Dodaj do ulubionych

przykrycie kupy gruzu?

22.02.04, 15:39
nie moge doczekac sie aby malzonek przywizl tone ziemi i zasypal kupe gruzu jaka wyrosla kolo domu podczas remontu w piwnicy. Remont w domu jeszcze nie skonczony, daleko ku temu, i ogrod zostawiony jest na koniec.
Kupa jest spora, na ponad 3 metry wysoka, szeroka na jakies 3-5.

I ja juz jej mam dosc. W zeszlym roku co tylko jakas ziemie mialam to tam wsypywalam, tak samo robilam z przekwitnetymi sadzonkami itd. Latem nawet juz trochu trawy tam roslo itd, ale nadal jest malo ziemi abym mogla cos posadzic wiekszego.
Tego lata chcialabym to jakos zaslonic, moga byc roslinki jednoroczne. Zasadze je z kilku stron "kupy". Czy moge w tym celu uzyc roslin pnacych??
Czy powinnam im zrobic jakies druciane, sznurkowe "siezki" na ktorych by sie one pnely, czy pozostawic je samopas? Pomocy !!!!!

Obok kupy rosnie stary, olbrzymi bluszcz, ktory przykryl wszystko w jej okolicach, ale jeszcze do niej nie dotarl.

Jak rozgryze programy do zmniejszania zdjec to moze pokaze Wam zdjecie kupy. I latwiej bedzie Wam sobie moja "tragiczna" sytuacje wyobrazic :-))

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wini3 Re: przykrycie kupy gruzu? 22.02.04, 18:47
      O takiej kupie gruzu można marzyć. Posypuj ziemią i ciesz się ! Napewno będzie
      ozdobą i nie wiem czy się z nią kiedyś rozstaniesz. A w takiej świeżej ziemi
      wszystko chce rosnąć. Tak mnie podnieciła że naprawdę nie wiem co pierwsze
      sadziłabym. Może winogrona ?
      • jerzy.wozniak Re: przykrycie kupy gruzu? 22.02.04, 19:13
        Gruz i resztki po budowie to śmierć dla roślin. Nawet wtedy gdy przykryjemy to
        cos metrową warstwą ziemi. Związki wapna użyte do budowy są nie tylko zasadowe
        ale bardzo silnie żrące i rozkładają się w ziemi latami, przy okazji niszcząc
        wody gruntowe. Dlatego w cywilizowanych krajach obowiązkiem ekipy remontowej
        jest wywieźć to wszystko na wysypisko śmieci, lub przemielić na dodatki do
        materiałów budowlanych. W Polsce się tego nie robi i później są narzekania ze
        w ogrodzie są martwe placki ziemi. Na zdrowie!
        Jurek
        • bergo1 Re: przykrycie kupy gruzu? 22.02.04, 19:36

          Ta kupa to wlasciwie nie jest zbudowana z czystego gruzu tylko kamieni.
          W piwnicy wylewano nowa podloge, posadzke i w tym celu usuwano stara. Wyniesiono przy tym niewyobrazalna ilosc kamieni, glazow - niektore olbrzymiej wielkosci, niektore mniejsze. I z owych kamieni przede wszystkim sklada sie moja "kupa". Do tego troche typowego gruzu i na wierzchu resztki betonu wrrrrrr.
          Kupa ta na szczescie nie jest wysypana w czesci gdzie mozna byloby zalozyc jakies rabaty czy cos. ale jednak szpeci.


          Po za tym prosilam o rade czym bym mogla to przykryc ( wszyscy mi tutaj radzili taki krzew bardzo sie rozrastajacy, plozacy,z ciemnozielonymi galeziami, z czerwonymi owocami jesienia - wszyscy tym tutaj okrywaja takie "kupy" i im rosnie - tyle ze rosnie to powoli i pytalam o cos szybkiego, jednorocznego ), a nie o krytykowanie postepowania , na ktore i tak zadnego wplywu nie mialam.
        • ogniomistrz Są żrące bo są zasadowe. 23.02.04, 09:01
          Zasady rozpuszczając się w wodzie tworzą ługi - żrące roztwory o odczynie
          zasadowym.
          Pozdrawiam.
          • bergo1 hi hi u mnie kwasna 23.02.04, 13:50
            gleba wnioskujac z olbrzymiej ilosci mchu i szczawiu na trawniku oraz tego, ze wszystkie posadzone rododendrony przyjmuja sie bez zadnych nawozow itp :-)))

            Wiec te zasadowe roztowy moglyby moze pomoc mojemu zakwaszonemu trawnikowi ;-)
            Tyle, ze jak zrace to juz nie dobrze :-)))))))))))))))

            ;-))))))))
    • wkrasnicki Re: przykrycie kupy gruzu? 23.02.04, 08:18
      Mam podobna gorke na szczescie obok dzialki w miejscu, gdzie na planach ma
      przebiegac droga. Trzy lata temu byla wielce nieestetyczna i czesc jej
      rozwiozlem taczka na piaszczysta- juz istniejaca droge. Niestety taka metoda
      jest bardzo powolna, wiec w jakims momencie jej zaniechalem.
      W ubieglym roku, chcialem do tego zajecia powrocic, ale gdy lekko to gruzowisko
      wzruszylem, okazalo sie, ze zamieszkuja je jaszczurki, wiec postanowilem wiecej
      tam nie grzebac. Sprawa o tyle latwiejsza, ze gruzowisko znajduje sie w czesci
      zalesionej, wiec co roku jest mniej widoczne spod igliwia i mchu.
      Tak bardzo sie z tym widokiem zzylem, ze zapewne gdy kiedys ta droga powstanie,
      czegos mi bedzie brakowalo.
      Szkoda, ze przed wysypaniem gruzu nie zrobiliscie tam wczesniej jakiegos
      schowka. Kiedys widzialem na wsi taka spizarnie, tyle ze mury mysialyby byc
      bardzo solidne, zeby utrzymac napor gruzu i ziemi.
    • elaos Re: przykrycie kupy gruzu? 23.02.04, 08:29
      Mam podobną górę, tylko trochę mniejszą, która powstała po rozbiórce kamiennej
      obory. Bardzo dobrze pokrywa ją nasturcja pnąca, którą sadzę co roku i cale
      lato mam spokój. W międzyczasie obsadzam swoą górę roślinami wolniej rosnącymi,
      płożącymi (jałowce, irga, płożące clematisy)i roślinami skalnymi w nadziei, że
      po pewnym czasie zazielenią całą górę.Pod każdą roślinę sypie sporo
      odpowiedniej ziemi, robiąc niecki tak aby korzenie miały się gdzie rozrastać.
      Ponieważ nasturcja jest dość ekspansywna muszę ją co jakiś czas ściągać z
      innych roślin , ale jej to zupełnie nie szkodzi.
      Jest jeszcze jedna roślina szybko rosnącą, (w moich stronach nazywają ją
      ogórecznikiem) tą z kolei pokrywam typowe gruzowisko. Jak dogrzebię się w
      otchłanii pamęci nazwy to Ci napiszę. Chyba, że odezwie się Piasia, bo ona zna
      nazwę tej rośliny.
      Pozdrawiam - Ela
      • piasia Re: przykrycie kupy gruzu? 23.02.04, 12:28
        elaos napisała:
        > Jest jeszcze jedna roślina szybko rosnącą, (w moich stronach nazywają ją
        > ogórecznikiem) tą z kolei pokrywam typowe gruzowisko. Jak dogrzebię się w
        > otchłanii pamęci nazwy to Ci napiszę. Chyba, że odezwie się Piasia, bo ona
        zna > nazwę tej rośliny.

        Odzywam się, odzywam ;)

        To ECHINOCYST KLAPOWANY - rzeczywiście blisko spokrewniony z ogórkiem. Rośnie
        błyskawicznie, w każdych warunkach, zakrywa najgorsze rumowiska, sam się
        wysiewa, a jak kwitnie to cudownie pachnie. Ja znam nazwę "ośli ogórek",
        ale "ogórecznik" stosowana jest bardzo często. I o gorsza, zupełnie błędnie, bo
        ogórecznik to całkiem inna roślina. Echinocyst po polsku nazywa się "kolczurka
        klapowana" - ślicznie, prawda?

        tu można go obejrzeć:
        fanthom.math.put.poznan.pl/~slawek/pnacza/galerie/echinocy/ech01.htm
        a tu jest ogórecznik:
        www.atlas-roslin.pl/gatunki/Borago_officinalis.htm
        pozdrawiam
        Pi
        • elaos Re: przykrycie kupy gruzu? 23.02.04, 12:36
          Mojej pamięci się nie trzyma ani Echinocyst ani kolczurka, ale właśnie o to mi
          chodziło. Rosło bujnie nawet w tamtym roku podczas suszy i dokładnie wszystko
          zakryło.
          Dzięki Piasiu.
          • bergo1 Dziekuje wam 23.02.04, 13:05
            bardzo za podzielenie sie doswiadczeniami w kwesi okrywania takowych kup :-)

            Tylko sie troche ociepli to udam sie do centrum hanlowego i bede szukac nasion lub sadzonek. ( Musi sie ocieplic, bo do centrum handlowego jezdze na rowerze :-), jestem chyba jedyna osoba, ktora tam w taki sposob przyjedza i pakuje zakupione krzewy czy kwiaty do plecaka. Na szczescie podroz ta trwa niecale 10 min, wiec do tej pory wszystkie przewiezione roslinki wytrzymaly owa podroz.)

            Bede dzis probowac zmniejszyc fotke i byc moze ja zamieszcze na forum.

            Pozdrawiam
            • piasia Re: Dziekuje wam 23.02.04, 13:10
              bergo1 napisała:
              > Tylko sie troche ociepli to udam sie do centrum hanlowego i bede szukac
              nasion
              > lub sadzonek.

              Może być problem ze znalezieniem, bo to pnącze jest traktowane raczej jako
              chwast, a nikt nie spredaje nasion czy sadzonek chwastów. Jesienią wyrzuciłam
              ogromne ilości nasionek wyzbieranych skrzętnie z ziemi. Ot nauczka - trzeba
              trzymać, bo a nuż ktos na forum będzie potrzebować.
              Ale może uda Ci się znaleźć u kogoś w ogródku i ten ktos zezwoli na wykopanie
              kilku sadzonek ( ja bym zezwoliła, jeszcze bym pilnowała, żeby podlał po
              posadzeniu ;)))
              W każdym razie powodzenia
              Pi
              • anm Re: Dziekuje wam 23.02.04, 15:39
                piasia napisała:
                > Może być problem ze znalezieniem, bo to pnącze jest traktowane raczej jako
                > chwast, ...
                cóż widziałam te nasionka w sprzedaży na allegro... po 50zł za 20szt
                piasiu mogłaś zbić majątek :-)
                • wini3 Re: Dziekuje wam 24.02.04, 10:13
                  Nie sadź tego, nie siej! To bardzo uporczywy chwast!
                  A ogórecznik jest ładny, ma śliczne niebieskie kwiatuszki, też się rozsiewa ale
                  łatwiej z nim walczyć i jest przyprawą / ale nie wiem do czego się używa oprócz
                  sałatki z ogórków/. Kwiatuszki można mrozić w kostkach lodu - ślicznie
                  wyglądają. A nasionka można kupić. Nie przejmuj się tą kupą gruzu bo ekspert
                  wyobraził sobie czysty tynk , wapno itp. A ja obserwuję resztki po budowach
                  posypane byle jaką ziemią i efekty . Szczegolnie na gruzowiskach rosną pięknie
                  winogrona. Na miejscu gdzie u mnie był dół z wapnem rosną 2 świerki i choina
                  kanadyjska. I mają się pieknie od początku a nie powinny. Zacznij od nasturcji
                  i ogórecznika, dorzuć nasionek nagietka, eszolcji. Po sezonie powiesz czy się
                  sprawdziły i albo usuniesz albo pokochasz swoją górę.
                  • bergo1 Re: Dziekuje wam 24.02.04, 12:52
                    Jeszcze raz dzieki, rowniez za slowa pokrzepienia :-)

                    Dzieki Wam poczulam lekko sypmatie do mojej "kupy" i spojrzalam na nia innym okiem.
                    Jeszcze nie wiem czym ja obsieje, ale poinformuje Was o wynikach.

                    Jakby co to zdjecie umiescilam w fotografiach :-)))


                    bergo
                    • natka00 WILEC - proponuje 25.02.04, 09:35
                      Proponuje jeszcze wilec.... wystarczy posiac u podnoza i rozrosnie sie
                      niesamowicie. O rozsiewanie sie nie martw, sam to zalatwi za Ciebie. A z
                      ujarzmieniem go nie ma duzych klopotow.
                      Wyglada cudnie.
                      Jesli nie mozesz w sklepach znalesc nasionek bardzo chetnie Ci je wysle bo
                      troszke zebralam w tamtym roku:)
                      Wyslij tylko mail'a z adresem i zalatwione.

                      Uwaga! nasiona silnie trujace zawieraja: alkaloidy indolowe, LSD i inne.
                      Zdjecie:
                      wiem.onet.pl/wiem/01057a.html
                      • bergo1 niestety :-(( 25.02.04, 10:40
                        Wrzucialam do wyszukiwarki lacinska nazwe wilca, aby sprawdzic czy u mnie w ogole jest ta roslinka dostepna. Zaraz trafilam na fora, gdzie ludzie dyskutowali, o tym iz jest ona zakazana w NOrwegii!!! Tak jak i uprawa roslin zawierajacych LSD.
                        Czytalam wypowiedzi osob, ktore zamawialy przez internet rozne nasiona z katalogow szwedzkich np, i roslinki zawierajce LSD zostawaly zatrzymane na granicy, badz w ogole nie wyslane....

                        Ale z drugiej strony trafilam na jeden norweski katalog roslin, skad m.in. moj tesciu zamwia i tam byly dwie odmiany ipomea. Mozliwe do zamowienia, wiec sie trochu pogubilam. Czyzby akurat te nie zawieraly LSD??

                        Wiec niestety mimo wielkich checi nie skorzystam z Twej propozycji podeslania mi ziarenek. Nie chcialabym miec tutaj problemow zwiazanych z ich przewozem :-(((((((
                        • natka00 Re: niestety :-(( 25.02.04, 11:05
                          bergo1 myśle że sa odmiany nie toksyczne i warto ich poszukac, bo Wilec to
                          milutka roslinka.
                          Jesli cos znjade dam znac :)
                          Powodzenia
                          • natka00 Znalazłam :) 25.02.04, 11:25
                            Bergo o to lista odmian jaką udało mi sie odszukać :) :

                            1. Ipomea Arborescens (Nasion nie sprzedaje się do spożywania przez ludzi)
                            2. Ipomea costata
                            3. Ipomea fistulosa (carnea) "Badoh Negro, 'Borrachero (intoxicant), Matacabra
                            (goat killer), 'Bush morning glory." (Nasion nie sprzedaje się do spożywania
                            przez ludzi)
                            4. Ipomea leptophylla
                            5. Ipomea noctiflora "Moonflower"
                            6. Ipomea polpha
                            7. Ipomea Pes-Capre "Seaside Morning Glory" (Nasion nie sprzedaje się do
                            spożywania przez ludzi)
                            8. Ipomea Tuberosa (=Merrimia) "Large Hawaiian Woodrose." (Nasion nie sprzedaje
                            się do spożywania przez ludzi)
                            9. Ipomea Violacea: (-purpurea, =tricolor) "Badoh
                            1. Negro, Morning Glory."
                            2. Heavenly Blue
                            3. Pearly Gates
                            4. Wild Field Grown Ipomea species
                            5. Blue Star
                            10. Ipomea (Merrima) Mauritiana (Nasion nie sprzedaje się do spożywania przez
                            ludzi)

                            Miłych nasionkowych poszukiwań
                            • bergo1 Re: Znalazłam :) 25.02.04, 12:09
                              wielkie dzieki :-)))

                              jak bede miec czasu to poszukam. Jak czytalam wypowiedzi ludzi ktorym roslinki z granicy zawrocili to byl tam wilec majacy w nazwie rowniez Morgen Glory - ale moze uda sie pozostale wyszukac.
                              Zapytam tescia, bo on to ogrodnik :-)

                              Pozdrawiam bardzo serdecznie :-)))))))))))))))))
    • elaos Re: echinocyst 24.02.04, 13:34
      Faktycznie łatwo się rozsiewa i znajduję go w różnych dziwnych miejscach, ale
      siewki są tak duże jak siewki fasoli czy nawet dyni, że nie trudno je w
      ogrodzie zauważyć i wyplewić. Ja w każdym razie jestem ze swojej kolczurki
      bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o szybke i tanie zakrywanie powierzchni jest
      bardzo efektywna, a i co roku nie trzeba się martwić o nasiona - załatwia to we
      własnym zakresie.
      Pozdrawiam - Ela
      • piasia Re: echinocyst 24.02.04, 15:44
        Elaos - napisałas odpowiedź za mnie :)))))))
        Bo echinocysta naprawdę łatwo utrzymac w ryzach i nie jest taki uciążliwy jak
        np. podagrycznik - zmora Markowic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka