Dodaj do ulubionych

Usychające thuje

17.02.02, 21:15
W ubiegłym roku uschło mi kilka thui rosnących jedna przy drugiej. W sklepie
ogrodniczym dowiedziałam się, że przyczyną są najprawdopodobniej grzyby.
Zastosowałam preparat grzybobójczy (2 razy przed zimą). Kilka drzewek nadal nie
wygląda najlepiej. Czy zostawić te drzewa i czekać aż 'odbiją' czy lepiej
wykopać je by nie narażać na zniszczenie kolejnych. Czy zastosować na wiosnę
preparat grzybobójczy? Jeśli tak to jaki?
Z góry dziękuję za rady.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Usychające thuje 20.02.02, 20:09
      Witam na forum Gazety!
      Wbrew ogólnemu mniemaniu rośliny iglaste są bardzo wrażliwe i
      chorowite. Co gorsza w pierwszym stadium choroby jest ona trudna do
      zdefiniowania nawet dla specjalisty. Dlatego udzielając porad na forum zawsze
      proszę o jak najdokładniejsze opisy. W tym wypadku może to być spowodowane
      przesuszeniem rośliny, lub poważną chorobą grzybową. Grzyba łatwo odróżnić,
      gdyż na uschniętych gałązkach tworzy się tak zwana nekroza, czyli obrączki z
      obumarłej kory. W takim wypadku wszystko, co znajduje się powyżej po prostu
      usycha. Choroba ta to tak zwane zamieranie pędów drzew iglastych.
      Chorują, na nią nie tylko żywotniki, ale również wiele innych iglaków.
      Chorobie tej można zapobiegać przez zapewnienie roślinom jak najlepszych
      warunków rozwoju, gdyż atakowane są głównie te zaatakowane przez mróz,
      przesuszone, poddane dużym wahaniom temperatury, lub przenawożone. Jeśli
      zauważy Pani charakterystyczne obrączki na pędach poniżej uschniętych części
      rośliny (czasem są na nich czarne plamki zarodników grzyba) to należy pędy
      wyciąć i spalić, a rośliny opryskać - Topsin M70 WP, Topas MZ 61 WP, Sportak
      Alpha 380 EC.
      Profilaktycznie należy opryskiwać rośliny fungicydami przynajmniej raz do roku.
      Podobnie jak przy innych tego typu chorobach, grzybnia zimuje na resztkach
      opadłych igieł i dlatego nie należy dopuszczać, aby gromadziły się one pod
      drzewami iglastymi.
      Takie brązowienie wywołuje również choroba fizjologiczna tak zwane zimowe
      brązowienie pędów, lub przesuszenie roślin. Łatwo jej jednak odróżnić od chorób
      grzybowych po braku uszkodzeń na korze gałązek.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka