ogrodniczka 02.08.04, 11:04 RUAH nie jest subtelną życiodajna energią, RUAH to Duch Święty i nie ma On nic wspólnego z przepływem energii wewnątrz ciała i gimnastyką. Nie mieszajmy pojęć! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jola32 Re: Chi Kung w ogrodzie 03.08.04, 17:43 Coraz więcej artykułów o innych filozofiach na łamach OGRODÓW. Chi-kung, feng- shui… Nie mam nic przeciwko poszerzaniu wiedzy o innych kulturach, teoriach i systemach filozoficznych. Dobrze jest wiedzieć więcej. Czytam te teksty, ale zawsze traktuje je tylko jako informację. Wiem, kim jestem, mam swój system wartości, wiem, jakie są moje korzenie i zdaję sobie sprawę, że filozofie te są sprzeczne z wiarą w Jedynego Boga. Nie pozwalam, aby wpływały na moje życie, mój dom, ogród i na pracę zawodową. Czytam OGRODY od początku istnienia pisma. Pomagają mi w pracy zawodowej. Zawsze znajdę tam coś dla siebie. Jestem architektem krajobrazu. Uważam, że jesteście jednym z lepszych czasopism o tematyce ogrodowej na naszym rynku. Mam nadzieję, że OGRODY zawsze będą fachowe i swojskie. Nawet reklamy zawsze były związane z tematyką ogrodniczą. Tymczasem w sierpniowym numerze pojawiły się reklamy wróżek. Proszę, nie schodźcie do poziomu tygodników kolorowych… Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Chi Kung w ogrodzie 04.08.04, 21:56 A ja bym prosił, abyście reklamy swoich pożal się "artykułów” o „kwenku szui” zamieszczali na swoich stronach a nie tu. Wiem, że was mało kto czyta, nie mówiąc o zaglądaniu na wasze zapchane takimi tematami strony. Więc wróżki, pierdoły o orientalnych ogrodach i inne "tematy" które zamieszczacie z powodu braku pomysłów na normalny, zdrowy, tani, swojski ogród dla każdego, wwalajcie u siebie. Bo lekko wkurzony mogę opisać tu historię Moniki Głogowskiej i stanowiska waszego zespołu wobec jej chamskiego zwolnienia z pracy, a jak wiecie sprawę tą wygrała. Jeśli zaś chcecie, aby was ktoś czytał poza wami, to piszcie nie o wróżkach czy chińskim ogrodzie tylko o tym co czytelnicy z chęcią by przeczytali. Jeśli zaś zabieracie się za trudne tematy to najpierw nieco o nich poczytajcie zaś jeśli mowa o chińszczyźnie to warto by poczytać co nieco Wilhelma (taki facio co przybliżył Europejczykom I Ching a oni i tak go nie zrozumieli). Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
ogrodniczka Re: Chi Kung w ogrodzie 05.08.04, 10:47 Cieszę się, że ktoś wreszcie poruszył temat „chińszczyzny” w OGRODACH. Nigdy do końca nie zrozumiemy ani filozofii, ani mentalności ludzi Dalekiego Wschodu. Niezależnie od doktoratów i osiągnięć w tej dziedzinie. Podobnie jak ludzie Dalekiego Wschodu nie zrozumieją nas. To zupełnie inny sposób myślenia. Dziś modne jest mieszanie wszystkiego ze wszystkim: energie kosmiczne i inne, doradcy rozwoju duchowego, ezoteryzm, wróżki, astrologia, numerologia i takie tam… Byłabym wdzięczna, gdyby w OGRODACH nie poruszano takich tematów, nawet w reklamach. To niczemu nie służy, a tylko irytuje! Od tego są inne szamańskie gazety. Zostańmy sobą, nie mamy się czego wstydzić. Mamy swoją kulturę, wiarę…swój sposób na radość i odpoczynek w ogrodzie. Niech nasze ogrody będą naprawdę nasze, swojskie. Mam tu na myśli i dzieła architektów krajobrazu, i samo czasopismo. Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: Chi Kung w ogrodzie 05.08.04, 11:40 "Ogrody" od dłuższego czasu pikują w dół...niestety... A na początku była nadzieja że może i u nas powstać ciekawe pismo Ale nie uważam że zniżaja poziom za sprawą artykułów o chińszczyznach... Można pisać o wszystkim byle ciekawie i rzetelnie... I jestem przeciwny temu by w Ogrodach były artykuły "wyłacznie o tym co nasze, swojskie...itd..." Ogrody japońskie czy chińskie są niezwykle interesujące ( choćby ze zwgledu na sposób komponowania przestrzeni) - fakt że symbolika jest nam obca, że znaczenia trudne do pojęcia ... Nie zgadzam się z tym że pisanie o takich ogrodach nie słuzy niczemu - otwiera horyzony ( tylko tyle i aż tyle) zaciekawia ... na temat kompozycji niejeden zawodowiec mógły się sporo nauczyć po prostu patrząc. Ważne by artykuły były na prawdę o ogrodach - pamietam tekst o Ogrodach Królewskich w Angli ( więcej było o pewnym Karolu niż o ogrodnictwie) A co do swojskości ogrodów - jak narazie widzę ze swojski ogród który można zobaczyć w Polsce jest "typówką " - taką samą nad morzem, na Mazowszu, w górach ... wszedzie ten sam zestaw roślin, tak samo zestawianych, ta sama kolorystyka ...nuda Panie , nuda... Przydało by sie troche świeżego powietrza Odpowiedz Link Zgłoś
ogrodniczka Re: Chi Kung w ogrodzie 05.08.04, 13:43 Panie jack9, oczywiście zgadzam się Panem, że ogrody chińskie, czy japońskie są interesujące. Są piękne. Doskonale skomponowane… Można się uczyć kompozycji samym patrzeniem. Tak, ma Pan rację. Piękne są również bliższe nam ogrody angielskie, włoskie… Dobrze, że w OGRODACH jest dużo przykładów rozwiązań projektowych z całego świata… Trudno zaprzeczyć, że naszym swojskim ogrodom czasem brakuje polotu i świeżości. Moje zastrzeżenia dotyczyły raczej pojawiających się przy tej okazji filozoficznych rozważań. Tak jak Pan napisał : symbolika jest nam obca, znaczenia trudne do przyjęcia a nawet czasem nie do przyjęcia… Chodzi mi głównie o to, by w OGRODACH tak bardzo nie skupiano się na obcych filozofiach, na ich rozumieniu, czy nawet propagowaniu. Co chi-kung ma wspólnego ze sztuką zakładania ogrodów? Po co reklamy wróżek? Po co porady pani astrolog, specjalistki od rozwoju duchowego? Nie poruszajmy trudnych tematów naszej duchowości. Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: Chi Kung w ogrodzie 05.08.04, 22:05 Pełna zgoda Pani ogrodniczko W gazecie Ogrody niech bedą temety ogrodnicze ... Odpowiedz Link Zgłoś