Dodaj do ulubionych

Azalia z domu do ogrodu

06.05.13, 13:32
Witam!
Jestem dość zielona jeśli chodzi o ogród. Dostałam azalię w doniczce nie mam jej gdzie postawic i pomyślałam czy mogę wysadzić w ogród. Czy ona przetrwa zimę? Jeśli tak proszę o radę w jakim miejscu i w jakiej ziemi.
Z góry dzięki za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Azalia z domu do ogrodu 06.05.13, 16:11
      Nie przetrwa zimy. Dawniej azalie "kwiaciarniane" często wsadzano do gruntu razem z doniczką, żeby na zimę bez problemu wnieść do mieszkania. Możesz więc ją wkopać w grunt tak, żeby cała doniczka schowała się w ziemi. No i trzeba częściej (choć umiarkowanie) podlewać, bo bryła ziemi oddzielona doniczką od reszty gruntu dość szybko wysycha; mały otworek w dnie nie zapewni jej skutecznego podciągania wody. Z tego też powodu najlepiej wsadzić ją w miejscu niezbyt mocno nasłonecznionym.

      Oczywiście w razie deszczów podlewać jej nie trzeba, a deszczówka ma zwykle odczyn kwaśny, zwłaszcza w pobliżu ośrodków przemysłowych, gdzie z kominów wydobywa się dym z zasiarczonego węgla. Azalia właśnie lubi wodę lekko kwaśną i bezwapienną, dlatego w razie braku deszczówki "od zawsze" podlewano azalie doniczkowe wodą przegotowaną i oczywiście wystudzoną. Sole wapnia pozostawały na ściankach czajnika.

      Oczywiście istnieją też azalie gruntowe, które zimują dobrze; należy je sadzić w kwaśny torf. Ale w kwiaciarniach sprzedają w doniczkach raczej te niezimujące w naszym klimacie.
      • wiosna_a Re: Azalia z domu do ogrodu 06.05.13, 18:49
        Dziękuję za odpowiedz. Przezimuje ją w domu. Bo taka jest piękna;)
    • iksigrekzet111 Re: Azalia z domu do ogrodu 08.05.13, 11:42
      4 czy 5 lat temu wysadziłam do ogrodu małą czerwoną azalię kupioną w kwiaciarni. W końcu padła bo pewnie moja glina ogrodowa jej nie pasowała.... a może jakieś pędraki podgryzły jej nóżki.... W każdym razie 2 pierwsze lata rosła i nie zmarzła zimą.
      • edziakrys Re: Azalia z domu do ogrodu 08.05.13, 14:08
        Horpyna dobrze prawi :) Moją po kwitnieniu i po przymrozkach (najbezpieczniej po Zośce) wystawiam do ogrodu w cieniste miejsce, lekko zagłębiam doniczkę i podlewam tak aby była wilgotna. Nie ukrywam, że czasem o niej zapominam ;) A, przed tym przycinam lekko pędy, lepiej się rozgałęzia i nie łysieje. We wrześniu wraca na parapet i kwitnie na Boże Narodzenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka