Cud!

19.05.13, 13:44
Opowiem wam historię dziwną i nawet lewkko niesamowitą.
Jesienią wykopałam karpy dalii i po przesypaniu piaskiem wyniosłam do piwnicy. Jak się zrobiło ciepło i uwierzyłam prognozom pogodowym, że to już zimy koniec - wyniosłam karpy do zimnej szklarenki, powsadzałam do donic, coby podpędzić. I przyszły te mrozy -17 stopni, a ja zapomniałam o daliach. Potem odwilż, potem następne mrozy... potem przypomniałam sobie o kwiatach, podlałam, za dwa-trzy tygodnie obserwowałam bez nadziei, czy coś nie wyłazi, aby następnie wykopać je z ziemi i obejrzeć - wszystkie martwe jak Gogol :(. Szczerze to nawet nie byłam specjalnie zmartwiona, bo karpy dostałam od jakiegoś sklepiku jako gratis, a postanowiłam nie utrzymywać kłopotliwych roślin. Więc wykopałam dół, tam złożyłam szczątki, grób liliją zasiewa, zasiewając tak śpiewa " i ten szczęśliwy, kto padł śród zawodu jeżeli poległym ciałem" posadziłam na wierzchu tojeść orszelinowatą. I - niestety, nie opanowałam sztuyki pisarskiej, pewno już wszyscy się domyślili i nie ma zaskoczenia - no więc dalie odbiły! Przemarznięte zbutwiałe karpy, które obejrzałam szukając śladów życia wybiły kilkoma silnymi, zdrowymi pąkami. Tojeść też z resztą. Coś podobnego, sama w to nie mogę uwierzyć.
    • dagusia333 Re: Cud! 19.05.13, 14:14
      Raczej nie cud, tylko zmarzły nadziemne części w dodatku delikatne, bo dopiero co wyrosłe.Karpy widocznie nie, one pewną odporność mrozową mają, szczegolnie jak są w ziemi.A twoje były juz w ziemi jak dopadł je przymrozek.Ja dalie wykopywałam czasem w grudniu jak zmarzły częsci nadziemne, a ziemia była już nawet lekko zmarznięta z wierzchu, bo miałam taka odmianę na której mi nie zależało, ale potem jak pokazał się mróz, to żal mi się robiło..Po przechowaniu wiosną puszczały pąki.

      Jest też tak, że sa mniej i bardziej żywotne odmiany, miałam takie co bez problemu wiosna odbijały, ale tez i takie co wiosną miały karpy zasuszone na amen i żadnych pąków.
      • kocia_noga Re: Cud! 19.05.13, 20:05
        dagusia333 napisała:

        > Raczej nie cud, tylko zmarzły nadziemne części w dodatku delikatne, bo dopiero
        > co wyrosłe.
        One nie miały żadnych części naziemnych, nie zdążyły ruszyć, gdy nastały mrozy. I nie przymrozek, tylko tęgi mróz - minus 17 stopni Celsjusza i to kilka dni z rzędu! Po wykopaniu karp dokładnie je obejrzałam, porozrywałam, bo chciałam zobaczyć jakie są w środku - martwe były jak Morze Martwe! Normalnie zgniłe, zbutwiałe. Przedtem jeszcze tkwiuły w doniczkach ze 3 tygodnie i były podlewane i traktowane jak żywe. Potem, po stwierdzeniu zgonu wrzuciłam je do dołka byle jak, głową na dół, przydeptałam jeszcze a na wierzchu posadziłam zadołowaną przez zimę tojeść (albo trojeść, bo mi się myli). Cud jak obszył.
    • roseanne Re: Cud! 19.05.13, 16:49
      skoro juz o cudach :-)
      jedna z malw, ktora to spisalam na straty zimowe sie okazalo zyje i ma dwa miniaturowe listki, tak z 1 cm srednicy
      lepiej zachowany egzemplarz utworzyl juz kepe 10 cm
      • kocia_noga Re: Cud! 19.05.13, 20:06
        A łubin?
        • roseanne Re: Cud! 19.05.13, 21:45
          lubin nic wciaz, ale kawalek korzenia wykopalam, wiec moze jest jeszcze szansa, konsystencje mial zdrowa
          z reszty nici :-(
    • mjot1 Re: Cud! 19.05.13, 22:02
      I zieleń wszelaka i ptaszęta i owad i siódmaczek kwitnie i ceglastopore rosną a i szlachetnego napotkać już można… Zaiste las to cud…
      • kocia_noga Re: Cud! 20.05.13, 07:39
        mjot1 napisał:

        > I zieleń wszelaka i ptaszęta i owad i siódmaczek kwitnie i ceglastopore rosną a
        > i szlachetnego napotkać już można… Zaiste las to cud…

        A to też swoją drogą:) Dawno tu nie pisałeś Mjocie.
    • wrexham Re: Cud! 20.05.13, 06:54
      miałam taki cudzik kiedyś, tez z dalią; sadziłam karpy na wiosnę i jedna karpa była taka mizerna, z cieniutkimi zaschniętymi ubiegłorocznymi łodygami; bulwek tam było może dwie - trzy; położyłam na trawie i zapomniałam wyrzucić; leżała tak chyba ze dwa tygodnie; przed wyjazdem na wakacje, a więc dość późno nawet jak na wczesne wakacje w drugiej połowie czerwca, szkoda mi się zrobiło tej karpy i wrzuciłam ją byle jak, do byle jakiej doniczki; po powrocie zobaczyłam, że karpa odżyła, a do jesieni miała największe i najbardziej zdrowie pędy ze wszystkich, które sadziłam; do tego okazało się, że jest żółta, czyli taka jak lubię najbardziej :)
      • kocia_noga Re: Cud! 20.05.13, 07:42
        Ech, jakby się jeszcze okazało, że ta moja nie jest ta wielka biała, to byłby cud podwójny. Bo miałam olbrzymią białą niespecjalnie piękną i jeszcze jakąś inną, igiełkową, bardzo ładną, koloru nie pamiętam. Ale wszystko jedno, jak jest taka żywotna, to ją zachowam w piwnicy, tylko jak ja ją wyciągnę spod tych tojeśći???
        • wrexham Re: Cud! 20.05.13, 09:17
          jak jest wielka biała, a ty jej nie lubisz, to ja ją chętnie adoptuję ;)
          w zamian proponuję duże bordowe (yoma przytuliła w zeszłym roku i była zadowolona, mam nadzieję, że w tym roku też będzie)
          a wykopiesz ją za pomocą wideł amerykańskich; podważ wszystko porządnie, wyciągnij karpę a tojeść przydepcz na powrót ;)
          • kocia_noga Re: Cud! 20.05.13, 13:38
            No to przyklepane, teraz tylko czekać aż zakwitnie.
          • yoma Re: Cud! 21.05.13, 09:26
            Yoma melduje, że wielce zadowolona, rosną albowiem jak wściekłe...
          • kocia_noga Re: Cud! 29.05.13, 21:21
            wrexham napisała:

            > a wykopiesz ją za pomocą wideł amerykańskich; podważ wszystko porządnie, wyciąg
            > nij karpę a tojeść przydepcz na powrót ;)

            Wyciągnęłam widłami (dzięki za podpowiedź) już, bo dalia zaczęła wyłazić dookoła tojeści. Poszło łatwo, bo tojeść zachowała jeszcze kształt doniczki. Teraz dalia nabrała tempa:) szykuje się wielkie krzaczysko.
            • kocia_noga Re: Cud! 14.07.13, 08:12
              Zakwitła. To ta biała franca. Wrexham, na jesieni dostaniesz paczkę, o ile nornice nie zeżrą, bo żyją u mnie conajmniej 3 klany, jeden w okolicach tej dalii.
              • wrexham Re: Cud! 15.07.13, 07:56
                juhuuuuu!!!!!
                będę miała białą francę w ogródku :)

                ty też się szykuj na pakę z bordowymi ;) się spiszemy na jesieni w razie czego na pocztę gazetową ;)
                • kocia_noga Re: Cud! 02.10.13, 07:48
                  Szykuj się, po przymrozku scięłam pędy na jakieś 30cm, a jak dasz znać, to wykopię i przyślę.
                  Dalie są duże w znaczeniu wysokie tak mniej więcej 1,5m, a kwiaty mają średnicę maks. 20cm i są białe z lekko żółtym srodkiem. Jak widać z całej historii mają niesamowitą wolę życia poza tym.
                  • wrexham Re: Cud! 02.10.13, 11:24
                    oj mnie tknęło, żeby zajrzeć do tego wątku :)
                    moje dalie też niestety z niedzieli na poniedziałek szlag trafił bo był przymrozek - żal patrzeć co z nich zostało...
                    możesz mi na skrzynkę gazetową wysłać swój mail jakiś normalny? bo mogę na gazetowej tylko odbierać, a nie mogę wysyłać i będzie utrudniony kontakt...
                    • kocia_noga Re: Cud! 02.10.13, 20:43
                      Nie rozumiem. Jaki mam ci wysłać ten mail, żebyś mogła mi odpowiedzieć, skoro na gazetowy nie możesz? Mam skrzynkę na gazecie.
                      • wrexham Re: Cud! 04.10.13, 07:28
                        po prostu nawala mi poczta gazetowa (praktycznie z niej nie korzystam), ale ok spróbuję ci wysłać info z wp; w tytule wpiszę "wrexham"
                        • kocia_noga Re: Cud! 04.10.13, 08:22
                          O.K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja