A skoro już

01.05.10, 23:59
tu zajrzałam, to mam pytanie.
Na działce, jako pozostałość po czasach świetności, mam pełno krzaczków
truskawek, oczywiście nie owocujących.
Niektóre(bo chyba nie wszystkie) w zeszłym roku kwitły, większość zagłuszona
przez pokrzywy i inne jaskółcze ziela.
Czy to się do czegoś w ogóle nada, czy po prostu wykopać i zapomnieć?
    • bei Re: A skoro już 02.05.10, 00:15
      Zabezpiecz sobei stanowisko matą ogrodniczą lub włokniną, ponacinaj
      na krzyż i sadź truskawkowe rozłogi- te maluch co od wiekszego
      krzaka krzewinki wyrosły.
      Truskawki są krótkowieczne, ale łatwe do rozmnozenia.

      Pozdrowionka:):):)
      • bei Re: A skoro już 02.05.10, 00:18
        Nowe rozłogi to w lipcu- sierpniu dopiero- musisz wybrac malutkie
        krzewinki, ktore zdażyły już swietnie ukorzenic się- to doczekasz
        się owoców w drugiej połowie lata.

        Ja to znam tylko z obserwacji ogrodu rodziców, sama dopiero w tym
        roku posadziłam pnące (zwieszajace chyba bardziej) w donicy:)

        Poczekaj jeszcze na fachowczynie:) i (fachowców)
      • wadera3 Re: A skoro już 02.05.10, 00:28
        O, dzięki, nie spodziewałam się dziś jeszcze odpowiedzi.
        No, a stare? wywalić?
        • bei Re: A skoro już 02.05.10, 02:22
          na kompost:)- trzeba wykorzystać:)
        • leloop Re: A skoro już 02.05.10, 09:19
          wadera3 napisała:
          No, a stare? wywalić?

          ja bym jeszcze chwile poczekała, może wypuszcza nowe rozłogi i dopiero pozbyć
          się ich jesienią, na kompost jak już zostało powiedziane :)
          • wadera3 Re: A skoro już 02.05.10, 09:35
            Dzięki, to poczekam, może coś z tego wyjdzie.
            Póki co, stare rozeszły się w niekontrolowany sposób po ogromnej połaci i wciąż
            mam dylemat przy odchwaszczaniu, wywalać, czy nie, kiedy pod kolonią pokrzyw
            odnajduję kolonię truskawek:)
            • leloop Re: A skoro już 02.05.10, 14:08
              wybieraj co ładniejsze okazy i wsadzaj je na docelowe miejsce, reszta "mówi się
              trudno", wszystkiego przecież nie zużyjesz, najwyżej, rozdaj jak masz komu.
              moje truskawki tez się tak rozlazły, tyle, ze są widoczne, większość traktuje
              jak trawę, przejeżdżam kosiarką bez pardonu.
              pokrzyw nie wyrzucaj, rób z nich gnojówkę, pomidory podziękują :) a nadmiar na
              kompost (byle nie z nasionami).
              • lellapolella Re: A skoro już 02.05.10, 15:56
                Ja bym wywaliła w diabły i bez żalu i ewentualnie założyła nową plantację na
                świeżej, nawiezionej i odchwaszczonej ziemi, czy też, jak pisze Bei, na
                agrotkaninie.
                Generalnie przyjmuje się, że rozłogi pobiera się z roślin jednorocznych, bo
                później towarzystwo ma większą skłonność do chorowania, pędractwaoraz
                rozrastania się na boki niż owocowania. Warto się rozejrzeć w okolicy, kto ma
                dobre truskawki i poprosić o rozłogi latem(ale nie za późno, bo większość
                truskawkarzy kosi pola po zbiorach).
                Przy truskawkach trzeba się trochę nagimnastykować, warto zadbać, aby się
                opłacało. Dobra sadzonka podstawą sukcesu:)
                • dar61 Re: A skoro już 02.05.10, 17:18
                  Co roku, w miejsca wymrożone na mej macie [już chyba z 10-letniej -
                  przenoszona!] sadzę sadzarką do cebulek wykopane z obrzeży maty
                  sadzonki truskawek. Rosną tam jako magazyn na wszelaki słuczaj
                  .
                  Nie wybieram młodziutkich drzyzgawek, a właśnie takie starsze.
                  Sadzenie polega na wybraniu tą sadzarką ziemi jak najszerzej i
                  jak najwcześniej po zejściu śniegu
                  z maty i rozmarznięciu gleby,
                  posadzeniu tam tej starszej truskawki z bryłką jak największą
                  i podsypaniu ziemi dla wyrównania.
                  Zawsze, zawsze mi te przenoszone wstawki zakwitają potem
                  wiosną i owocują.
                  Tego roku wymarzło mi 30% na mej macie :(

                  Mity o wszechsile młódek uważam więc za ... mit.
            • biszek Re: A skoro już 02.05.10, 23:57
              z całym szacunkiem dla przedmówców , ale wywalać wszystko jak leci ,
              zaorać i posadzić nowe. Owszem truskawki łatwo się rozmnażają , ale
              z takich "dzikich" hmmm najlepszy jest kompost. Szkoda twojego czasu
              i wysiłku.
              pozdrawiam
              • leloop Re: A skoro już 03.05.10, 08:45
                cóż, zależy co kto lubi. moje truskawki "odmładzam" tak od lat, są tak samo
                smaczne i plenne :) a przynajmniej nie są to jakieś napompowane hybrydy bez smaku.
                od czasu do czasu dokupuję kilka nowych krzaczków.
                • dorkasz1 Re: A skoro już 03.05.10, 17:18
                  A ja z równym powodzeniem sadziłam nowe truskawki (z takich dobrze ukorzenionych
                  dzieci)wiosną, nawet na początku maja, jak i późnym latem (po imieninach
                  Krzysztofa 25 lipca). Od wielu lat nie kupuję sadzonek. Mnożę swoje i w
                  niejednym ogrodzie już rosną.
                  • biszek Re: A skoro już 03.05.10, 19:36
                    o ile dobrze pamiętam, chociaż niekiedy pamięć mnie zawodzi,
                    truskawki na tym samym stanowisku powinno się uprawiać trzy lata,
                    albo coś koło tego. Problemem nie jest to , że "dzikną" jak to
                    napisałem , ale problemem są nicienie. Dlatego ,żeby jakieś plony
                    były jako płodozmian do truskawek stosuje się zboże (o ile dobrze
                    pamiętam).
                    Zainteresowani na pewno znajda aktualna wiedzę na ten temat, moja
                    może być juz nieaktualna :)
                    pozdrawiam i życzę dużych zbiorów
                    • leloop Re: A skoro już 04.05.10, 10:44
                      biszek napisał:
                      o ile dobrze pamiętam, chociaż niekiedy pamięć mnie zawodzi, truskawki na tym
                      samym stanowisku powinno się uprawiać trzy lata


                      czyli o zmianę miejsca chodzi :), a to zupelnie inksza inkszość ;)
    • yoma Re: A skoro już 04.05.10, 10:33
      W zeszłym roku znalazłam truskawki pod jabłonią, w konwaliach, w kompletnym
      cieniu. Diabli widzą, po kim to i od ilu lat tak rosną, raczej wegetują.

      Wykopałam parę, wsadziłam całkiem gdzie indziej i patrzę, co z tego będzie.
      Stare odmiany teraz w cenie... :) Na razie się rozkrzewiły wesoło.
    • tu_lucy Re: A skoro już 14.05.10, 10:59
      moje poletko też zawalone chwastami... aż strach tam wejść, czekam do wąsów, jak
      to u nas mówią i będę sadzić na agro-włókninie w innym miejscu, a te stare po
      owocowaniu na kompost i trawnik zakładam
Pełna wersja