26.08.10, 16:39
Powiedzcie mi proszę doświadczeni i niedoświadczeni Ogrodnicy jak jest u Was z planowaniem,sadzeniem,projektowaniem i praktyką.Bo tak siedzę i myślę(pada),że zimą gdy już byłam posiadaczką działki,miałam plany takie że ho ho!Wizje też miałam,a jakże.Wiedziałam co gdzie posadzę,jak to będzie wyglądało,nawet rysowałam sobie coś tam w kajecie żeby z łepetyny nie wypadło.Lecz przyszła wiosna i lato i tak naprawdę widzę że praktyka to zupełnie co innego niż teoria.Że ta moja działka to właściwie nie przypomina niczego.A już tego co chciałam to na pewno.Czy to czasu,czy doświadczenia trzeba,czy zwyczajnie ja się nie nadaję?Czy jak sobie coś wymyślicie to dążycie do tego,czy idziecie na żywioł?Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Wizja 26.08.10, 17:24

      Trzeba i czasu, i doświadczenia. Poza tym należy się liczyć z
      przesadzaniem roślin przez kolejne lata, bo co roku okazuje się, że
      coś jest nie tak...

      Po prostu będziesz przez wiele lat poprawiać to, co na początku
      wydawało się dobre.
      • bei Re: Wizja 26.08.10, 18:42
        60% prac w ogrodzie to przesadzanie:) starych nasadzen.
        • bei Re: Wizja 26.08.10, 18:45
          Wizja- nijak sie ma do rzeczywistości, wpierw przyzwyczajam się, ze
          inaczej wygląda niz myślałam, a później jak przyzwyczaję się, to wszystko
          rosnie i nie mieści się.
          Sadzę celowo ciasno- wiem przeciez jakie rozmiary docelowe osiągnie
          roślina, ale chcę meic szybko, SZYBKO zapełnione już teraz, więc mówię-
          eeeee, to później przesadzę (nie wszysko dobrze znosi przeasadzanie:)...
          • se_nka0 Re: Wizja 26.08.10, 19:20
            Teoria a praktyka to dwie różne rzeczy ;) Niby nie za gęsto posadzone/posiane.
            Urośnie większe niż u sąsiadów :) ZAWSZE trzeba bronić jak Rejtan przed
            kosiarką, a raczej koszącym ( gdzie tu co jest???). To co pozostanie można
            podziwiać, rozdawać sąsiadom, robić bukiety i przesadzać, dosadzać. W następnym
            roku planuję inny układ i w kwietniku i w warzywniku. Co wyjdzie??? To właśnie
            jest niespodzianka, dla której warto się trudzić :)
            • lellapolella Re: Wizja 26.08.10, 20:44
              hesperia:
              Czy jak sobie coś wymyślicie to dążycie do tego,czy idziecie na żywioł?Jak to
              jest u Was?
              Powiem tak: dążymy do tego na żywioł:D
              Kiedy wreszcie z grubsza osiągnęłam to, co chciałam, czyli ogród- wiejsko-leśny,
              wzięło mnie na róże.Muszę się teraz zupełnie zreorganizować i ogarnąć sytuację,
              tylko kiedy, skoro zbliża się pora sadzenia?
              • yoma Re: Wizja 27.08.10, 12:15
                Lella

                ja mam niby wiejsko-leśny, a jak dostałam te imieninowe róże i jeszcze im
                dosadziłam to i owo, to zmieniło całkowicie wielką część ogrodu, charakteru jego
                nie niszcząc i straszliwej pracy nie wymagając :)
                • lellapolella Re: Wizja 27.08.10, 15:09
                  yoma napisała:
                  ja mam niby wiejsko-leśny, a jak dostałam te imieninowe róże i jeszcze im
                  > dosadziłam to i owo, to zmieniło całkowicie wielką część ogrodu, charakteru jeg
                  > o
                  > nie niszcząc i straszliwej pracy nie wymagając :)

                  wierzę, że tak jest, u mnie jednak warzywa brużdżą, które w wiejsko- leśnym
                  dobrze się komponowały. A teraz ogóry, dynie, całe to bractwo rozlazło się i
                  dusi biedne rozalie:(Wielkich zmian nie będzie ale jakieś muszą zajść,to pewne:)
                  • yoma Re: Wizja 27.08.10, 15:24
                    A ja mam w tych różach fasolę i młodego szpinak i też jest dobrze :)
            • krista57 Re: Wizja 26.08.10, 20:59
              Popełniam najwięcej błędów wiosną/ a to dopiero moja trzecia/ na puste rabaty
              dosadzam coś nowego.W czerwcu okazało się,że wszędzie ciasno,ponieważ powyłaziło
              wszystko i jest ogólny nieład.
              Zaczynam więc przesadzanie lub zakładanie nowych rabat.
              Owszem,podobają mi się te wszystkie projekty gazetowe,gdzie każda roslinka ma
              swoje miejsce.
              Marzy mi się ogród naturalistyczny z wysokimi nasadzeniami,kwitnącymi od marca
              do listopada.
              Powiem tak.Na początku było wszystko rozrysowane
              a z tego planu została "figa".
              Z tego co mam,dumna jestem jak diabli i nadal mogę
              wykopywać,przesadzać i eksperymentować.
              Oto próbka.
              yfrog.com/n226czerwca2010006j
              yfrog.com/mw28czerwca2010008j
      • doroteja_z_brzozy Re: Wizja 26.08.10, 21:15
        horpyna: "bo co roku okazuje się, że coś jest nie tak...


        zgadzam się z Horpyną, bo trudno się nie zgodzić. :-)
        popełniłam kilka kardynalnych błędów, teraz naprawiam. na początku
        człowiek chciałby i to, i tamto, i owamto. a potem toto
        wrażliwe jest na brak wody na przykład i męczysz się całe upalne
        lato, żeby toto nie obwisało. ...natura wyprostuje różne
        nasze chętki. chciałam bardzo laurowiśnię: zmroziło ją. już nie
        chcę. i tak dalej...
        a jednak o manie wizji w tym wszystkim chodzi! ;-)

        • horpyna4 Re: Wizja 26.08.10, 21:29

          Dobrze to ujęłaś: natura wyprostowuje różne nasze chętki.

          Poza tym ogród nigdy nie jest czymś skończonym - i bardzo dobrze. Bo
          nawet najbardziej idealny ulega zmianom. Rosną drzewa i duże krzewy,
          zmienia się więc po pewnym czasie nasłonecznienie. Niektóre byliny
          starzeją się, inne są zbyt ekspansywne...

          A w dodatku kompozycje kolorystyczne też potrafią się rozwalić. Pora
          kwitnienia różnych roślin niekoniecznie zależy tak samo od tych
          samych czynników: wczesna i ciepła wiosna może przyspieszyć
          kwitnienie w różnym stopniu u różnych gatunków, tak samo długa zima
          może różnie opóźnić początek wegetacji. No i potem okazuje się, że
          posadzone obok siebie pięknie harmonizujące kwiaty niezupełnie
          jednocześnie kwitną w następnych latach... też to już przerabiałam.
        • se_nka0 Re: Wizja 26.08.10, 21:29
          Krista - cudowna ta Twoja próbka :)
    • alfika Re: Wizja 27.08.10, 00:52
      już, już miałam napisać, że ja jak zwykle odmieniec, wizję miałam
      siebie przy robocie, po czym reka mi zawisła nad klawiatura, a głowa
      ruszyła do wspomnienia wizji

      miałam wizję, owszem
      do dziś mi się jawi po zastanowieniu dość wyraziście, jak na wiosnę -
      ja na lezaczku z książką w dłoni, obok kwitnących róż
      różnokolorowych w pełnej krasie, warzywniczek ze stadem pięknych
      marchewek, pietruszek, ziół, porów, koperku... to wszystko skąpane w
      słońcu, a dziecina na kocyku bawi sie miło zabawkami, a jak zechce
      spać, to kładzie się i śpi w altance - a ja wtedy, z braku zajęcia,
      wyrywam sobie jakieś mikre chwaściki, tak dla rozrywki i od
      niechcenia
      w gaszczu kwiatów altanka biała (i w stylu prowansalskim, który
      niesprawiedliwie stał się ogólnie modny, a był zawsze moim
      wymarzonym), z drewnianymi odnowionymi okiennicami w kolorze
      miodowym lub kawowym, oczywiście żadnych olejnych farb - bejcowane
      te okiennice, żeby rysunek drewna miło komponował się z
      naturalistycznym ujęciem radości życia, czyli bukoliką na opisanym
      obrazku...

      realia mają się tak: modlę się o wiatr, bo komary wtedy nei latają i
      nie dają rady żreć, a słońce lepiej, żeby nei grzało zbyt mocno
      śmiało dzierżę szpadel w dłoni, wyrywając głuszy kolejne kawałki
      ogródka
      dopasowuję się jak moge do zastanego stanu rzeczy, przesadzam,
      owszem, ale jak mi kilka pędów malin wyrasta nei tam, gdzie miał być
      maliniak - to maliniak w mojej głowie miłosiernie przenoszę tam,
      gdzie malinom miło się wyłazi
      z bogatego warzywnika mam buraki i cukinie, resztę szlag trafił i
      slimaki - ratowane z ogniska
      a altankę to mam mniej więcej wizję, gdzie będzie kiedyś stała -
      choć ostatnio tam nieopatrznie wsadziłam krzak czarnej porzeczki,
      który szczęśliwym się poczuł na nowym miejscu...

      a w międzyczasie dziecię przestało sypiac w dzień...
      i działka w innej części miasta niż planowana i w innej niż potem
      szukana

      jedyne, co nam sie udaje - to niemój po spotkaniach z córką odwozi
      dziecko czasem na działkę - i wtedy szybki ogląd działki przez
      dziecko i ucieczka przed komarami
      no i obadki czasem jadamy na działce własnie :)
      • alfika Re: nie "obadki", jeno "obiadki"... 27.08.10, 00:53
        i szczęściem nei "odpadki" w sumie :D
    • kasiak37 Re: Wizja 27.08.10, 08:11
      w zeszlym roku zrealizowalam swoja wizje od a do z.Wiedzialam juz co w moim
      przypadku przyniesc moze dzialanie " na zywiol" wiec wolalam to jakos
      okielznac:D.Na przyszly rok tez mam juz wizje i nawet czesc roslin do jej
      realizacji.W kazdym razie bujna wyobraznie mam i juz widze jak bedzie pieknie:D
    • hesperia1 Re: Wizja 27.08.10, 09:45
      Najlepsze wizje miałam gdy jeszcze nie byłam szczęśliwą posiadaczką.Zmianę wizji
      wymusiła działka którą zakupiłam i rośliny które tam zastałam.Chatynka
      czarownicy-co było miłym zaskoczeniem(pomijając azbest),leśny zakątek,gdzie
      natychmiast posadziłam przytargane z lasu wrzosy i kamienie z pięknym
      mchem:)Nie,kamieni nie sadziłam;)Cały urok psują jedynie tuje(nie lubię)
      posadzone w szeregu wokół altanki.Jednak tworzą tak szczelny parawan i dają
      poczucie zupełnej prywatności,nie mówiąc już o cieniu,że chyba pozostało mi je
      pokochać.
      Dalej część warzywno-owocowa.Prawie na środku stoi niczym ufo,wielki betonowy
      krąg,gdzie zbieramy deszczówkę.Pogodziłam się już z tym cudem i zamaskowałam
      roślinkami.Deszczówka dobra rzecz.
      Jednak to co planowałam nie wypaliło kompletnie.Przez zimę wyszukiwałam w
      książkach jakie roślinki posadzę.Niestety,albo ich nie znalazłam,choć typowałam
      typowo wiejskie chabazie,albo oszołomiona wyborem kupowałam wszystko co mnie
      urzekło.Sadziłam też przypadkowo.Pewnie nie trudno się domyśleć że na działce
      panuje bardziej chaos roślinny i nie przypomina to sielsko-wiejskiej działki
      którą tak wymarzyłam sobie.
      Zobaczymy co przyniesie przyszły rok,może uda mi się zapanować nad
      nieprzemyślanym ogrodniczym zakupoholizmem,może uda mi się też uporządkować to
      co zostało posadzone.Moze w końcu zapanuje wiejski klimat..........
      • kanga_roo Re: Wizja 27.08.10, 10:55
        u mnie nieco inaczej. od początku mieliśmy wizję pt. dom na skraju
        lasu, czym okrutnie dołowaliśmy znajomego ogrodnika (nie chcieliśmy
        żadnych proponowanych przez niego pięknych roslin, bo "nie rosną na
        skraju lasu"). i właściwie wizję mamy tę samą do dziś, co skutkuje np.
        przetrzymywaniem pięknej sadzonki lipy w wiaderku, bo lipa nie rosnie
        na skraju lasu :-).
        wizja rozbiła się jednak na klika podwizji: mój mąż z zapałem mówi o
        zielonej, bujnej, aksamitnej trawie. ale niezbyt chętnie się nia
        zajmuje, więc trawa jest tylko zielona. ja natomiast powiedziałam, że
        nie będę sobie rękawów wyrywać przy obsłudze monokultury, więc urobiłam
        się po łokcie odtwarzając łąkę. jest, kwitnie juz drugi raz w tym roku,
        ale towarzystwa nie potrzebuje, ewentualnie dosiania paru gatunków.
        bardziej rozwojowo jest od strony drogi: kiedy już wreszcie powstanie
        płot, będzie trzeba go obsadzić. i tu juz może być bardziej wiejsko-
        ogrodowo - bzowo i ogólnie-krzakowo, oraz malwowo.
        pozostaje jeszcze las za płotem: po uporządkowaniu wiosną części
        widocznej przez płot posiałam tam trawę, ale chyba nie lubi rosnąć w
        lesie. przemyśliwuję więc przywiezienie pięknych paproci, bezdomnych
        bidulek egzystujących na placu budowy obwodnicy. wycięli im las i tak
        sterczą, wdychając spaliny. może się nimi zajmę :-)
        • yoma Re: Wizja 27.08.10, 12:17
          Ale wiesz

          w mojej okolicy na skraju lasu rośnie i lipa, i bez; może był tam ogród sto lat
          temu, ale teraz jest wyraźnie skraj lasu. A w głębi lasu rosną wiśnie, a i
          jabłonka się trafi :)
        • kreska7211 Re: Wizja 27.08.10, 12:18
          ogród wkoło domu posiadam od roku,
          wizja klaruje się wciąż
          pierwsze nieudane realizacje mam za soba - np zgniła mi rabatka cebul -
          przygotowana jesienią okaząło sie ze stała woda i wszystko zdechło - prawie nic
          nie wzeszło, nie poddaje się - naniosła lżejszej ziemi, zmiesząłam, podwyższyłam
          , wkopię cebule i tą jesienią
          cały czas ewoluuje wizja na resztę ogrodu
          nakupowłalm tyle bylin na giełdzie, ze i się pomieszało co z czym i jak, teraz
          jak orzną oglądam o bedę przeszadzać,
          krzewy też jakieś sie nie przyjęły i coś chyba musze przesadzić, w
          jutro giełda ogrodnicza na pewno nie powstrzymam się przed zakupami ;) tylko
          potem gdzie to wsadzić ;)
        • horpyna4 Re: Wizja 27.08.10, 12:19

          A jaki to jest las? Liściasty, iglasty, mieszany? Suchy, wilgotny?
          Bo w różnych lubią rosnąć różne rośliny.

          • kanga_roo Re: Wizja 27.08.10, 12:56
            mieszany. brzozy, dęby, klony, sosenka się trafia. z tym, że dość młody
            (ok. 15 lat), może tej trawie za ciemno, bo na polance w lesie szaleje,
            a koło mnie nie chce. chcą bardzo takie długaśne, kłujące pędy ścielące
            się po ziemi. ale nie podobają mi się, niestety.
            aha, i z gleby, to raczej suchy.
            • horpyna4 Re: Wizja 27.08.10, 13:35

              W takich lasach dobrze rośnie konwalia, kokoryczka i konwalijka
              dwulistna. Konwalia jest niezłą rośliną okrywową.

              Z niskich bylin jeszcze zawilec gajowy, sasanka łąkowa i dąbrówka
              kosmata.
              • kanga_roo Re: Wizja 27.08.10, 14:40
                powiem to mojej konwalii. rośnie tuż przy płocie, ale nie zaszalała w
                tym roku. może nie wie, że powinna dobrze rosnąć :-P
                ale zawilec - to jest to! rzeczywiście kojarzę łany zawilców w takim
                lesie mieszanym.
                i coś takiego znalazłam:
                Zawilce dają szczególny efekt rosnąc w dużych płatach jako roślina
                dywanowa, na tych samych stanowiskach z paprociami. Wiosną ozdobą są
                zawilce, a w ciągu lata ich miejsce zajmują liście paproci.


                ja tak chcę! tylko jak te "duże płaty" uzyskam, to nie wiem.
                • horpyna4 Re: Wizja 27.08.10, 15:02

                  Podobnie jest z ziarnopłonem wiosennym. Posadzony pod paprociami
                  mija się z nimi dokładnie, jeżeli chodzi o okres wegetacji. Najpierw
                  ziarnopłon ma liście i kwiaty, potem nie ma liści ani kwiatów, ale
                  za to są paprocie.
                • lellapolella Re: Wizja 27.08.10, 15:05
                  kanga_roo napisała:
                  tylko jak te "duże płaty" uzyskam, to nie wiem.

                  One się same doskonale uzyskają, jeśli tylko im się stanowisko spodoba:)
                  a, i lipy także w moim lesie są, ogromne, poniemieckie, w środku głuszy, z tym,
                  że gdy się człowiek rozejrzy, zaraz wypatrzy ruiny starego gospodarstwa, co
                  oznacza, że lipy, maleńkimi będąc, miały inne warunki niż teraz.
                • yoma Re: Wizja 27.08.10, 15:26
                  Jak ty tam masz sucho, to ja bym na duże płaty, zwłaszcza paproci, nie liczyła.

                  A konwalie u mnie i owszem wyłażą WSZĘDZIE, chociaż sucho, i gadaj tu z takimi :)
                  • alfika Re: Wizja 27.08.10, 16:03
                    jak moje spoziomkowane truskawki - wszedzie, czy cień, czy słońce,
                    czy mokro, czy sucho, pod czyms, nad coś... wszędzie
                  • kanga_roo Re: Wizja 27.08.10, 19:13
                    to ja testowo zaproponuję miejsce konwaliom, paprociom i zawilcom. zobaczymy za rok, komu się spodobało. póki co muszę skosić łąkę rodzimą, bo trawa siewki dosianego kwiecia mi tłumi. tylko, że pada... koty nakarmione, żarełko dla jeża wyłożyłam - wolny wieczór, znaczy :-)
                    czego i Wam życzę.
                    • yoma Re: Wizja 27.08.10, 19:55
                      Jakby co, to konwalie mam pod starą jabłonią, łan cały wielki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka