anek80
13.05.11, 11:16
Z pewną dozą nieśmiałości chciałabym po raz pierwszy przywitać się na forum i korzystając z okazji poprosić o radę.
W Wielkanoc dostałam w prezencie od teścia - leśnika malutką jodłę pospolitą, ma ok. 30 cm wysokości. Posadziłam ją na działce budowlanej, na której planujemy z mężem za jakieś 3 lata budowę domu. Działka jest nieogrodzona, położona blisko lasu, ziema wcześniej rolna, ale gleba słaba i sucha. Żeby trochę osłonić ją od silnego słońca i za radą teścia, wokół jodły posadziłam 4 małe brzozy brodawkowate. Przeczytałam, że młode jodły lubią wilgoć, ale nie mam możliwości bywać na działce zbyt często, staram się ją podlewać raz w tygoniu. Mimo to moje zdziwienie było wielkie, gdy po dwóch tygodniach od posadzenia jodły, zastałam wszystkie młode przyrosty żółte i suche. Najpierw pomyślałam, że to przesuszenie, ale zdziwiło mnie, że te młode pędy zmarniały tak szybko. Teraz myślę jednak, że to mógł być efekt majowego przymrozku.
Co robić? Bardzo chciałabym tę jodłę uratować. Na razie tylko podlewam ją większą ilością wody, raz w tygodniu, tych żółtych pędów nie ruszałam.
Moja miłość do ogrodów jak dotąd jest wyłącznie platoniczna, pochłaniam różne poradniki, ale doświadczenia praktycznego niestety brak.