pitahaya1
21.05.11, 16:44
Przejrzałam wzdłuż i wszerz ogród.
Ucieszyłam się (z daleka), że Chopin puścił liście, wiąz holenderski zielenieje z radości...
I co?
Ano tak:
-chopin ma każdy pączek czarny; urywam czubek i w każdym larwa:(
-pozostałe róże całe w mszycach, chyba rdza się szykuje do skoku, liście młode ale już się zwijają i czernieją na bokach
-porzeczki i agresty pienne nie mają już liści, wszystko zjedzone przez gąsienice (w ciągu dwóch dni)
-wiąz znów ma liście zwinięte a w środku robale, w zeszłym roku zostały tylko nerwy zamiast liści
-trawnik to już nie trawnik a mleczo-chwastnik
-jałowce coś podsychają na końcach
-na świerkach galasy
-na modrzewiu ochojniki
-trzmielina zjedzona do gołego pędu
.....
i tak dalej
Już nie mogę:(((
Czy cokolwiek rośnie bez oprysku, pestycydów, herbicydów czy jak to tam zwał? Gdzie nie pójdę to coś moje rośliny podgryza.