roseanne
15.07.04, 02:18
tym razem zamieszczam link do zdjec mojego drzewka
pannaklementyna.w.interia.pl/milorzab.html
pytanie moje jest takie - sadze ,ze gory nie da sie uratowac, choc galazki
wciaz sa wiotkie
czy jesli betnie sie gore, ponizej miejsca opatulonego tasma, tam skad
wyrastaja nowe liscie, to czy roslinka sie rozkrzaczy i bedzie ladnie rosla
czy rane ciecia nalezy czyms posmarowac
czy zostawic i sciskac kciuki ,ze odchoruje i bedzie dobrze
czy wyciac calkowicie
pozdrawiam, to chyba ostatni watek o modrzewiu :)