierdzil, ze
                    lepiej zeby powiedziala, odrzekla, ze jest nieslubna corka owego wuja a matka
                    jest pani poznana na szkoleniu w W-wie. wuj ponoc przez caly czas utrzymywal z
                    nimi kontakt, lozyl na corke, prosil tylko o milczenie. no i tak, Warszawianki
                    moze to ktoras z was ? ;)
              • leloop Re: Raport z Mazowsza 22.02.10, 20:09
                Patrzę na prognozę... O! Nie ma już mroźnego początku marca, a w najbliższą
                sobotę +10. I deszcz.


                a nie mówiłam, ze 26 w W-wie +14 !!!
                wprawdzie +10 i w sobotę ale przecież to prognoza długoterminowa ;)

                ps. a tak w ogole to o so sie roschozi s to Australio
                          • bakali Re: Raport z Mazowsza 23.02.10, 08:35
                            ...a więc tak:
                            Z nadzieją na cień życia rozgrzebałam te nieszczęsne tulipany i krokusy na tyle,
                            na ile się dało. Usunęłam luźną korę, niestety ziemia jest jeszcze zamarznięta i
                            wmarzła w nią na kamień warstwa kory :) Znalazłam tylko kiełki cebulicy, ale to
                            już kilka dni temu. Na razie czekam więc dalej. Przez najbliższy tydzien ma
                            padac deszcz i być cieplutko (bo 6-8 stopni to przeciez już ciepełko że ho ho),
                            może więc w końcu wystawią czubek nosa :)
                            Co do zaginionej siostry: to nie ja. Nie jestem z Warszawy, a 25 lat miałam juz
                            jakiś czas temu :)
                            • yoma Re: Raport z Mazowsza 23.02.10, 10:18
                              Wystawią na pewno.

                              Chłop na jesieni tulipany sadził, robił to pierwszy raz w życiu i teraz tupie
                              nogami, żeby w tym miejscu śnieg rozkopać...

                              Jeszcze co do sióstr: miałam psiapsiółę, teraz się kontakt rozluźnił, ale nie o
                              to chodzi. Pracowałyśmy razem (poznałyśmy się zresztą w pracy).
                              Urodzone tego samego dnia, miesiąca i roku.
                              Studiowałyśmy jakiś czas razem, okazało się, tylko ona te studia skończyła, a ja
                              jednak inne.
                              Podobne życiorysy.
                              Podobne gusta.
                              Podobne poglądy na życie i rzeczywistość.
                              Różnica była taka, że ona zdążyła wyjść za mąż, mieć dziecko i się rozwieść, a
                              ja jednak nie. Chociaż żartowałyśmy sobie, że jak tak dalej pójdzie, to się i do
                              wspólnego chłopa dogadamy.

                              I jak tu nie wierzyć w horoskopy? :)
                                • bei Jura:) 23.02.10, 13:31
                                  pod Krakiem na plusie stopnie też:)
                                  Bałwany umarły:(- wpierw robiły się rachityczne, az zostały tylko
                                  niekształtne pagórki. Z dachu snieg spada ...i dużo go spływa od
                                  razu do rynien,,,,,w rynnach szum jak przy potoku...powoli prostują
                                  się niektóre drzewka i krzaczki (przezyliśmy kilka dni marznącego
                                  deszczu, mgieł w mrozie które obwitowały 30 cm okładziną szadzi,
                                  mokrego sniegu który ochoczo przywierał do poprzednich otulin
                                  stworzonych przez naturę, Niektóre iglaki już całe zielone.
                                  WIOSNA moje Panie, wiosną obiecano naprawic zerwane linie w dniu 8
                                  stycznia - wrócił telefon- ale jeszcze w nim trzeszczy, wrocił
                                  internet- mogę zamawiac rośliny:), mogę czytac co u Was!


                                  a tak w ogóle to dzien słoneczny i miły- taki miejscie az do
                                  wieczora:)
                                  • yoma Re: Jura:) 23.02.10, 16:14
                                    O, Bei :) Cóżeś pozamawiała? :)

                                    Dzień któryś tam. Nie wiem, ile jest. Bałwan stracił prawą rękę, większość
                                    biustu i pół łba. Sikory amorują.

                                    Bazie były prawdziwe. Łapa moja :)
                                    yfrog.com/bfp1000322cj
                                        • leloop Re: Jura:) 24.02.10, 14:27
                                          a u mnie zaczela sie pora monsunowa, +10, leje, wieje i to wszystko idzie do Wasz ;)
                                          Bakali, tak lepiej, nie splyniesz :)
                                          • horpyna4 Re: Jura:) 24.02.10, 18:29

                                            U mnie od strony południowej znikła większość śniegu i zaczęły
                                            KWITNĄĆ RANNIKI!!! Na razie tylko kilka sztuk, ale jednak. Jeżeli
                                            jutro wyjdzie słońce, to na pewno zrobi się bardziej żółto.

                                            A dziś rano w usłyszałam w TV, jak jakiś facet zapowiadał powrót
                                            zimy w marcu. Żeby mu się słowa w gębie zamieniły w g...
                                            • andziaos Re: Jura:) 25.02.10, 00:15
                                              Horpyna,
                                              jak mawiała moja Babcia -a propos pogodynka - żeby się Jego słowo w
                                              g.wno obróciło !
                                              A wiosna idzie, nie ma odwrotu:)
                                                • yoma Re: Jura:) 25.02.10, 09:58
                                                  Mazowsze: mokro i brudno owszem :)

                                                  Piętnastodniowa zapowiada lekki mróz na początku drugiego tygodnia marca. Co by
                                                  się nie stało, zima to już nie jest, najwyżej pozimie.

                                                  Jak mówił mój lekarz, nawet jak wyskoczy dwudziestostopniowy mróz, to to będzie
                                                  wiosenny przymrozek :)
                                                  • bakali Re: Jura:) 25.02.10, 11:50
                                                    Przyznaję: słońce podprowadzone ze świetokrzyskiego znajduje się obecnie w
                                                    Zachodniopomorskiem. Temperatura niby 5 stopni, ale tak naprawde wygląda mi to
                                                    na najwyżej 2. Brud i śnieg obecny. Na szczęscie nie jest mokro, bo topi się
                                                    bardzo powoli, trochę stopnieje w dzień, a w nocy znów mróz i tak wkoło Macieju :)
                                                  • lellapolella Re: Jura:) 25.02.10, 15:37
                                                    potwierdzam słowa Bakali, że jesteśmy dwie takie, co ukradły słońce:)
                                                    ale temperatury żałosne, a wczoraj w ogóle załamka- wieczorem zaczął padać
                                                    śnieg, mało mnie szlag nagły nie trafił. Wygrzebałam czarny bez Laciniata i
                                                    biało kwitnący wawrzynek przed domem, ogród wciąż niedostępny.
                                                  • leloop Re: Jura:) 25.02.10, 16:34
                                                    lellapolella napisała:

                                                    potwierdzam słowa Bakali, że jesteśmy dwie takie, co ukradły słońce:) ale
                                                    temperatury żałosne, a wczoraj w ogóle załamka


                                                    no to jest właśnie urok Pomorza, zima cieplej, wiosna zimniej :?, nie martwcie
                                                    się dziewczyny od nas idzie takie wichrzysko, ze Wam cały ten śnieg zdmuchnie ;)
                                                  • horpyna4 Re: Jura:) 25.02.10, 16:06

                                                    U mnie cały czas +7. A w ogóle to zapraszam do OBI, jeżeli masz
                                                    nadmiar tzw. środków (do wydania). Jest orgia cebul do sadzenia
                                                    wiosennego (w tym frezje) i różnych innych roślin też. Również
                                                    nasion.
                                                  • yoma Re: Jura:) 25.02.10, 16:22
                                                    W Al. Krakowską się jutro wybieram co do orgii. Mimo braku środków (kważ, znowu
                                                    to samo, ile się można użerać z wydawcą o pieniądze). Po to dobry Bóg stworzył
                                                    karty kredytowe, żeby ich używać...
                                                  • leloop Re: Jura:) 25.02.10, 16:38
                                                    yoma napisała:

                                                    W Al. Krakowską się jutro wybieram co do orgii. Mimo braku środków (kważ, znowu
                                                    to samo, ile się można użerać z wydawcą o pieniądze)


                                                    ech życie, klient mojego męża tez pojechał na dwutygodniowe wakacje i jakoś mu
                                                    się zapomniało czek wysłać przed, wrrr...
                                                    a karta mówi "brak środków na koncie" a w moim ukochanym esklepie takie piękne
                                                    rośliny czekają ... :(
                                                  • leloop Re: Jura:) 26.02.10, 10:01
                                                    ech, zerklam ja na mapę z prognozom i znów zanosi się na to, ze Syberia wygra :(
                                                    nawet u nas za tydzień zapowiadają opady śniegu.
                                                    a było już tak pięknie ...
                                                  • lellapolella Re: Jura:) 26.02.10, 14:36
                                                    a ja mam niezachwiane przekonanie, że to ostatnie podrygi zimy. Stąd ten
                                                    mróz,śnieg, kłopoty z kasą i różne takie- to przesilenie kryzysowe, po którym
                                                    może być tylko lepiej.
                                                    Gdyby było inaczej, ciekawe, gdzie włożyłabym róże, które pewnie pojawią się na
                                                    początku marca, no, gdzie???
                                                • horpyna4 Re: Jura:) 28.02.10, 17:45

                                                  Najwyżej będziesz mieć kwitnące, jak moje będą już tylko smętnym
                                                  wspomnieniem.

                                                  U mnie jest jednak bardzo ciepło. Ziemia jest grzana przez fundamenty
                                                  budynków, więc i od północy przy domu jest duży płat bezśnieżny.
                                                  A przebiśniegi mam od południa.
                                                  Dziś spacerowałam po Falenicy: tam leży dużo więcej śniegu, niż we
                                                  wsi Ursynów.
                                                  • lellapolella Re: Jura:) 01.03.10, 20:05
                                                    pod jaśminowcem wylazły przebiśniegi a w ogrodzie jakieś cebulkowe- znaczyłam
                                                    patykami, gdzie wtykam ale nie zapisałam co, gdzie... Się zobaczy, jak
                                                    zakwitną:)Hortensja ma listki malutkie, kalina też, reszta pod śniegiem jeszcze.
                                                  • yoma Re: Jura:) 02.03.10, 12:27
                                                    U mnie ogrodowe ochochołowane sośniną, i pod chochołami mają listki, i się
                                                    martwię, czy im nie zaszkodzi, jak mróz przyjdzie, a śnieg stopnieje.
                                                  • lellapolella Re: Jura:) 02.03.10, 16:06
                                                    tego nie mówię, w zeszłym roku mi nie kwitła i jakoś zaczęłam godzić się z
                                                    myślą, że może jednak jej się nie podoba szczególnie u mnie. Przestawiłam się na
                                                    bukietową, ta przynajmniej ma kwitnąć na jednorocznych pędach i nie trzeba się
                                                    trząść zimą. Jak mówiła moja ś.p. sąsiadka :"będzie to będzie, a nie, to się
                                                    pożegnamy"
                                                  • yoma Re: Jura:) 02.03.10, 16:29
                                                    Bukietowa u mnie rośnie i dobrze jej tak

                                                    ogrodową dostałam w donicy na urodziny, najpierw jej zaszkodziły przędziorki,
                                                    odratowaną wysadziłam do ogrodu...
          • horpyna4 Re: Raport z Mazowsza 03.03.10, 20:14

            Widziałam dziś kwitnące krokusy w ogródku o wystawie południowej.
            Wprawdzie nie były otwarte, bo nie świeciło słońce (przechodziłam
            koło nich między śnieżycami), ale kwiaty były pełnowymiarowe. Jasny
            fiolet, żółte w gardzieli (było to oczywiście widoczne z zewnątrz).

            Czy u mnie jakieś kwitną, jeszcze nie wiem, bo nie wychodzę. Wyjdę
            zobaczyć, jak chwyci przymrozek i utwardzi glinę.

            Tylko ranniki dobrze widzę, bo nic ich nie zasłania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka