Do trzech razy...

02.07.04, 22:06
Piasia napisała: „NINIEJSZYM OGŁASZAM PAŹDZIERNIKOWE SPOTKANIE W PIASIOWYM
OGRODZIE!”
I w kolejnym poście i czasie: „I na pewno musimy się spotkać w październiku.
Musimy. I nie próbujcie się wykręcać!”

Hmmm... Październik.
Mniemam, że chodzi tu o konkretny dzień października mianowicie o 09
(nadmieniam, że w tym roku przypada on w sobotę) i o bardzo konkretną godzinę
21,34?
Taaa... Chwila to szczególna...

Lecz noce październikowe chłodne już bywają.
Nie może się więc obejść bez wynalezienia ognia!
A jeśli z powodu ognia latyfundia miałyby ucierpieć to oświadczam oto
publicznie żem gotów w ramach rekompensaty założyć u siebie jakąś rabatkę z
różami czy z innym szczypiorkiem. A niech tam!

Najniższe ukłony!
Zastanawiający się czy faktycznie tę to chwilę właśnie Piasia ma na
myśli. M.J.
    • antares777 Re: Do trzech razy... 03.07.04, 02:46
      Hej, Mjocie!
      Prośba do Cię!

      Nie bądź taki tajemniczy - ostatnio posługujesz się jakimiś kodami - czemuż to
      ma być godzina 21:34, a nie na przykład 21:43?
      Uchyl rąbka tajemnicy - wszak mą tępotę rzuciłem na szalę :)

      W czym są gorsze: 12:34, 12:43, 13:24, 13:42, 14:23, 14:32, 23:14 czy 23:41 od
      godziny przez Ciebie wymienionej?


      A jeśli o ogniu mowa: PiAsia ma teraz zgryz i chyba będzie na rzeczy ostrzec
      ją, że jeśli placu nie wykombinuje, to łacno może nabawić się zgryzoty ;)

      Pomachiwajki

      Stary Zgred.
      • mjot1 Re: Do trzech razy... 03.07.04, 09:44
        Poczekaj Antaresie troszeczkę a mniemam, że inni oświecą Cię, dlaczego to ta
        chwila właśnie.
        No właśnie Szanowni Forumowicze zgaduj zgadula:
        Dlaczegóż to ma być 09 październik godz. 21,34?

        Najniższe ukłony!
        Zaciekawiony M.J.
        • antares777 Re: Do trzech razy... 03.07.04, 11:29
          A ja już wiem!!! A ja już wiem!!! A ja już wiem!!! A ja już wiem!!! A ja już
          wiem!!! ....

          Owa data i godzina wskazuje na możliwość wystąpienia przewidywań ostrej (jak
          igły sosnowe) zimy.

          Zgaduj zgadula Mjota trwa nadal :)

          Pomachiwajki

          Stary Zgred
          • venus22 Re: Do trzech razy... 03.07.04, 22:33
            hmmm.. czyjs jubileusz?
            romantyczna godzina, wiec?
            ale co ??
            urodziny? wyznanie dozgonnej milosci ?
            zagadka trwa nadal..

            Venus
    • wkrasnicki Re: Do trzech razy... 03.07.04, 23:06
      Zagadka jest banalnie prosta (swoja droga jestem zawiedziony). Tego dnia i o
      tej wlasnie godzinie NAPEWNO nie odbedzie sie final Mistrzostw Europy w pilce
      noznej.
      Miocie - daj z siebie wiecej. ;-)
    • mjot1 Re: Do trzech razy... 04.07.04, 11:08
      Oczywiście że każda z udzielonych dotychczas odpowiedzi jest prawidłowa (w
      jakimś tam stopniu).
      Natenczas nikt jednak nie trafił w dziesiątkę.
      By zasady zgadywanki pozostały niezmiennymi w trakcie trwania konkursu nie
      napiszę, kto był najbliższy prawdy.
      Oświadczyć mogę jedynie, że jeśli tylko dostrzegę, iż ktoś trafną wyartykułował
      odpowiedź to natychmiast tu dam znać!

      Zgaduj zgadula trwa.

      Najniższe ukłony!
      W pozycji wyczekującej niezdarnie wygięty M.J.
      • antares777 Re: Do trzech razy... 04.07.04, 11:19
        Azaliż dobrze koncypuję Mjocie, że chcesz, abym tutaj jedną i jedynie słuszną
        odpowiedzią się pochwaliwszy, innym zabawę popsował?

        Nie może tak być!

        Na dowód tego że wiem, dodać mogę, że największy rozmiar odzieży (po
        konsultacjach z płcią niewieścią) oznaczany jest jako XXL.

        Miłego zgadywania i

        Pomachiwajki

        Stary Zgred
        • mjot1 KONIEC! 04.07.04, 11:37
          Oficjalne gratulacje!
          Należny Zwycięzcy ukłon składając M.J.
          • antares777 Re: Żaden KONIEC! 04.07.04, 11:50
            Dziękuję, dziękuję, dziękuję - tu kłaniając się Wszystkim Zgromadzonym i dłoń
            Sponsora ściskawszy, składam gorący protest!

            Nie nie chcę tak - nowomodnie - jeden na pudle i wszyscy mu klaszczą. Ja chcę
            pudła co najmniej trzystopniowego - tak jak drzewiej bywało.

            Nie godzę nię na żaden KONIEC. Konkurs trwa nadal, a Mjot ocenia i przyznaje
            punkty :)

            Pomachiwajki

            Stary Zgred
            • venus22 Re: Żaden KONIEC! 04.07.04, 19:59
              Nie rozumiem- i nadal ide uparcie torem mysli babskiej...jubileusze..
              - XXL- ale nic do glowy nie wchodzi.. ktos w ciazy?.. :/...
              bedzie to ostatni dzien lata???... budujecie wielkiego chochola?...

              Venus poskrecana z ciekawosci i nie zalapujaca..
              • venus22 Re: Żaden KONIEC! 04.07.04, 20:41
                PELNIA KSIEZYCA ????

                Venus
                • g.i.jane Re: Żaden KONIEC! 04.07.04, 21:17
                  Venus, nie licz na to, że w ciągu najbliższych kilku godzin panowie Ci odpiszą
                  bo aktualnie jest w TV BARDZO WAŻNY MECZ PIŁKI NOŻNEJ.
                  A co do rocznicy to chyba masz rację. 9 października jest chyba rocznica
                  otwarcia tego forum.
                  • antares777 Re: Żaden KONIEC! 04.07.04, 21:33
                    A właśnie że odpiszę :)))
                    Z grecko - portugalskich polecam krajobrazy, kuchnie i folklor(y), natomiast do
                    oglądania kopanej u mnie w domu służy moje ślubne (nie)szczęście :))))

                    Do Venus:
                    Liczyłem na palcach i mi wyszło na nów, ale może zechce skorygować mnie QubraQ,
                    jako ekspert w sprawach niebiańskich :)

                    A co do konkursu, to Mjot robi tutaj za Najwyższe Jury :)

                    Pomachiwajki

                    Stary Zgred
                    • lucyjka Re: Żaden KONIEC! 05.07.04, 14:44
                      witam

                      "To jest zjawisko powszechna na bardzodużym obszarze.
                      Lasy sosnowe są prawie brązowe ..."

                      pozdrawiam liczac na miejsce na podium Łucja
    • mdabkowska Re: Do trzech razy... 05.07.04, 15:01
      Wybacz mjocie, że się wtrancam i podłanczam, ale czyżby chodziło o narodziny
      nowej tradycji?

      pozdrawiam
      Magda
    • mjot1 No! Jestem. 05.07.04, 19:51
      Dopiero teraz „głos” zabrać mogę, bo:
      po pierwsze „primo” wiadomo - „największe dobro człowieka”
      po drugie „primo” - burze jakieś latają po okolicy.
      A Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa panicznie bojąc się wszelakich pieronków każe
      wówczas wszystko wyłączać.
      Zresztą ma rację, bo jak gdzieś pieprznie to później lata „toto” po różnych
      drutach a jak przyleci do nas, czyli na koniec przewodów to strasznie się
      wkurza, że nie może już dalej pędzić i się na naszej chałupince rozładowuje.
      O qrcze znów gdzieś lazę z tym wątkiem w bok... Wracam!

      Do Mdabkowskiej
      Tak. To są narodziny nowej tradycji!

      Zwycięzcy.
      Jeśli założyć, że pudło jest tradycyjne i są na nim jedynie trzy miejsca to już
      zajęte.
      Kolejność:
      Antares – miejsce najwyższe na pudle
      G.i.jane – srebrne podium
      Lucyjka – brąz
      Lecz nie cieszcie się, bo jest jeszcze jeden niewielki problemik...
      Otóż, jeśli zawrócić do początku tego wątku to w pierwszym mym wpisie stoi jak
      nic, że wszystko to ja tak sam sobie pod czochradłem wykombinowałem, że są to
      jedynie me niczym nie poparte dywagacje, czy wręcz insynuacje. Występuję tu
      więc niejako hmmm... samozwańczo.
      Najważniejszą i jedyną wyrocznią może być tu jedynie Piasia! Wszak to Ona
      rzuciła hasło „Październik”!
      A przecie znając pokrętność naszej historii i natury niewieściej może się
      okazać, że tu na przykład o listopad idzie...

      Najniższe ukłony!
      Kombinujący jakby tu się z jurysdykcji wykręcić M.J.
      • piasia Re: No! Jestem. 06.07.04, 18:33
        Ha!
        Toś mi, Mjocie, klina zabił tęgiego!

        Bo rzucając hasło o październikowym spotkaniu NIE POMYŚLAŁAM że to właśnie w
        październiku wypada ta historyczna data! Jednak musiała ta data tkwić w mej
        podświadomości i wpłynąć na to, że własnie październik wypłynął jako propozycja
        kolejnego spotkania. Tak więc również uzurpuję sobie kawalątko miejsca na
        pudle, jako osoba, która w historycznym miesiącu proponuje spotkanie ;)))

        Mamy więc juz konkretną datę następnego spotkania - sobota 9-go października. O
        21.34 zaś wzniesiemy jedynie słuszny toast za narodziny nowej tradycji.
        A ja gwarantuję, że jeśli wszyscy mocno się postaramy uwierzymy, i namolnie
        będziemy prosić niebiosa o jakoweś zjawisko astronomiczne, to może i meteor
        przeleci o tej godzinie?
        Niech tylko ktoś nie pomyli zjawiska astronomicznego z atmosferycznym, gdyz
        niebiosa, jako małpio złośliwe, mogą - odpukać - zesłać nam sakramencką ulewę.
        A więc - prosimy o zjawisko ASTRONOMICZNE.
        W przypadku braku odzewu ze strony niebios, jako zjawisko ściśle astronomiczne
        możemy potraktować Antaresa ;)
        Do zobaczenia ;)
        Pi
        • antares777 Re: No! Jestem. 07.07.04, 11:43
          PiAsia napisała:

          > Mamy więc juz konkretną datę następnego spotkania - sobota 9-go października.
          > O 21.34 zaś wzniesiemy jedynie słuszny toast za narodziny nowej tradycji.

          Lojalnie uprzedzam, że po tej dacie ja nie mogę, bo następny łykend mam
          jajmniony, a w następny już większość będzie miała urwanie kapelucha w związku
          z nadchodzącym świętem.

          > W przypadku braku odzewu ze strony niebios, jako zjawisko ściśle
          astronomiczne
          > możemy potraktować Antaresa ;)

          Ponieważ na niebiańskiego Antaresa nie ma co liczyć, bo go widać nie będzie,
          koncypuję sobie, że to o mnie mowa. Niech i tak będzie, ale pod warunkiem, że
          zajmie się tym osobiście Andromeda (gdzie ona się teraz kwazarzy?) pod
          osobistym nadzorem QbraQa :)

          Pomachiwajki

          Stary Zgred


Inne wątki na temat:
Pełna wersja