Dodaj do ulubionych

scieta trawa-- zostawic czy usunac?

20.04.11, 19:12
Pytanie jest moze zenujaco naiwne, ale prosze o zrozumienie.
Ja nie wiem.
Zdaje sie, ze gdzies czytalam, jakoby scieta trawa pozostawiona na trawniku byla dla tegoz blogoslawienstwem. Prawda to? Czy mi sie snilo?

Po niezwykle obfitych (jak na moja okolice) deszczach, w tym roku trawa i wszystkie inne chaberdzie wyrosly pieknie i wysoko. Z tego zachwytu nie dalam jej kosic az do momentu, kiedy moj pies z kotami zaczely sie w niej gubic. Scielam, ale tylko czesc przy drzwiach. Reszta stoi i sie slicznie wiuwa(?).
Pozgarnialam w male kupki, ale sie powstrzymalam z wyrzuceniem.
Dobrze czy zle?

Za rady dziekuje.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: scieta trawa-- zostawic czy usunac? 20.04.11, 19:22
      Mnie się wydaje, że pozostawianie odnosi się raczej do trawy często koszonej, czyli takiej przemielonej i rozsypanej. Pod kupkami trawy mogą powstać na trawniku łysiny.
      • pinkink3 dzieki, Horpyno 21.04.11, 05:01
        Dzieki, Horpyno. )
        W koncu to zadna robota te kupki z powrotem porozrzucac.
        A lysiny to i tak mam, bo ten trawnik to zadne cudo. Cala para (czyt. woda deszczowa) poszla w wysokosc, a nie w gestosc traw.

        Trawa jest dobrze posiekana, bo kosiarka silna. Tylko raz sie zaparla kiedy trawa byla mokra i sie obkrecila wokol tarcz. I to nie byle trawa, tylko ta cholerna pampasowka, ktorej nasiona wiatr rozwiewa po calej okolicy i co i rusz na nia natrafiam. ((

        PS.
        Mowiac miedzy nami, to ta scieta czesc trawnika wyglada obrzydliwie. Dobrze, ze nie poszlam po calosci...

    • yoma Re: scieta trawa-- zostawic czy usunac? 20.04.11, 20:28
      Obściółkuj nią jakie drzewko.
      • rege2 Re: scieta trawa-- zostawic czy usunac? 20.04.11, 21:14
        u nas...trawnik dekoracyjny - kosimy z koszem i podsypujemy iglaki wzdłuż ogrodzenia + ziemia..
        część za domem kosimy z tzw mieleniem i pozostaje na trawniku, po kilku dniach samo obeschnie i znika czyli uprawia trawnik, ale nie wygląda to estetycznie!
        po prostu idziemy na łatwiznę i co z tą skoszona trawą robić? jedynie kompost.. na pryzmę
        • pinkink3 dzieki, Rege2 21.04.11, 05:31

          No tak, tyle ze ten moj trawnik zadnej pretensji do bycia dekoracyjnym nie ma. Ot, zielono.
          Klopot jest, ze trawa byla sliczna i zielona dopoki jej nie scielam. Teraz jest zolte, wyschniete paskudztwo. ((
          Fajnie, ze masz pryzme na kompost.
          Jesli o moje opcje chodzi, to mam specjalny pojemnik na odpady ogrodowe (zielony) [poza pojemnikiem na tzw. recykling (brazowy) i na brudne smiec i(czarny). Raz na tydzien smieciarze przyjezdzaja i to zabieraja, kazdy pojemnik idzie do innej smieciarki, oczywiscie. Te ogrodowe odpadki tak czy inaczej ida na kompost i raz na kwartal nawet moge sobie odebrac kilka worow gotowego kompostu, za frajer.;)
          Myslalam jednak o spozytkowaniu trawy bezposrednio, na uzytek domowy. Bez robienia kompostu.

          I ciesze sie, ze jednak to mi sie nie snilo...;)
          • horpyna4 Re: dzieki, Rege2 21.04.11, 08:29
            Bo z trawą jest tak, że najpierw należy się zdecydować - ma to być łąka, czy trawnik?

            Jeżeli trawnik, to należy kosić kosiarką krótko i często, wtedy będzie zielony. A jak się kosi trawę wyrośniętą, to nie należy jej ciąć krótko, bo cała "zieloność" jest wyżej. Taką łąkę kosi się rzadziej i zostawia więcej. Można to zresztą robić cicho i ekologicznie: kosą. Jeżeli oczywiście tak prymitywne narzędzie jest dostępne.

            Kosa ma jeszcze jedną zaletę. Świetnie robi na linię, traci się brzuszek od takiego machania.
            • pinkink3 laka zielona 21.04.11, 17:13
              Oczywiscie, ze jestem za laka bo co ladnego moze byc w trawniku? Tyle, ze z nawyku (koszenia) i ze wzgledow klimatycznych nigdy sie takiej ladnej nie doczekalam. Az do tego roku.
              Ale z powodu braku kosy i przywiazania do moich nog w jednym kawalku pielegnowac jej nie jestem w stanie.
              Zreszta jej uroda jest bardzo krotkotrwala
              • ciociaklementyna ja nie o trawie... 22.04.11, 16:43
                Pinkie droga,
                Jak to miło znów Cię spotkać.
                Ale tym razem widzę Cię jako syrenę - z nogami w jednym kawałku :)
                ck
                • pinkink3 Re: ja nie o trawie... 22.04.11, 18:01
                  Cioteczko, cala przyjemnosc po mojej stronie.))) Bardzo masz ladna wizje.

                  Zycze dobrego. Na Wielkanoc i w ogole;))


                  syrenka
      • pinkink3 dzieki, Yomo 21.04.11, 05:19
        Obsciolkuje.
        Drzewkom tez sie cos nalezy przeciez;))
    • lizzie74 Re: scieta trawa-- zostawic czy usunac? 22.04.11, 11:59
      Jeśli rozgarniesz teraz kupki podeschniętej trawy, to nie będzie to dobrze wyglądało i jednak zrobią się łyse placki, tylko mniejsze i liczniejsze. Lepiej rozsypać trawę pod krzewami lub na grządkach jako ściółkę. Na trawniku można zostawić trawę po tzw. mulczowaniu, którą kosiarka bardzo rozdrobni i wdmuchnie między źdźbła trawy. Jeśli kosi się w ten sposób regularnie i ścina nie więcej niż 1/3 wysokości, to trawnik dobrze wygląda cały czas. Faktem jest, że w ten sposób kosi się częściej niż z koszem.
      • pinkink3 dzieki, Lizzie 22.04.11, 18:22
        Widze ze mam do czynienia z praktykiem. ;)
        'Mulch' to w jezyku tubylczym troche co innego niz scieta trawa, ale lapie idee. O regularnosci w moich dzialaniach ogole nie ma co mowic, bo ja nie wiem w ogole co to znaczy, a o urodzie trawnika juz wyzej wspominalam.;))
        Kosiare mam co prawda duza i silna ale bez kosza(?). Meksykanie, ktorzy z reguly sie zajmuja ogrodami maja inne, mniejsze, przenosne - na benzyne chyba, bo brzydko pachna- z dmuchawa.
        Kiedy przychodzili bylo porzadnie, ale troche nudno.
        Pewnego razu, kiedy mnie bida przycisnela, postanowilam im czasowo podziekowac i sama zajac sie ogrodem. Od razu zrobilo sie interesujaco, a ja nauczylam sie sporo. ;)
        Spodobalo mi sie i odtad wolam ich tylko do powazniejszych zadan.

        Zysk podwojny, bo rownoczesnie przestalam chodzic na beznadziejnie nudny fitness w zamian zuzywajac energie na duzo ciekawsze zajecia w ogrodzie.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka