Dodaj do ulubionych

Rdest Auberta - wymarzł

19.05.11, 16:27
No i nowy problem: nie mogę uwierzyć, ale moja od kilku lat ładnie odrastająca (zarastająca zresztą brzydki kontener) rdestówka w tym roku nie odbiła. Już w zeszłym późno puściła pędy, ale w tym roku do tej pory nic. Aż nie mogę uwierzyć, że kilkanaście sadzonek tak wymarzło! Czy coś Waszym zdaniem może ją jeszcze uratować?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Rdest Auberta - wymarzł 19.05.11, 16:31
      A powiem ci, że ona na naszych piaskach w laskach kiepsko idzie. Mam dwie, z jednej już nic nie będzie, druga coś tam robi niemrawo od korzenia. Bardzo ładnie natomiast idą dławisze, niezawodne dzikie wino i pięcio- i trójklapowe, i cytryniec chiński. Ba, kokornak mam zamiar w tym roku wypróbować...
      • bia-la Re: Rdest Auberta - wymarzł 19.05.11, 18:10
        No nie, nie uśmiecha mi się sadzić czegoś nowego :( Raczej rozbiorę kontener! U mnie dobrze mu było ze 4 lata, mróz w tym roku musiał mu specjalnie zaszkodzić. A dzikie wino u mnie właśnie rośnie tak sobie. Zwykły bluszcz też nie bardzo.
        • bei Re: Rdest Auberta - wymarzł 19.05.11, 21:49
          U mnie trojklapowy dopiero w maju podmarzł-szczęściem tylko z jednej strony muru.
          Przy pergoli zmarzł jeden wiciokrzew i jedna glicynia.


          A sadziłyście jednoroczny chmiel japonski?

          albo bylina- KIELISZNIK multiplex?
          • bia-la Re: Rdest Auberta - wymarzł 19.05.11, 22:46
            Bei, nie sadziłam.

            Yoma, a co obsadzasz dławiszem i innymi powojnikami? Ogrodzenie? Dom?
            • yoma Re: Rdest Auberta - wymarzł 23.05.11, 19:42
              Dławiszami ogrodzenie, tam gdzie nie mam patelni. I one lubią łysieć u dołu, więc robi się miejsce ma jakiś krzak :) Powojników mam raptem sztuk dwa i one idą sobie po jałowcu, który usechł - ze starości chyba - ale nie do końca, na czubkach ma zielone, a nie mam serca usunąć czegoś, co jeszcze nie do końca umarło. Dość egzotycznie to wygląda, przyznaję :)

              Co do dzikiego wina, jeszcze fajnie wygląda puszczone na starą sosnę.

              Domu w ogóle nie obsadzam, bo mam nadzieję, że w końcu zrobię ten remont...
      • szadoka Re: Rdest Auberta - wymarzł 24.05.11, 20:43
        kokornak to chyba lubi cieniste i wilgotne miejsca. A piszesz, ze masz piasek. Myslisz, ze sie uda? Tez bym sobie posadzila ale nie mam zadnej konstrukcji po ktorej by sie gadzina wila. Mam za to duzy i wysoki betonowy plot, ktory probuje zazielenic. Obsadzilam go dzikim winem. Latem sie sprawdza. Niestety hedera odmawia wspinaczki, za to pieknie sie plozy.
    • wrexham Re: Rdest Auberta - wymarzł 20.05.11, 10:13
      moje pomarzly po zeszlej zimie...
      gdzies kolo maja przestalam czekac i powycinalam wszystko w pien; a poniewaz byly kilkuletnie to odplatywania mialam na caly dzien; szkoda bylo, ale coz zrobic; okropnie wygladaly takie powykrecane lodygi;
      teraz sie mecze czym zakryc mur; probuje z trzmielina, bluszczem, b. trojklapowym i pnaca hortensja;
      ze tez mi ten kokornak wczesniej nie przyszedl do glowy...
      • hanka31 Re: Rdest Auberta - wymarzł 20.05.11, 14:21
        moje rdesty wymarzły kilka lat temu na amen.Mam natomiast dławisze i rosną super, zarośnięty jest piętrowy budynek.Ma bardzo solidną konstrukcję stalową po której idzie jak burza.
        Dławisza trza kupować odm męską i żeńską Dianę i Herkulesa, wtedy są bardzo ładne owoce do wazonu a przede wszyststkim dla ptactwa.
        • bia-la Re: Rdest Auberta - wymarzł 20.05.11, 17:19
          A niech to. Jeszcze liczyłam, że jak przytnę, to może odbije. Czyli i mnie czeka nowe sadzenie. Dzięki ogromne za te opinie.
          Rdest mi się sprawdzał kilka lat, bo szybko zarastał, w dodatku na skarpie, gdzie miał sucho. Szkoda że nie był zimozielony, ale bluszcz (wprawdzie w lasku, pod drzewem) u mnie nie chce rosnąć, więc i tutaj nie ryzykowałam.
          Pozdrawiam wszystkich
          • yoma Re: Rdest Auberta - wymarzł 23.05.11, 21:01
            Jak masz tam trochę cienia, to walnij sobie wiciokrzewy różne. Kwitną, pachną i jeśli zima lekka, to potrafią zostać zielone. No, zielonkawe...
        • wrexham dławisz 24.05.11, 11:52
          a ten dlawisz to bedzie rosl po samej siatce, czy lepiej dac mu jakas solidniejsza konstrukcje?
          w pelnym sloncu bedzie mu dobrze? mam raczej kwasna ziemie i piaszczysta, a czytalam, ze on wapienne wiec nie wiem czy ryzykowac...
          • hanka31 Re: dławisz 24.05.11, 12:10

            wg mnie sama siatka jest zbyt słabą podpora pod dławisza. Jest to pnącze bardzo silne , juz sama jego nazwa o tym świadczy/ , dławisz pnie sie mocno w górę, jak nie będzie miał juz po czym to zaczyna zwisać i siatka może nie wytrzymać takiego ciężaru. Moje dławisze mają u podstawy pień o średnicy małego drzewa , zrobię zdjęcia i wyślę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka