Dodaj do ulubionych

Rośliny na pergole

15.02.17, 12:28
Jako nowa posiadaczka ogródka witam wszystkich na forum.

Zaczynam myśleć nad roślinami do ogrodu, mam pergolę nad tarasem, o taką:
https://www.archon.pl/images/products/m892209a0a8530/lustrzane-odbicie-2-projekt-dom-w-cyklamenach-5-b__290lo.jpg

Chciałam obsadzić pergolę pnączem, ale w ogóle nie wiem jak i kiedy do tego się zabrać.
Chciałabym aby pergola nie byłą całkowicie zarośnięta a roślina stanowiła tylko jej ozdobę, najchętniej coś kwitnącego, kolorowego ale nie koniecznie.

Taras jest na południe - bardzo dobrze doświetlony.

W którą stronę iśc, jakie rośliny by się nadawały, kiedy się zabrać za sadzenie?
Ponieważ wokoło jest kostka brukowa najlepiej było by coś doniczkowego/ogrodowego ale nie wiem czy jest szansa.

Z góry dziękuję za pomoc w wyborze roślin.

Obserwuj wątek
    • consponsa Re: Rośliny na pergole 15.02.17, 12:37
      Chciałabym również, zęby roślina była najlepiej wieloroczna, i z racji posiadania małego dziecka - nic kłującego ani trującego.
      • dar61 owocokłopoty - małe 17.02.17, 18:06
        ...nic kłującego ani trującego...

        Z proponowanych obok przeze mnie gatunków bluszcz i wiciokrzew mają niejadalne owoce, ale pojawią się one dopiero z czasem, po wielu latach wzrostu, u bluszczu tam może wcale, bo dla niego za nisko, a dla wiciokrzewu dzieć zapewne podrośnie.
        Zawsze też można dobrać gatunki/ odmiany wymagające zapylacza [aktynidia], a u sasiadów może go też nie być. Będzie kwiat [i owad!], ale bez konsekwencji.

        Poza tym szkoda, by tak masywne poziome rozpory trejaża miały się marnować.
        Pewnie będzie na nich coś podwieszane, donicopodobne.
        Z czasem jednak pojawi się chęć na parawaning, to i moje podpowiedzi po kilku latach chyba nabiorą zalet.
        Miłego sadzenia!
    • enith Re: Rośliny na pergole 15.02.17, 15:00
      Jeśli to ma rosnąć w donicy, to chyba tylko rośliny jednoroczne wchodzą w grę. Większość pnączy wieloletnich ma masywne korzenie, które dyswalifikują je do uprawy pojemnikowej. Wyjątkiem są niższe odmiany powojnika z hodowli Raymonda Evison'a, który hybrydyzuje powojniki w celu zmniejszenia ich docelowych wymiarów. Jego powojniki często rosną nie wyżej, niż 150 cm i są z założenia do uprawy pojemnikowej właśnie. Nie wiem tylko, czy ta konkretna seria jest w Polsce dostępna, no i ceny są też sporo wyższe od innych powojników.
      Co do pnączy jednorocznych, to raczej z wyborem nie pomogę, bo nie uprawiam, ale jestem pewna, że ktoś kompetentny w temacie się zaraz odezwie. Ja tylko dodam, że uprawa w donicach na mocno nasłonecznionym stanowisku będzie wymagać bardzo intensywnego podlewania, więc warto szukać czegoś mniej wodopijnego i dobrze przemyśleć wybór donic (material, kolor, wielkość). No i pytanie, jak wysoko ma to pnącze rosnąć?
      • consponsa Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 00:04
        Pieknie dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. Nie znamzsie totalnie widze ze nie mozna miec wszysstkiego.

        Mysle w twkim razie ze skoro mostka brukowa konczy sie rowno z pergola to mozemy rosline posadzic w ziemi. Wtedy bedzie mozna wybrac cos wielorocznego jak rozumiem i co by nie zaienialo calkowicie tarasu a ozdabialo bale z desek.

        W takim razie co polecacie do takiej pergoli do wlozenia do ziemi. Czytalam o powojnikach, jest duza trudnosc z nimi?
        • thea19 Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 09:39
          powojniki sa trudne w uprawie. sa mocno podatne na choroby, nie kwitna stale tylko raz (czasem powtarzaja kwitnienie w drugiej polowie lata) i jako glowna ozdoba bym ich nie polecila. poza tym klopot jest z nimi zima. proponuje sie skupic na roslinach jednorocznych - kwitna caly sezon, nie ma problemu z okrywaniem donicy zima. z roslin jednorocznych - kobea, tunbergia, groszek, sundavilla, wilce.
          • consponsa Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 15:24
            Super, pooglądałam roslinki w necie.
            Na siatkę bedzie groszek, podoba mi się niebeiska/granatowa odmiana.
            na pergolę wilec. Kiedy się za to zabierać, kiedy wysiewać? Kupować nasionka czy małe roślinki>

            Od strony północnej mam zacieniony kawałek ogrody gdzie planuje 3 krzewy. Są one na lekkiej skarpie. Czy azalie/rododendrony były by dobrym wyborem w tym miejscu?
            • thea19 Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 19:22
              wilce (rozsiewa sie pozniej sam) i groszek siejesz wg instrukcji, reszte kupujesz gotowe. wysadzasz po 15maja.
            • enith Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 19:28
              Ile masz miejsca na tej skarpie? Tak, i różaneczniki i azalie, a także hortensje nadają się dobrze na wystawę północną. Wybór odmian zależeć będzie od tego, ile masz miejsca i docelowej wielkości każdego krzewu. Możesz wkleić zdjęcie tej skarpy?
              • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 21:01
                Nadaje się również mahonia, a z większych krzewów - złotlin. Sprawdzone, u mnie złotlin posadzony blisko północnej ściany budynku kwitnie przynajmniej dwa razy w roku, a czasem trzy. I bardzo długo.

                Hortensje jak najbardziej. Od strony północnej nie przemarzają pączki kwiatowe hortensji ogrodowej, bo nie nagrzewa jej słońce na przedwiośniu.
            • lellapolella Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 17:59
              Powojniki włoskie (viticella) chorują bardzo rzadko ale po kwitnieniu jednak są słabą ozdobą, a zimą to już dramat. Groszek nie pójdzie po balach, on się czepia wąsami. Musiałabyś z góry na dół pociągnąć jakieś druciki lub ozdobne sznurki, wymieniane po roku. Przy kupowaniu nasion groszku trzeba patrzyć, by był to groszek wysoki, większość jest niższa i tylko Cię zniechęci. Siejemy wcześnie, gdy ziemia rozmarznie.
              Groszek jest piękny, ale co roku na tym samym miejscu długo nie pociągnie, niemniej uważam, że na początek to niezłe rozwiązanie.
              Wilec, o ile pamiętam, otwiera kwiaty dopiero wieczorem.
    • enith Re: Rośliny na pergole 15.02.17, 16:47
      Wpadł mi do głowy pomysł: groszek pnący! Jednoroczny, więc nie będziesz musiała się bawić w ogacanie donicy na zimę. Nietoksyczny, a wręcz jadalny, więc odpada ryzyko dla dziecka. Tani i łatwy w uprawie, bo kupujesz paczkę nasion i wysadzasz wprost do donicy wiosną. Wybór kolorów jest ogromny. Do tego pięknie pachnie i nadaje się na kwiat cięty. No i możesz zaangażować dziecko do wysiania i "opieki" nad siewkami. Myślę, że to byłaby niezła frajda dla malucha, posiać, podlewać i patrzeć, jak rośnie. Jedyny minus to taki, że groszek nie będzie się czepiał bali na pergoli, on potrzebuje czegoś cienkiego, żeby się doń przyczepić. Siatka lub patyczki bambusowe puszczone na bale powinny wystarczyć.
      • kocia_noga Re: Rośliny na pergole 15.02.17, 20:54
        Dobra też będzie fasola o pięknych kwiatach. Jesienią zbierzesz owoce. Tak jak pisała Enith, w donicy raczej jednoroczne.
        • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 21:05
          Na te słupy to fasola chyba lepsza od groszku, bo wije się. I najlepiej posiać jadalną, a nie ozdobną - są przecież odmiany różniące się kolorem strąków; strąki mogą być zielone, żółte lub fioletowe.
      • consponsa Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 00:07
        Groszek pnacy i pomysl zaangazowania w to malucha mi sie mega podoba. Wykorzystam go z przyjemnoscia w innym miejscu ogrodka o ktore sia mialam pytac w osobnym poscie czyli okolo 2 metrow siatki z sasiadem. W innych miejscach mam ladny plot ta siatka mi przeszkadza. Widze ze groszek mialby tam cudnie. Jak gesto sie go wysadza? Ile donic na ziemi na 2 metry siatki? Nie musze sie odgradzac od sasiada bo za siatka nic nie ma, chce upiekszyc tylko siatke.
        • moo-n Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 22:17
          Ja proponuję jednoroczny chmiel japoński posiany do gruntu.Jest elegancki, szybko rośnie, ma ładną zieleń i zdobi do jesieni.Nie kwitnie co prawda, ale możesz przecież obok ustawić donice z kwitnącymi roślinami sezonowymi dla których chmiel będzie ładnym tłem.
          Groszku pachnącego nie polecam, szczególnie do donicy, w połowie lata zasycha brzydko od dołu, poza tym krótko kwitnie, a potem wygląda paskudnie.Groszek najlepiej siać do gruntu, wymaga żyznej wilgotnej gleby, ale i w gruncie nie jest zbyt długo ozdobny, więc taka fajna roślinka do uprawy z dzieckiem, ale jak przekwitnie do usunięcia, wiec raczej trzeba traktować go jak epizod.
    • enith Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 16:51
      www.clematis.com.pl/pl/encyklopedia
      Do tej strony wracam często szukając informacji o pnączach. Encyklopedia jest bardzo bogata w opisy. Ich specjalnością są powojniki, ale mają w bazie także inne pnącza, no i można korzystać z wyszukiwarki.
      Fakt, że możesz posadzić wprost do gleby, a nie do donic, znacząco poszerza paletę roślin, które się nadadzą do obsadzenia takiej pergoli. Poczytaj, poszperaj, pooglądaj zdjęcia. Ja zawsze tak robię przed nowymi nasadzeniami. Ważne jest wiedzieć, jakim sposobem dane pnącze się przyczepia i wziąć to pod uwagę. Taka np. hortensja pnąca ma korzonki czepne, które pójdą po ścianie lub pergoli (pod warunkiem, że są ciut chropowate), a taki powojnik owija się ogonkami liściowymi wokół cienkich prętów i patyczków i po ścianie nigdy się nie wespnie. Warto mieć to na uwadze.
      Jeszcze co do groszku, to polecam wysadzanie go w partiach co dwa tygodnie. W ten sposób znacząco wydłużysz okres kwitnienia.
      • mirzan Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 17:34
        Na stronie Clematis, jest aktinidia wyhodowana przeze mnie o nazwie Mirzan. Warto ją mieć, smaczna i wczesna.
        • enith Re: Rośliny na pergole 16.02.17, 17:36
          Mirzanie, widziałam! Gratulacje!
    • dar61 Pnącza na pergole 17.02.17, 17:29
      Chciałam obsadzić pergolę pnączem, ale w ogóle nie wiem jak i kiedy do tego się zabrać.
      Chciałabym aby pergola nie była całkowicie zarośnięta, a roślina stanowiła tylko jej ozdobę, najchętniej coś kwitnącego, kolorowego - ale niekoniecznie.


