Achimenes

05.03.02, 16:16
Od kilku lat szukam roślinki o nazwie Achimenes.Mieszkam w Warszawie .Czy
spotkał może Pan lub Ktoś z odwiedzających te strony tę roślinę lub jej kłącza
w sklepie czy u któregoś z hodowców ?
Dziękuję za pomoc w poszukiwaniu.
Aleksandra
    • brainy Re: Achimenes 07.03.02, 07:14
      Witam.
      Od kilku lat jestem szczęśliwą posiadaczką Achimenesa. To naprawde bardzo
      wdzięczna roślina, kwitnie praktycznie przez całe lato od początku czerwca
      (czasem nawet wcześniej) do końca września. Co roku ktoś z moich znajomych
      zostaje nim obdarowany, bo bardzo łatwo go rozmnożyć a właściwie on sam się
      rozmnaża (w ciągu lata tworzy nowe kłącza).
      W tym roku został już posadzony (zwykle robię to w lutym) więc w doniczce są
      już małe roślinki.
      Jeśli możesz poczekać do przyszłego roku to mogę Ci wysłać kłącza, wprawdzie
      mieszkam w Krakowie, ale to żaden problem.
      Pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: Achimenes 14.03.02, 15:57
      Aleksandro, kilka dni temu robiąc zdjęcia do moich artykułów widziałem ta
      krzewinkę w centrum ogrodniczym przy ulicy Płochocińskiej w Warszawie.
      Kosztowała wcale nie mała około 5 złotych.
      Pozdrowienia,
      Jurek
    • aleksandra.dubinska Re: Achimenes 15.03.02, 10:31
      Panie Jerzy, dziękuję za odpowiedź.
      Dzwoniłam na ul.Płochocinską do centrum Hortorus i powiedziano mi , że nie mają
      takiej rośliny i nie mieli. Może jest pod inną nazwą , albo nie w sklepie
      Hortorus. Mieszkam daleko od Płochcinskiej , dlatego wolę upewnić się czy
      roślina jest w sprzedaży.
      Jeżeli byłby Pan uprzejmy mi jeszcze pomóc w uściśleniu lokalizacji sklepu.
      Dziękuję
      Aleksandra
      • jerzy.wozniak Re: Achimenes 15.03.02, 15:52
        Dobrze że Pani dzwonila! nie wiem może w takim razie ja się pomylilem. Popatrzę
        jeszcze po tych sklepach w ktorych byłem tego dnia. Ale rekę dam sobie obciąć
        że je tam widziałem!
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja