Dodaj do ulubionych

Co dosadzić?

05.04.16, 13:43
Mam mały przydomowy ogródek. Kilka roślin mi wymarzło, więc chcę na te miejsce wsadzić coś nowego. Chodzi mi o krzewy lub byliny, które długo kwitną i są raczej nasze rodzime, niż egzotyczne. Chodzi mi o to, aby efekt był kolorowy, raczej przaśny i aby długo kwitło.
Mam puste miejsce na stronie południowo-zachodniej oraz na wschodniej.
Co byście polecali?
Obserwuj wątek
    • deszczu_kropelka Re: Co dosadzić? 05.04.16, 14:12
      Z moich skromnych jeszcze doświadczeń - nachyłek okółkowy. Bylina ideał. Kwitnie niestrudzenie od czerwca do przymrozków, cały czas obsypana jest uroczymi kwiatkami. Przekwitające kwiaty nie szpecą rośliny, nie trzeba ich przycinać. Zanim zakwitnie, też wygląda ładnie: ma listki podobne do małych igiełek. Odporna na szkodniki, choroby, mróz. Nie trzeba dużo podlewać, nawozić też niespecjalnie.

      Goździk pierzasty - te same zalety, do tego jeszcze pachnie.

      Ładnie wyglądają posadzone razem, goździki na pierwszym planie, bo są niższe. Można dosadzić jeszcze rozchodnik okazały, który ma podobne wymagania (tj. brak wymagań :-) ), jeśli chodzi o podlewanie i nawożenie. Ma grube liscie, moim zdaniem dekoracyjne; kwitnie dopiero jesienią, ale wtedy wygląda po prostu bajkowo.

      Te byliny lubią słońce, więc od strony południowo-zachodniej dobrze się będą czuły, podłoże najlepiej wapienne. Dosadziłam jeszcze astry alpejskie, żeby na rabacie było coś kwitnącego wiosną, ale tych nie będę polecać już z takim entuzjazmem - owszem, podczas kwitnienia wyglądają bardzo efektownie, ale kwitną krótko, a przez resztę sezonu nie są specjalnie ozdobne.
    • horpyna4 Re: Co dosadzić? 05.04.16, 17:55
      Przede wszystkim napisz, jaką masz glebę - glliniastą, czy przepuszczalną. Bo rośliny piacholubne posadzone w glinie będą gnić i zdychać. A rośliny lubiące cięższą ziemię będą w piachu usychały.

      Jest dużo niewybrednych bylin i krzewów, zarówno na piach, jak i na glinę. Tylko najpierw trzeba to określić. Oczywiście możesz też mieć ziemię typu "przeciętna ogrodowa" i wtedy nie ma problemu - można sadzić prawie wszystko.

      Nawiasem mówiąc, jakie rośliny Ci wymarzły? Bo to też może dużo powiedzieć o warunkach w ogródku.
      • asiek25 Re: Co dosadzić? 06.04.16, 11:28
        Glebę mam chyba właśnie taką "przeciętną ogrodową" :) Na górze jakieś 15-20 cm czarnoziemu, a pod spodem glina. Co roku wysypuję nawóz, więc ziemia jest chyba raczej żyzna.
        Co mi wymarzło? Duży, kilkuletni krzew budleji, ślazówka (którą miałam jakieś 3-4 lata), ostróżka, połowa łubinu.
        Nachyłka już mam, z tym że mój to chyba nie jest okółkowy. Też żółty, zielone liście, ale kwitnie późno, jakoś tak w sierpniu i tylko przez miesiąc.
        Z goździkami próbowałam kilka razy, ale mi się nigdy nie udały.
        Rozchodnika mam, ale nie lubię go, bo kwitnie bardzo późno i od razu mi przypomina, że kończy się lato ;)
        Ogródek jest od strony południowej, otoczony płotem, a rośliny rosną właśnie wzdłuż całego płotu. Więc niektóre mają słońce rano, tak mniej więcej do 12-13stej, potem słońce się przesuwa i płot daje cień. A te po drugiej stronie mają słońce od 11-stej do końca dnia.
        Mam parę zdjęć z ubiegłego roku, to może potem wkleję, żebyście wiedzieli jak to wygląda i co ewentualnie by tam jeszcze pasowało w te puste miejsca.
        • horpyna4 Re: Co dosadzić? 06.04.16, 12:36
          Czyli masz dość płytko glinę. Niektóre rośliny w takich warunakach nawet nie wymarzają w zimie, tylko marnieją na przedwiośniu. Zwłaszcza te, co chciałyby wpuścić głębiej korzenie, a glina im nie pozwala.

          Żyzność ziemi jest sprawą drugorzędną. Chyba, że sypiesz za dużo nawozu, wtedy rośliny usychają. Nawozić trzeba bardzo umiarkowanie - lepiej wcale, niż za dużo.

          Budleja w naszym klimacie na ogół zimuje tylko w części podziemnej. Warto przykrywać dookoła niej na zimę ziemię choćby garścią zielska, a pędy nadziemne ściąć krótko na wiosnę - ona i tak kwitnie na pędach tegorocznych. Ale też nie znosi gliny i niewykluczone, że te 20 cm przepuszczalnej gleby, to dla niej za mało. Bryła korzeniowa nie może rozrosnąć się wgłąb.

          Na pewno możesz posadzić lilowce, one w takich warunkach rosną dobrze. W tej chwili jest w sprzedaży sporo odmian o różnych kolorach kwiatów, nie wszystkie zresztą kwitną jednocześnie. Są odmiany wcześniejsze i późniejsze.

          Nieźle też sobie radzą w takich warunkach płomyki wiechowate, czyli popularne, silnie pachnące floksy "z wiejskiego ogródka".

          No i rudbekie, są ich różne gatunki (w tym bylinowe) i odmiany. Wysokie można sadzić przy ścianie lub płocie, niskie między innymi bylinami rabatowymi.

          I faktycznie, więcej będzie można powiedzieć po zobaczeniu zdjęć. Czekamy.
          • asiek25 Re: Co dosadzić? 06.04.16, 16:26
            Z budleją to chyba faktycznie masz rację. Ona była już dość duża, wyrosła na prawe 3 metrowe drzewo, pięknie kwitła co roku, aż tu którejś wiosny trach i szlag ją trafił :(
            Może spróbuję z budleją jeszcze raz? Tylko tym razem nie dam jej urosnąć tak mocno, tylko będę ciąć, a na zimę okrywać korzenie? Co o tym myślisz? Bo ja sobie przypomnę te motyle sprzed lat... :))
            Floksów trochę mam, liliowców nie, ale za to mam sporo lilii, więc to trochę do siebie podobne pewnie.
            • horpyna4 Re: Co dosadzić? 06.04.16, 17:46
              To nie jest kwestia podobieństwa, liliowce mają może kwiaty trochę podobne do kwiatów lilii, ale są o wiele bardziej odporne. A kiedy nie kwitną, ich nieco trawiaste (chociaż szersze od traw), łukowato wygięte liście ładnie komponują się z roślinami o innej fakturze.

              Budleję miałam kiedyś, ale szlag ją trafił ostatecznie w tej mojej glinie. Poza tym, żeby ładnie wyglądała, trzeba było praktycznie codziennie uszczykiwać przekwitłe, brązowiejące kwiatostany - wtedy nie tylko wyglądała nieco schludniej, ale też bardzo szybko wyrastały nowe, z pączków tuż poniżej starych. Fakt, motyle na niej wciąż się trzepotały...
              • orso4 Re: Co dosadzić? 07.04.16, 11:30
                Można pod budleję przygotować glebę, przekopac głęboko, zmieszać z torfem, będzie luźniejsza
                A do twojego ogródka szukałbym roślin rustykalnych, wspomniane floksy, liliowce, irysy, chaber, wiesiołka, astry nowoangielski nowobelgijski, barwinki i zimujace cebulowe
    • asiek25 Re: Co dosadzić? 06.04.16, 16:20
      Zobaczymy czy się uda wkleić zdjęcia...

      Strona południowo-zachodnia
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/ddY7I74Sa0Uvk6kjaB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/lwTn9bae42Iug91iYB.jpg


      Strona wschodnia

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/BRVuB6k2dV7eSOAyYB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ba/oyq1/OHPLD3HBcBHB1JDAdB.jpg

      • solejrolia Re: Co dosadzić? 06.04.16, 21:20
        Ładnie, ale jak dla mnie duzo wszystkiego.
        Ja powtórzyłabym któryś z gatunków, który już jest w ogrodzie i dobrze czuje się.
        Albo inaczej- gatunek który jest, ale odmiana inna.
        To wprowadzi większy ład. :-)
        • apersona Re: Co dosadzić? 06.04.16, 21:50
          Pięciorniki kwitną przez całe lato, są odmiany w różnych kolorach i różnej wielkości.
          Jednak też jestem za pewnym ujednoliceniem kompozycji ogrodu. Jest bujny - tak bujny, że aż miejscami niespokojny.
          • horpyna4 Re: Co dosadzić? 07.04.16, 07:58
            Moim zdaniem nie jest źle. Pewna chaotyczność rabat pod płotem jest zlagodzona przez sąsiedztwo trawnika, który ją równoważy, wprowadzając element spokoju. Zresztą to kwestia gustu - jedne osoby lepiej czują się w otoczeniu spokojnym i "ugrzecznionym", inne w bardziej zwariowanym i nieokiełznanym. Nie ma recepty uniwersalnej.

            Ale rzeczywiście postawiłabym raczej na pewne uporządkowanie tego, co aktualnie jest. Nieraz trzeba przez kilka lat rośliny przesadzać, żeby uzyskać dobry efekt. I może rzeczywiście warto nieco zmniejszyć nawożenie, wtedy nie będzie to wszystko tak "rozbuchane".
            • asiek25 Re: Co dosadzić? 07.04.16, 12:58
              Myślę, że mój ogródek odzwierciedla moją chaotyczną i trochę zwariowaną osobowość ;) Dlatego ja się akurat w nim dobrze czuję. Kiedyś policzyłam - na tej niewielkiej przestrzeni rośnie około 50 gatunków różnych roślin.
              Z wszystkich roślin, które wymieniłyście, najbardziej zaciekawił mnie pięciornik. Nigdy takiej rośliny nie miałam, więc może warto spróbować. No i raczej interesują mnie rośliny o krzewy, które wyrastają na wysokie, bo puste miejsca mam pod samym płotem, a nie na obrzeżach.
              A wczoraj wycięłam drzewko, więc w tym zacienionym rogu zostało też puste miejsce. Co by tam wsadzić? Skoro uważacie, że lepiej już nie powtarzać roślin, to jak bym się tam sprawdziła hortensja? Jedną, dużą już mam, rośnie na tej wschodniej stronie i dobrze się miewa.
              I jeszcze pytanie - po wyciętym drzewku pozostał w ziemi pieniek, bo nie dało się go wykopać. Część podziemnych korzeni wycięłam siekierą, ale część została. Czy jak obok tego pieńka wsadzę jakąś roślinę, to te pozostałości korzenia jej nie zaszkodzą? Nie będą źródłem jakiegoś robactwa czy chorób roślin?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka