anek.anek
06.05.04, 14:36
Jestem początkującym ogrodnikiem, kupilismy mieszkanie z pięknym ogródkiem.
Rosnie w nim tylko żywopłot i ok 30 pieknych wysokich na 3 metry iglaków. są
ich dwa rodzaje: ciemnozielone z drobniejszymi igiełkami i jaśniejsze z
takimi wachlarzowatymi. Trudno wytłumaczyć, a zupełnie nie znam nazw tych
odmian.
Problem polega na tym, że już w ubiegłym roku wokół tych ciemnozielonych
rozwinął się powój (też nie wiem czy dobrze nazywam) - takie pnącze, które
oplotło mi nie tylko siatkę wokół ogródka, ale również wkradło się na kilka
iglaków i w jeden kąt żywopłotu. Wyrywałam jak mogłam, ale to ma korzenie jak
pietruszka, tylko do tego mocno rozgałęzione. Te tuje, które były tym
oplecione i kawałek żywopłotu po prostu zaczynają umierać. Na kilku
krzaczkach żywopłotu nie wyrosły listki. Zajrzałam pomiędzy gałęzie, okazało
się, że z ziemi zaczyna wyrastać w ogromnej ilośći powój. Pomiędzy tujami
udało mi się dużą częśc wyrwać. Jak to zwalczyć nie używając jakiejść mocnej
chemii (mam małe dziecko!) i czy faktycznie to taki pasożyt, czy przyczyna
leży gdzie indziej? Błagam o pomoc, boszkoda mi takich pięknych drzewek.
I jeszcze jedno pytanie: czy tuje można przycinać? I jak się będą wtedy
zachowywały? czy zaczą rosnąć wszerz? czy w ogóle przestaną rosnąć?