Dodaj do ulubionych

milin amerykański-podpora

01.09.04, 21:37
Chcę go posadzić przy ścianie domu. Jaką podporę zrobić?
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: milin amerykański-podpora 01.09.04, 22:52
      Przez 14 lat mój milin rósł wciskając się w szczelinę między płytami
      elewacyjnymi na narożniku 3 pietrowego budynku. Doszedł do samej góry i
      wystawal nad dach a jak kwitł to miłośnicy z Warszawy przyjeżdżali go
      fotografować cału kant domu w czerwonych kwiatach! Musiałem go usunąć bo
      ocieplano budynek stryropianem i całe szczęście bo zacząłem się bać o
      bezpieczeństwo konstrukcji - pnącze miało przy ziemi średnicę 8 cm!
      Jednocześnie w ogrodzie pojawiło się w ciągu tych lat masę odrostów
      korzeniowych i w jednym przypadku podpierając go palikiem i tnąc do wysokości
      1,5 metra zmusiłem go do utworzenia wolnostojącego pnia! Rośnie - a co ma
      robic? Tegoroczne przyrosty wynoszą ze dwa metry ale znów go przytnę w
      październiku.
      Andrzej
      • sniezkabiala Re: milin amerykański-podpora 02.09.04, 09:04
        no to niezle osiagniecia :)! Dzieki za odp.
    • wcyrku1 Re: milin amerykański-podpora 02.09.04, 15:04
      Przy ścianie domu odradzam, zniszczy rynny i dachówki, chyba że to kamienica.
      Ponieważ głośno powiedziałem mu co myślę o nim - wziął i usechł, ale zostawił
      mnóstwo swoich dzieci. Posadziłem przy pniu starej jabłoni by w przyszłości
      zrobić tak jak qubrac. Odmiana żółta jest mniej ekspansywna.
    • qubraq Re: milin amerykański-podpora 02.09.04, 18:59
      Fakt: milin prześciga sie z rokitnikiem w wypuszczaniu z podziemi swoich dzieci.
      Teraz kiedy na ściny bydynku przyklejono płyty styropianu i zatarto z zewnątrz
      masą tynkarską musz pilnować, żeby żadno z tych diabelskich dzieci nie wlazło
      pod spód płyty bo rozwali ocieplenie a ekspansywne to to jest - o tak...
      Bluszcz od nowa wchodzi na ścianę i tak mi żal go ściągać ale jest zbyt
      ciężki...
      Andrzej
    • sniezkabiala Re: milin amerykański-podpora 03.09.04, 20:51
      hmmm, to mnie zasmuciliscie. Juz mialam wizje milinu klebiacego sie wokol
      wejscia... To co ja mam teraz z nim zrobic? I co rownie pieknego moze mi sie
      klebic wokol drzwi, nie rozwalajc przy tym dachu i scian?
    • cath13 Re: milin amerykański-podpora 04.09.04, 07:23
      Nie pękaj. Lepiej wiedzieć zawczasu niż potem żałować. Mój milin rośnie
      pozornie gdzie trzeba, bo osłania obrzydliwą siatkę i zadek jeszcze
      ohydniejszego garażu, ale jest za duży jak na mój mały ogród i stale muszę
      przystrzygać tworzoną przez niego czapę. Poza tym on ma chyba korzeń palowy
      (gadam bzdury?) i walka z jego "dziećmi" też jest trudna. Posadziłam nie
      pytając nikogo i teraz mam za swoje (chociaż estetycznie na razie jestem
      zachwycona).
      A jeśli już kupiłas swój milin to może go sobie posadź gdziebądź - w Poznaniu w
      Ogrodzie Botanicznym milin rośnie nie na murze tylko jakoś tak - utworzył
      rozkoszną, przepiękną kupę liści i kwiatów.
      A popytaj Ty się innych na przykład o wisterię? Nie mam pojęcia, jak ona się
      zachowuje, ale jest piękna. A może aktinidia? A hortensja pnąca? Widziałam też
      pnące róże dorastające do II piętra.
      Poza tym jest taka strona, która nazywa się Encyklopedia pnączy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka