14.05.11, 19:46
W moim ogrodzie wazna role gra bluszcz. Niestety ostatnia zima (i przedostatnia takze)
doprowadzila go do stanu wiecej niz zalosnego. :(

Kiedys w znajomym mi sklepie ogrodniczym mozna bylo kupic donice z galazkami bluszczu
dlugosci 2 m. Obecnie nie. Czy ktos z forumowiczow zna miejsce w W-wie lub okolicy,
gdzie mozna DLUGIE galazki bluszczu zakupic. Z gory dziekuje za informacje.
Obserwuj wątek
    • domowazona Re: bluszcz 14.05.11, 20:48
      widziałam w zeszłym roku w Obi naprawdę dorodne bluszcze. Mieli w dużo większych doniczkach niż te, które sprzedają na początku sezonu. Ale dość łatwo zrobić własne sadzonki bluszczu, im więcej "oczek" przykryjesz ziemią, tym lepiej się ukorzenią.
      Mój bluszcz też niezbyt ładnie wyglądał po ziemie, ale trochę go przyciełam, podlałam kilka razy nawozem do roślin zielonych i teraz znów cieszy oczy, tym bardziej, że w miejscach wyłysiałych wyrosły nowe listki. Spróbuj, może i u Ciebie podziała :)
    • horpyna4 Re: bluszcz 14.05.11, 20:53
      U mnie w ogródku (Warszawa Ursynów) można dostać za darmo każdą ilość. Jak jesteś zainteresowany, to podaj na pocztę gazetową numer telefonu.
      • qubraq Re: bluszcz 16.05.11, 16:54
        Dziwne... ja mam w ogrodzie na gruncie cały wielki kozuch bluszczowy pod drzewami; na drzewa mi wchodzą już i wcale sie zimą nie przejmują; walczą o tereny z innym kozuchem barwinkowym i konwaliami... :-) widziałem bluszcze w sklepie przy Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie tel. 22 754 14 06 ale to były małe sadzonki; ponoc za kilka dni przyjadą nowe sadzonki to proszę sprawdzić telefonicznie :-)
        • onofrio Re: bluszcz 16.05.11, 18:57
          qubraq napisał:

          > Dziwne... ja mam w ogrodzie na gruncie cały wielki kozuch bluszczowy pod drzewa
          > mi; na drzewa mi wchodzą już i wcale sie zimą nie przejmują; walczą o tereny z
          > innym kozuchem barwinkowym i konwaliami... :-) widziałem bluszcze w sklepie pr
          > zy Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie tel. 22 754 14 06 ale to były małe sadzo
          > nki; ponoc za kilka dni przyjadą nowe sadzonki to proszę sprawdzić telefoniczni
          > e :-)


          Dziekuje za te informacje. Wyglada na to, ze w srode obdarzony zostane bluszczem :)
          ktory doprowadzi moj ogrod do takiego stanu, ze bede mogl bez wstydu przyjac
          w nim w niedziele dostojnego goscia z Kraju Kwitnacej Wisni.

          Ale ten telefon sie wczesniej czy pozniej przyda :)

      • onofrio Re: bluszcz 18.05.11, 19:59
        Jest taka piosenka Yves Montand'a o ogrodniku. Niestety nie ma jej na Youtube :(
        Ale przytocze jej slowa (po francusku):


        Je suis un simple jardinier
        Qui n'a rien à vous raconter
        De bien malin

        Je ne suis pas un beau parleur
        On ne fait pas la cour aux fleurs
        Mais le jardin

        On n'a pas besoin d'être beau
        On n'a même pas besoin de mots
        Mais de pensées

        Pour cueillir quand elles sont écloses
        Les marguerites et les roses
        Au coeur grisé

        Je suis un simple jardinier
        Et de plus modeste métier
        Je n'en connais point

        De plus joli je n'en connais guère
        Pourtant il y a une pierre
        Dans mon jardin

        Ma femme a un coeur d'artichaut
        J'ai des marmots plus qu'il n'en faut
        Pour être heureux

        Aussi dans mes fleurs, dans mes roses
        Si vous y trouvez quelque chose
        Gardez-le


        Zawsze zastanawialem sie czy taki ogrodnik gdzies istnieje? Dzis dowiedzialem sie, ze
        istnieje :) Zostalem obdarowany ok. 100 m biezacymi bluszczu i innymi rarytasami :)

        • onofrio Re: bluszcz 19.05.11, 22:48
          No wiec jestem po 2 dniach "bluszczomani". Padam na nos ;) ale jestem szczesliwy.
          Chyba udalo mi sie odbudowac bluszcze w moim ogrodzie. Mysle, ze na koncowy efekt
          trzeba bedzie troche poczekac... To co mnie najbardziej zdziwilo, to to, ze galazki
          bluszczu mialy wiele korzeni. Do tej pory kupowalem ok. 60 cm galazki w doniczkach
          i sprawa korzeni mnie nie bardzo interesowala. Teraz mialem galazke bluszczu z
          korzeniem po srodku ;) No ale chyba bedzie dobrze :)

          A chce dodac, ze w moim ogrodzie bluszcz jest waznym aktorem! To nie jest tak jak
          w aforyzmie Le Corbusier: " Architekci czesto kryja swe pomylki bluszczem, zas panie
          domu majonezem "

          :)
      • onofrio Re: bluszcz 24.09.11, 12:15
        horpyna4 napisała:

        > U mnie w ogródku (Warszawa Ursynów) można dostać za darmo każdą ilość. Jak jest
        > eś zainteresowany, to podaj na pocztę gazetową numer telefonu.


        Proszę zerknąć na pocztę gazetową.
        • horpyna4 Re: bluszcz 24.09.11, 12:48
          A ja wciąż mam za dużo bluszczu, chociaż inne osoby też brały... ta zaraza rozłazi się w szybkim tempie i niech nikt mi nie wmawia, że bluszcz wolno rośnie.
          • doral2 Re: bluszcz 24.09.11, 15:36
            mnie bluszcz nawet w doniczce w domu kiepsko rośnie.
            liście zasychają i w ogóle..
            • horpyna4 Re: bluszcz 24.09.11, 17:18
              Dlaczego "nawet"? Właśnie w domu bluszcz źle rośnie i zasycha. To jest roślina gruntowa, w domu ma za ciepło w zimie i za suche powietrze. Bluszcz w zimie musi mieć zimno, a najlepiej czuje się pod śniegiem.
          • szadoka Re: bluszcz 25.09.11, 17:44
            oj nie, trzy lata temu zebralam kilka nedznych glazeczek po czyichs porzadkach , teraz mam "korzuch" wlasnie. Nie wiem czy nie bede musial przeniesc kwietnika bo zaczyna przegrywac. Mam tylko nadzieje, ze zgluszy konwalie, ktorych nawet rondoup nie bierze.
    • onofrio Re: bluszcz 29.11.11, 16:19
      Czy to prawda, że przykrywając bluszcz cieniówką, pozwalamy mu lepiej przetrwać zimę?
      • domowazona Re: bluszcz 30.11.11, 04:06
        pewnie tak, ale podejrzewam, że coś musi być nie tak z tą Twoją rośliną, skoro martwisz się znów o swój bluszcz - tak jak pisałam już wcześniej, nie okrywam swojej rośliny zupełnie niczym na zimę, a zdarzały się nawet mrozy po -25. Nic się bluszczowi nie stało, poza tym, że stracił kilka listków, ale na zimę wyrosły w łysych miejscach nowe. Nie słyszałam też, by ktoś z moich znajomych okrywał swoje bluszcze... a jak planujesz to zrobić? planujesz okryć całą roślinę, czy tylko przy korzeniach? Może nasyp na korzenie kory?
      • horpyna4 Re: bluszcz 30.11.11, 08:43
        Jeżeli to jest bluszcz ode mnie, to jest całkowicie mrozoodporny. Powstał z sadzonki jakieś 40 lat temu, z rośliny dziko rosnącej bodajże w Puszczy Białej (wtedy pod ochroną były tylko egzemplarze kwitnące). W bardzo mroźną i bezśnieżną zimę mogą mu podmarznąć liście na wierzchu, ale bardzo szybko się regeneruje. Można zresztą nie tylko usuwać takie suche liście, ale i przycinać pędy - jeszcze lepiej się wtedy rozrasta.
        • gazeta60 Re: bluszcz 30.11.11, 16:58
          Bluszcz, który rośnie w cieniu lub półcieniu jest zupełnie odporny nawet na duży mroz. Przemarzają te, które rosną w słonecznym miejscu.
      • obrobka_skrawaniem Re: bluszcz 30.11.11, 17:21
        Jesli bluszcz rosnie w takim miejscu, ze bedzie nasloneczniony, to warto go cieniowac przy duzych mrozach i sloncu. To ograniczy transpiracje i zmniejszy nagrzewanie sie lisci (a wiec rozhartowanie rosliny). Teraz warto bluszcz podlewac, zwl. na glebach suchych.
        • gabula777 Re: bluszcz 30.11.11, 19:46
          Nie tylko mróz robi spustoszenie na bluszczu.Plamy na liściach i ich zasychanie powoduje choroba grzybowa - antraknoza.W tym roku właśnie po zimie dała o sobie znać, sporo czasu zajęło mi wiosną czyszczenie go z żółknących i obumarłych liści przed opryskami.
          Uszkodzenia mrozowe poznać po tym, że są na liściach wierzchnich i partiach bardziej odkrytych jeśli bluszcz rośnie w miejscu mało osłoniętym przed wiatrem i słońcem, grzybowe zaś na tych bardziej w głębi i są rozproszone po całym pnączu.
      • onofrio Re: bluszcz 01.12.11, 21:12
        W imieniu bluszczu z mego ogrodu, dziękuję za porady.

        O.
        • onofrio Re: bluszcz 03.12.11, 17:59
          Osłonięcie bluszczu cieniówką wydobyło z ogrodu nie odkryty do tej pory czar:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/tb/gb/bbak/KhKjK9ThY8nVsoki6B.jpg


          Nasuwa się pewne podobieństwo z grafiką Gielniaka "Bez tytułu ( El Greco)".



          • obrobka_skrawaniem Re: bluszcz 03.12.11, 21:21
            On ma byc tak przykryty przez 3 miesiace?
            Raczej na zdrowie mu to nie wyjdzie - moga sie rozwinac choroby grzybowe. Powinien byc cieniowany tylko w czasie silnego slonca i jednocz. mrozow, szczegolnie w lutym-marcu.
            • domowazona Re: bluszcz 10.01.12, 14:53
              Onofrio, jak tam Twój bluszcz się ma? wydaje się, ze łagodna jak dotąd zima powinna mu wyjść na zdrowie?
              • karola1008 Horpyno4 18.04.12, 13:24
                czy nadal cierpisz na nadmiar bluszczu? Jeśli tak, to miałabym do Ciebie mały (a może nie taki mały) romans :).
                A tak przy okazji witam się jako nowa na forum :). Jestem dekoratorką-amatorką :), tzn. nieodpłatnie i z czystej sympatii robię znajomym i rodzinie okolicznościowe dekoracje do kościołów, sal, mieszkań - śluby, komunie, chrzciny, kinderbale itp, itd :).
                • horpyna4 Re: Horpyno4 18.04.12, 16:16
                  Owszem, cierpię. Z tym, że odbiór wyłącznie u mnie na miejscu, w Warszawie. Jeżeli jesteś zainteresowana, to podaj kontakt telefoniczny na pocztę gazetową.
                  • karola1008 Re: Horpyno4 19.04.12, 09:39
                    Bardzo się cieszę, zaraz wysyłam tel. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka