Dodaj do ulubionych

karpy dalii - przechowywanie, podzial

27.10.10, 12:36
z gory przepraszam jesli ten temat juz byl - jestem kiepska w wyszukiwaniu...
w zeszlym roku na wiosne dostalam karpy dalii - piekne, wysokie bordowe; po jednej mroznej nocy we wrzesniu szlag je trafil (bardzo smutny widok) wiec poczekalam troche, a potem wykopalam; jedni radza, zeby przechowywac w piasku, inni, ze trociny sa najlepsze, jeszcze inni, ze gazety, a od znajomej dostalam wlasnie karpy zoltych egzemplarzy i ona powiedziala, ze u niej zawsze leza na podlodze w piwnicy cala zime...
czy one:
- maja wyschnac/nie maja wyschnac?
- maja byc calkiem przykryte tym piaskiem czy tylko przysypane (i tu jest problem - jak "troche" przysypac tak nieregularne ksztalty z ktorych na dodatek wystaja resztki łodyg?
- czy te lodygi sa konieczne, czy trzeba je obciac calkiem (ja zostawilam ok 30 cm bo w takiej formie dostalam od kolezanki zeszlej wiosny)
i w koncu jak rozdzielic i kiedy (teraz czy przed posadzeniem), zeby nie zniszczyc rosliny? chcialabym rozdzielic te karpy bo z jednej wyrasta czasem 5-7 kwiatow i chyba im nie jest zbyt komfortowo (sa naoprawde duze)

podczas wykopywania ulamaly mi sie takie pojedyncze "rzodkiewki" - czy cos z nich bedzie czy wyrzucic?
bede wdzieczna za rady, bo jestem poczatkujacym ogrodnikiem ;)
Obserwuj wątek
    • basia.k3 Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 27.10.10, 13:38
      Jezeli masz taka mozliwosc to przechowaj je w piwnicy w piasku.
      Lodygi utnij na 10 cm.
      Zaznacz sobie kolory i czekaj do wiosny.
      Karpy przykrywamy calkowicie piaskiem, wystajace lodyki nie odgrywaja zadnej roli.
      Jesli w zimie zauwazysz, ze piasek jest suchy mozesz go lekko polac woda, chodzi o to by karpy nie wysychaly.
      Te ktore sa odlamane przykryj tez piaskiem w przyszlym roku mam nadzieje
      z kazdej "rzodkiewki" wyrosnie piekna dalia.
      Dalie najlatwiej jest rozdzielac na wiosne, sa wtedy podeschniete i nie sa tak lamliwe
      jak jesienia.
      Moje dalie po wykopaniu wsadzam do plastikowych pojemnikow zasypuje ziemia i wstawiam do piwnicy.
      W grudniu lekko podlewam jesli ziemia wyschla a w lutym wstawiam do kotlowni i czekam
      az pokaza noski.
      Gdy rosliny maja 5cm przenosze do chlodnego pomieszczenia i czekam wiosny.
      Przed wysadzeniem do gruntu przez tydzien wystawiam pojemniki na zewnatrz
      by sie zaadoptowaly do innych temperatur. Na noc spowrotem na werande.
      W ten sposob prowadzone dalie kwitna juz na poczatku czerwca.
      • wrexham Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 28.10.10, 12:32
        basiu, bardzo dziekuje; czyli dosypie jeszcze piasku, zeby byly calkiem przykryte i dalej juz tak jak pisalas :)
      • wrexham Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 28.10.10, 12:40
        jeszcze jedna sprawa - w lutym przestawiasz je do kotlowni czyli tam gdzie jest cieplej i widniej?
        czy tez ma byc ciemno jak w piwnicy?
        u mnie w piwnicy sa dwa pomieszczenia: jedno calkiem ciemne - teraz trzymam tam dalie, a drugie z malym okienkiem - jesli swiatlo jest warunkiem sukcesu to przewiduje porazke... w domu nie mam miejsca;
        a jak dzielic? wczoraj policzylam i z jednej karpy mam okolo 12 lodyg;
        czy tak "polamac" karpy, zeby w kazdej byla jedna lodyga, czy to nie ma zadnego znaczenia?
        kolega poradzil mi, zeby karpy podziabac szpadlem, ale jakos mi sie to nie widzi, przyznam szczerze...
        • basia.k3 Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 28.10.10, 14:34
          Na poczatek musze napisac ze Twoj kolega jest szalony i powiedz mu niech sobie podziobie po glowie, zobaczy jakie to przyjemne.

          Nie spiesz sie z dzieleniem dalii.
          Teraz nie jest to konieczne zrobisz to dopiero gdy bedziesz chciala je podpedzic.
          Kazda karpa przyschnie przez zime mimo doskonalch warunkow przechowywania.
          Na wiosne latwo je bedzie oddzielic bo po wyciagnieciu z piasku zobaczysz dokladnie ktora lodyga jest osobno.
          Karpy sa czasmi mocno poskrecane wiec trzeba to robic ostroznie,
          jesli sie nie da podzielic to ciachnij ja na pol.
          Skoro piwnica nie ma swiatla to zacznij podpedzac dalie dopiero pod koniec marca.
          Na poczatku swiatlo nie jest potrzebne tylko temperatura.
          By roslina ruszyla temperatura ziemi musi miec okolo 20 stopni Celsjusza.
          Pierwsze listki zobaczysz najwczesniej po trzech tygodniach.
          By sie zbytnio nie wydluzaly nalezy wystawic pojemniki do swiatla dziennego.
          Jesli nie jest zbyt zimno na zewnatrz to mozna je wystawiac w jakies osloniete miejsce a na noc zabierac do chlodnego pomieszczenia.
          Nie beda zbyt szybko bujaly w gore.
          • wrexham Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 28.10.10, 16:05
            oj basiu, dziekuje - cos czuje, ze sie do ciebie odezwe na wiosne na skrzynke gazetowa bo na sama mysl o pedzeniu czuje lekki przyplyw paniki ;)
            • basia.k3 Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 28.10.10, 16:30
              Szkoda ze nasza gorzelnie zlikwidowali.
              Nalewka z dali?
              O ile wiem to ziemniaki na gorzalke musza troche podgnic:-)
              • tube-roza Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 29.10.10, 19:26
                ja z daliami zimą nie robię dosłownie nic - po wykopaniu wkładam do ażurowych skrzyneczek, bo tak łatwiej przenieść do ciemnej piwnicy, nawet ziemi im nie otrząsam. Raz na 2 miesiące pokropie trochę wodą i tyle mego zachodu. Na wiosne dzielę karpy ( nie tnę ich ani szpadlem ani nożem), jak są mniejsze, to wcześniej wsadzam do doniczek ( 1- 2). Reszta namoczona na noc wędruje od razu do ziemi.
                • lancucka_dama karpy dalii - przechowywanie w gruncie 01.11.10, 09:45
                  Mam jeszcze lepszy sposob.
                  W sprzedazy sa ograniczniki dla roslin lamliwych lub wlegajacych.
                  Sa siatki metalowe, stasuje je przy piwoniach i floksach.
                  Jesienia zamiast ucinac lodyg dalii, przygniatam je do ziemi.
                  Robie taki kopczyk jak przy rozach poniewaz czasami bulwy sa na wierzchu.
                  Na to stawiam ogranicznik z siatki i do niego nasypuje lisci.
                  Wyglada to dosyc dekoracjnie.
                  Na wiosne lisscie laduja w kompostowniku a dalie rosna w tym samym miejscu.
                  Udzielam gwarancji na mroz w granicach -32°c.
                  • wrexham Re: karpy dalii - przechowywanie w gruncie 02.11.10, 13:15
                    powaznie przezywaja zime??? bo co patrze po roznych forach to nikt jeszcze nie polecal pozostawiania dalii na zime...
                    byly pojedyncze przypadki ludzi, ktorzy twierdzili, ze nic z karpami na zimie nie robia, ale reszta krzyczala, ze to niemozliwe, i ze prawdopodobnie ten ktos myli dale z innymi kwiatami; i tyle w temacie; zadnej dyskusji potem nie bylo; ja chyba nie zaryzykuje ;), ale dzieki za komentarz;
                    moje tkwia w kartonowych pudlach/plastykowych duzych skrzynkach, calkowicie (za rada basi) zasypane zoltym piaskiem;
                    • dar61 przechowywanie poniżej głębok. zamarzania 02.11.10, 16:04
                      Zasypanie opisanym wyżej sposobem imituje utworzenie warstwy niezamarzającej gruntu.
                      W Polsce głębokość zamarzania mamy od pół metra nad morzem i na Zachodzie do 1,2-1,5 metra na wschodzie i w górach.
                      To tak, jakby wykonać ziemiankę nad zmarzluchami. Lub stertą ziemniaków.

                      Nasze dalie, darmowymi - po poprzedniczce [a miałem ich coś z 10 odmian], też zdarzało mi się nie wykopywać, przeżywały bez nadsypki zimą - ale u nas zachód Polski, niedaleko biegun zimowego ciepła. I zimy były też wtedy bylejakie.
                      Dla pewności jednak potem - w większość zim - składowałem karpy daliowe w nieogrzewanej piwnicy, złożone na kupkę z lekką ziemną obsypką.
                      Dziś nasze zimy są kontynentalnej natury - wzorcowe. Nie eksperymentowałbym z zimowaniem dalii w gruncie, {Wrexhamo}.
                      Szczególnie nie z daliami zakupionymi, a nie w spadku po poprzednikach, darmowymi ;-)
                • wrexham Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 02.11.10, 13:17
                  moze wlasnie w tym, ze nie obsypujesz ich z ziemi, tkwi sekret? moze to im wlasnie wystarczy? ja niestety obskubalam swoje dos dokladnie bo sie balam, ze jak sie zostawi te ziemie to bog wi co sie stanie; tak to jest jak sie cos robi pierwszy raz i nie ma nikogo, kto by na nasze dzialania mial baczenie i w odpowiednim momencie reagowal;
                  • ruta4 Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 03.11.10, 08:51
                    Nie przejmuj sie poki co daliami do zimy jeszcze daleko.
                    Wyglada na to ze zrobilas wszystko co mozna tylko zrobic teraz tylko czekac wiosny.
                    Jesli sie okaze, ze cos zgnilo albo uschlo na amen to na wiosne mozna bardzo tanio kupic odpowiednio przechowywane.
                    Pozostawianie dalii na zime w ogrodzie polecam tylko tym ktorzy mieszkaja na zachod od Wisly.
                    Na byliny nasypuje sie sporo lisci nastepnie okolo 20 cm ziemi.
                    Kopczyki powinny byc dosyc szerokie.
                    Przy zbyt malych nasypach dalie marnieja.
                    Warstawa lisci czy kompostu jest warstwa ochronna, ma wstrzymac zamarzanie ziemi wokol karp roslin.

                    Osobiscie wole na zime wszystko wykopac i posadzic na wiosne tam gdzie mam ochote.
                    • branka8 Re: karpy dalii 03.11.10, 14:19
                      Zniechecona jestem do przechowywania dalii a to z tego powodu,
                      ze co roku zmieniaja kolor nawet ksztalt.
                      Z czerwonych igielkowych zrobily sie zolte.
                      Dwukolorowe po kilku latach tez szaleja.
                      Z bordowo-bialych zrobily sie brunatno biale, zielono-biale,zolte a na koniec byly zielonkawe.

                      Stare odmiany zachowuja ksztalt i wielkosc - te nowe chyba holenderskie sa nieprzywidywalne.
                      Dlatego wole kupic na przedwiosniu kilka klaczy i miec gwarancje przez rok,
                      iz beda takie jak na obrazku.
                      Gdy pomysle wykopywaniu, przechowywaniu to przechodzi mi ochota na cieploluby.
                      • hbinko Re: karpy dalii 03.11.10, 14:46
                        no nie wiem: na wiosnę kupiłam na wielkiej wystawie agro w Starej Łubiance 5 kolorów dalii: różowe, czerwone, białe, żółte, łososiowe; owszem, wyrósł las pięknych dalii, jeden szczegół: wszystkie okazały się białe, pozdrawiam
                        • zimna_zosia Re: karpy dalii 04.11.10, 08:11

                          Gorzej jest z kupowanymi poprzez internet.
                          Tam siedza sami oszusci albo partacze, nie dosc ze kolory sie nie zgadzaja
                          to nawet odmiany sa pomylone.
                          Klacza czy karpy sa tak male ze przez szklo powiekszajace tylko widac.
                          Nie mowiac juz o tym ze co trzecia zamowiona roslina wschodzi.
                          • dar61 Re: karpy dalii 04.11.10, 11:16
                            Nie wierząc, by wysyłano 'by internet - pardon: Internet - "kłącza" dalii jak balie, uspokoję, że nawet trzymane po piwnicach co mniejsze bulwy korzeni dalii przesychały nam i kończyły żywot przedwcześnie, nie kiełkując następnej wiosny w ogródku - co, mam nadzieję, naszej {Zimnej_Zosi} trosk kilka z czoła zetrze, a może i pokaże próbkę zdania rozwlekłego na słów, policzmy... - pięćdziesiąt chyba sześć, spójników nie licząc.
                            • zimna_zosia Re: karpy dalii 15.11.10, 10:59
                              dar61 napisał:

                              > Nie wierząc, by wysyłano 'by internet - pardon: Internet - "kłącza" dalii
                              jak balie
                              ,

                              Dar61!
                              By sie przekonac musisz zamowic w firmie BALDUR.
                              Obiecuja cuda na kiju dopuki nie zaplaciles karta kredytowa.
                              Nastepnioe czekasz miesiac lub dwa jesli nie zatelefonujesz.
                              Pani "od zagranicy" po pierwszym telefonie powie, ze przesylki nalezy spodziewac
                              sie w przyszlym tygodniu.
                              Po dwoch tygodniach znowu telefon bo na e-mail nikt nie reaguje.
                              Awantura na cztery fajerki z pania od zagranicy i dowiadujesz sie, ze mogles zamowic
                              w styczniu to bys mial wczesniej.
                              W umowie jest napisane malymi literami, ze przesylki dokonuje sie sezonowo i w zaleznosci od temperatur na zewnatrz.
                              Czyli zima jest za zimno a wiosna za pozno.
                              Bay bay internet...
                              • dar61 In situ scholae 15.11.10, 17:19
                                Współczuję.
                                Dopokąd [dopóki] nie zamówi się cokolwiek wysyłkowo zielonego, dopotąd [dopóty] się nie dowie, że są sprzedawcy i sprzedawcy.
                                Mój śp. sąsiad kilka razy chciał uwierzyć np. Readers Dajdżestom, aż za piątym razem się nauczył, że nawet ta szacowna skądinąd firma ma za uszami.

                                Nic tak klienta nie wzbogaca, jak osobista rozmowa ze szkółkarzami in situ. Oni dają gwarację, rękojmię i prestiż.
                          • wrexham Re: karpy dalii 05.11.10, 08:25
                            a czy rzeczywiscie mozliwe jest, ze kwiaty zmieniaja barwe?
                            czy to jest naturalna rzecz, czy tez objaw jakiejs choroby, ew. starzenia i zamierania rosliny?
            • 1-miki Re: karpy dalii - przechowywanie, podzial 05.11.10, 14:37
              Ja dalie wykopuję jesienią i nie otrząsam ich, z ziemią tą co pozostała na bulwach wkładam do pojemników i do piwnicy, a wiosną dopiero oczyszczam z ziemi i dzielę lub nie przed wsadzeniem.

              -------------------------------------
              Altany
              Doniczki
    • przemoaj5 Zapraszam do lektury 16.11.10, 07:34
      www.ogrodidom.eu/artykul/239,2010-10-06-Do-siego-lata-pani-Dalio.html
      • wrexham co to sa oczka? 16.11.10, 15:07
        przeczytalam - dziekuje bardzo; mam jednak watpliwosci jak rozpoznac "oczka".... czy one sa na tych "rzodkiewkach" czy pomiedzy i jak wygladaja?
        • bioinfobank Re: co to sa oczka? 16.11.10, 15:20
          Oczka są na górze karp, bardziej na pędach
          • wrexham Re: co to sa oczka? 17.11.10, 08:27
            ale jak je rozpoznam? czy sa wystajace? takie jakby poczatkowa faza kielkujacych lodyg? czy tylko jakas kropka na tej bulwie? przepraszam za te glupie pytania, ale naprawde sie nie znam na tym (za to mam dobre checi ;))
            • osika4 Re: co to sa oczka? 23.11.10, 16:03
              Podciągam ostatnie pytanie, bo mnie to też interesuje.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka