Dodaj do ulubionych

winobluszcz z "perełkami"-pomocy!!!-poprawka

07.05.02, 17:55
Przepraszam za zamieszanie - poprzedni post zeżarło mi zostawiając tylko tytuł
ewentualnie wysłało w niezidentyfikowane obszary internetu.
A oto o ssso chodzi:
W przeciągu paru dni pięknie rozwinęły się liście winobluszcza (proszę nie
pytać jakiego). Niestety, gdy chciałam pozachwycać się nimi z bliska,
zauważyłam dziwne białe, półprzezroczyste i malusieńkie "coś" poprzyczepiane
do łodyżek i listków. Największe jest wielkości główki od szpilki, wydaje mi
się, jakby było zawinięte muszelkowato(?!) i czasami przyczepione ledwo-ledwo.
Moje roślinki miały już wszystko:
mączniaka, przędziorki, tarczniki, skoczogonki, pleśń na różach, a nawet
mozaikowca na liściach pelargonii, więc naoglądałam się różności, ale to widzę
pierwszy raz.
CO TO MOŻE BYĆ?!!!
A może (o,nadziejo...) to jakaś naturalna wydzielina i niepotrzebnie się
martwię?
Proszę o diagnozę
Pozdrawiam słonecznie
Obserwuj wątek
    • piasia Re: winobluszcz z 08.05.02, 08:40
      Spokojnie, niektóre pnącza tak mają ;)
      Sama miałam przed laty coś doniczkowego, co kupiłam jako "tetrastigmę". Czort
      wie co to było naprawdę, bo na zdjęciach w książkach tetrastigma jest włochata,
      a to moje było takie "szkliste". I na pędach oraz listkach miała takie właśnie
      półprzezroczyste perełki.
      Nie wiem co to było! Ale na pewno nie żaden szkodnik :))) bo rosła zdrowo,
      zanim nie przypomniała sobie, że ma za suche powietrze i w ogóle lepiej by sie
      czuła w szklarni. Wtedy zmarniała.
      • mraw Re: winobluszcz z 08.05.02, 10:35
        piasia napisał(a):

        > Spokojnie, niektóre pnącza tak mają ;)
        > Sama miałam przed laty coś doniczkowego, co kupiłam jako "tetrastigmę". Czort
        > wie co to było naprawdę, bo na zdjęciach w książkach tetrastigma jest włochata,
        >
        > a to moje było takie "szkliste". I na pędach oraz listkach miała takie właśnie
        > półprzezroczyste perełki.
        > Nie wiem co to było! Ale na pewno nie żaden szkodnik :))) bo rosła zdrowo,
        > zanim nie przypomniała sobie, że ma za suche powietrze i w ogóle lepiej by sie
        > czuła w szklarni. Wtedy zmarniała.
        .....................

        Uffffff.......... kamień z hukiem spadł mi z serca
        i mogę spokojnie delektować się urodą mojego winoblusia...
        Dzięki serdeczne za pociechę

        Pozdrawiam gorąco :-))))))

        • jack_ Re: winobluszcz z 08.05.02, 16:25
          Tak mój winobluszcz trójklapowy również ma na spodniej stronie liści i ogonków
          liściowych milimetrow kuleczki i ma się zdrowo...
    • jerzy.wozniak Re: winobluszcz z 08.05.02, 20:42
      Witam na forum Gazety!
      Wiele pnączy takich jak np. cissusy wydziela lepki płyn który przypomina
      przezroczyste lub białawe kuleczki przyczepione do spodniej strony liści i do
      łodyżek. Ponieważ zawierają one dużo cukrów z czasem pokrywają się
      nieszkodliwymi grzybami zwanymi sadzakami - gdyż przypominają czarny nalot
      sadzy. Wydzielina ta jest w naturalnym środowisku pokarmem mrówek które chronią
      roślinę przed szkodnikami. U nas niestety nie smakuje ona rodzimym gatunkom i
      zostaje na roślinie. Owady lub ich jaj łatwo odróżnić, bo trudno je usunąć,
      wydzielina spada sama lub za lekkim dotknięciem ręki i jest wyraźnie lepka.
      Wszelkiego rodzaju choroby grzybowe charakteryzujące się naroślami lub plamami,
      wyraźnie deformują w tym miejscu blaszkę liściową. Jeśli więc liście są gładkie
      i tylko maja te maciupeńkie kuleczki to nie ma się czym martwić. Inne pospolite
      paskudztwa jak rdza ma też niewielkie rdzawe brodawki które powodują z czasem
      zamieranie liści. Brodawki (kropeczki) te są na początku lekko żółtawe i z
      czasem robią się ciemnobrązowe. Jeśli kropeczki nie są mlecznobiałe lecz rdzawe
      to należy natychmiast opryskać roślinę Bayleton 5 WP lub Saprol. Rdze są
      pospolitymi chorobami roślin ogrodowych! Roślinę jednak należy obserwować i w
      razie czego napisać znowu.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka