Dodaj do ulubionych

Co dla przyrody w ogrodzie?

21.02.05, 21:20
Czy stworzyliście w ogrodach nisze ekologiczne dla różnych zwierząt,co
ewentualnie warto zrobić?
Czy też uważacie,że ogród powinien pełnić wyłącznie funkcję ozdobną i
użytkową?
Obserwuj wątek
    • joasia72 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 21.02.05, 22:46
      Dopiero jesienią 2003 nawiozłam ziemi a wiosną wziełam się za rośliny więc
      narazie jest tak:
      1. za budynkiem gospodarczym skład gałęzi i gałązek - niech mieszka kto chce,
      choć najbardziej chcę jeżyków i żab.
      2. płytkie oczko wodne ze strefą bagienną i wygodnym wyjściem na brzeg (taplały
      się w tym ptaszęta i zlatywały się ważki), nie zamierzam mieć karpi koi itp.
      3. trochę pokrzyw i innych chabazi na uboczu dla motyli.
      4. sterty kamieni w pobliżu oczka, może ropucha się schowa.
      5. dużo krzewów liściastych, kiedyś w jaśminowcu był słowik ale te kocury
      sąsiadów...
      6. trawnik raczej wyższy, tylko nie wiem co robić z biedronkami gdy chcę trochę
      skosić.
      7. nie wiem czy takie są napewno, ale nawozy kupiłam organiczne (pachną
      mocno "organicznie")
      8. trawnika nie psikam chemią, wyrywam ręcznie, dużo wygrabiłam przed siewem.

      planuję:
      1. drewnianą podłogę altany zrobić trochę wyżej - będzie fajna kryjówka.
      2. jeszcze do końca lutego zawiesić budki lęgowe dla sikorek - muszę jeszcze
      o tym poczytać.
      3. w trakcie remontu ogrodzenia zostawić przejścia dla jeżyków i żabek.
      4. muszę poczytać jeszcze o jaziach do naturalnego tępienia larw komarów.

      Proszę o skorygowanie jeśli coś robię nie tak a także o inne pomysły.

      Pozdrawiam
      Joanna
      • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 21.02.05, 23:02
        Właśnie o takie coś mi chodziło,może pytanie zadane niezbyt trafnie bo przyroda
        to pojęcie ogólne /"sztuczny" ogród to też przyroda/.
        U mnie w takiej stercie desek za budynkiem gospodarczym zamieszkała łasica.
        • 1szylider Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 22.02.05, 01:22
          jacekp11 napisał:

          > Właśnie o takie coś mi chodziło,może pytanie zadane niezbyt trafnie bo
          przyroda
          >
          > to pojęcie ogólne /"sztuczny" ogród to też przyroda/.
          > U mnie w takiej stercie desek za budynkiem gospodarczym zamieszkała łasica.

          Witam!

          Ale zamiast sterty gałęzi, która przeciez będziesz rozbierać przebierac itp, bo
          jak mniemam masz je na opał?

          Mozna pobudowac skalniaki
          dac jakieś pnie stare omszale i spróchniale...


          Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
          Pozdrawiam i zapraszam!
          gg 172 85 85
          • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 22.02.05, 09:13
            Tak,ale trzeba wybrać "złoty środek" między funkcją ozdobną,a siedliskiem dla
            zwierząt.Sterta desek za budynkiem ma rację bytu ze względów czysto użytkowych-
            na opał,a to,że wykorzystują ją zwierzęta to bardzo dobrze.Stare pnie trzebaby
            umiejętnie wkomponować aby nie straszyły dając wrażenie nieładu.Tym bardziej,ż
            ogród niewielki.Z tego też względu zrezygnuję chyba z pokrzyw choć wiem ,że na
            nich żerują gąsienice chyba pazia królowej/ze znanych mi najpiękniejszy/.
            Przy takim założeniu musi być wilk syty i owca cała.
            • joasia72 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 22.02.05, 21:12
              Witam, macie rację z tymi gałęziami, choć to do ogniska więc nieczęsto. Raczej
              będziemy używać grilla, który zamierzam wybudować z cegieł. Sterta gałęzi leży
              ponad rok i nikt jej nawet nie dotknął. Chcę też tak trochę pod krzewami
              wsadzić ze dwa stare pnie, takie już prawie puste w środku. Mam coś co ma
              udawać skalniak, zobaczymy czy nie będzie wyglądał jak zwykła kupa kamieni.
              W dzisiaj zakupionych Ogrodach w jednym z artykułów jest notka na temat ogrodu
              przyjaznego naturze. Jest o wodzie dla ptaszków, stromych brzegach oczka,
              budkach i krzakach dla ptaków, pokrzywach i tunelikach dla żab i jeży. Podobają
              mi się zdjęcia takiego ogrodu, nie jest wyszorowany do czysta. Jak gdzieś jest
              mech to jeszcze nie koniec świata i nie trzeba go wypalać. Może to z wrodzonego
              lenistwa. Nie usuwam wszystkich chabazi. A niektóre nawet chcę zdobyć np. kąkol
              i takie zwykłe chabry bławatki, i taki zwykły mak polny. Dróżka z kocich łbów
              powoli zarasta mi trawą, mchu raczej się na niej nie doczekam bo cała jest
              w słońcu. Pragnę mieć ogród bylinowy, który raczej będzie radził sobie sam. Co
              nie oznacza, że dam mu spokój. Zaraziłam się grzebalstwem w ziemi i sądzę, że
              coś przyjemnego zawsze można zrobić w ogrodzie.

              pozdrawiam
              Joanna

              • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 00:08
                Też nie lubię ogrodów "wyszorowanych do czysta".Najbardziej podobają mi się
                ogrody naturalne ,które jednoczesnie nie są dzikim lasem .Natomiast wprost
                drażnią mnie zdjęcia ogrodów w których eksponuje się ścieżki z kostki brukowej
                z angielskim trawnikiem po bokach,wszelkie sztuczne studnie ozdobne i inne.Ale
                oczywiście nie potępiam gustów i upodobań innych.Każdy tworzy taki ogród jaki
                mu odpowiada.
                • wcyrku1 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 12:03
                  W "moim lesie" /piasek i sosna/ na sąsiedniej działce własciciel prowadzi
                  angielski ogródek. Zbiera igły, szyszki, kosi,zasila, podlewa; igly, szyszki,
                  kosi,zasila, podlewa; igły, szyszki, kosi, zasila, podlewa.... Od połowy lata,
                  co roku wdaje mu się mech, jakieś porosty i krety. Zaczyna się
                  prawdziwa "wojna" stosował już wszelakie techniki z wyjątkiem atomu. A ja po
                  sasiedzku u siebie zbieram grzyby i nie mam kretów.
                  • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 12:21
                    Dodaj jeszcze,że leżysz na leżaku,popijasz zimne piwo i delektujesz się swoim
                    ogrodem.Tak trzymać!!!
                    a sąsiad nerwy traci nad nowymi metodami walki.
                    Pozdrawiam.
                    Jacek
                    • wcyrku1 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 12:54
                      Niestety, na lezaku to leżą tylko goście w odwiedzinach. Los nawiedzonego
                      ogrodnika jest okrutny, skóra na kolanach taka jak na piętach, a plecy co
                      prawda zgięte ale nie od lezaka, rozbiegane oczka osłonięte denkami stale
                      wypatrują "odcieni zieleni" z powodu robaczków czy innego paskudztwa.
                      • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 22:11
                        Takie hobby sobie sami wybraliśmy,ale na pewno pielęgnowanie sterylnego ogródka
                        jest bardziej pracochłonne.
                        • ignorant11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 23:24
                          jacekp11 napisał:

                          > Takie hobby sobie sami wybraliśmy,ale na pewno pielęgnowanie sterylnego
                          ogródka
                          >
                          > jest bardziej pracochłonne.


                          Sława!

                          A ja przestałe mordować nawet wszelkie gąsienice, gdy moja córeczka zapytała
                          mnie: tata, co to za sliczne stworki..?


                          Pozdrawiam i zapraszam na:
                          Forum Słowiańskie
                          • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 24.02.05, 22:00
                            ignorant11 napisał:







                            > Sława!
                            >
                            > A ja przestałe mordować nawet wszelkie gąsienice, gdy moja córeczka zapytała
                            > mnie: tata, co to za sliczne stworki..?
                            > I tak powinno być ,zazdroszczę Ci takiego podejścia do sprawy,ale jak nie
                            niszczyć gąsienic gdy zjadają rośliny.U mnie co roku gąsienice jakiegoś motyla
                            objadają liście brzozy Jaquemonti i muszę je zwalczać.
                            >
                            • gebo13 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 10:11
                              Był tu kiedyś ogrodzony mały ogródek warzywny.Nikt tam już jarzyn nie uprawia z
                              powodu norników i kretów.Zostało stare drewniane ogrodzenie,las malin i dwie
                              potężne jeżyny bezkolcowe.Tej zimy zadomowiły się tam bażanty.Reszta terenu
                              jest starannie wykoszona i nie za bardzo mają się gdzie pochować.Zanosimy im
                              jedzenie w miskach jak kurczakom(bardzo wcześnie rano)Ogrodzenie z ogródka
                              musimy zlikwidować,bo szpeci,ale może zostawię te maliny i jeżyny.Może nawet
                              dosadzę trochę takich" bażołów" Muszę poczytać jakie krzaki posadzić aby miały
                              więcej pokarmu,gdy wszystko śnieg przywali.Jak wiecie co lubią te ptaki to
                              proszę o podpowieć.
                              • jacekp11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 10:34
                                Pozostawianie takich zakątków to postawa godna pochwały i naśladowania.
                                Można też ogrodzenia nie likwidować ,a posadzić przed nim od strony widoku
                                ozdobne krzewy,które ponadto powiększą ten azyl.
                                Podejrzewam,że będą z niego korzystały nie tylko bażanty,ale
                                jeże ,ropuchy,drobne ssaki i wiele innych zwierząt.
                                Odnośnie pokarmu dla ptaków to musieliby wypowiedzieć się znawcy a na tym forum
                                ich nie mało.
                                • 1szylider Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 17:10
                                  Witam!

                                  Ciekawe zagadnienie budowanie estetycznego ogrodu, w którym byłoby wiele
                                  kryjówek dla różnych gatunków zwierząt, w tym owadów itp drobnej fauny...

                                  Myslę, że tu największym znawca jest Jurek, więc warto pomolestowac go o
                                  bardziej sytematyczny wykład z podziałem na gatunki-kryjówki, miejsca legowe
                                  oraz rosliny pokarmowe dla nich...



                                  Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                                  Pozdrawiam i zapraszam!
                                  gg 172 85 85
                  • ignorant11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 23:22
                    Sława!

                    A ja szyszki to raczej przywoże z lasu i rozsypuje pod drzewami, podobnie
                    igliwie, chrust...

                    A jakie masz grzyby i pod jakimi drzewami, opowiadaj bo wszystko mnie
                    interesuje o grzybkach...


                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
            • ignorant11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 23.02.05, 23:17
              jacekp11 napisał:

              > Tak,ale trzeba wybrać "złoty środek" między funkcją ozdobną,a siedliskiem dla
              > zwierząt.Sterta desek za budynkiem ma rację bytu ze względów czysto
              użytkowych-
              > na opał,a to,że wykorzystują ją zwierzęta to bardzo dobrze.Stare pnie
              trzebaby
              > umiejętnie wkomponować aby nie straszyły dając wrażenie nieładu.Tym
              bardziej,ż
              > ogród niewielki.Z tego też względu zrezygnuję chyba z pokrzyw choć wiem ,że
              na
              > nich żerują gąsienice chyba pazia królowej/ze znanych mi najpiękniejszy/.
              > Przy takim założeniu musi być wilk syty i owca cała.


              Sława!

              Pokrzywe chyba świetnie zastapi Ci jasnota.., ale nie wiem czy na niej żeruje
              paź królowej?

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • wcyrku1 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 24.02.05, 12:43
                Do i...11 i J...11 z tym ciężkim losem ogrodnika to trochę podkoloryzowałem,
                sąsiad też nie narzeka bo sądzi że spelnia misję dziejową.
                Laski, piaski, kąpielisko/zapora/, grzybki, rybki, konie, górki, pagórki, domki
                i kwatery na wynajem czyli gmina agroturystyczna z najwyższym szczytem
                Wielkopolski -prawie 300m. "Mój las" to opuszczone siedlisko porośnięte 30-
                40letnią sosną samosiejka. 20pare lat temu gmina podzieliła na działki/ponad
                70/ po 600m kw. Zrobiono elektrykę, kanalizę, wodociągi, telefony, oświetlenie.
                Są tacy co igly i szyszki wywożą do lasu na pryzmę a ja to pakuję do pojemników
                i wożę do domu. Swojej działki nie grabię dlatego rosną podgrzybki i piaskowe
                prawdziwki w gatunku extra.
                • ignorant11 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 24.02.05, 14:26
                  wcyrku1 napisał:

                  > Do i...11 i J...11 z tym ciężkim losem ogrodnika to trochę podkoloryzowałem,
                  > sąsiad też nie narzeka bo sądzi że spelnia misję
                  dziejową.
                  > Laski, piaski, kąpielisko/zapora/, grzybki, rybki, konie, górki, pagórki,
                  domki
                  >
                  > i kwatery na wynajem czyli gmina agroturystyczna z najwyższym szczytem
                  > Wielkopolski -prawie 300m. "Mój las" to opuszczone siedlisko porośnięte 30-
                  > 40letnią sosną samosiejka. 20pare lat temu gmina podzieliła na działki/ponad
                  > 70/ po 600m kw. Zrobiono elektrykę, kanalizę, wodociągi, telefony,
                  oświetlenie.
                  >
                  > Są tacy co igly i szyszki wywożą do lasu na pryzmę a ja to pakuję do
                  pojemników
                  >
                  > i wożę do domu. Swojej działki nie grabię dlatego rosną podgrzybki i piaskowe
                  > prawdziwki w gatunku extra.

                  Sława!

                  Czym bogaty jest szlachcic podlaski?

                  Laski, piaski i karsaki:)))


                  A może wiesz co rosnie po swierkami?

                  Mloda ok 6-8m świerczyna.

                  Do tej pory muchomory czerwone oraz nieco maslaków...


                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • wcyrku1 Co dla grzybków w sławnym ogrodzie słowiańskim 28.02.05, 15:31
                    Sądzę że musisz trochę poczekać, Twój park jest za młody jeżeli to grunt nie
                    leśny. Dziękuję za propozycję, w związku ze zmianą planów muszę sobie to
                    poukładać. Odpowiem póżniej.
                • amfenix Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 17:26
                  Wcyrku ty powinienes z jednym moim klientem porozmawiać co to ma ogród leśny i
                  nie potrafi mnie zrozumieć dlaczego igieł w tym lesie nie wygrabiam do gołej
                  ziemi:))))
                  Macie wogóle pomysł na to co z takimi igłami można zrobic???Bo ja tak średnio
                  200 osiemdziesięciolitrowych worków rocznie muszę mu z tego ogrodu wywieźć.....
                  • gebo13 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 19:46
                    Macie wogóle pomysł na to co z takimi igłami można zrobic???Bo ja tak średnio
                    200 osiemdziesięciolitrowych worków rocznie muszę mu z tego ogrodu wywieźć.....

                    Możesz u siebie zrobić kompostownik? To zrób. Bardzo dobry kompost pod wrzosy,
                    rododendrony itp.
                    A nawiązując do kryjówek dla zwierząt to jeże u mnie już mają swoje lokum w
                    pociętych starych pniach i w opuszczonej stodole.Jest ich kilka.Całą jesień
                    przychodzą pod dom do miski suni i wogóle się psem nie przejmują.
                    • gebo13 Re: Co dla przyrody w ogrodzie? 27.02.05, 23:32
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=17538710&a=18409002
                  • wcyrku1 Re: Co dla przyrody 28.02.05, 18:33
                    amfenix napisała:

                    > Wcyrku ty powinienes z jednym moim klientem porozmawiać co to ma ogród leśny
                    i
                    > nie potrafi mnie zrozumieć dlaczego igieł w tym lesie nie wygrabiam do gołej
                    > ziemi:))))
                    Jeżeli to laski- piaski to faktycznie zakładanie trawnika jest ekstrawagancją.
                    Jeżeli jest lepsza ziemia to miejscami mini polanki- trochę więcej światła-
                    ładnie będą wyglądać. Poza tym - jak płaci... .
                    > Macie wogóle pomysł na to co z takimi igłami można zrobic???Bo ja tak średnio
                    > 200 osiemdziesięciolitrowych worków rocznie muszę mu z tego ogrodu
                    wywieźć....<
                    qubrak ma pomysł- pisał że z igieł robi bukiety. Ale trochę poważniej - kup
                    sobie bąka/ mogę Ci sprzedać/ przepuścisz przez ten rozdrabniacz i sprzedasz
                    facetowi 200 osiemdziesięciolitrowech worków nawozu. A jak w czasie
                    rozdrabniania dodasz zieleninę z innych ogrodów... za 3-4 mieś. masz szybki
                    kompost.
                    • wcyrku1 Re: Co dla przyrody - zielony dach 28.02.05, 22:14
                      Miałem o tym nie pisać ale trochę sprowokowała mnie Akinka wątkiem - po co te
                      igły w lesie - co jest dobre dla przyrody, co dla ludzi? Problem z igłami na
                      działkach leśnych jest znacznie poważniejszy niż trawnik zbombardowany
                      szyszkami. Igły, szyszki i drobne gałązki spadają na dachy i stale zatykają
                      rynny, przynajmniej raz w roku wszyscy musza oczyścić swoje dachy. Nie jest to
                      wcale proste, bo papę i dachówki łatwo uszkodzić a nie czyszczona blacha też
                      zarasta brzózkami i zielskiem. Ze zwyklego lenistwa postanowiłwm nie zadzierać
                      z przyrodą, na moim domku letniskowo-całorocznym mam zaprojektowany dach
                      zielony wzmocnionej konstrukcji, co na niego spadnie to niech sobie leży.
                      Powłoka wodoszczelna, włóknina odsączająca wodę oraz tzw geokrata wysok. 12cm
                      utrzymująca podłoże na pochyłym dachu 35 i 42 stopnie. Oczka geokraty
                      wypełnione będą podłożem skladającym się w przeważającej części z granulatu
                      węgla brunatnego, piasku i torfu. Do obsadaenia przewidziałem rośliny typowe na
                      skarpy min. kolorowo kwitnące rozchodniki i mchy. Sama przyroda zdecyduje co
                      ostatecznie będzie roslo na dachu. Wygląd jego ustali się po ok. 5 latach a i
                      tak różnić się będzie w latach suchych i mokrych. Podłoże powinno być raczej
                      ubogie by na dachu nie rosły metrowe chabazie. Stan na dzisiaj -
                      zamknięty,okna,część instalacji, przykryty dachem z 1xpapa. Już w tej chwili
                      jeżdzę zimą na wekendy a latem to już extra.
                      • jacekp11 Re: Co dla przyrody - zielony dach 01.03.05, 22:21
                        A dlaczego nie chciałeś o tym pisać,toż to temat b.ciekawy i idealny do tego
                        wątku.Ja o zielonych dachach jak na razie czytałem tylko w gazetach.Swoją drogą
                        mógłbyś założyć nowy wątek o zielonych dachach,może ktoś taki ma i czegoś
                        ciekawego dowiedziałbyś się.
                        • wcyrku1 Re: Co dla przyrody - zielony dach 02.03.05, 13:01
                          Miałem nie pisać do czasu gdy zielony dach będzie na dachu a nie tylko na
                          papierze. Inwestycyjne zamierzenie wydawało się dosyć karkołomne ze względu na
                          duży spadek dachu, producent geokraty potwierdził możliwość jej zastosowania na
                          dachu.Podstawowym przeznaczeniem jest stabilizacja piaszczystej podbudowy pod
                          drogami i stabilizacja skarp i stromizm. Obserwując zmagagania moich sąsiadów
                          z przyrodą w lesie nie zawsze potwierdzjące ich przynależnośc do homo sapiens
                          ukułem sobie taką dewizę: - inwestorze, to co zabetonowałeś oddaj przyrodzie
                          chociaż w połowie na dachu!. Stosunkowo łatwe jest wykonanie zielonego dachu na
                          garażach, bud. gospodarczych z dachem o małym spadku. A więc ogrodnicy - na
                          dachy.
                          • ignorant11 zielonodachowy watek-świetny pomysł 02.03.05, 14:10
                            wcyrku1 napisał:

                            > Miałem nie pisać do czasu gdy zielony dach będzie na dachu a nie tylko na
                            > papierze. Inwestycyjne zamierzenie wydawało się dosyć karkołomne ze względu
                            na
                            >
                            > duży spadek dachu, producent geokraty potwierdził możliwość jej zastosowania
                            na
                            >
                            > dachu.Podstawowym przeznaczeniem jest stabilizacja piaszczystej podbudowy pod
                            > drogami i stabilizacja skarp i stromizm. Obserwując zmagagania moich
                            sąsiadów
                            > z przyrodą w lesie nie zawsze potwierdzjące ich przynależnośc do homo sapiens
                            > ukułem sobie taką dewizę: - inwestorze, to co zabetonowałeś oddaj przyrodzie
                            > chociaż w połowie na dachu!. Stosunkowo łatwe jest wykonanie zielonego dachu
                            na
                            >
                            > garażach, bud. gospodarczych z dachem o małym spadku. A więc ogrodnicy - na
                            > dachy.


                            Sława!

                            OPisz to proszę, bo chcę cos takiego zrobic na szopie, grzybku, jakims takim
                            szałasie wokól ogniska...


                            Pozdrawiam i zapraszam na:
                            Forum Słowiańskie
                            • wcyrku1 Re: zielonodachowy watek-świetny pomysł 04.03.05, 12:48
                              Witam. Zielony dach ma jeszcze inną nazwę: Dach odwrócony - zielony. -Warstwa
                              odwadniająca jest pod spodem a ocieplenie /warstwa termiczna lub odsączająca/
                              jest na wierzchu. W tradycyjnych dachach zielonych warstwą odwadniającą są
                              ulożone na zakladkę płaty kory brzozowej. Trwałość okreslana jest na ok.30lat.
                              W mojej wersji wodoszczelną warstwą odwadniającą jest gruba folia ochronna
                              fundamentowa taka z wytlaczanymi guzikami. Szerokości /są od 1m do2,5m/
                              dobieramy do powierzchni dachu. Połączenie uszczelniamy taśmą dwustronnie
                              klejącą /info u sprzedającego/. Brzegi dachu obijamy deską ustalającą planowaną
                              grubość warstwy podłoża roślinnego /zalecana od 10 do15cm/.Arkusz folii
                              przybijamy do dachu tylko za górną krawędz którą przykryjemy na zakładkę
                              arkuszem wyżej układanym. Boczne deski osłaniamy wywiniętą folią. Podłoże
                              powinno zawierać perlit lub inne magazynujące wodę dodatki szczeg. od str
                              południowej. Tekie proste rozwiązanie może być zastosowane tylko do małych i o
                              malym nachyleniu dachu. w innych przypadkach/ folia gładka/ trzeba stosować
                              następną warstwę - włókninę filtracyjną odsączjącą zabezpieczjącą dodatkowo
                              przed przerastaniem korzeni w folię. Przy dużych spadkach należy stosować
                              geokratę dla przytrzymania "ziemi" na dachu. W konstrukcjach typu szałas
                              wystarczą poprzeczne deski, listwy. Na krawędzi spływu wody /okap/ można
                              pogrubić "ziemię" dla posadzenia roślin zwisających, trzeba wtedy najpierw "w
                              korytko" nasypać ok 10-12cm keramzytu zabezpieczonego agrowłókniną. Wtedy woda
                              będzie odprowadzana na narożniki dachu.
                              • jacekp11 Re: zielonodachowy watek-świetny pomysł 05.03.05, 23:15
                                Wydaje mi się,że tak jak w Twoim przypadku przy dachu o dużym spadku,poza
                                zastowaniem geokraty w powodzeniu całego przedsięwzięcia będzie miało znaczenie
                                zastosowanie odpowiedniego substratu /moim zdaniem to kwestia kluczowa/.Chodzi
                                o to,aby pomimo geokraty nie dochodziło do wymywania ziemi podczas ulewnych
                                deszczy.Co na ten temat mówi producent geokraty?
                                • jacekp11 Re: zielonodachowy watek-świetny pomysł 05.03.05, 23:19
                                  Czy zastosowanie węgla brunatnego,piasku i torfu wystarczy?
                                • wcyrku1 Re: zielonodachowy watek-świetny pomysł 08.03.05, 13:07
                                  Masz rację - podłoże jest najważniejsze - przynajmniej do czasu jego
                                  stabilizacji przez korzenie roślin. Kompromis między: -a. ciężarem, -b.
                                  przepuszczalnością wody, -c. potrzebą magazynowania wody, -d. konieczną min.
                                  grubością warstwy. A- dlatego udział piasku nie przekracza 20%. B- i C-
                                  zapewnia 60% udział granulatu węgla brunatnego/Bełchatów/. Ponadto dla dużego
                                  dachu niezbędne jest zastosowanie /pisałem/ geowłókniny jako warstwy drenażowo -
                                  odsączającej. Znana agrowłóknina do okrywania roślin jest cienka, a
                                  geowłóknina filtracyjna jest rodzajem maty grub. 3mm - wygląda jak filc. D-
                                  wynika z zamierzonego rodzaju pokrywy roślinnej, zdolności magazynowania wody
                                  przez podłoże jednocześnie nie stanowiąc mieszanki zbyt zasobnej w składniki
                                  pokarmowe, wykluczając konieczność koszenia dachu!!!.
                  • ignorant11 Swietna ściółka 02.03.05, 14:05
                    Sława!

                    Możesz ja od razu używac pod iglaste oraz pod wrzosowate i inne kwasoluby,
                    zamiast kory...

                    Zreszta sam policz: worek kory to ca 8 zł i juz wiesz.

                    A kora niewiadomego pochodzenia, nie wiadomo z jakich drzew, czy sa w niej
                    patogeny?

                    Z braku innych mozliwości zbycia ja bym ja składował, kompostował i po dodaniu
                    nieco siarczanu amonu lub mocznika masz super podloże pod wiele krzewów i
                    drzew...


                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
                    • jacekp11 Marcowe "Ogrody" 02.03.05, 20:41
                      Jest w nich o "Ogrodzie przyjaznym naturze" /ciekawe dlaczego nie "wyrzucili"
                      tego na okładkę/ i ciekawy pomysł aby w ogrodzie uprawiać rośliny chronione.To
                      wartościowy pomysł - ogród azylem ginących roślin.


                      • jacekp11 Oczko wodne i duże drzewo. 03.03.05, 19:54
                        Uważam,że korzystna dla przyrody i estetyki ogrodu jest moda ostatnich lat na
                        zakładanie oczek wodnych,a czasami wrecz małych stawów.To idealne siedliska
                        owadów wodnych ,płazów ,poza tym jest to wodopój dla ptaków i zwierząt lądowych.
                        Druga sprawa to drzewa.Moim zdaniem w średniej wielkości ogrodzie powinno
                        rosnąć co najmniej jedno duże drzewo.A w dużych ogrodach ,na tyłach na pewno
                        korzystne i dla nas i dla innych stworzeń będzie tworzenie luźnych parkowych
                        zadrzewień lub nawet "mini lasów".To chyba lepsze niż wielkie trawnikowe
                        przestrzenie,poza tym mniej terenu do koszenia.
                        • ignorant11 Re: Oczko wodne i duże drzewo. 05.03.05, 00:44

                          Sława!

                          Bardzo mi sie podoba Twój post, w peli solidaryzuje sie z nim, choć nie mam
                          jeszcze oczka, ale za to dużych drzew mam kilka mimo iz kilka musiałem wyciąc (
                          obumierajace czeresnie).

                          Zatem mam szpaler dębów, wielka wierzbę, kilka sporych sosen, 8m świerki
                          kłujące, i jalowce w których chetnie gniazduja ptaki.

                          Sadziłem też daglezje, ale dla ptaków sa chyba jeszcze za młode i za "suche",
                          natomiat ginazd na modrzewiu czy na metasekwoi nie widać...

                          Obok przez lesna droge ma plantacje choinkowa ze swierkami do 7m i nieco
                          wiekszymi daglezjami, sporo dębów i to sporawy, oraz szpaler juz
                          takich "dębowych" dębow, chyba przewojennych, nieco brzóz, duża lipa i duży
                          jesion, podrost mniejszych...

                          teraz wysialem dęby czerwone i kasztany, mam zamiar tez dosadzać aby pojawił
                          się bardziej zróznicowany dzrewostan zaś coraz bardziej koscielne świerki będe
                          przerzedzal i różnocował.

                          Mam do wysadzanie sporo jodły szlachetnej, której częśc chętnie sprzedazm lub
                          wymienie na cokolwiek...


                          Pozdrawiam i zapraszam na:
                          Forum Słowiańskie
                          • jacekp11 Re: Oczko wodne i duże drzewo. 05.03.05, 14:31
                            Dzięki za popieranie mojego pomysłu!
                            O ile do oczek wodnych nie trzeba ludzi specjalnie przekonywać o tyle jeśli
                            chodzi o duże drzewa to wielu jest im przeciwnych.Nawet mając średnie i duże
                            działki ludzie sadzą szczepione niewielkie gatunki drzew.A warto posadzić jedno
                            duże drzewo np.modrzew,tulipanowiec i wiele innych.Jest to latem świetne
                            miejsce wypoczynku ,ochrony przed słońcem,pod dużym drzewem zmieści się cała
                            rodzina.
                            Jeśli chodzi o Twoje jodły to Ci nie pomogę,nie mam już u siebie wolnego
                            skrawka,wszystko zadrzewiłem i obecnie tylko pielęgnuję to co posadziłem przed
                            paru laty.
                            Pozdrawiam
                            Jacek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka