mraw
07.05.02, 17:55
Przepraszam za zamieszanie - poprzedni post zeżarło mi zostawiając tylko tytuł
ewentualnie wysłało w niezidentyfikowane obszary internetu.
A oto o ssso chodzi:
W przeciągu paru dni pięknie rozwinęły się liście winobluszcza (proszę nie
pytać jakiego). Niestety, gdy chciałam pozachwycać się nimi z bliska,
zauważyłam dziwne białe, półprzezroczyste i malusieńkie "coś" poprzyczepiane
do łodyżek i listków. Największe jest wielkości główki od szpilki, wydaje mi
się, jakby było zawinięte muszelkowato(?!) i czasami przyczepione ledwo-ledwo.
Moje roślinki miały już wszystko:
mączniaka, przędziorki, tarczniki, skoczogonki, pleśń na różach, a nawet
mozaikowca na liściach pelargonii, więc naoglądałam się różności, ale to widzę
pierwszy raz.
CO TO MOŻE BYĆ?!!!
A może (o,nadziejo...) to jakaś naturalna wydzielina i niepotrzebnie się
martwię?
Proszę o diagnozę
Pozdrawiam słonecznie