      [aj, pierwotnie wyczytałem, że ma być całkiem zarośnięte - z poniższych zachwalanych gatunków każdy z osobna plus cięcia, ale nie więcej niż dwa gatunki na raz]

      Kostka brukowa nie jest przeszkodą, nawet bywa pomocą - zapobiegałaby wysychaniu gruntu przez wiele tygodni po opadach deszczu, szczędziła roboty - warto z niej wykonac takie obrzeżo-krawężniki, z niej samej lub z podobnej - ale bez przesady, bo z czasem są one przeszkodą w wygarnianiu resztek typu opadłe liście, odłamane drobne gałązki.

      Szkoda że nie wiemy, czy rzeczywista wysokość pergoli odpowiada tej na zdjęciu. Bo podpowiadałbym nawet wieloletnie pnącza.
      Jak by się wątkozakładczyni skusiła do nauki terminów cięcia i nie leniła się w roku, to namawiałbym nawet na winoroślowe ze dwa żywokoły u słupów przykopać.
      Takie dwa z czasem - nie przycinane na duże owocowanie - stanowiłyby lawinę, parawan tam zieleni LATEM, a zimą, bez liści, dawałyby słońce ku oknom na scianie. Sąsiad obok ma pod swą woillą taki twór, tam jest to typ patio, przejścia - skopiowany z Włoch, gdzie jego córa znalazł nową rodzinę.

      Jeśli nie zależałoby też na super dostępie światła na przyziemne okna, to namawiam posadzić tam i inne krzewy pnące.
      Sposób pośredni to zwykłe odsunięcie konstrukcji pergoli w głąb ogrodu, nawet zwykłym jej przedłużeniem w linii prostej.

      Na podobnej wielkością i wysokością konstrukcji posadziłem u słupów trejażo-altany u podnóża domu mych rodziców [też od pd] 4 gatunki [plus 5. ale go zdominowały wcześniejsze] pnączy. Dobór miał u nas znaczenie klimatyczne i, że tak by rzec, widocznościowe.
      Otóż wśród nich są bluszcz i wiciokrzew np. pomorski [łatwe do przycinania i hamowania ich ekspansji], całorocznie zielone - od strony wydanej na żer przechodniów zza płota i pewnej dość wścibskiej sąsiadki tam za drogą mieszkającej ;-)
      Pozostałe nasadzenia - dwa naroża - to samopylna [!] aktynidia [nadrasta pozostałe gatunki bokiem i górą] śr. co 2 lata kilka wiaderek owoców, pycha do połowy XII - dalej: winobluszcz 3-klapowy [ucieka przed aktynidią dołem i ładuje się jako parawan pod bluszcz plus daje malownicze zwisy, nieco łaskocząc nam głowy.
      Ważne - wysokość czworokąta pergoli niewielka - do podłogi 1. piętra, ale z 4 słupów narożnych wznosi się pseudodaszek, kratownica ku jednemu punktowi, ona w sezonie jest nadrośnięta burzą pnączy, wszystkich czterech.
      Kilka lat temu ta pseudoaltana z okien wysokiego parteru wyglądała tak
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ah/pb/uvx1/1j2uzj2aUUhrpXqtZX.jpg

      Na miejscu {Consponsy} zaplanowałbym odnogi pergoli w głąb ogrodu, gdzieś na boki od naroży, dając nasadzonym wieloletnim pnączom przestrzeń.
      Tam byłaby burza listowia, a potrafi ono sięgać na pół metra w bok swymi gałązkami, górą dając czapę szerszą [np. u wiciokrzewu i aktynidii].

      Terminy nie są świętością w sadzeniu roślin zadonicowanych przez producentów, byle sadzonek nie sadzić nietypowo/ nie szczędzić im wody w młodocianym wieku/ nie przesadzać z podlewaniem [pies! + kocury własne i dochodzące].
      Pomyśleć też warto nad takim podestem między trejażem a domem, by z czasem nie martwić się masą korzeniową posadzonych tam pnączy

      streszczenie odcinka:
      winorośl [mniam+cień] - cięta w terminie zimowym, bo płakałaby na przedwiośniu z ran!
      Actinidia colomicta [mniam+cień] - cięta zimą ! - bo później płacze pęd];
      Parthenocissus tricuspidata [małe gabaryty, bo 3-listkowy! - minusem opadające latem kwiatki plus zapylające bzykacze] - przycieniony nie jest zbyt ekspansywny;
      Hedera sp. odmian wielobarwnych liściowo [odmiany mniej ekspansywne pono - zimozielony] - cięty w roku i zimą;
      Lonicera periclymenum [burza cudnie pachnących kwiatków + raj dla gniazdowania ptakom + zimozielony] - ciety dla formowania i wzmożenia kwitnienia plus odmładzania.
      • dar61 Pnącza na pergole v.2 17.02.17, 17:51
        Drobne porawki:
        ...swą willą [...] typ patia [...] córa znalazła [...] superdostępie [...] plus 5., ale [...] cięty dla

        Proszę się nie bać pnączy wieloletnich, sekator je trzymałby w ryzach, a jeśli pozostać tylko przy ściankach, bez połączeń kratownicą jak u nas, będzie jasno, a latem bez patelni Słońca.

        Drugą wersję takiej pseudaltany, właśnie tylko ścianki - mam u siebie na lekkiej, piaszczystej ziemi posośniakowej - co hamuje ekspansję pnączom, a jest wśród nich też dławisz Celastrus orbiculatus, mocno walczący o palmę pierwszeństwa z kokornakiem, jakiego nie polecam pod dom. Mój kokornak puściłem na pobliskie drzewo, gdzie walczy z pergolowym winobluszczem, tu 5-listkowym,male skarlanym słabą glebą. Podlewa toto deszcz.
        Jakby nie miały tam tego drzewa po sąsiedzku i ogrodzenia ogrodu, jakie daje im przedłużenie, nie miałyby przestrzeni i byłyby minimalistycznie obsługiwane. Tam tnę tylko kokornak, winobluszcz, wiciokrzew i dławisz [ten: o dziwo] tego nie wymagają.

        Zdjęcie wykonane spod tej 2. pergoli w stronę lasu:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ah/pb/uvx1/HNz8FwanosXMSPuqRX.jpg
        • dar61 Re: Pnącza na pergole v.2 17.02.17, 17:55
          male skarlanym >>> stale skarlanym
      • consponsa Re: Pnącza na pergole 20.02.17, 14:44

        > Szkoda że nie wiemy, czy rzeczywista wysokość pergoli odpowiada tej na zdjęciu.
        > Bo podpowiadałbym nawet wieloletnie pnącza.

        Pergola jest identycznych wymiarów jak na wizualizacji - posiada 3 podpory przykręcone do muru oraz 3 podopry "wolnostojące" na końcu tarasu wykonanego z kostki brukowej.
        > Jak by się wątkozakładczyni skusiła do nauki terminów cięcia i nie leniła się w
        > roku, to namawiałbym nawet na winoroślowe ze dwa żywokoły u słupów przykopać.
        Mogę się nie lenić, obiecuję:)


        > Jeśli nie zależałoby też na super dostępie światła na przyziemne okna, to namaw
        > iam posadzić tam i inne krzewy pnące.

        Nie chciałąbym robić cienia pergolą - słońce bardzo łądnie doświetla salon.

        > Sposób pośredni to zwykłe odsunięcie konstrukcji pergoli w głąb ogrodu, nawet z
        > wykłym jej przedłużeniem w linii prostej.

        Odpada - ogród jest mały, podoba mi się ta pergola równo z domem;)


        > Na miejscu {Consponsy} zaplanowałbym odnogi pergoli w głąb ogrodu, gdzieś na bo
        > ki od naroży, dając nasadzonym wieloletnim pnączom przestrzeń.
        > Tam byłaby burza listowia, a potrafi ono sięgać na pół metra w bok swymi gałązk
        > ami, górą dając czapę szerszą [np. u wiciokrzewu i aktynidii].

        Jesli dobrze rozumiem w opisie "odnogi pergoli w głąb ogrodu" to nie ma na to miejsca. Za pergolą jest tylko kawałek trawnika.
        • dar61 Pergole upnączając 20.02.17, 20:57
          ...ogród jest mały...
          Są i na to sposoby. Góra trejażopergoli powinna być nadbudowana poprzeczkami. Kupa zieleni na tym się zmieści. Kłąb ten zwabia też ptaki - zimą i w czas gniazdowania. Sprawdzone.

          Trejaże mogą stać też jako elementy ogrodzenia posesji. Niektórzy z tu piszących wręcz marzą o możności odcięcia widoczności sąsiadom i przechodniom. Trejażoparkany są w tym pomocne.
          Widuję często taki trejaż w łuk wygięty = bramę do posesji. Coś piknego. Od tego odnogą jest często - jakby to rzec - tunel zieleni prowadzący w głąb posesji, czasem wprost do domostwa. Cudo. Nie musi być tak masywny, jak ten u {Cosponsy}.
          Ale ten kosponsowy ma moc udźwignięcia właśnie takich pnączy, jakie zachwalałem, żeby nie wspominać o kokornaku, milinie itp. inwajderach.

          ...Nie chciałabym robić cienia pergolą....
          Hmmm. Ale wtedy będzie się marnować tak masywna pergola. Jeśli ona sama ma być ozdobą, wysiadam. Na przystanku bluszcz.

          ...kawałek trawnika...
          Nie jestem zwolennikiem marnowania posesji na monokotyledonesy w takiej masie. Ale jeśli w perspektywie są małolaty, wysiadam na przystanku pies.

          Nie znam jednak sąsiadów, jacy wysiadywali długo na takiej patelni. Z czasem upergolą to i tamto, unamiotują, uparasolą.
          W okolicy widzę takich, jacy nawet ugrilują, opiekaczem z wylotem oparów pod dachem altany, co niepojęte...
          Na miejscu {C.} nie marnowałbym takiej mocarnej pergoli - co najmniej wbudowałbym w nią pionowo kratowniczkę. Albo uwiklinowałbym plecionką, na początek niewysoko, by sąsiadce dać zagwozdkę i brak snu, brak z ciekawości.
          Dla sąsiada kosponsowego byłoby to też rozwijaniem jego wyobraźni. Desusy w upał, boso o świcie po rosie, te klimaty.
          Bo dom, zdaje się, ubliźniaczony.

          A wracając do roślin - na niższe obudowy tego trejaża, jakże się marnującego bez bluszczu, można wkomponować nie tylko groszki.
          Obok Sąsiadka już podpowiadała donice, świetny pomysł.
          Postawienie masywnej donicy zmniejszy natrętnemu - dowolnemu - pnączu rozmiary.
          Swego czasu takim sposobem swej Rodzicielce zakomponowałem na balkonotarasie winoblusz, i to nawet 5-listkowy. Z ozdobnej donicy będącej kamionkową wersją kwszeniaka do kapusty [20-30 l, są i większe, są i ładniejsze], co się samotnie w piwniczce marnował.
          Z niej pnącze przez kilka lat rosnące podczepiłem do ściany na kilku naciągach.
          Przez 3 lata wyrosło pnącze tak luźno, że zdziwiło mnie, iż moja Rodzicielka je potem z balkonu usunęła. Przestraszona przez sąsiadki, w tym tę ciekawską, że pono ściana przez pnączem obrośnięta będzie, że wilgoć, że strach. Ajajaj-ojojoj. Dzis, gdy Rodzicielka już [...], tam - poniżej - bluszcz.

          Bez tego końcowego ajajaj zachwalam {Cosponsie} sobie poeksperymentować tam przy tarasiku z pnączami w skrzyniach,, donicach, pitosach itp. ozdobach - da to opanowanie gąszczu, manewr w razie czego - a i opór przed wieloletnimi pnączami da się usunąć klin klinem. Na skrzyniach przysiąść też można, jeśli się to odpowiednio zaprojektuje i obuduje.
          Jednak gdyby miała to być winorośl, nie ograniczałbym winnej latorośli porcji gleby pojemnikiem.
          Odwdzięczy się. Sprawdzone.
          Powodzenia!
          Dar61

          PS. / P.S. / PS
          Wzrost pnączom można też uregulować podsypką piaszczystej i żwirowatej ziemi, podgładzając [głodem]. Sprawdzone.

          rozpędzał się, dość długo
          d61
    • m.a.l.a_syrenka Re: Rośliny na pergole 18.02.17, 15:34
      Ponieważ miałam ostanio fazę na hortensję pnącą z dwubarwnymi liśćmi, to dorzucę (nie słyszałam o zatruciach). Widziałam w wersji "głowa w słońcu, nogi w cieniu".
      Z jednorocznych podoba mi się mina lobata, ale ja jej się chyba nie podobam :> w każdym razie piękna...
      Kiedyś zrobiłam 'namiot' z jeżyny bezkolcowej evergreen, tylko trzeba ją przywiązywać i raz do roku wyciąć stare pędy. Ale pyszne owoce! A wino...
      Pewnego razu za pnącza altankowe robiły u mnie malwy ( nie pozwalałam im na nasiona i ta sama karpa kwitła okolo 4 lata), dziewanny drobnokwiatowe wysokie na prawie trzy metry i rudbekia naga wymieszana z nawłocią. Z tego tylko dziewanna stała o własnych siłach. Reszta artystycznie przywiązana, a daszek był daszkowy. Z tęsknotą w oczach patrzyłam też na błękitne ostróżki ogrodowe przywiązane do altanki parę kilosów dalej - miały dobrą ziemię, u mnie na piachu nie chciały być ani duże ani żywe.
      • m.a.l.a_syrenka Re: Rośliny na pergole 19.02.17, 12:27
        A miał ktoś kielisznik bluszczowaty? Bo to chyba jakiś ideał, tylko co na to szkodniki?
        • ignorant11 Re: Rośliny na pergole 20.02.17, 10:33
          m.a.l.a_syrenka napisała:

          > A miał ktoś kielisznik bluszczowaty? Bo to chyba jakiś ideał, tylko co na to sz
          > kodniki?

          Ale Odjazd:)))
          www.bakker.com/pl-pl/p/kielisznik-bluszczowaty-flore-pleno-M25926?ProgramUUID=bIUKZWjNSgMAAAFUckcG9ptP&gclid=CNvXzeuuntICFa8W0wodHIkEIg
          Zobvacz zanim nasza skorumpowan admin skasuje
          • m.a.l.a_syrenka Re: Rośliny na pergole 21.02.17, 22:28
            Ignorku, ja sobie zdjęcie potrafię znaleźć i ofertę też. Chodzi jednak o bezcenne doświadczenia związane z trzymaniem zielska i chuchaniem na nie oraz dmuchaniem ;-)
        • lellapolella Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 18:04
          Miałam kielisznik 'Flore pleno" i absolutnie nie polecam. Rozłazi się i w krótkim czasie jest wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinien. Nic go chyba nie żre ale jak przyjdzie prawdziwa zima, to go ni ma...
          • m.a.l.a_syrenka Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 20:19
            A kwitnie toto obficie i najlepiej długo? A kwiaty ma jednodniowe? A na balkonie wytrzyma, czy trzeba go pod balkonem trzymać? A można z niego robić rozsadę, czy tylko do gruntu? A woli zgnić, czy zwiędnąć? Skoro taki ekspansywny, to znajdę dla niego miejsce. A ta odmiana wytwarza nasiona i samosiewy? Gleba standardowa ogrodowa?
            • m.a.l.a_syrenka Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 21:31
              O nasionach wiem już, że ta odmiana nie wytwarza. Podłoże byłoby wyzwaniem przepuszczalne ale wilgotne, czyli gnije jakby co, raczej tylko do szerokiego pojemnika, bo łazi. Zimowanie - strych, garaż. Tylko te kwiaty będą cieszyć sąsiadów wyprowadzających psy, bo ja balkonem cieszę się popołudniami... i tu mam złamane serce...
              • lellapolella Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 23:28
                Ja mieszkam nad rzeką, więc ziemię mam wilgotną i to mu pasowało. Rósł przy metalowym płotku, w założeniu miał wypełniać przestrzenie między różami i tak było w pierwszym roku. W następnym pojawił się jak diabeł z pudełka między różami, jakiś metr od płotka - część się zahaczyła o róże i poszła po nich, część zległa na glebie, co nie byto takie tragiczne, dopóki się nie zaczęły ulewne deszcze. Nie pamiętam, jak trwałe były pojedyncze kwiaty, ale było ich dużo i efekt był.przez dobry miesiąc.
                Sądzę, że można spróbować uprawy w pojemniku ale to roślina rozrastająca się podziemnymi kłączami, więc pojemnik powinien być spory i wydaje mi się, że warto byłoby wymieniać glebę co jakiś czas. Wilgotność można zapewnić ściółkując powierzchnię.
                Rozmnażanie jest łatwe, wiosną wystarczy wykopać uciekinierów i posadzić na nowe miejsce. Warto sprawdzać oferty na forach wiosną, bo ludzie się pozbywają w/w zbiegów za bezcen, a w szkółkach często są ceny z kosmosu.
                Tak było przynajmniej jakiś czas temu, zima 2015/2016 zlikwidowała sporo kieliszników, mój także.
                Generalnie, problem z tą rośliną jest taki, że zwiewa spod podpór i panoszy się tam, gdzie ich nie ma, tworząc kłąb zielonej masy i ogólny bajzel. Mam wrażenie, że ona w ogóle lubi się płożyć, nie ma ciśnienia, żeby iść w górę;-)
                To jedna z tych modelek, która lepiej wygląda na fotach niż w realu.
    • ignorant11 Re: Rośliny na pergole 18.02.17, 17:23
      Oczxywiście bluszcze i hortensja jak najbardziej, poleciłbym jeszcze przywarke japońską- odobna do hortensji.

      Moze jednak pomyslec o wyjeciu paru kostek i wsadzeniu tych pnaczy do gleby..?

      Jezeli dobre warunki świetlne, mozna jeszcze powojniki albo róze pnace, aktinidie...
    • obrobka_skrawaniem Re: Rośliny na pergole 20.02.17, 12:09
      Po co Ci ta kostka brukowa? Usun czesc i posadz rosliny w glebie.
      Poza powojnikami wielkokwiatowymi sa powojniki dzikie i odmiany wyhodowane na ich bazie, ktore sa malo wymagajace i silniej rosna.
      Groszek pachnacy nie wyrosnie tak wysoko, zeby sie zwieszal z gory pergoli, nawet fasola bedzie miala klopot.
      Ja bym pomyslala o winorosli, bedziesz miala jadalne owoce.
    • zettrzy Re: Rośliny na pergole 23.02.17, 19:57
      na takiej patelni dobrze by się miały pnące róże albo winorośl - a te wszystkie hortensje pnące, przywarki, kokornaki wolą mniej słońca, albo wręcz cień

      róż jest tyle gatunków, że nie powinno być kłopotu z wyborem zarówno pod względem przystosowania do działki jak koloru kwiatów; wiele powtarza kwitnienie, a wszystkie po kwitnieniu mają ozdobne owoce, które dodatkowo przyciągają ptaki

      typowa pnąca róża bez problemu osiągnie wysokość pierwszego piętra a potem będzie się skręcać na dach pergoli

      aha, wśród pnących róż są także gatunki bosssko pachnące, w końcu róża to królowa kwiatów ;)

      ps. znam pewną pnącą różę, która obrosła graba i kwitnie zwykle na wysokości dwu-trzech metrów od ziemi; w lecie wygląda to tak, jakby grab nagle dość widowiskowo zakwitł, no a na jesieni i w zimie pełno na nim owoców róży
      • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 24.02.17, 20:24
        Na patelni świetnie czuje się milin, ale nie polecam. Po kilkunastu latach odrosty będą wychodzić z ziemi nawet u sąsiadów.

        Ale z jednorocznych godna polecenia jest kobea. Tyle, że trzeba ją wysiewać do doniczek w lutym, a wysadzać do gruntu w drugiej połowie maja. W międzyczasie trzymana w domu czepia się wszystkiego. Czasem bywają w sprzedaży już podhodowane egzemplarze, które można kupić na krótko przed posadzeniem na miejsce stałe i nie męczyć się z nimi w domu przez tyle czasu.
        • enith Re: Rośliny na pergole 25.02.17, 14:25
          Ja mam milin pośredni mme Galen i póki co żadnych odrostów, ale mam go dopiero od jakiś pięciu lat. Trzy lata zbierał się, żeby zakwitnąć po raz pierwszy, mimo, że kupiłam go kwitnącego i w dużej donicy. W czwartym roku dał czadu, nie tylko zakwitł, ale też wystrzelił w górę i miał tylko w tym jednym roku półtorametrowe przyrosty. Aż się boję, co będzie w tym roku ;-)
          A może wiciokrzew? Jest sporo ciekawych odmian i chyba nie jest tak ekspansywny, jak milin, a też czuje się dobrze na słonecznym stanowisku.
          • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 25.02.17, 17:35
            Wiciokrzew może być dobry. Na te słupy nadadzą się gatunki silniej wijące się (niektóre wiciokrzewy wiją się słabo), wtedy ładnie je okryją.
            • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 25.02.17, 17:39
              Ale ja jednak preferowałabym jakąś smaczną odmianę winorośli. Bo to i pyszne, i dekoracyjne. Wyobraź sobie grona zwieszające się z "dachu" pergoli... widok z pokoju na coś takiego też jest piękny.
              • lellapolella Re: Rośliny na pergole 25.02.17, 19:14
                I siedząc na tarasie, wyciągasz łapkę do góry, by zerwać kiść... Pomysł z winoroślą wydaje mi się chyba najlepszy. Widziałam u znajomej prawie identyczną pergolę nad tarasem, właśnie winoroślą była obsadzona i wyglądało super.
                Wiciokrzew często miewa mszyce, kto by chciał mieć spadź w kawie o poranku?
                • horpyna4 Re: Rośliny na pergole 25.02.17, 20:52
                  No właśnie, moja znajoma ma taką pergolę na działce. Odwiedziłam ją akurat w porze dojrzewania winogron; było to dość dawno, ale do dziś pamiętam to sięganie łapką nad głowę.

                  Żeby było naprawdę ładnie, winogrona raczej nie powinny być zielone. Nie znam nazw odmian, ale najlepiej wyglądają na tle liści takie grona o kolorze różowobrązowym.
                  • leeliana Re: Rośliny na pergole 26.02.17, 10:44
                    Nie wiem, czy już ktoś wymieniał akebię... Zaletą są piękne liście, często podczas łagodnej zimy pozostają na roślinie, elegancko wijące się pędy spokojnie porosną belki pergoli, ciekawe są też kwiaty o przepięknym zapachu i kolorze (nie na darmo zwą akebię czekoladowym pnączem :-)), no i intrygujące owoce. Przebarwia się jesienią na bursztynowo - przynajmniej u mnie. Mam odmianę purpurową i białą - ta chyba słabiej pachnie. Rosną przy tarasie pnąc się energicznie wokół jego drewnianej konstrukcji, gleba dość ciężka, nie wymagają żadnej opieki poza garścią nawozu/kompostu oraz przycinaniem, aby nie polazły, gdzie nie trzeba. Sąsiadują z różami New Dawn i Iceberg - też dobra alternatywa dla pergoli. Co do pnączy z jadalnymi owocami pragnę zauważyć, że prócz niewątpliwej radości jedzenia owoców prosto z rośliny - sama cenię sobie takie romantyczne momenty :-) - dochodzi nam problem nie zawsze chcianych gości; owady i ptaki przepadają za pyłkiem, nektarem i słodkimi gronami. Do tego jeszcze plamy po opadających kwiatach, owocach i odchodach ptaków, co zwłaszcza perfekcjonistów zraża do korzystania z tarasu. A jak się ma alergika czy małe dziecko w domu to już trzeba zachować szczególną ostrożność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka