Dodaj do ulubionych

Chora śliwa

22.09.12, 13:21
Bardzo proszę o pomoc!!
Śliwa w tym roku miała bardzo mało owoców, a większość z nich opadła. Zazwyczaj rodzi co dwa lata bardzo obficie.
Na korze pojawiły się rany z żywicą, a liście pożółkły.
Zamieszczam zdjęcia pod adresem imgur.com/a/inaX8#0 i proszę o porady.
Czy drzewko można jeszcze uratować?
Jeśli tak to w jaki sposób?
Drzewko nie było wcześniej niczym pryskane, jakie opryski zastosować, kiedy i czy w ogóle jeszcze warto?
Obserwuj wątek
    • amityr Re: Chora śliwa 22.09.12, 16:09
      Ja miałem podobnie. Nawet chciałem już wyciąć ta Węgierkę. Ale mi się szkoda jej zrobiło. W tym roku miała mnóstwo owoców. Zastosowałem wszystkie dostępne w moim odczuciu zabiegi. To na pewno choroba wirusowa szarka. Ale co tam. Powstające pęknięcia na pniu zaklejam z marszu klejem poliestrowym. Na jesieni usuwam wszystkie liście i jakieś tam zaschnięte owoce z gałązek. Gruntowny oprysk miedzianem. Porządnie nawożę potasem,magnezem i fosforem. Wczesna wiosna ,oprysk parafiną, sylit itd. Dopóki rodzi niech żyje. W to miejsce i tak nic bym nie posadził, no bo jak.
      http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg
      • amityr Re: Chora śliwa 22.09.12, 16:12
        Jeszcze jedno . Powinieneś ja prześwietlić. Teraz jest jeszcze okazja . Nie pada. Rany zasmarować.
      • kocia_noga Re: Chora śliwa 25.09.12, 12:24
        amityr napisał:

        Powstają
        > ce pęknięcia na pniu zaklejam z marszu klejem poliestrowym.

        Możesz coś więcej o tym kleju napisać? Bo szukałam i znalazłam tylko takie do łączenia laminatów w opakowaniach 1kg.
        Chciałabym ratować pękniętego starego lilaka. Może już mu dzwonią, ale chcę zrobić wszystko, żeby jednak przeżył.
        • amityr Re: Chora śliwa 25.09.12, 20:57
          Ten klej możesz kupić najprędzej w sklepach stoiskach związanych z budowlanką. Klej dokładnie nazywa się Polimerowy. Popełniłem błąd za który przepraszam. Pół litra kosztuje 8zł. Dla mnie jako chemika to nie ma znaczenia.Tak przy okazji napiszę ,że jak rak zaatakował wiśnie i kora odpadała a pod korą tworzył się grzyb i żadne środki nie pomagały. Zerwałem wszystkie zaatakowane płaty kory na konarach Szklanki ,konary umyłem w stężonym roztworze Topsinu . Po wyschnięciu golizny pokryłem cienką warstewką (bo rośnie) pianki budowlanej. Po wyschnięciu pomalowałem ją brązową farba emulsyjną i wygląda idealnie jak kora. Dwa lata i działa.
          http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka